elmira Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Ja wczoraj obdzwoniłam wszystko, co się dało TVN24, Polsat, TVP. Czekam, jak na szpilkach wiadomości. Quote
pietrucha204 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 nasz bohater teraz wymyslił, ze przejdzie najwyżej w woderach po wodzie ponad 500 m!!!! Dorota powiedziała,że ona absolutnie tego nie zrobi bo się boi - wiry itp. Magda z FP dzwoni teraz do kiero gdzie on ten transport załatwiał na 8 czyze sztabu, w straży czy osoba prywatna? Quote
bebcik Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 O losie, jak to dobrze ze tam jestes pietrucha bo przynajmniej cos wiadomo... Quote
pietrucha204 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 psy nie mają być ewakuowane! nie wiadomo właśnie co z nimi od 3 dni...!!!!!!!! Quote
marlenka Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 pietrucha204 napisał(a):nasz bohater teraz wymyslił, ze przejdzie najwyżej w woderach po wodzie ponad 500 m!!!! Dorota powiedziała,że ona absolutnie tego nie zrobi bo się boi - wiry itp. Magda z FP dzwoni teraz do kiero gdzie on ten transport załatwiał na 8 czyze sztabu, w straży czy osoba prywatna? No jak to sie boi ??? Jak kierownik prosi to co ona nie zaryzykuje ??? Jak czytam ten wątek i co Pan kierownik wymyśla to mysle ze zaraz po urodzeniu połozna zamiast w d..ę go klepnąc to mu w głowe przyłożyła i są teraz tego efekty .... Nie dośc ze naraża zwierzęta to jeszcze kaze dziewczynie po wodzie brnąc , a skoro ona może iśc dlaczego inni nie moga po psy wejśc ??? Niedobrze mi się robi... Quote
basia Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Aha! Czyli to kierownik zwija ogon i si,ę ewakuuje a zwierzęta zostawia same sobie? Cudnie ... Quote
wiking042 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 pietrucha204 napisał(a):nasz bohater teraz wymyslił, ze przejdzie najwyżej w woderach po wodzie ponad 500 m!!!! Dorota powiedziała,że ona absolutnie tego nie zrobi bo się boi - wiry itp. Magda z FP dzwoni teraz do kiero gdzie on ten transport załatwiał na 8 czyze sztabu, w straży czy osoba prywatna? Ile tam może być psów? Chcę napisać jeszcze raz do RMF FM Quote
pietrucha204 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 basia napisał(a):Aha! Czyli to kierownik zwija ogon i si,ę ewakuuje a zwierzęta zostawia same sobie? Cudnie ... miała byc zmiana o 8 !!!! Quote
pietrucha204 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 marlenka napisał(a):No jak to sie boi ??? Jak kierownik prosi to co ona nie zaryzykuje ??? no widzicie jaki z niego bohater. rozmawialam z dorotą właśnie ale zerwało połączenie - powiedziała tylko "idziemy pieszo" o rany! Quote
basia Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 No ale te osoby czekają na transport, więc kierownik jako taki nie ma wpływu na to kiedy one do psów i do niego datrą - czy coś pokręciło mi się już? Quote
Lolalola Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Typ boi sie,ze zostanie zlinczowany za to co sie tam dzieje!!!moze byc pewien,ze tak bedzie..........zal potworny zwierzat:( Quote
Akrum Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 nie mam czasu czytać teraz wiadomości od wczorajszego wieczoru, stąd pytam, jak się ma sytuacja w schronie? mocno jest zalane? ktoś tu pisał że jest tam ok 50 psów i wczoraj ktoś na krakowskim wątku podawał, że koty się potopiły... A przytulisko - jak sobie tam kierownik radzi z tymi psiakami - wiem, że są bezpieczne, ale długo tak pewnie w zamknięciu nie wytrzymają i zaczną się bójki między nimi... Quote
elmira Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Nie skupiajmy się na tym panu, bo wydaje mi się, że nie jest tego wart. Co ze zwierzętami-one nie pomogą sobie. Quote
ludwa Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Rany, to jakaś chora sytuacja? A ktoś kto zna tego człowieka jak go ocenia? Chodzi mu tylko o kasę, czy choć trochę zależy mu na zwierzętach? Moze niepotrzebnie mu się dostaje? Moze w jego ocenie nie jest tam aż tak źle i zwierzęta są bezpieczne? Quote
basia Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Zwierzęta to jednak zwierzęta i mają instynkt (którego brak niestety ludziom), który może pomoże im przetrwać. Trzeba wierzyć w ich mądrość skoro ludzkie umysły zawiodły. Quote
