Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 618
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki Kochane.
Wątek Wtorka to jednak nie miejsce na to. Niepotrzebnie to napisałam pod wpływem chwili. Przepraszam.
Życie toczy się dalej, a pieski nadal czekają na naszą pomoc, więc na tym się skupmy.

Posted

Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to my też będziemy w niedzielę w schronisku w Józefowie. Rozmawiałam dziś z Panią dyrektor i bardzo chętnie przyjmie od nas rzeczy, które zostały po Babci, a jej synowi coś się spieszy, by zrobić z nimi pożądek... Tak więc z pomocą sąsiadki Ani i jej męża w niedzilę będziemy się starali na dwa samochody przewieść do schroniska jakieś garnki, poduszki, kołdry, bieliznę pościelową, dywany, ręczniki, może pufy i krzesła... Pani dyrektor chciała też tamczan, ale tego nie mamy jak przewieźć :( Do samochodu osobowego tapczan się nie zmieści. Pytała też czy po Babci nie została pralka, choćby frania, bo ta w schronisku właśnie się popsuła :( Została, ale nowa i chyba syn ją zabiera... Jeszcze pokombinuję z tą pralką.

Kakadu, a o której Ty będziesz odwiedzać Wtorka???? Może trafimy jakoś na siebie to byś nam przedstawiła Wtoreczka :loveu:

Posted

nie wiem dokladnie, nie mam planow, ale wolalabym jakos przed poludniem moze kolo 10-11? moj numer 604 59 18 49 wiec w razie czego dzwon, bo jak wiesz ja poza praca=poza siecia ;)
a co do pralki to jeslimoze byc nawet frania to mozna sie zrzucic na nowa franie - to zaden koszt kilkadziesiat zlotych jesli dobrze pamietam; ale to pewnie tylko tak zostalopowiedziane bo po co komu frania..., nie odwiruje nawet

Posted

Ja też nie potrafię określić dokładnie, o której zajedziemy pod schronisko. Zapisuję sobie numer do Ciebie i będę dzwonić jak już będziemy jechać. Może akurat na siebie trafimy :) choć nam to się pewnie zejdzie trochę w samym mieszkaniu Babci i w efekcie do schronu dojedziemy jakoś po południu :(
A franię taniej może widziałaś jakąś używaną? Ja jeszcze zapytam syna Babci czy on zabiera tę pralkę co jest u niej, ale sądzę, że tak, bo to nowa i fajna pralka.

Posted

no i sie nie spotkalysmy;
moze nastepnym razem sie uda bo smutno tak spacerowac samemu po lesie, a po poltoragodzinnym spacerku w upale juz nie ma sily na nastepnego psa i niunia z wtorkowej klatki nie wyszla :(
nawet zapomnialam z lodowki paroweczek, ktore dla niej przygotowalam :cool3:
wtorek wypial sie na moje jedzenie, powachal tylko i tyle; moze za goraco bylo, albo zrobilam blad i dalam mu przed spacerem, a po juz nie probowalam; ale dalam pani dyrektor pudelko i powiedziala, ze dadza jakiemus innemu pieskowi wiec sie nie zmarnowalo; widac dla wtorka to jakas piers z kuraka trza gotowac albo inne miecho i dawac mu jako smakolyk bo takie ryżyki z indyczkiem, marcheweczka, olejem z pestek winogron i, kurza dupa, siemieniem lnianym to go w zabki kluja drania jednego :mad:;)
a tak sie staralam :roll:
no, ale przelecial sie chociaz to tyle;
ze zbiorki garnkow ktore zrobilam na jozefow u siebie w firmie mam... jedem garnek;
ale sie nie poddaje; moze jeszcze ktos przyniesie;

Posted

no niestety spotkać się nie udało. Ja wczoraj umawiałam na rozbiórkę tego co w mieszkaniu kilka osób i nie dało rady umówić się przed południem :( Wszyscy umówieni byliśmy o 16.30 na warszawskim Powiślu i planowaliśmy dotrzeć do schronu o jakiejś przyzwoitej godzinie. Niestety już na "dzień dobry" powstało 1,5 godzinne opóźnienie, bo nikt nie mógł przedostać się na miejsce. Były potworne korki, a na dokładkę, z której strony byśmy nie próbowali dojechać na miejsce, tam nas policja zatrzymywała. Akurat dookoła miejsca, gdzie mieszkała Babcia wszędzie były blokady i odbywał się jakiś wyścig rowerowy :/ Myślałam, że szlak mnie trafi :angryy: Zamiast o 16.30 dotarliśmy wszyscy na miejsce około 18.00, każdy z innej strony, przełamując blokady w trzech różnych miejscach. Do schroniska dotarliśmy dopiero kilka minut po 21ej... Pani dyrektor jeszcze na nas czekała.

