Romas Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Czy w takim razie w niedziele jest tropienie ?A jesli jest to gdzie ?Karczma ? Quote
ayshe Posted November 24, 2006 Author Posted November 24, 2006 eddiii-no oczywiscie ze byly zajecia.jak zwykle na 19 w czwartki:mad: .dzisiaj tez sa na 19. romas-problem to tym razem JA bede miala bo nie bede posiadala zadnego transportu wiec ze sladow nici.wszystko jedzie na seminarium. agis-kopne cie za to zaproszenie.szlag mnie trafil za ten "pokaz tresury".to oznacza ze pokazu nie bedzie bo shado jest NIEWYTRESOWANY.:angryy: .przykro mi.:diabloti: .po prostu bede tam z shadowskim.na 17.i zmyje sie jak najszybciej poniewaz takie miejsca nie sa dla psa. Quote
Nanami Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Widze, ze tressserek tak samo wyczulony na zwrot "pokaz tresury" jak ja :razz: Brzmi zdecydowanie beznadzieje i tak płytko :cool1: Quote
ayshe Posted November 24, 2006 Author Posted November 24, 2006 [quote name='Nanami']Widze, ze tressserek tak samo wyczulony na zwrot "pokaz tresury" jak ja :razz: Brzmi zdecydowanie beznadzieje i tak płytko :cool1:dymi mi z nozdrzy i z uszu a i purpura na twarz zachodzi.prosilam o sprostowanie ze bedzie onek shado adoptowany z ostrowii razem z wlascicielka a nie pokaz trasury i osrodek szkolenia:angryy: .bylam przekonana ze po moim meilu to zmienia.niestety nie zostalo to zmienione. shado nie jest zwierzatkiem tresowanym tylko kochanym przeze mnie psem .poniewaz jest psem rasy uzytkowej to pracuje z przewodnikiem czyli ze mna.uczy sie roznych rzeczy.nie dajemy tez pokazow tresury.w cave canem pracuje sie z psami dla przyjemnosci tworzenia wiezi z psem i spedzania z nim aktywnie wolnego czasu. tekst zaproszenia zostal mi wyslany razem z zaproszeniem juz po fakcie meilem i na moje nie pokazowi tresury nie zmieniony.ja rozumiem ze ludzie z wolontariatu moga byc lajkonikami ale taki "pokaz tresury"jest uwlaczajacy i mnie i mojemu psu i stanowi antyreklame dla cc ktory istnieje od 17 lat i nigdy nie zajmowalismy sie tresura zwierzat.:eviltong:.ani nie interesowala nas zadna reklama mimo wielokrotnych propozycji z roznych stron.o tym moze powiedziec BeataG bo tv przy niej prosila mnie o wypowiedz na co ja stwierdzilam ze napewno nie i to ona mowila o belgach -nie ja.reklamy zwlaszcza tego typu co na zaproszeniu nie potrzebuje poniewaz mam niezmierne szczescie spotykac wiekszosc ludzi[to oni zostaja] na szkoleniu ktora jest pozytywnie zakrecona na p[unkcie pracy ze swoimi psami i nie interesuja mnie szkolenia w hurtowych grupach.99% psow i przewodnikow przychodzi z polecenia.nie musze sie martwic o klientow poniewaz nie utrzymuje sie ze szkolen. Quote
razdwatrzy Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Ayshe .. masz zupelną rację ... ja tez nie chodzę na szkolenie aby "wytresować" pieska bo nie żyjemy w cyrku ... ja chcę go tylko zrozumieć i żeby on mnie zrozumiał... bo po to go mam, to mój najlepszy przyjaciel ... poza tym Eto to bardziej kanapowiec niż uzytek :) i dla mnie wielką radością jest przyniesienie przez niego piłki - tak samo jak dla niego .. bo to oznacza że wie o co mi chodzi czyli że mnie tym razem zrozumiał ( a potem zapomina :)) a nie o to że ja go tak wytresowałam... Quote
Eddiii Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 ayshe napisał(a):eddiii-no oczywiscie ze byly zajecia.jak zwykle na 19 w czwartki:mad: .dzisiaj tez sa na 19. :placz: :placz: czemu mi nie dalas znac nie bylo cie dzien caly to myslalam ze nie ma zajec, zwlaszcza ze w czwartki to przewaznie jestem ja i agis tylko, a obie sie pytalysmy czy sa zajecia :roll: Quote
shida Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 ayshe - jak sie pojawisz to pliz zerknij do skrzynki - wyslalam ci wiadomosc dotyczaca zajec weekendowych... ok ? :) Quote
