Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 448
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gonię dziś cały dzień...najpierw byłam w Cieszynie, a potem po powrocie zabraliśmy Araka na Rybną, na odczyt czipa i przegląd weterynaryjny.
Przy okazji dowiedziałam się tego i owego o utopcach - najważniejsza informacja - do sprostowania w ogłoszeniach - Kajtek ma 4 lata , a nie 8!!! Ktoś błędnie wpisał na stronie schroniska - widziałam dziś jego kartę u weterynarza.
Ma 4 lata, jest wykastrowany, do schroniska trafił pod koniec marca bieżącego roku - oddany z powodu alergii....
Telimena jest w schronie od października 2009 - jest po sterylizacji.
Rufus siedzi od maja 2007! 3 lata! Taki piękny pies! Adoptował go raz jakiś kretyn i odprowadził po 4 dniach, bo pies go nie słuchał...

Posted

[quote name='Florentynka']
Przy okazji dowiedziałam się tego i owego o utopcach - najważniejsza informacja - do sprostowania w ogłoszeniach - Kajtek ma 4 lata , a nie 8!!! Ktoś błędnie wpisał na stronie schroniska - widziałam dziś jego kartę u weterynarza.


Już prostuję na n-k...:lol:

Posted

Och, do ciężkiej cholery!
Nie wiem co mam zrobić - Arak próbował wcześniej sil z Gjalpem, to w jakimś sensie pół biedy, Gjalpo w takiej sytuacji najwyżej naryczy i pacnie łapą, mordował nie będzie bo to nie w jego stylu, jemu też nie stanie się krzywda - raczej trudno go ugryźć przez futro. Myślałam zresztą, że hierarchia ustalona i mamy to za sobą.
Ale Arak zaczyna się zachowywać dominująco w stosunku do reszty psów - zaatakował przed chwilą Kajtka...

Posted

w ciągu ostatnich 10 minut kilka ataków. Arak warczy na wszystkie psy i rzuca się na nie.
Nie wiem - poczuł się jakoś pewniej, w związku z tym że był na Rybnej i wrócił do nas?
Nie wiem co z tym zrobić - zajmuję się rozdzielaniem psów głównie...

Posted

Florentynka napisał(a):
w ciągu ostatnich 10 minut kilka ataków. Arak warczy na wszystkie psy i rzuca się na nie.
Nie wiem - poczuł się jakoś pewniej, w związku z tym że był na Rybnej i wrócił do nas?
Nie wiem co z tym zrobić - zajmuję się rozdzielaniem psów głównie...


Florentynko, dzwoń do Zuli, tej co była u Ciebie na nagraniu!!! Masz nr????

Posted

Asior napisał(a):
Florentynko, dzwoń do Zuli, tej co była u Ciebie na nagraniu!!! Masz nr????

Miała być, ale nie była.
Numeru nie mam. Zadzwonić oczywiście mogę, ale mam wrażenie, że dobrze czuję w czym rzecz.
Wszystkie utopce próbują się w jakiś sposób zaprezentować, zwrócić na siebie uwagę. Bez przerwy mamy jakiś łeb pod ręką do głaskania.
Arak próbuje wyeliminować konkurencję - ataki zdarzają się w sytuacji, kiedy inny pies zbliża się do mnie.
Obawiam się, że w tej sytuacji Araka będziemy musieli odstawić jutro do schroniska - był tam dziś i nie wyglądało, że jakoś go schronisko przeraża.
Na szczęście. On jest tam chyb rodzajem maskotki, przez wszystkich lubianej. Strasznie mi przykro, myślałam, że posiedzi chwilę u nas na DT.
Będziemy go nadal ogłaszać.

Posted

dodałam w ogłoszeniach ,że mają chipy i ,że są po kasatracji/sterylizacji , chyba tylko Arrak nie był kastrowany?

No tak, przy takim stadzie robi się trochę niebezpiecznie , jeśli można by było je jakoś odseparować to jeszcze , ale tak ?
Czy to znaczy ,ze dom dla Arraka raczej bez innych psów ?

Posted

Ja myślę, że jakby w domu oprócz Araka był jeszcze jeden pies to nic by się nie działo.
Tu jest tak, że one walczą o ludzką uwagę - wszystkie w tym biorą udział, moje przecież też chcą nieustannego potwierdzania, że są najważniejsze.
Arak bardzo potrzebuje człowieka - dla ludzi jest niesłychanie łagodny, łasi się, podaje łapę, podtyka łeb do głaskania, daje buzi.
Ja staram się rozdzielać pieszczoty równo, a Arak chce więcej dla siebie i wydaje mu się, że coś osiągnie płosząc konkurencję.
To dla niego nowa, nieznana sytuacja - w schronisku nie uchodził za agresora i pewnie nie zachowywał się agresywnie - tam były inne reguły, które znał i do których się dostosował. Tu nie wie, jak ma się zachować - próbuje ustawić własne zasady.
Nie mam jak go odizolować - i tak jest jojcenie co noc, bo nasze psy śpią w sypialni z nami, a utopce nie - Arak wali pięścią w drzwi i piszczy.
Przecież go nie zamknę w pokoju samego - to bez sensu...
W dodatku przy takim stadzie spięcia i zadymy lubią się rozszerzać - ktoś na kogoś nawarczy, kłapnie, kłębowisko się zrobi i potrąci trzeciego, który z zaskoczenia użre czwartego w ogon i mamy gotową zadymę na wielką skalę.

Posted

to musi być bardzo trudne , ogarnięcie takiego stada...
Florentynka pisze o tym lekko i dowcipnie , jednak nie każdy sobie z tym poradzi.. ja niestety nie...

Posted

Ucho Kajtka szpetnie pogryzione - właśnie oglądałam. Ech. Trzeba to będzie pokazać weterynarzowi jutro.
Arak w tej sytuacji musi niestety wrócić do schroniska - strasznie mi przykro, nie czuję się z tym dobrze, ale trudno.
Muszę zadbać o interesy większości. Reszta utopców póki co zostaje u nas na DT.
Jeśli chodzi o Araka - to nie jest wina psa, tylko sytuacji. Ich jest za dużo, a on biedak nie umie się w tym odnaleźć.
Rano Arak zostanie odwieziony na Rybną - będziemy o nim pamiętać i nadal szukać dla niego domu, bo to bardzo kochany pies i zasługuje na swojego człowieka.
Ma do zaoferowania naprawdę wielkie psie serce, może odrobinkę zaborcze ;)

Posted

Florentynka napisał(a):
właśnie dostałam maila - cztery słowa
"gdzie można odebrać Arraka?"
odpisałam
a Wy tu wszyscy- trzymać kciuki!!!!


Jeszcze przez godzinę nie śpię, ciepło myślę o gałganie i trzymam...:kciuki:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...