Posted

nie jakiś wyśvig tylko Tour de Pologne ! :D szkoda tylko że bilboardy zobaczyłam dzisiaj jadąc do pracy :roll: ale nie ma co plakać bo będzie co wspominać! z jaką determinacją jechaliśmy na Powiśle :evil_lol: mój TŻ pół nocy stękał, że żadnego psa nie wyprowadził. On był gotów o tej 21 z piesami po lesie ganiać :D

Posted

Aneczka&Sułtan napisał(a):
nie jakiś wyśvig tylko Tour de Pologne ! :D szkoda tylko że bilboardy zobaczyłam dzisiaj jadąc do pracy :roll: ale nie ma co plakać bo będzie co wspominać! z jaką determinacją jechaliśmy na Powiśle :evil_lol: mój TŻ pół nocy stękał, że żadnego psa nie wyprowadził. On był gotów o tej 21 z piesami po lesie ganiać :D


Jak dla mnie po prostu jakieś pedały (w sensie od roweru ;)) tam pedałowały i tyle :eviltong:
Przez nich musieliśmy złamać chyba wszystkie przepisy ruchu drogowego, by się dostać pod dom :oops: i jeszcze sforsować blokadę :D Inaczej będąc prawie na miejscu musielibyśmy jechać na Pragę i nie wiem co dalej. Wy się też nieźle nakrążyliście po śródmieściu zanim udało się Wam przebić :eviltong: Nic już nie wspomnę o Mru i jej TZcie, którzy próbowali z 5 stron i objechali całą warszawę na około zanim ich wpuścili...

W zasadzie to się cieszę, że jeszcze nie mam prawka, bo ja już w którymś momencie dostałam takiej gorączki, że gdybym to ja siedziała za kółkiem to pewnie bym z rozpędu wjechała w tą blokadę jak na GTA :D Mój TZ był bardziej opanowany, bo jeździł tylko po trawnikach klnąc głośno :eviltong: Kurcze, jak staliśmy w tym korku w tunelu na Wisłostradzie to ja myślałam, że co najmniej jakaś bomba, gdzieś wybuchła (korki, helikoptery)!! A to tylko wyścig... :question: :mdleje: ...:mad:

Posted

kakadu napisał(a):
o! to i mru byla z pawlem? :)
ja mam juz 4 garnki :) :multi:

Tak :) Zabierali kilka garnków i trochę desek do Pita, Kąska i Dybuka, a my całą resztę na dwa samoachody wieźliśmy do Józefowa :) ale i tak trochę jeszcze zostało, więc mam dziś dzwonić do Pani dyrektor i będziemy kombinować dalej.

Posted

Kociabanda2 napisał(a):

W zasadzie to się cieszę, że jeszcze nie mam prawka, bo ja już w którymś momencie dostałam takiej gorączki, że gdybym to ja siedziała za kółkiem to pewnie bym z rozpędu wjechała w tą blokadę jak na GTA :D Mój TZ był bardziej opanowany, bo jeździł tylko po trawnikach klnąc głośno :eviltong: Kurcze, jak staliśmy w tym korku w tunelu na Wisłostradzie to ja myślałam, że co najmniej jakaś bomba, gdzieś wybuchła (korki, helikoptery)!! A to tylko wyścig... :question: :mdleje: ...:mad:


A ja się cieszę, że to nie mój TŻ prowadził, :D:D:D

Tylko ciiiiiiii, bo już widzę co mi zrobi jak to przeczyta :mad::evil::snipersm::-x:2gunfire::lmaa::onfire::huh:

Posted

Aneczka&Sułtan napisał(a):
A ja się cieszę, że to nie mój TŻ prowadził, :D:D:D

Tylko ciiiiiiii, bo już widzę co mi zrobi jak to przeczyta :mad::evil::snipersm::-x:2gunfire::lmaa::onfire::huh:

:D :D ciiii...

Posted

Kociabanda2 napisał(a):
Kakadu podaj mi tekst do ogłoszeń Wtorka i jego najlepsze foty. Może jutro zajmę się plakacikiem dla niego :)

jutro cos skombinuje bo dzis juz zaraz lece do domu :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...