Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='BUDRYSEK']zuzliku bardzo dziękuję :loveu:

dzwoniłam do lecznicy
nic złego nie dzieje się

prosimy o poparcie dla Wizuska
wystarczy tylko kliknąc

http://siepomaga.pl/f/dla-braci-mniejszych/c/156

Byłam i ciepłam i zaplatałam się w jakiś wykop...a niech to- tyle nowych dla mnie rzeczy! Zostawiłam,bo znowu mnie zakręci!

Gorbisiu...p.Lucyna pamięta o Tobie(ta co karmiła maleńką!)...trzyma mocno kciuki i sugeruje,że to jednak był wypadek samochodowy...cóż,może to ja już mam odchył...to nie istotne- ważne byś zdrowiała...szybciutko!

  • Replies 217
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cudnie, że maleńka dochodzi do siebie. Jeszcze tylko żeby się zorientowała, że nie tylko są źli ludzie na tym świecie, ale i dobrzy też są , choć ostatnio wydaje mi się, że tych pierwszych jest więcej :-(. A może tylko pesymistką jestem.................jak mawiała o mnie moja Mama.

Posted

zrobię jej cel, ale na razie mamy dwa Kaszelka i Wizuska mogą być otwarte tylko dwa, poczekamy trochę, Kaszelkowi bardzo ładnie idzie ma prawie 800 zł na pewno się cieszy i merda ogonkiem, że może pomóc innym pieseczkom i kotkom

Posted

malagos napisał(a):
a jak ta malenka psychicznei sie czuje? troche ufniejsza?


Może jak Budrysek wpadnie,to konkreteniej odpowie...mnie trudno wypowiadać się teraz,bo jej nie widziałam w lecznicy i po zabiegu.
Przed zabraniem,była bardzo płochliwa,choć p.Lucynę(jej samochód ) poznawała i natychmiast zaczynała miaukolić i witac sie...nawet dość łatwo nauczyła się,że jedzenie pod podcieniem,blisko drzwi...wołana,wychylała się,ale nie podchodziła...
Jednak zdarzyło się,że gdy jadła stałyśmy obok ...2 m,a może i mniej od niej i czujna,ale nie uciekła...nawet fotkę jej raz pstryknęłam.

Mam nadzieję,że jednak się przełamie i zaufa ludziom...moze już to następuje.

Posted

A czy ja już Gorbisiowym cioteczkom prezencik podstępny przekazałam?...nic to,jeśli tak ,to będą dwa prezenciki...

...podstępny,acz milutki prezencik dla Ciebie Gorbuniu i zakochanych w Tobie cioteczek...niech oko i serce raduje,a jak ktoś kliknie...DZIĘKUJĘ!!!


[FONT=Tahoma][FONT=Garamond][SIZE=5][/FONT][/FONT]

Posted

[quote name='bico']zuzliku...i ja pamiętam o Gorbisi...bazarek dla podopiecznych Budryska będzie, zrobię, ale mam opóźnienie ciągłe:(

MASAKRA...i do moich opóźnień pasuje...

A teraz macie zadanie...KTÓRY DYPLOM DO ALLEGRO GORBISI WSTAWIĆ????...ja już wybrać nie mogę,a jak jeszcze coś zacznę robić,to nowych 20 napłodzę...od razu zastrzegam- nic nie poprawiam- lepiej nie umiem, tekstu jakoś nie umiałam innego wymyślić,a szukać...zapomniałam nawet gdzie...



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

Posted

Zuzliku, mnie się drugi w kolejności dyplom podoba najbardziej!:)

Zuzliku, a ta p.Lucyna, to by Gorbisi nie chciała domku dać?:oops: Gorbisia ją pamięta i jej ufa...Ponamawiaj tą p.Lucynę:evil_lol:

Posted

bico napisał(a):
Zuzliku, mnie się drugi w kolejności dyplom podoba najbardziej!:)

Zuzliku, a ta p.Lucyna, to by Gorbisi nie chciała domku dać?:oops: Gorbisia ją pamięta i jej ufa...Ponamawiaj tą p.Lucynę:evil_lol:


Akurat rozmawiałam z p.Lucyną o Gorbuni...zabrałaby ją zaraz, ale jest problem-Gorbisia, jak kazdy dzikusek boi się psów, ucieka przed nimi, a w domu p.Lucyny są dwa psiaki-dalmatyńczyk i kudłate coś, żyją w zgodzie z jej kotami(3) ale te nie uciekają przed psiurami,w związku z czym,psiury nie czują potrzeby gonienia ich...a na działce nie można jej zostawić,mimo,ze są tam też 3 kotki...one chodzą wokół, pilnują się działki...czy Gorbisia by się pilnowała,nie wiem! Chyba wolałabym jeśli byłaby w domku pod bezpośrednią opieką...

