Szarotka Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Ulaa napisał(a):ja znam i polecam :) Łódź : katya Milicz : ElzaMilicz śliczny plakacik!!!!!:loveu: Transport juz jest ;) Quote
Florentynka Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 Gonię dziś cały dzień...najpierw byłam w Cieszynie, a potem po powrocie zabraliśmy Araka na Rybną, na odczyt czipa i przegląd weterynaryjny. Przy okazji dowiedziałam się tego i owego o utopcach - najważniejsza informacja - do sprostowania w ogłoszeniach - Kajtek ma 4 lata , a nie 8!!! Ktoś błędnie wpisał na stronie schroniska - widziałam dziś jego kartę u weterynarza. Ma 4 lata, jest wykastrowany, do schroniska trafił pod koniec marca bieżącego roku - oddany z powodu alergii.... Telimena jest w schronie od października 2009 - jest po sterylizacji. Rufus siedzi od maja 2007! 3 lata! Taki piękny pies! Adoptował go raz jakiś kretyn i odprowadził po 4 dniach, bo pies go nie słuchał... Quote
UBOCZE Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 [quote name='Florentynka'] Przy okazji dowiedziałam się tego i owego o utopcach - najważniejsza informacja - do sprostowania w ogłoszeniach - Kajtek ma 4 lata , a nie 8!!! Ktoś błędnie wpisał na stronie schroniska - widziałam dziś jego kartę u weterynarza. Już prostuję na n-k...:lol: Quote
bakteriakoli Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 prosze o plakacik bede wieszac jtr, ale musze jeszcze go wydrukowac wiec im wczesniej tym lepiej Quote
Dzika_Figa Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Poprawiam wiek Kajtka na plakacie i Ci wysyłam, bakterio. No i w ogłoszeniach... Ech... Quote
Florentynka Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 Och, do ciężkiej cholery! Nie wiem co mam zrobić - Arak próbował wcześniej sil z Gjalpem, to w jakimś sensie pół biedy, Gjalpo w takiej sytuacji najwyżej naryczy i pacnie łapą, mordował nie będzie bo to nie w jego stylu, jemu też nie stanie się krzywda - raczej trudno go ugryźć przez futro. Myślałam zresztą, że hierarchia ustalona i mamy to za sobą. Ale Arak zaczyna się zachowywać dominująco w stosunku do reszty psów - zaatakował przed chwilą Kajtka... Quote
Florentynka Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 w ciągu ostatnich 10 minut kilka ataków. Arak warczy na wszystkie psy i rzuca się na nie. Nie wiem - poczuł się jakoś pewniej, w związku z tym że był na Rybnej i wrócił do nas? Nie wiem co z tym zrobić - zajmuję się rozdzielaniem psów głównie... Quote
Asior Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Florentynka napisał(a):w ciągu ostatnich 10 minut kilka ataków. Arak warczy na wszystkie psy i rzuca się na nie. Nie wiem - poczuł się jakoś pewniej, w związku z tym że był na Rybnej i wrócił do nas? Nie wiem co z tym zrobić - zajmuję się rozdzielaniem psów głównie... Florentynko, dzwoń do Zuli, tej co była u Ciebie na nagraniu!!! Masz nr???? Quote
Florentynka Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 Asior napisał(a):Florentynko, dzwoń do Zuli, tej co była u Ciebie na nagraniu!!! Masz nr???? Miała być, ale nie była. Numeru nie mam. Zadzwonić oczywiście mogę, ale mam wrażenie, że dobrze czuję w czym rzecz. Wszystkie utopce próbują się w jakiś sposób zaprezentować, zwrócić na siebie uwagę. Bez przerwy mamy jakiś łeb pod ręką do głaskania. Arak próbuje wyeliminować konkurencję - ataki zdarzają się w sytuacji, kiedy inny pies zbliża się do mnie. Obawiam się, że w tej sytuacji Araka będziemy musieli odstawić jutro do schroniska - był tam dziś i nie wyglądało, że jakoś go schronisko przeraża. Na szczęście. On jest tam chyb rodzajem maskotki, przez wszystkich lubianej. Strasznie mi przykro, myślałam, że posiedzi chwilę u nas na DT. Będziemy go nadal ogłaszać. Quote
