Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Litości> Czy po kilku dniach siedzenia tam non-stop, jeśli sytuacja jest w miarę stabilna i woda opada nie miał prawa pójść po świeży chleb? Czy powinien tam tkwić i psią karmę solidarnie wcinać? Na razie nie wiemy na jak długo poszedł i po co i jak jest na miejscu. Ale jeśli jest dość bezpiecznie a woda opada to chyba ma prawo odpocząć?

Posted

Pogódka napisał(a):
A kto tu ocenia???? My piszemy o sytuacji!!!Psy powinny być na czas ewakuowane i koniec!!! Nie powinny tam być ani wczoraj ani dzisiaj!!! To liczenie na cud-może Nas nie zaleje:(:(:(


o to chodzi! nawet jak się teraz udało to pokazało jaki to nieodpowiedzialny człowiek!!! i trzeba zrobic wszystko żeby na przyszłośc nie dopuścic do takiej sytuacji

Posted

Pietrucha, znalazłam kontakt do radia Park, które miało dać łódkę.
Tel 77 482 12 12 (antena)
77 482 28 24 (newsroom)
Jest też email, daj znać, czy mam tam napisać......

Posted

Jestem. Po dramatycznej walce o przetrwanie w moim miasteczku powoli się uspokaja.

Po pierwsze, dziekuję Wam za dużą pomoc! Otrzymję mnóstwo telefonów, choć sieć uszkodzona. Dzwonia ludzie nawet z Niemiec i z całej Polski. Wysyłaja dary i pieniądze. Jeszcze nie mogę zrobić rozliczenia, ponieważ bank został podtopiony, a konto internetowe nie funkcjonuje. Jutro powinno być już dobrze.

Po drugie raz jeszcze powtarzam. SCHRONISKO I PRZYTULISKO to dwa różne miejsca. Przytulisko mieści się na Dębowej i tam, choć wokół mnóstwo wody, jest w miare bezpiecznie. Zwierzęta nie zostaną potopione.

Po trzecie, sytuacja w Koźlu jest tragiczna. Przerwało wały i zapory, ewakuowano ludzi. W tej chwili nie mozna dostać się na siedem ulic miasta! W tym także na ulicę Gliwicką, skąd wieżdżało sie do schroniska.

Po czwarte, wczoraj w TVP Info pokazywali walkę Polaków o zwierzeta. Ludzie, ci dobrzy i normalni, ratowali swoje psy i koty. A nad tymi,które się utopiły płakali, prawdziwie i szczerze.


Dziekuję serdecznie!

Posted

Pogódka napisał(a):
A kto tu ocenia???? My piszemy o sytuacji!!!Psy powinny być na czas ewakuowane i koniec!!! Nie powinny tam być ani wczoraj ani dzisiaj!!! To liczenie na cud-może Nas nie zaleje:(:(:(


Znasz człowieka? Znasz usytuowanie terenu? Może schronisko rzeczywiście jest na podwyzszeniu i więcej problemów by było z ewakuacją i jest to ostateczność. Czy tutaj wszystcy myślą, że to jest taka prosta sprawa, bo w Krakowie ładnie poszło. Tam ludzie zareagowali szybko i mistao duże więc ludzi chętnych więcej. Ale nie każdy teren ma mieszkańców zainteresowanych losem zwierząt. Więc wydaje mi się, że otwarcie wszystkich kojców i wypuszczenie takiego stada psów luzem, to jest ostateczność. Tak samo przeniesienie do innego schroniska, gdzie trzeba wszystkie psy jakoś poupychać. Na szybko, więc nie ma czasu na gdybanie który z którym się zgodzi, tym bardziej, ze psy są i tak podenerwowane

Posted

[quote name='Lilka P']Pietrucha, znalazłam kontakt do radia Park, które miało dać łódkę.
Tel 77 482 12 12 (antena)
77 482 28 24 (newsroom)
Jest też email, daj znać, czy mam tam napisać......
dzwonie od 30 min ale zajęte. dzwoniłam o 9 ale nie powiedzieli nic konkretnego. dobra maila jeszcze napisze

Posted

ludwa napisał(a):
Znasz człowieka? Znasz usytuowanie terenu?


Tak się składa,że ja znam i jedno i drugie. Stąd te wszystkie posty i podejrzenia....

Posted

NatiiMar napisał(a):
Jestem. Po dramatycznej walce o przetrwanie w moim miasteczku powoli się uspokaja.

Po pierwsze, dziekuję Wam za dużą pomoc! Otrzymję mnóstwo telefonów, choć sieć uszkodzona. Dzwonia ludzie nawet z Niemiec i z całej Polski. Wysyłaja dary i pieniądze. Jeszcze nie mogę zrobić rozliczenia, ponieważ bank został podtopiony, a konto internetowe nie funkcjonuje. Jutro powinno być już dobrze.

Po drugie raz jeszcze powtarzam. SCHRONISKO I PRZYTULISKO to dwa różne miejsca. Przytulisko mieści się na Dębowej i tam, choć wokół mnóstwo wody, jest w miare bezpiecznie. Zwierzęta nie zostaną potopione.

Po trzecie, sytuacja w Koźlu jest tragiczna. Przerwało wały i zapory, ewakuowano ludzi. W tej chwili nie mozna dostać się na siedem ulic miasta! W tym także na ulicę Gliwicką, skąd wieżdżało sie do schroniska.

