Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 618
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jestem, wczoraj mnie nie bylo bo mi sie zepsul samochod i nie dojechalam do pracy; zaraz bede dzwonic do schroniska z pytaniem o wtorka; moze cos mi powiedza;
co do okolicy to tam nie ma po prostu NIC; jest las i przystanek, a dalej rondo...

Posted

sluchajcie! wtorek sie chyba znalazl! :multi:
dzwonilam wlasnie przed chwila do tego schroniska i pani mi powiedziala, ze to w 90% owczarek belgijski :crazyeye:, ten czarny typ dlugowlosy (w doroznieniu od plowego) tyle, ze ma ucho klapniete jedno i ze go wyczesali i jest jak duzy szczeniaczek - bawi sie i jest strasznie fajny; ocenili go na ok. 1,5 roku wiec jest mlodziutki!!!
prawdopodobnie zostal wyrzucony z samochodu w tamtym miejscu i dlatego tak czekal :-(
dzis po pracy wpadne na chwile do schroniska i zrobie mu zdjecia; mam nadzieje, ze to nasz wtoreczek :loveu:
pani powiedziala, ze mozna mu juz szukac domu i przyjezdzac i wychodzic z nim na spacerki;
jest w dobrych rekach;
do schronu przywiozl go jakis weterynarz, ale jeszcze sie dowiem dzis dokladnie;

Posted

koosiek napisał(a):
Świetne wieści :) A który to schron?

Do gronka może faktycznie trochę podobny, nawet białą łatkę ma :) Tylko sierść za krótka.

w jozefowie tym kolo legionowa

Posted

tak! to nasz wtorek :multi:
odwiedzilam go wczoraj na chwilke doslownie, bo wiozlam kolezanke do legionowa; zrobilam mu tylko zdjecia i pogadalam z pracownikiem schroniska;
wtorek wyglada o niebo lepiej, jest troche wyczesany, a ogon mu lata jak wsciekly; zupelnie nie przypomina tego zaleknionego, niepewnego piesia z ronda;
zeby bielutkie; na moje oko ma ok 2 lat, nie wiecej;
troche smutne te zdjecia przez kraty, ale przynajmniej jest bezpieczny...







Posted

no tak, ale jak patrze chocby na twojego paryska, ktory tyle lat przesiedzial w schronie, a jest moze nawet ladniejszy od wtorka to mi rece opadaja i juz nie wierze, ze sie uda...

Posted

Śliczny jest, wygląda zupełnie jak mój Lord :)

Zdjęcia zaraz wrzucę, a jakby coś, możesz napisać do któregoś moda, żeby przepisał na Ciebie tamten mój post.

Posted

[quote name='koosiek']Śliczny jest, wygląda zupełnie jak mój Lord :)

Zdjęcia zaraz wrzucę, a jakby coś, możesz napisać do któregoś moda, żeby przepisał na Ciebie tamten mój post.
dzieki koosiek :kiss_2:

Posted

kajcia :modla: , ja wiem, ze ty swoje problemy masz, ale jakbym ci przeslala 12 zlotych to zrobilabys wtorkowi wyroznione allegro? tylko tekst musze jakis skrecic...

Posted

kakadu napisał(a):
kajcia :modla: , ja wiem, ze ty swoje problemy masz, ale jakbym ci przeslala 12 zlotych to zrobilabys wtorkowi wyroznione allegro? tylko tekst musze jakis skrecic...


się zrobi, ale tekst musi być bo ja to już zamiast mózgu mam siano :)

właśnie szukam siana i paszy dla zwierząt uratowanych z powodzi w Bieruniu :)

Posted

DObrze że pies się odnalazł. Jeszcze są dobrzy ludzie, albo sami go zawieźli,
albo zadzwonili i ze schronu go zabrali.
Lepszy pobyt w schronie niż na ulicy, a jeszcze takiej ulicy...
Jestem pod wrażeniem pani ze schroniska, zapraszającej do odwiedzin i spacerków, do szukania mu domu...

Posted

[quote name='Awit']DObrze że pies się odnalazł. Jeszcze są dobrzy ludzie, albo sami go zawieźli,
albo zadzwonili i ze schronu go zabrali.
Lepszy pobyt w schronie niż na ulicy, a jeszcze takiej ulicy...
Jestem pod wrażeniem pani ze schroniska, zapraszającej do odwiedzin i spacerków, do szukania mu domu...
psa zawiozl do schroniska jakis lekarz;
pracownik schronu z ktorym rozmawialam powiedzial, ze trafil do nich "w stanie spiaczki" wiec podejrzewam, ze nie dawal do siebie podejsc wiec ten lekarz zaaplikowal mu jakis srodek uspokajajacy; troche to bylo ryzykowne jak na moj gust, ale w koncu to byl fachowiec wiec wiedzial co robi;
najwazniejsze, ze wtoreczek juz jest bezpieczny na kwarantannie; najbardziej sie jednak boje przeniesienia na wspolny boks; ostatnio czytalam na stronie wolontariuszy schroniska http://www.psy-warszawa.pl/, ze z powodu przepelnienia zdarzylo sie powazne pogryzienie; to jest niestety realne zagrozenie dla kazdego psa w kazdym schronisku; wiadomo - psy maja rozne temperamenty i charaktery wiec o konflikt nietrudno...
moze uda mi sie jutro podjechac w drodze ze szkolenia mru(czkowego) do wtorka; moze tz zgodzi sie na spacer; ale nie wiem czy jest sens teraz go zabierac na spacery; wszystko nowe, on sie tam nie zadomowil jeszcze, nie bedzie wiedzial o co chodzi, moze sie zestresuje;
czy macie z tym jakies doswiadczenia?

Posted

Ja bym go nie zabierała jeszcze teraz na spacer - za dużo zmian w krótkim czasie, zupełni mu się w główce pokręci. Poza tym wydaje mi się, że psy na kwarantannie nie mogą być wyprowadzane. Chyba, że się mylę.

Posted

pani dyr. powiedziala, ze zaprasza, ze mozna go odwiedzac i zabierac na spacer, ale ja podzielam twoje zdanie isabel; dla wtorka jeszcze troche za wczesnie na takie atrakcje; niech sie na razie uspokoi i zadomowi w boksie...

Posted

Ja się nie znam, ale jeśli dyr zapraszała, to może wiedziała co robi....
Choć jak on dzikusek, to może lepiej dać mu ze dwa dni jeszcze

Posted

A ja myślę, że nie ma się co z psiakiem cackać. Niech chłopak nie zapomni, co to człowiek, smycz, spacer - a jeśli nie wie, to niech uczy się jak najszybciej ;) Jeżeli jest możliwość zabierania go na spacery, to warto z niej skorzystać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...