figa33 Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 dodałam w ogłoszeniach ,że mają chipy i ,że są po kasatracji/sterylizacji , chyba tylko Arrak nie był kastrowany? No tak, przy takim stadzie robi się trochę niebezpiecznie , jeśli można by było je jakoś odseparować to jeszcze , ale tak ? Czy to znaczy ,ze dom dla Arraka raczej bez innych psów ? Quote
Dzika_Figa Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 No przy taki stadzie to faktycznie ciężko zapanować nad sytuacją... Ech, głupek ten Arak... Quote
Florentynka Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 Ja myślę, że jakby w domu oprócz Araka był jeszcze jeden pies to nic by się nie działo. Tu jest tak, że one walczą o ludzką uwagę - wszystkie w tym biorą udział, moje przecież też chcą nieustannego potwierdzania, że są najważniejsze. Arak bardzo potrzebuje człowieka - dla ludzi jest niesłychanie łagodny, łasi się, podaje łapę, podtyka łeb do głaskania, daje buzi. Ja staram się rozdzielać pieszczoty równo, a Arak chce więcej dla siebie i wydaje mu się, że coś osiągnie płosząc konkurencję. To dla niego nowa, nieznana sytuacja - w schronisku nie uchodził za agresora i pewnie nie zachowywał się agresywnie - tam były inne reguły, które znał i do których się dostosował. Tu nie wie, jak ma się zachować - próbuje ustawić własne zasady. Nie mam jak go odizolować - i tak jest jojcenie co noc, bo nasze psy śpią w sypialni z nami, a utopce nie - Arak wali pięścią w drzwi i piszczy. Przecież go nie zamknę w pokoju samego - to bez sensu... W dodatku przy takim stadzie spięcia i zadymy lubią się rozszerzać - ktoś na kogoś nawarczy, kłapnie, kłębowisko się zrobi i potrąci trzeciego, który z zaskoczenia użre czwartego w ogon i mamy gotową zadymę na wielką skalę. Quote
figa33 Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 to musi być bardzo trudne , ogarnięcie takiego stada... Florentynka pisze o tym lekko i dowcipnie , jednak nie każdy sobie z tym poradzi.. ja niestety nie... Quote
bakteriakoli Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 zrobie Arakowi jeszcze dodatkowy plakacik, moze uda się wyekspediować pierwszego... Quote
Florentynka Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 Ucho Kajtka szpetnie pogryzione - właśnie oglądałam. Ech. Trzeba to będzie pokazać weterynarzowi jutro. Arak w tej sytuacji musi niestety wrócić do schroniska - strasznie mi przykro, nie czuję się z tym dobrze, ale trudno. Muszę zadbać o interesy większości. Reszta utopców póki co zostaje u nas na DT. Jeśli chodzi o Araka - to nie jest wina psa, tylko sytuacji. Ich jest za dużo, a on biedak nie umie się w tym odnaleźć. Rano Arak zostanie odwieziony na Rybną - będziemy o nim pamiętać i nadal szukać dla niego domu, bo to bardzo kochany pies i zasługuje na swojego człowieka. Ma do zaoferowania naprawdę wielkie psie serce, może odrobinkę zaborcze ;) Quote
Dzika_Figa Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Przykro, że tak wyszło... ale w takim stadzie to nawet nie ma jak pracować z nimi... Biedny Kajtek z tym uszkiem - swoją drogą to wstyd bić mniejszego... Quote
Szarotka Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Powiedz Arakowi, zeby sie opamietal, bo inaczej sie wakacje skoncza ............. Quote
bakteriakoli Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 reklamuje was za pośrednictwem znajomych w innych miastach Quote
Florentynka Posted May 26, 2010 Author Posted May 26, 2010 właśnie dostałam maila - cztery słowa "gdzie można odebrać Arraka?" odpisałam a Wy tu wszyscy- trzymać kciuki!!!! Quote
UBOCZE Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Florentynka napisał(a):właśnie dostałam maila - cztery słowa "gdzie można odebrać Arraka?" odpisałam a Wy tu wszyscy- trzymać kciuki!!!! Jeszcze przez godzinę nie śpię, ciepło myślę o gałganie i trzymam...:kciuki: Quote
Florentynka Posted May 26, 2010 Author Posted May 26, 2010 Dzięki, trzymaj, trzymaj. Bo jak to wypali to będzie cudownie! Gałgan śpi słodko, reszta też. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.