Romas Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Halo ,halo Aysha a moze dalo by sie cos innego zorganizowac? Moze moglabys podjechac kawalek gdzies gdzie bym mogla Cie podebrac do lasu lub umowic sie w kilka osoba na PM to moze jakas praca wechowa czy cos? No chyba ,ze bardzo zajeta jestes w niedziele to wycofuje sie . Quote
shida Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 hihi o tym byl moj priv - mam autko na weekend wiec gdyby beata sie zgodzila to daloby sie transport w dowone meijsce zalatwic :) ale moze miec juz jakies plany :( Quote
ayshe Posted November 24, 2006 Author Posted November 24, 2006 ok dobra.jutro tj.w sobote sladow nie bedzie na bank.natomiast w sobote dam znac co z niedziela.nie ukrywam ze najbardziej dla mnie mozliwy jest most siekierkowski bo tam bez problemu dojade autobusami.:cool1:przez to seminarium lekko nam sie posypalo niestety.w niedziele mam byc o 17 na tym spotkaniu wolontariatu ostrowii[imrezka z zaproszenia].bedzie mi baaaardzo trudno cokolwiek wymyslic dlatego wolalabym odpuscic. Quote
mch Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 a ja mam dosyć wszystkiego :placz: q............... juz sie ukladalo wszystko. jakis czas temu pisalam o klopotach z dwiema suniami w pracy , agresja jednej z nich spowodowala ze drugiej znaleźlismy nowy dom ,ma sie dobrze , mieszka sobie na podwórku z 5 letnim rottkiem,a jako ze ją wysterylizowalismy wymiernych efektów tej znajomosci nie bedzie . zeby nie bylo powtórki z rozrywki nowy pies mial byc samcem, nie udalo mi sie szefa przekonac do jakiegos podrosnietego , doroslego ,ale przynajmniej tyle ze nie ONek. skoro te psy sa tak skażone potrzebą człowieka obok itd to lepiej zeby nie strózowal. wiec poltora m-ca temu przywiozlam kaukaziatko 9 tygodniowe. on-ka zostala wysterylizowana , szybko wrócila do formy, przyplatala sie w miedzyczasie bebeszjoza tez dalismy rade. maly klusek super, pewny charakterek , swietnie sie odnalazl w towarzystwie dorosłych duzych psów. ta agresywna zaczela powoli sie przekonywac do niego , ostatnio juz nawet sie bawili ,bylo memlansko ze hoho. pomna uwag ayshe ze szczeniak moze od niej zauczac sie niepożądanych zachowań meldowalam sie codziennie w pracy o godzine wczesniej ,zeby maly mogl obcowac ze zdrowymi na umysle dorosłymi psami jak najczesciej , po pracy kolejna godzinka z nami . w trakcie pracy dwa karmienia ,spacerki ze mna . słodziak rosl pieknie , psychicznie na prawde fajny pies , o wyglądzie futrzastej kulki nawet nie wspomne. a dzis w nocy zostal ukradziony :placz: . cholera schroniska pekają , ludzie sie proszą zeby wziąc szczeniaka , ale nieee, trzeba przyjsc ukrasc bo to lepsze ! najbardziej sie martwie zeby mu sie nie dziala krzywda, okolice obszukane , ogloszen nie ma za bardzo gdzie czepnąć , bo to podlubeska okolica srednio zaludniona , nie bylo opcji wydostania sie na zewn. ogrodzenie pewne i cale ,zamkniete na kłódke na noc. jutro bedziemy szukac na gieldzie psiej, w niedziele na samochodowej,ale marnie to widze . szlag mnie trafia bo mówilam, mowilam za wczesnie by na noc byl poza kojcem, za młody ,za maly.ale to nie mój pies przecież był. a teraz z psiną nie wiadomo co sie dzieje . jestem zla na zlodzieja , na okolicznosci . tyle czasu poswiecalam maluchowi , swiadoma tego ze za rok np stwierdzi ze jestem ta obca i na jego teren nie wejdę,mimo to uznalam ze dla jego prawidlowego rozwoju nasza stala codzienna obecnosc (moja i moich psów ) jest potrzebna. i przyszedl jakis cham , nie sadze by ktos przypadkowy i uznal ze on sobie to teraz weźmie. najgorzej jak zamknie gdzies, uwiąże na łancuchu , nie poglaszcze ,nie przytuli , a on tak lubil mizianie po pelnym brzuszku, przytulanie , zabawy . rece mi opadają . to jest sq...... o :mad: zalozylam taki watek , moze jakis lubelak zauwazy takie słodkie u sąsiada http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35041 Quote
