kakadu Posted August 17, 2010 Author Posted August 17, 2010 jezusie, swiat gna do przodu, a ja czuje, ze zaczynam zostawac w tyle :-o Quote
kakadu Posted August 17, 2010 Author Posted August 17, 2010 mru napisał(a):Wtorku, rozgłaszam Cie na facebooku... chociaż tyle moge zrobic... i tak rzadko tu zagladam :( ale zawsze gdzies tam jestes niedaleko i to jest krzepiace :kiss_2: Quote
Isabel Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 kakadu napisał(a):jezusie, swiat gna do przodu, a ja czuje, ze zaczynam zostawac w tyle :-o Ja JUŻ zostałam w tyle :evil_lol: Quote
zuza1954 Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Ja też się bałam ale się zalogowałam i jest ok. Nie bój się.!!!Pozdrawiam.kakadu napisał(a):co sie udalo? ja tam nawet nie moge wejsc bo sie trzeba zalogowac a ja sie boje :smhair2: Quote
zuza1954 Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Dziękujemy bardzo mru za pomoc.[quote name='Kociabanda2']Szło mi to kurcze jak krew z nosa, ale się udało! :B-fly: Wtorek ma to coś (wydarzenie?:roll:) na facebooku :) http://www.facebook.com/event.php?eid=127805410599576#!/event.php?eid=127805410599576 Zapraszam!!! Dzięki za instrukcje Mru!:Rose: Quote
Kociabanda2 Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 kakadu napisał(a):co sie udalo? ja tam nawet nie moge wejsc bo sie trzeba zalogowac a ja sie boje :smhair2: nie bój się tylko wskakuj :D Najwyżej będziesz biernym użytkownikiem do podawania dalej jak ja :D Facebook to coś jak nasza-klasa. Po prostu serwis społecznościowy. Quote
kakadu Posted August 19, 2010 Author Posted August 19, 2010 no wlasnie? mnie nie ma na naszej klasie, nawet nigdy tam nie zagladalam; jakos nie mam parcia na takie rzeczy, nie wiem czemu... kociu, powiesilam wczoraj twoj plakacik na ksiazecej, jak bylam z vegusia u janickiego; moze ktos zauwazy; a vegunia ma dysplazje bioder i dupa z naszej wspolnej wyprawy w gory za 2 tygodnie :placz: Quote
Kociabanda2 Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 kakadu napisał(a):no wlasnie? mnie nie ma na naszej klasie, nawet nigdy tam nie zagladalam; jakos nie mam parcia na takie rzeczy, nie wiem czemu... kociu, powiesilam wczoraj twoj plakacik na ksiazecej, jak bylam z vegusia u janickiego; moze ktos zauwazy; a vegunia ma dysplazje bioder i dupa z naszej wspolnej wyprawy w gory za 2 tygodnie :placz: uuu... biedna :( To po górach faktycznie lepiej by nie biegała :( Co do facebooka to nie próbowałam podawać nieprawdziwych danych. Nie wiem. Ja to traktuję użytkowo - w zasadzie tylko na potrzeby reklamowania zwierzaków w potrzebie. Wielu rzeczy, które się tam dzieją nie obczajam i nie poświęcam temu czasu i uwagi. Trudno mi, więc się wypowiedzieć. Quote
kakadu Posted August 19, 2010 Author Posted August 19, 2010 no to faktycznie sie mozna zalogowac i po porstu zobaczyc czy to sie nam do czegos przyda i tyle; a co do vegi to rozmawialam z moja znajoma rehabilitantka od psow i ona powiedziala, ze jak w takie nie za wysokie gory jedziemy to przy uprzednim kondycyjnym przygotowaniu psa, mozna go ze soba zabrac; powiedziala jak masowac i jak cwiczyc wiec przez dwa tygodnie moze damy rade; nie bedziemy sie przeciez tarabanic na orlą perć, tylko sobie po beskidzie śląskim polazimy, przerwy mozna robic, to bedzie raczej spacer dluzszy niz wspinaczka; Quote
kakadu Posted August 23, 2010 Author Posted August 23, 2010 kaja555 napisał(a):no to trzymam kciuki za wypad w góry! dzieki :) niestey mialam caly weekend gosci i nie dalam rady pojechac do wtorka :( mam nadzieje, ze ktos go wzial na spacerek... Quote
Kociabanda2 Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 my nie byłyśmy w tym tygodniu w Józefowie :( Quote
