martka1982 Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 o rany, ale oni są beznadziejni. Mogli zadzwonić, uprzedzić, zapytać czy cokolwiek....... Quote
paulinken Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Napiszę do tej babki maila. Ale już raczej reklamacji nie uwzględnią. Quote
martka1982 Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 pewnie nie uwzględnią, ale za takie pieniądze to powinni klienta traktować poważnie... Quote
paulinken Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 No dokładnie. Napisałam, żeby się ustosunkowała, bo na stronie nie było słowa, że np. zdjęcie ma być określonego formatu. Quote
martka1982 Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 ktoś zna miłośników shar-pei? szukamy pomocy http://www.dogomania.pl/threads/189586-Doris-suczka-shar-pei-zaledwie-1.5-roczna-w-schronie!-potrzebny-cho%C4%87by-dt!?p=15069074#post15069074 Quote
Wisełka Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 martka1982 napisał(a):pewnie nie uwzględnią, ale za takie pieniądze to powinni klienta traktować poważnie... No dokładnie biorą kasę a drukują źle :mad: Chłopaki 3mam kciuki za Was! Proszę napiszcie mi więcej o Amisiu... do mojej pracy przychodzi Pan listonosz który stracił jamniczka. Jego żona przez kilka m-cy nie mogła się otrząsnąć /on też/ i dalej nie może, ale myślą już o nowym domowym pupilku! Czy mogłabym poprosić kogoś żeby mi napisał co jest dokładnie z Amisiem, jego historię /wzruszającą.../ i dodać tu w 1 poście jego fotki?? W pracy mam zakaz wchodzenia na str internetowe :cool3: i w ogóle porażka a chciałabym pokazać mu tego maluszka - nic nie obiecuję ale może akurat się spodoba. Wiem że to dobry człowiek!!!!!!! :p Taki w jednym poście skrót który mogłabym wydrukować i mu przekazać mógłby pomóc bo w robocie nawet nie mam jak mu tego psiaka pokazać......... Uda się zrobić takie "podsumowanie"?????? PROSZĘ!!!!!!!!!!!! Quote
martka1982 Posted July 23, 2010 Author Posted July 23, 2010 Wisełka napisał(a):No dokładnie biorą kasę a drukują źle :mad: Chłopaki 3mam kciuki za Was! Proszę napiszcie mi więcej o Amisiu... do mojej pracy przychodzi Pan listonosz który stracił jamniczka. Jego żona przez kilka m-cy nie mogła się otrząsnąć /on też/ i dalej nie może, ale myślą już o nowym domowym pupilku! Czy mogłabym poprosić kogoś żeby mi napisał co jest dokładnie z Amisiem, jego historię /wzruszającą.../ i dodać tu w 1 poście jego fotki?? W pracy mam zakaz wchodzenia na str internetowe :cool3: i w ogóle porażka a chciałabym pokazać mu tego maluszka - nic nie obiecuję ale może akurat się spodoba. Wiem że to dobry człowiek!!!!!!! :p Taki w jednym poście skrót który mogłabym wydrukować i mu przekazać mógłby pomóc bo w robocie nawet nie mam jak mu tego psiaka pokazać......... Uda się zrobić takie "podsumowanie"?????? PROSZĘ!!!!!!!!!!!! wejdz na jego allegro, tam są fotki i cała jego historia na jednej stronie Quote
paulinken Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Dostałam odpowiedź od babska z MP: "zdjęcie które Pani załadowała otrzymaliśmy jako ucięte.Wiec jak mogliśmy przestawić jednego psa a drugiego z uciętą częścią? Zdjęcie było przekazane do grafika naszego i nawidoczniej tak je obrobil. Nie byłam przy tym jak się to działo i o żadnej decyzji mnie nie powiadomił." Napisałam, że takie traktowanie klienta jest niepoważne i czy w takim razie pisać do redakcji, że to wina grafika. No bo co w końcu kurczę blade. I gdyby rzeczywiście zdjęcie było ucięte, to mój TŻ, informatyk, mówi, że byłoby ucięte np. od dołu, albo od góry. A nie że nagle jeden pies zniknął. Wisełka, wystarczy Ci to allegro, czy coś kombinować? Byłoby cudnie, gdyby pan listonosz go wziął :) Quote
Wisełka Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Moje kochane, spokojnie.......... ja po prostu chcę go pokazać....... nic a nic nie obiecując..... wiem że mieli jamnika, bardzo cierpieli po jego stracie /chorował/ a teraz Pana żona myśli o kolejnym piesku tyle wiem! Zagadam w poniedziałek :) tyle mogę obiecać :p A jaki jest teraz jego stan zdrowia?? Jak leczenie?? Jeśli nadal podaje mu się leki to jakie i ile kosztują?? Chcę przekazać 100% informację!! Quote
