figa33 Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 allegro dla Steva , już ostatnie szczęścia piesku , bo Ty bardzo biedny jesteś... http://allegro.pl/item1051810637_co_go_czeka_igla_z_trucizna.html wklejam tu , do Florentynkowych utopców Quote
bakteriakoli Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 [quote name='figa33']allegro dla Steva , już ostatnie szczęścia piesku , bo Ty bardzo biedny jesteś... http://allegro.pl/item1051810637_co_go_czeka_igla_z_trucizna.html wklejam tu , do Florentynkowych utopców Fajny pies, dziarsko wyglada, moge zrobić plakacik :) jesli chcecie porozwieszac Quote
Ank@ Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 E.DEREK napisał(a):Wysyłam zdjęcia i opis. Steve nie ma wątku. czy pies wróci do schroniska ? Quote
E.DEREK Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Steve nie wróci do schroniska. Bardzo dziękuję za allegro. Poproszę o plakacik. Quote
Florentynka Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 Arraczek - nieboraczek przed chwilą pojechał do hotelu. Ech...paskudnie się czuję. Wiem, że tam mu będzie dobrze, ale nie chciał jechać, chciał zostać u nas, biedny. Mam nadzieję, że jednak znajdzie swojego człowieka i jego wielkie psie serce będzie miało okazję zaspokoić tą ogromną potrzebę kochania kogoś. Wieczorem zadzwonię do hotelu, dowiem się co u psiny słychać. Quote
Becia66 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Florentynka napisał(a):Arraczek - nieboraczek przed chwilą pojechał do hotelu. Ech...paskudnie się czuję. Wiem, że tam mu będzie dobrze, ale nie chciał jechać, chciał zostać u nas, biedny. Mam nadzieję, że jednak znajdzie swojego człowieka i jego wielkie psie serce będzie miało okazję zaspokoić tą ogromną potrzebę kochania kogoś. Wieczorem zadzwonię do hotelu, dowiem się co u psiny słychać. ciężkie te rozstania są - wiem coś o tym, ma sie poczucie że sie psu robi krzywdę, że się go zawiodło choć on zaufał..... Z drugiej strony trzeba patrzeć, że pomimo tej ,,zdrady'' dostał bilet na lepsze życie bo nawet to tymczasowe jest o niebo lepsze od tego, które miał w schronisku. Będzie dobrze Florentynko...w końcu trafi do tego swojego jedynego domku. Quote
Florentynka Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 Mam nadzieję... właśnie wysyłam zdjęcia Arraczka, ma być w najbliższym numerze "Mojego Psa". Allegro ma, ogłoszenia ma - może coś się wydarzy. Będę o nim pamiętać i szukać mu domu. On tego bardzo potrzebuje. Quote
Florentynka Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 Dzwoniłam do hotelu. Arak czuje się dobrze, wygląda na zadowolonego, był na spacerze i mu się podobało. Ma jechać w przyszłym tygodniu do weterynarza na badania krwi ( okresowa kontrola w związku z nerkami). Quote
Romi Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Florentynka napisał(a):Potem znienacka adoptowano Rufusa - a ja nie wiedziałam śmiać się czy płakać! To był mój zdecydowany faworyt! Przyszły po niego dwie panie - Klaudia z Babcią - szukały rudzielca, bo pani Babcia miała rudego psa przez 17 lat. Rufus podbił ich serca natychmiast, ja z wrażenia kompletnie schrzaniłam zdjęcia. Małe zamieszanie - pani Babcia nie miała dowodu - w efekcie Rufus pojechał do domu z nową rodziną zawieziony przez wolontariuszkę i na miejscu podpisano umowę. Dzięki temu mam już pierwsze wiadomości z domu Rufusa - podobno po zakwaterowaniu przyniósł swojemu nowemu panu smycz w zębach i poprosił o spacer - mówiłam, że to kulturalny pies? jedyne zdjęcie które wyszło: To ja jeszcze dodam że Rufusik ma w nowym domku do towarzystwa kota Duszka i chomika (a może to świnka morska ;)) Quote
Florentynka Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 Romi napisał(a):To ja jeszcze dodam że Rufusik ma w nowym domku do towarzystwa kota Duszka i chomika (a może to świnka morska ;)) Dzięki za wiadomości. To znaczy że masz szczęście znać Rufuska/Amika/Dżoka osobiście? Ja w takim razie poproszę o częste informacje! Mam nadzieję, że już nie szczeka na kota i że chomik czy świnka mogą się czuć bezpiecznie w jego towarzystwie - u nas nie zeżarł królika, więc chyba nie ma morderczych instynktów. Quote
Becia66 Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Florentynka napisał(a): To znaczy że masz szczęście znać Rufuska/Amika/Dżoka osobiście?. A ja mam szczęście znać Romi - był u mnie w Rzeszowie dwukrotnie i chyba zapamięta te odwiedziny do końca życia....:evil_lol: Quote
majuska Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Ale ten świat jest mały:) Asiu ja usunęłam ogłoszenia trójki utopców, ale Arak został z namiarami na Ciebie , w razie gdyby kto zadzwonił to najwyżej przekierujesz na hotelik, ok? Quote
