Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To super, że Wtoreczek ma domek :multi: Ja też wolałabym żeby to był znany domek, a tak, to musimy tylko wierzyć, że będzie tam szczęśliwy. Może jednak udałoby się nawiązać jakiś kontakt?

  • Replies 618
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cudowna wiadomość a jeszcze po uwadze ze schronem w kielcach to jak balsam na duszę.....
Kakadu, może teraz Bonę wypromujesz tak jak Wtorka, może też jej się poszczęści.

Posted

z adopcja wtorka nie mialam nic wspolnego, wiec jak sie tak wezme za bone, to...
poki co wzielam ja dzis na spacerek - pogoda byla sliczna, bona pobrykala z fatimą :)

...i dowiedzialam sie, ze wtorek strasznie gania kota i panstwo, ktorzy go wzieli zastanawiaja sie nad oddaniem go z powrotem do schroniska..., na razie dali mu jeszcze tydzien szansy...:roll:

Posted

ja to raczej czarno widze, bo przez tydzien nic sie nie zmieni; jesli kot nie zna psow to sie nie przelamie - nie przestanie uciekac; a jak nie przestanie uciekac to wtorek nie przestanie go gonic; moja murka byla przyzywczajona do psow, a do onki przekonywala sie dwa tygodnie...

Posted

kakadu napisał(a):

...i dowiedzialam sie, ze wtorek strasznie gania kota i panstwo, ktorzy go wzieli zastanawiaja sie nad oddaniem go z powrotem do schroniska..., na razie dali mu jeszcze tydzien szansy...:roll:

o rany... :( Wtoreczku ogarnij się szybko!

Może ktos powiniej podjechać do Państwa i pomóc ustawić relacje Wtorka z kotem?

Posted

Kociabanda2 napisał(a):
o rany... :( Wtoreczku ogarnij się szybko!

Może ktos powiniej podjechać do Państwa i pomóc ustawić relacje Wtorka z kotem?

ale kto? ale jak
u mnie kot zawsze dostaje pierwszy jesc, a i tak kola ma go w d... i zawsze na niego warczy; i frodzio tez; vega tylko w porzadku jest, a to dobrze bo ona najwieksza; dwa pierwsze sa niewiele wieksze od murki; nic jej nie zrobia, ale szacunku do kota to to nie ma za grosz...:shake:

Posted

na razie nic nie wiem :shake:
mieli mu dac tydzien wiec do weekendu pewnie nic nie postanowia :roll:
ale jesli kotek boi sie psow to mam zle przeczucia; sam z siebie sie nie przestanie bac, a wtorek sam z siebie nie zrezygnuje z gonienia go;
nie wiem na jakim tle sa te nieporozumienia - czy to zwykle bieganie za uciekajacym punktem, czy jakies, nie daj boze, mordercze zamiary :roll:

Posted

nie nie to psu trzeba kategorycznie zabraniać biegania za kotem. Jak tylko widać, że ma zamiar od razu podnosić wrzask. Obwąchiwania się na siłę bym nie próbowała.
Ciekawe co tam dokładnie za problem jest. Mam nadzieję, że Wtorek nie ma żadnych morderczych zamiarów, a jeśli nie to tylko od właścicieli zależy czy się dogadają czy nie.
A nie ma w tamtych okolicach żadnych dogomaniaków? Może udałoby się kogoś znaleźć kto ma blisko i podejdzie oblukać sytuację i coś pomóc?

Posted

pojecia nie mam gdzie on pojechal i sie nie dowiem raczej... ochrona danych osobowych; ale moze jak bede w niedziele to zagadam z pania wanda - oni sie musieli kontaktowac ze schroniskiem skoro ona wie, ze sie zastanawiaja nad oddaniem wtorka; wiec jak jej powiem, ze chcialybysmy pomoc to moze da telefon; dorota mowila, ze ktoras z dziewczyn (wolontariuszek) miala z tymi ludzmi kontakt, ale dorka jest teraz na wakacjach za granica i nie ma jak do nej zadzwonic bo sie ja wpedzi w niepotrzebne koszty; sprobuje moze napisac do ewy;

Posted

o rany betinko - jakie fajne zdjecie - jacy fajni ludzie!!! a wtorek jaki blyszczacy - wykapany jak nic (ostatnio sie tak dobrze nie prezentowal jak byl na spacerku, wytarzal sie w czyms czy co - posklejana mial siersc na pleckach))
czy masz z nimi kontakt? bo ewa jeszcze nie odpisala, a pani wanda nie odbiera komorki;
moze mozna bedzie cos zaradzic? jakos im pomoc; oni sie martwia o kota - ja ich rozumiem - sama bym sie martwila na ich miejscu; szczegolnie ze sie ciagle ma wyrzutu sumienia, ze sie wzielo nastepnego psa, kosztem jakby swoich rezydentow... :roll:

Posted

A jednak mam już wieści skontaktowałam sie z Sylwią :-)
Oto co napisała :
"Tak, zaakceptował! Zostaje! :) Sa zakochani w nim bardzo. Nie chcieli go oddawac ale podobno na ostro atakował kota. Teraz jest juz coraz lepiej. Kot podobno mu niezle przywalił i Wtorek sie opanował:) Teraz kot spi na jego posłaniu a Wtorek go nie rusza. Ustawili sie:) Ludzie sa nim zachwyceni. Mowia, ze dopiero po wczorajszym długim spacerze czuja, ze Wtorkowi puscił stres. Ze jest coraz bardziej ufny i chyba dopiero uwierzył w to, ze ma dom. Jest dobrze!:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...