Wisełka Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Wrzucam AMISIA na allegro do obserwowanych do poniedziałku!!! W robocie mamy zabronione łażenie po www etc dlatego zanim zacznę jeszcze pracę przed 8 rano chcę szybko przesłać link do kogoś kto w kolorze mi wydrukuje ogłoszonko jamniorka :) a później usunę go z obserwowanych! Quote
martka1982 Posted July 25, 2010 Author Posted July 25, 2010 Wisełka napisał(a):Moje kochane, spokojnie.......... ja po prostu chcę go pokazać....... nic a nic nie obiecując..... wiem że mieli jamnika, bardzo cierpieli po jego stracie /chorował/ a teraz Pana żona myśli o kolejnym piesku tyle wiem! Zagadam w poniedziałek :) tyle mogę obiecać :p A jaki jest teraz jego stan zdrowia?? Jak leczenie?? Jeśli nadal podaje mu się leki to jakie i ile kosztują?? Chcę przekazać 100% informację!! zapytam i jutro napiszę Quote
martka1982 Posted July 26, 2010 Author Posted July 26, 2010 Wisełka napisał(a):Moje kochane, spokojnie.......... ja po prostu chcę go pokazać....... nic a nic nie obiecując..... wiem że mieli jamnika, bardzo cierpieli po jego stracie /chorował/ a teraz Pana żona myśli o kolejnym piesku tyle wiem! Zagadam w poniedziałek :) tyle mogę obiecać :p A jaki jest teraz jego stan zdrowia?? Jak leczenie?? Jeśli nadal podaje mu się leki to jakie i ile kosztują?? Chcę przekazać 100% informację!! nadal otrzymuje antybiotyk. dostaje jedną tabletkę dziennie, opakowanie 50tabletek kosztuje około 60zł. oprócz tego dostaje sylimarol osłonowo na wątrobę. miał ponownie badaną skórę - grzyba już nie ma! hurra! gronkowiec jeszcze jest - stąd ten antybiotyk Quote
Wisełka Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 A foty na maila mogę poprosić /mwiselka@o2.pl/?? Nie otwierają mi się zdjęcia w pracy,a w odmu nie mam drukarki /pies przegryzł kabel :angryy:/... Quote
martka1982 Posted July 27, 2010 Author Posted July 27, 2010 mailik z fotkami Amisia już poszedł:) Quote
Wisełka Posted July 27, 2010 Posted July 27, 2010 Dzięki /za późno dostałam żeby móc mu pokazać/, a więc puki co tylko zapytałam listonosza czy nie wzięli jakiegoś już pieska, Amisia mu nie pokazałam puki co. On z żoną jedzie na wakacje w sierpniu na 2 tyg jakoś chyba pod koniec więc tematu nie zaczynałam bo może do tej pory Ami będzie miał dom. Jutro powiem mu /dziś miałam zamieszanie/ że gdyby szukali jakiegoś pupila to że ja im go znajdę ;). Jak zapytałam czy mają nowego domownika to powiedział: niedługo wyjeżdżamy to teraz nie a jak wrócimy to zobaczymy bo boimy się znowu przechodzić przez to wszystko, moja żona miesiąc płakała po starcie naszej suczki do dziś się z tego nie otrząsnęła... i mówił to z ogromnym wzruszeniem. Powiedział też że jego żona przytula i głaszcze każdego napotkanego psa... Ich suczka co roku traciła sierść i tak miała zawsze co roku o tej samej porze, to nie było ich zaniedbanie od razu mówię!! Oni są warci uwagi, jeżeli nie Amiś to którykolwiek inny jamniczek z dogo :razz: Jutro powiem że jak będą chcieli to chętnie pomogę ;) Quote
paulinken Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 O matko, bardzo bardzo bym się ucieszyła, gdyby Amiś trafił to takich fantastycznych ludzi! Quote
ciapuś Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Dobrze by było żeby wreszcie ktoś go pokochał i dał mu szanse zapraszam na wątek pogryzionego Miśka :-(:-( który też bardzo potrzebuje pomocy Quote
Wisełka Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Tak!! Zdecydowanie do GÓRY!!!!!!!!! A z panem listonoszem delikatnie zagadam po moim urlopie........ a jeszcze bardziej po jego ;) Może żona jego ochłonie po stracie jamniczej suczce... teraz nic nie proponuję im przyznaję się, niech spokojnie na urlopie wypoczną a po powrocie przyjdzie pora na decyzję czy są gotowi przyjąć nowego pieska do domku :) Tak decydowałam po tym co usłyszałam od listonosza... kilka postów wcześniej. Myślę że potrzebują troszkę czasu....... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.