wiking042 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Napisałem do RMF: Pomóżcie, tak jak wczoraj w Krakowie... 50 psów se schroniska znajduje się od 3 dni na jakimś wzniesieniu otoczonym wodą. Rano miał być transport, ale ponoć nic się do tej pory nie dzieje. Nie wiadomo nawet, czy wszystkie zwierzęta jeszcze żyją. Nie wiadomo, czy mają jedzenie. Nikt z zewnątrz się nimi nie interesuje, jedynie pracownicy schroniska próbują ponoć nieudolnie prowadzić jakąś akcję. Ale przecież sami nie przeniosą na rękach 50. psów w bezpieczne miejsce. Potrzebny jest transport. Potrzebna jest pomoc, tak jak w Krakowie. Powiedzcie coś, pomóżcie! http://www.dogomania.pl/threads/185776-PRZYTULISKO-TONIE!!!-Pow%C3%B3d%C5%BA!?p=14707819&viewfull=1#post14707819 Quote
paulinken Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Wysyłać te maile, czy czekamy na jakieś konkretne informacje? Ten pan się chyba trochę przeliczył, jeśli chodzi o jego możliwości... Będę robić zbiórkę kocy, ręczników po znajomych, na pewno się przydadzą. Quote
pietrucha204 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Akrum napisał(a):nie mam czasu czytać teraz wiadomości od wczorajszego wieczoru, stąd pytam, jak się ma sytuacja w schronie? A przytulisko - jak sobie tam kierownik radzi z tymi psiakami - wiem, że są bezpieczne, ale długo tak pewnie w zamknięciu nie wytrzymają i zaczną się bójki między nimi... w tej chwili w schronisku nikogo nie ma. kiero + 2 osoby poszły w woderach w stronę miasta a dorota mi powiedziała, że idzie pieszo więc prawdopodobnie zmienili sie butami? nie wiem jeszcze nic. ale dowiemy się wkrótce. magdzie kierownik powiedział, że psy nadal w kojcach. jestem baardzo ciekawa co ostatecznie dorota tam zastanie. w przytulisku dom jest suchy, nie wiem dokładnie jak pan psy podzielił tam ma kilka pomieszczeń, może część w stajni po krowach pozamykał? rano z nim rozmawiałam to radzi sobie w miare możliwości.tam i tak ponad 20 psów żylo na jednym wybiegu więcte konfliktowe dobrze zna i na pewno ich nie pozamykał razem z pozostałymi Quote
Pogódka Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Jak tylko weszłam do pracy to od razu otworzyłam z nadzieją..a tu nic.. Cholera co ten człowiek wyprawia??? Ja mam nadzieję, że psy są całe i zdrowe Bidulki:(:(:( Quote
muka1 Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 A ja myślę ,że facetowi to "na rękę "jest ta straszna zagłada....Jeżeli te biedne psy zginą to przyjdzie fala następnych....za nimi wielkie pieniądze (oczywiście nie dla psów)On jak dobry "ojciec" pozostał w czasie powodzi z nimi....narażał własne życie....To jego woda na młyn !!GDYBY było inaczej to zorganizowałby ewakuację... Quote
KarolinaB Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Ze strony RMF FM - http://www.rmf24.pl/raport-polskapodwoda/fakty/news-wysoka-fala-w-opolu-opada-poziom-wody-w-kozlu,nId,279187 To jakaś minimalnie dobra wiadomość. Quote
Madziek Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 Rozmawiałam przed chwilą z kierownikiem przez tel. Łódkę którą miała dotrzeć do schroniska druga zmiana obiecało wczoraj Radio Park, na godz. 8 dzisiaj rano. Łódka do tej pory nie dotarła, radio kazało kierownikowi czekać. Kierownik i pracownicy, którzy byli tam do tej pory wyszli ze schroniska w woderach, tak więc na ten moment w schronisku nikogo nie ma. Kierownik jeszcze raz powtórzył, że psy są w kojcach, nie na wzniesieniu, że woda już powoli opada. Powiedział, że przenoszenie zwierząt do opolskiego schroniska jest niepotrzebne. Quote
elmira Posted May 20, 2010 Posted May 20, 2010 [quote name='wiking042']Napisałem do RMF: Pomóżcie, tak jak wczoraj w Krakowie... 50 psów se schroniska znajduje się od 3 dni na jakimś wzniesieniu otoczonym wodą. Rano miał być transport, ale ponoć nic się do tej pory nie dzieje. Nie wiadomo nawet, czy wszystkie zwierzęta jeszcze żyją. Nie wiadomo, czy mają jedzenie. Nikt z zewnątrz się nimi nie interesuje, jedynie pracownicy schroniska próbują ponoć nieudolnie prowadzić jakąś akcję. Ale przecież sami nie przeniosą na rękach 50. psów w bezpieczne miejsce. Potrzebny jest transport. Potrzebna jest pomoc, tak jak w Krakowie. Powiedzcie coś, pomóżcie! http://www.dogomania.pl/threads/185776-PRZYTULISKO-TONIE!!!-Pow%C3%B3d%C5%BA!?p=14707819&viewfull=1#post14707819 Dziękuję. Ja wczoraj przekroczyłam każdy limit, podobno im pomogą. Zgromadziłam tyle numerów-dzwońcie, alarmujcie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.