Posted

malagos napisał(a):
a jak ta malenka psychicznei sie czuje? troche ufniejsza?


ciutkę już jest spokojniejsza :)
wetki zaczęły w końcu ją chwalić ;)

u mnie tez pozwalała się głaskać
na ręce ja brałam
więc myslę,że przełamie sie w końcu?

choc z drugiej str mam w domu 2 dzikuski + 1 pół dzikuska :)
Julcia jest u mnie od 2 lat i nigdy nie udało mi sie jej pogłaskać!
mieszkała w schronie,była kotką wychodzaącą
kazda wizyta u weta jest sajgonem i kambodżą w jednym!

druga to Tulinka
znaleziona jako młodziutka koteczka
była od połowy w dół sparalizowana
długa rehabilitacja, ciagły kontakt z człowiekiem
powinna być maga miziakiem
a jest przedzikuską :(
mieszka u mnie chyba tez juz 2 lata

jest najlepsza przyjaciółka Julci
więc chyba nie powinnam sie dziwić?

Posted

[quote name='BUDRYSEK']
choc z drugiej str mam w domu 2 dzikuski + 1 pół dzikuska :)
Julcia jest u mnie od 2 lat i nigdy nie udało mi sie jej pogłaskać!


Jestem w szoku!:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Nie mogę uwierzyć, że mając zwierzaczka we własnym domu 2 lata, nigdy nie udało się go pogłaskać:mdleje:

koty, to jednak...koty:evil_lol::D

Posted

Ja też mam kotkę, która była dzika i nadal nie lubi innych kotów, ale głaskanie jest super ;)
Moja córka jak poszła na własne gospodarstwo też przygarnęła taką dziką dzicz i wyobraźcie sobie, że teraz ( minęło ponad pół roku) jest już miziakiem, tylko trochę boi się obcych.

Głaski dla Gorbisi.
Czy ta Pani Lucyna jest z Krakowa? Ta co opiekowała się Boryskiem?

Posted

[quote name='EVA2406']Ja też mam kotkę, która była dzika i nadal nie lubi innych kotów, ale głaskanie jest super ;)
Moja córka jak poszła na własne gospodarstwo też przygarnęła taką dziką dzicz i wyobraźcie sobie, że teraz ( minęło ponad pół roku) jest już miziakiem, tylko trochę boi się obcych.

Głaski dla Gorbisi.
Czy ta Pani Lucyna jest z Krakowa? Ta co opiekowała się Boryskiem?

którym Boryskiem?półpersikiem?


do Gorbisi dołączył dzisiaj Wizusek-potrzebuje pomocy :(


http://www.dogomania.pl/threads/1847...Y!-%C5%BBywiec

Posted

[quote name='EVA2406']Ja też mam kotkę, która była dzika i nadal nie lubi innych kotów, ale głaskanie jest super ;)
Moja córka jak poszła na własne gospodarstwo też przygarnęła taką dziką dzicz i wyobraźcie sobie, że teraz ( minęło ponad pół roku) jest już miziakiem, tylko trochę boi się obcych.

Głaski dla Gorbisi.
Czy ta Pani Lucyna jest z Krakowa? Ta co opiekowała się Boryskiem?


Nie Ewuniu...p.Lucyna, to moja "sąsiadka" z działek(bo działki bliziutko)...i ogromnie zakochana w Zuzi! Bardzo pomagała mi z mięskiem dla Bercika. Sama ma kociaki i na działce ,i w domu, i do tego 2 psiury...

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
którym Boryskiem?półpersikiem?





Nie. Z Boryskiem, który teraz jest u Malagos w DS, który jako jedyny z siedmiu pięknych kotów, którymi opiekowała się P. Lucyna z Krakowa, przeżył "dziwną "kastrację w krakowskim schronie. To była głośna sprawa w krakowskich mediach. Pomocy Boryskowi udzielała Tweety, dzięki której Borysek trafił do Malagos, a ja go poznałam, bo przewoziłam biedaka do Małgosi.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...