agis Posted November 24, 2006 Posted November 24, 2006 Wspolczuje... :-( Szkoda psiaka :placz: Mam nadzieje, ze moze jednak sie znajdzie, ze poszukiwania na gieldach cos dadza... Trzymam kciuki, mocno. Quote
Romas Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Ayshe , to skoro tak ta ja sie wycofuje zeby nie robic Ci kłopotu.Tropienie nie zajac nie ucieknie :-) Quote
ayshe Posted November 25, 2006 Author Posted November 25, 2006 Romas napisał(a):Ayshe , to skoro tak ta ja sie wycofuje zeby nie robic Ci kłopotu.Tropienie nie zajac nie ucieknie :-)Romas slonko jaki klopot?kombinowalam i kombinowalam i ...............cala noc wlacze z goraczka.probuje sie postawic na nogi na 10 ale zaczynam miec watpliwosci czy dam rade:placz: aaaaaaaaaa.nienawidze nie moc jechac na zajecia.:placz: :placz: :placz: :placz: .kompletna mogila.dzieciak chory ,ja chora.......szpital normalnie. Quote
Alix Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Martwie sie troche o Barosza. od 4 dni ciagle w brzuchu mu bulgocze. I przynajmniej raz dziennie wymiotuje zółcią. Innych objawów nie ma, ma apetyt i wieczna glupwakę. Ale te bulgoty w połączeniu z wymiotami troche mnie niepokoją. Nie dostal tez nic innego do jedzenia jak zazwyczaj. Moze to robaki? Odrobaczalam go dosyc niedawna ale kto wie... nie wiem czy nie popadam w paranoje ale sie martwie bo nie mam pojecia z czego moze to wynikac:shake: Ayshe polez w łożeczku, kursantom nic sie nie stanie jak treser raz na rok poleniu****e:cool1: Quote
Romas Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Aysha , to u Ciebie zaczyna byc niepokojace z ta goraczka .Nie chce byc zrzedliwa babcia ale połoz Ty sie dziewczyno i wygrzej sie pozadnie.Tak to polezysz dwa dni i chwatit a jak dalej bedziesz latac z taka goraczka to trafisz w koncu do łozka na duuuuugo . Ja w kazdym razie nie umwaiam sie z Toba w ten weekend chocbys błagała :-) Twardym trza byc :-) Quote
ayshe Posted November 25, 2006 Author Posted November 25, 2006 dzieki wam dziewczyny:loveu: .wlasnie troche oprzytomnialam:cool1: aczkowiek czuje sie jakby mnie pociag przejechal kilkakrotnie:cool3: . alix-z baroszem sie os dzieje.moze sprobujmy jakos te wszystkie objawy baroszowe ogarnac.spokojnie wez kartke papieru i zapisz wszystko co cie zaczelo niepokoic,kiedy sie to zaczelo,naprawde martwie sie o baronia.bardzo lubie tego psa[no w sumie a ktorego nie?:roll: :lol: ].martwie sie bo to wszystko razem poskladane do kupy daje obraz psa ktory potrzebuje pomocy.diabli tylko wiedza jakiej.szkoleniowo-tak jak mowilam wyciszymy go klikerem.ale medycznie to ja juz nie bardzo moge sie wtracac bo mialam to niewatpliwe szczescie posiadac zawsze zdrowe psy[noooo poza shadowskim i serduchem chity,skrajna kenneloza mojej pierwszej zakupionej onki i bardzo ciezka dysplazja innej....,rakiem nadji...wypadkiem leentje.....wiecej nie bylo wiec w sumie jak na tyle psow....:cool1: ].ten pies ma wogole pecha bardzo ,wszystko w sobie kumuluje a poza kompletnym cholerycznym charakterkiem to powera do roboty ma niesmowitego.trudno go nie lubic.napewno cos mu jest i to sie przeklada na rozwalke psychiczna ktora teraz przezywa. romas-ja wiem:oops: .chodze z wieksza lub mniejsza goraczka juz 2 tygodnie prawie.ale to co sie dzialo z piatku na sobote to kompletna mogila.kompletnie sie rozsypalam po piatkowym calym popoludniu na cwiczaku z pozorantem.w takich sytuacjach najgorzej jest z chita.uwe ledwo ja rano wyciagnal na siusiu...ale ona i tak sie nie zalatwila.wiec musialam z nia wyjsc.ona nie pojdzie absolutnie z nikim.mooooze z moja corka ale pomijajac ze jest chora tez to ja 10 latki z psem przeciez nie puszcze.tak wiec co to za chorowanie jak trzeba zwlec sie i wyjsc.chita to taki moj kleszczu jest psychiczny.ona tylko tak wyglada na taka chojraczke.spustoszenie psychiczne jakie pozostalo w niej po poprzednim "domu'jest ogromne. bardzo przepraszam zaiejsza niedyspozycje.jutro grupy oczywiscie poprowadze ale na slady nie dam rady pojechac.i nie wiem czy nie bede musiala sobie odpuscic swojego udzialu w ostrowskiej imprezie:-( .ale jeszcze mam nadzieje z sie na nogach utrzymam. Quote