kakadu Posted August 24, 2010 Author Posted August 24, 2010 moze ktos jednak z nim wyszedl... ja dzis jadac do pracy widzialam na poboczu przed tym wtorkowym rondem malenkiego czarnego ratlerkowatego pieska, ktory biegl przed siebie lewa strona jezdni; jak z naprzeciwka nadjezdzaly samochody to troche zbiegal na bok; zatrzymalismy sie przy nim, ale pobiegl dalej przed siebie i nie zwrocil za bardzo uwagi na nasze wolanie (tyle, ze odbiegl na bezpieczna odleglosc; balam sie za nim leciec, bo to ruchliwa szosa i nie chcialam zeby wylecial na srodek :-( nie mielismy czasu zeby go lapac, maz nie moze sie spozniac, a po drodze zabieramy jeszcze jedna osobe w legionowie wiec pojechalismy dalej, ale to malenstwo w srodku lasu nie daje mi spokoju :placz: najchetniej pojechalabym tam zaraz go szukac, ale co ja moge... nawet nikogo tam nie mam znajomego zeby poprosic o pomoc...:placz: Quote
Kociabanda2 Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 o kurcze :( Biedactwo :( Ja też już w pracy siedzę na Grochowie :/ Quote
kakadu Posted August 24, 2010 Author Posted August 24, 2010 zaraz jade do domu wiec bede go wypatrywac; ale jak go cos potracilo to i tak lezy w rowie, a ja dokladnie nie wiem gdzie to bylo; ta droga na przestrzeni kilkuset metrow jest dla mnie jednakowa - las i jakies laczki po jednej i po drugiej stronie z przewaga lasu :( Quote
kakadu Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 nic nie lezalo na drodze, ani na poboczu, wiec moze polecial szczesliwie dalej, moze wrocil do domu; Quote
Kociabanda2 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 oby... Ja szczerze mówiąc nie wiem dokładnie, o jakim miejscu mowa. Jeżdżę Modlińską, a potem obwodnicą i na tym moja podróż się kończy. Nie przejeżdżam przy żadnych lasach :niewiem: Quote
kaja555 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 piesek pewnie poleciał dalej, może ktoś go wyrzucił z auta i próbował wracać do domu :( Quote
kakadu Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 Kociabanda2 napisał(a):oby... Ja szczerze mówiąc nie wiem dokładnie, o jakim miejscu mowa. Jeżdżę Modlińską, a potem obwodnicą i na tym moja podróż się kończy. Nie przejeżdżam przy żadnych lasach :niewiem: a nieeee, to juz jest dalej za legionowem, a ta droga prowadzi do tamy w debe Quote
kakadu Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 kaja555 napisał(a):piesek pewnie poleciał dalej, może ktoś go wyrzucił z auta i próbował wracać do domu :( powiem szczerze, ze tak to wlasnie wygladalo; za bardzo byl zaaferowany i wystraszony... Quote
Isabel Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 To jakiś feralny odcinek drogi- najpierw Wtorek, teraz ten maluch...Kto jeszcze? :( Quote
kaja555 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 ludzie niestety lubią pozbywać się psów z aut w zalesionych miejscach :( niestety psiaki próbując biec za właścicielem często tracą życie pod kołami samochodów Quote
Awit Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Jak te maleństwo zostało przejechane to nawet plama po nim nie została:-( Quote
kakadu Posted August 26, 2010 Author Posted August 26, 2010 kochana, patrzylam po drodze bardzo uwaznie razem z moim tztem - przysiegam ci ze nawet plamki nie bylo na asfalcie ciemniejszej, wiec na tej drodze nie zginal; bylam wczoraj w jozefowie, ale nawet nie mialam czasu zajrzec do wtorka, bo tz czekal w samochodzie na zewnatrz, a ja wpadlam tam po drodze z pracy bo na stronie jozefoa zobaczylam..... psa ktorego kiedys znalazlam w mojej wsi, i ktorego przygarnelam na 2 tygodnie; mial nawet watek na dogo, dalam mu na imie toffik i juz mial jechac na dt do chyba elzymilicz albo do jej znajomej, ale nagle sie znalazl wlasciciel, ktory szukal sobie "nowego pieska" :angryy: w necie i natknal sie na toffika; przyjechali, pies ich poznal wiec nie mialam wyjscia - musialam go oddac, a teraz jest w schronie :angryy: wczoraj do tej baby dzwonilam, ale wlaczala sie skrzynka, wiec dzis jeszcze bede probowac; a napisalam jej maila, zeby mu kupila adresowke (dalam toffikowi na nowe zycie obrozka), ze jak zginie to go bedzie latwiej znalezc i ze wiele osob bylo zaangazowanych w szukanie mu domu i ze ten czas mogli poswiecic innemu psu; nawet nie odpisala, ale mialam nadzieje, ze zrozumialam; ale widze ze gowno zrozumiala :angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.