Po czwarte, wczoraj w TVP Info pokazywali walkę Polaków o zwierzeta. Ludzie, ci dobrzy i normalni, ratowali swoje psy i koty. A nad tymi,które się utopiły płakali, prawdziwie i szczerze.

Po piąte, nadal apeluję aby nie wierzyć w ani jedno słowo BYŁEGO kierownika. Ten pan już dawno nie jest kierownikiem schroniska. Teraz jest kierowniczką jakaś pani, która NIGDY W ŻYCIU nie była w naszym schronie i nie interesuje sie nim zbytnio. Nie wiem nic więcej.

I po szóste, bardzo proszę tych, którzy dokonywali wpłat na moje konto, aby napisali na PW le wpłacili. Ułatwi mi to prowadzenie rozliczeń.

Dziekuję serdecznie!


Dzięki za info!

Wczoraj posłałam Ci priva - doszedł?

Posted

ludwa napisał(a):
Znasz człowieka? Znasz usytuowanie terenu? Może schronisko rzeczywiście jest na podwyzszeniu i więcej problemów by było z ewakuacją i jest to ostateczność. Czy tutaj wszystcy myślą, że to jest taka prosta sprawa, bo w Krakowie ładnie poszło. Tam ludzie zareagowali szybko i mistao duże więc ludzi chętnych więcej. Ale nie każdy teren ma mieszkańców zainteresowanych losem zwierząt. Więc wydaje mi się, że otwarcie wszystkich kojców i wypuszczenie takiego stada psów luzem, to jest ostateczność. Tak samo przeniesienie do innego schroniska, gdzie trzeba wszystkie psy jakoś poupychać. Na szybko, więc nie ma czasu na gdybanie który z którym się zgodzi, tym bardziej, ze psy są i tak podenerwowane
w radiu nie ukrywali, że kiero za późno dał apel do mieszkańców o zabieranie psów bo twierdził, że nie ma potrzeby. potem panikował ale już nie było dojścia do schronu. ludzie chcieli je dalej zabierać. to kto zawinił? kto myslał, że woda nie podejdzie pod schron? w krakowie ewakuowali jakoś jak jeszcze wody nie było! dali radę. u nas wody wokół pełno a ty piszesz, że nie ma potrzeby? nikt się nie może dostac do 50 psów. zostawienie ich samym sobie jest ok?

Posted

[quote name='ludwa'] W niewielu schroniskach pracownicy przebywają całą dobę.

to nasza pani kierownik 24 h na nogoch z całą ekipą, wkońcu padła na legowiskach swoich ukochanych podopiecznych... ale schroniska nie opuściła...

Posted

najlepiej jakby mod rozdzielił posty dotyczące schroniska od tych dotyczących przytuliska na dwa wątki, bo kto dopiero tu wchodzi to nie może sie połapać
ale to chyba nierealne :roll:

Posted

basia napisał(a):
Dzięki za info!

Wczoraj posłałam Ci priva - doszedł?


Tak, doszedł. Dziękuję za pomoc! Właśnie umieszczam info rozliczeniowe na pierwszej stronie

Posted

Nati, czy cokolwiek do Was tam dociera?, nadal nie wiem czy cos jeszcze wysylac czy dotarla do Ciebie sucha karma 100kg?
Trzymaj sie!

Posted

[quote name='iwona213']to nasza pani kierownik 24 h na nogoch z całą ekipą, wkońcu padła na legowiskach swoich ukochanych podopiecznych... ale schroniska nie opuściła...



Popłakałam sie kochana kobieta wielki szacunek i brawa

Posted

Czy potrzebne są miejsca? Mogę zabrać kilka psów/kotów na tydzień max
tel 500-631-584 proszę napisać smsa gdyby taka pomoc była potrzebna.

Posted

nie wiem czy ta dorota w koncu jest teraz wschronie czy już/jeszcze nie... ale jeżeli ona dałaby info że woda jest juz pod bramami a istnieje niebezpieczenstwo ze beda dzis deszcze to trzeba działac...

pietrucha204, pisałas o sztabie p/powodziowym, tak? cały sprzet pewnie maja w terenie..?

Posted

Ellig, wczoraj dzwoniła pani z wysyłki i powiedziała,że brakło tej karmy, będzie wysyłac alternatywę o tej samej ilości. Więc mam nadzieję,że dzis to dojdzie.

PO RAZ KOLEJNY PROSZĘ: Kochani piszcie na PW kto ile wpłacił. Na pierwszej stronie już jest wstępne rozliczenie. Jeżeli ktoś wpłacał i tam go nie ma, to prosze o info na PW! Dzieki!

Posted

Betta napisał(a):
nie wiem czy ta dorota w koncu jest teraz wschronie czy już/jeszcze nie... ale jeżeli ona dałaby info że woda jest juz pod bramami a istnieje niebezpieczenstwo ze beda dzis deszcze to trzeba działac...

pietrucha204, pisałas o sztabie p/powodziowym, tak? cały sprzet pewnie maja w terenie..?

tam jes wokół woda od wtorku więc pod bramami też! dorota czeka na brzegu nadal. sztab nie odbiera tel zajęte ciągle a sprzet penwie w terenie - ratuja koźle i okolice

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...