Guest Mrzewinska Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Zajrzalam do Was z wizytka dla odreagowania wlasnego stresu, a tu problemy... Czy mozna u Barosza zrobic usg lub przeswietlenie jamy brzusznej? Znalam przypadek, gdy jedynymi objawami utkwienia w zoladku psa ciala obcego (mala gumowa pilka) byly nadmierna pobudliwosc, szalony apetyt, a po jakims czasie zaczely sie codzienne wymioty zolcia. Bulgotalo w brzuchu tez... Zofia Quote
Aneczka Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Beata!! Odpuść sobie, potrzebujemy Cię żywej i zdrowej, w końcu akurat jest seminarium więc frekwencja marno, to skorzystaj i podkuruj się!!!! ja od razu zgłaszam że mnie jutro nie ma Quote
ayshe Posted November 25, 2006 Author Posted November 25, 2006 Zosiu-witam:p .napewno trza bedzie zrobic mu usg.napewno rowniez ekg .resztki nas tutaj bo prawie wszyscy na Manharta pojechali:cool3: .dopoki nie ma diagnozy to odpada zupelnie praca na lup:shake: bo barosz jest baaardzo lupowy:roll: .jest szybki,spontaniczny,pieknie pracuje....musimy go troszke wyciszyc bo ostatnio zaczely sie dziac niedobre rzeczy.wrocily bojawy w zachowaniu ktore mial jako 6 miesieczny grzdyl.jest maksymalnie pobudzony.sam sie nie jest w stanie wyciszac.wprowadza sie w stan ktory juz jest niebezpieczny dla niego.na razie wprowadzimy troszke klikera,szelki lub obroze z chwytakiem,b.szeroka schweikerta,slady.no i prace indywidualna. Quote
Aneczka Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Sporadyczne info od Glonka jakie otrzymuje z seminarium każe wnioskować że grupie delegatów się podoba:cool2: Quote
ayshe Posted November 25, 2006 Author Posted November 25, 2006 Aneczka napisał(a):Beata!! Odpuść sobie, potrzebujemy Cię żywej i zdrowej, w końcu akurat jest seminarium więc frekwencja marno, to skorzystaj i podkuruj się!!!! ja od razu zgłaszam że mnie jutro nie maaneczka ja musze jutro byc bo mnie szlag juz trafia w tym domu.zaczynam po scianach chodzic:cool1: .wiesz ze ja jak onek-wybiegac sie musze bo inaczej mnie nosi.poza tym psy mi tez dostaja w domu maniany.wiesz ze mam onki normalne inaczej i one nie znosza bezczynnosci.jak se bede chciala chorowac to se mopsy kupie:razz: Quote
ayshe Posted November 25, 2006 Author Posted November 25, 2006 Aneczka napisał(a):Sporadyczne info od Glonka jakie otrzymuje z seminarium każe wnioskować że grupie delegatów się podoba:cool2: nooooo mam nadzieje:mad: .troche wiatru w zagle dostana i moze przestane czuc sie jakbym po chinsku gadala:roll: :lol: . Quote
Aneczka Posted November 25, 2006 Posted November 25, 2006 Właściewie to głupia jestem że próbuje Cię namówić do chorowania, jakbym nie wiedziała że Ty to taki wiecznie niewybiegany on-ek, no to w takim razie przyjeżdżam na zajęcia Quote
ayshe Posted November 25, 2006 Author Posted November 25, 2006 Aneczka napisał(a):Właściewie to głupia jestem że próbuje Cię namówić do chorowania, jakbym nie wiedziała że Ty to taki wiecznie niewybiegany on-ek, no to w takim razie przyjeżdżam na zajęciaaaaa to taka podstepna bylas tak?:cool1: .jak moge nie przyjechac jutro skoro chita wlasnie charkocze mi po calym mieszkaniu z ukradziona platikowa butelka[ta z kamieniami z ipo]i grzechocze a shadowski gloooopi dziadek robi se galopki z kicawkami probujac podwedzic dana butelke.w domu grzechot i warkolenia.zdurniec mozna.:roll: a kaska moje ynteligente dziecko spiewa sobie piosenki z kreskowek jetix.na sobieskiego zaraz pojade. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.