Florentynka Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 No jasne, Arak nadal pozostaje w kręgu mojego zainteresowania i nie ustaję w szukaniu dla niego człowieka. A Was wszystkich będę jeszcze prosić o pomoc przy kolejnych utopcach, które zalegają u mojej znajomej. Zraz im wątek założę. Quote
Florentynka Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 dwa nowe utopki proszą o wsparcie: http://www.dogomania.pl/threads/186812-AAA-utopce-dwa-szare-bure-szare-bure-obydwa...?p=14798400#post14798400 Quote
Asior Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 a ja jeszcze Araczkowi podałam karmę Royal Canin dla nerkowców jako wyprawkę do hotelu od KTOZ-u ;) Quote
Florentynka Posted June 1, 2010 Author Posted June 1, 2010 Asior napisał(a):a ja jeszcze Araczkowi podałam karmę Royal Canin dla nerkowców jako wyprawkę do hotelu od KTOZ-u ;) Dziękujemy w imieniu Araczka. Dzwoniłam przed chwilą do pani prezes KTOZ, żeby jej podziękować za przejęcie opieki nad Arakiem, ale była na spacerze z psami, więc podziękowań wysłuchała córka ( obiecała przekazać). Liczę na to, że Araczek znajdzie kogoś, kto go pokocha i zwolni miejsce w hotelu dla innego potrzebującego psa. Quote
Romi Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 becia66 napisał(a):A ja mam szczęście znać Romi - był u mnie w Rzeszowie dwukrotnie i chyba zapamięta te odwiedziny do końca życia....:evil_lol: Beatko, tego się nie da zapomnieć. Ale powiem Ci że mając na uwadze dobro psów i bezpieczeństwo podróżujących w samochodzie ;), zamieniłem dotychczasowego mojego sedana na kombi :) Quote
Romi Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Florentynka napisał(a):Dzięki za wiadomości. To znaczy że masz szczęście znać Rufuska/Amika/Dżoka osobiście?... Florentynko, ja znam tylko Rufusa, bo go wiozłem autkiem wraz z wolontariuszką do DS. Quote
Florentynka Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 Wiecie co? Większość z was pewnie zna to uczucie, a ja przechodzę to po raz pierwszy i muszę się podzielić. Jakie to jest fajne, jak adopcyjna rodzina psa utrzymuje kontakt! Przemiłe panie Rufusa/ Dżoka informują mnie na bieżąco o jego losach. Właściwie wszystko sprowadza się do informacji, że jest wspaniały i kochany i dokładnie taki jak miał być. Prócz tego zniszczył kołdrę którą dostał w charakterze legowiska, sypia na wersalkach, linieje i jest ach, och, jaki cudowny! Wspaniale się czuję słuchając takich rzeczy i mam ochotę fruwać! Jak się odgrzebię spod roboty, która mnie przywaliła wielką stertą, to pojadę zobaczyć co u Araczka słychać. Liczę na to, że rodziny pozostałych moich utopców też się odezwą. Quote
salibinka Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Florentynka napisał(a):Wiecie co? Większość z was pewnie zna to uczucie, a ja przechodzę to po raz pierwszy i muszę się podzielić. Jakie to jest fajne, jak adopcyjna rodzina psa utrzymuje kontakt! Przemiłe panie Rufusa/ Dżoka informują mnie na bieżąco o jego losach. Właściwie wszystko sprowadza się do informacji, że jest wspaniały i kochany i dokładnie taki jak miał być. Prócz tego zniszczył kołdrę którą dostał w charakterze legowiska, sypia na wersalkach, linieje i jest ach, och, jaki cudowny! Wspaniale się czuję słuchając takich rzeczy i mam ochotę fruwać! Jak się odgrzebię spod roboty, która mnie przywaliła wielką stertą, to pojadę zobaczyć co u Araczka słychać. Liczę na to, że rodziny pozostałych moich utopców też się odezwą. I to są chwile, w których rosną skrzydła :) Asiu, a co z Kajtusiem? Quote
Foksia i Dżekuś Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Florentynka napisał(a):Wiecie co? Większość z was pewnie zna to uczucie, a ja przechodzę to po raz pierwszy i muszę się podzielić. Jakie to jest fajne, jak adopcyjna rodzina psa utrzymuje kontakt! Przemiłe panie Rufusa/ Dżoka informują mnie na bieżąco o jego losach. Właściwie wszystko sprowadza się do informacji, że jest wspaniały i kochany i dokładnie taki jak miał być. Prócz tego zniszczył kołdrę którą dostał w charakterze legowiska, sypia na wersalkach, linieje i jest ach, och, jaki cudowny! Wspaniale się czuję słuchając takich rzeczy i mam ochotę fruwać! Jak się odgrzebię spod roboty, która mnie przywaliła wielką stertą, to pojadę zobaczyć co u Araczka słychać. Liczę na to, że rodziny pozostałych moich utopców też się odezwą. Jak do tej pory sie nie odezwaly to napewno same sie nie odezwa ,trzeba do nich zadzwonic. A domek Rufuska byl sparwdzony bo jak pamietasz poprosilam Ulke i Romiego zeby pania zawieżli i domek sprawdzili, dltego tez wiadomo ze u nich wszystko okej ,a dotego Ulka ma o nich wiedomosci z pierwszej reki ,bardzo go kochaja wiec chca sie pochwalic swoim pupilkiem.;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.