Jump to content
Dogomania

Trymer - pies Pana Wacka :)


Recommended Posts

Posted

gusia0106 napisał(a):
Tak, 38,9. Włączyłam mu klimę i zasnął. Przemyłam mu rany obie. Skrzepy jakieś wypływają. Bo się wzięłam na sposób i płuczę strzykawką od środka.

Ty tam lepiej pilnuj czy mi wypowiedzenie nie sporządzają ;)


Czuwam;)

Chociaż sama też pracować nie mogę nic a nic....ciągle jestem z Trymerkiem...

Chyba troszkę mu lżej skoro zasnął...

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tora&Faro napisał(a):
Czuwam;)

Chociaż sama też pracować nie mogę nic a nic....ciągle jestem z Trymerkiem...

Chyba troszkę mu lżej skoro zasnął...



Tak mi się wydaję. Ale już widzę, że to będzie pies balkonowy ;)
I pomocnik jaki. Balkon się maluje i Trymerek koniecznie chciał pomagać - wąsy, ogonek i łapka już były myte z farby;)

Zuzia, Rudolf i papugi (aktualnie w ilości sztuk 5 ponownie ;) ) nie robią na nim wrażenia nic a nic

Posted

gusia0106 napisał(a):
Tak, 38,9. Włączyłam mu klimę i zasnął. Przemyłam mu rany obie. Skrzepy jakieś wypływają. Bo się wzięłam na sposób i płuczę strzykawką od środka.

Ty tam lepiej pilnuj czy mi wypowiedzenie nie sporządzają ;)

Jak Gosia pilnuje to może podwyżka jeszcze będzie :eviltong:;)

Posted

Ewanka napisał(a):
Dobrze, że chłopak śpi, to zawsze trochę go wzmocni ... a jak z apetytem, w sensie, czy chociaż pije?



Tak, pije sporo na szczęście. Ale przy takiej gorączce to uzasadnione....

Jedzonko mu gotuję właśnie. Ciacha wątróbkowe wcina, ale suchego, wymieszanego z puszką nawet, nie chciał

Posted

gusia0106 napisał(a):
Tak, pije sporo na szczęście. Ale przy takiej gorączce to uzasadnione....

Jedzonko mu gotuję właśnie. Ciacha wątróbkowe wcina, ale suchego, wymieszanego z puszką nawet, nie chciał


W takie upały płyny najwazniejsze, mądry Trymcio , no i wie chłopak co dobre ... ciacha wątróbkowe są bezkonkurencyjne ... a jakie aromatyczne ;)

Posted

gusia0106 napisał(a):
Tak mi się wydaję. Ale już widzę, że to będzie pies balkonowy ;)
I pomocnik jaki. Balkon się maluje i Trymerek koniecznie chciał pomagać - wąsy, ogonek i łapka już były myte z farby;)

Zuzia, Rudolf i papugi (aktualnie w ilości sztuk 5 ponownie ;) ) nie robią na nim wrażenia nic a nic

Który to Rudolf?
Jesteś pseudohodowcą papugowym :evil_lol:

Posted

obraczus87 napisał(a):
chyba nie dostanę tego numeru konta :(



Już wysyłam Ciotka, dzięki

Trymerek lepiej, ożywił się spacerowo, temperatura spadła, zrobił siku i kupę i pospał.

Będzie dobrze ;)

Posted

Cantadorra napisał(a):
3x, ja nie rozumiem tego posta? :) :) :)


Trymer był u weta
dostał jakies leki
a ze u Trymera jestem z doskoku to nie wiem czy były gdzieś wymienione jakie to leki (antybiotyk, przeciwbólowe itp)
a jak były a ja nie widzialam to ślepa cysta jestem ;)

Posted

Gusia chyba nie podawała nazwy leków....jutro ją zapytam:) chyba coś wspominała o leku na zbicie temperatury....

Edit. metacam w zastrzyku, tyle odszukałam

Ulżyło mi że Trymer trochę lepszy:) zobaczymy jak minie noc....

Posted

margolcia69 napisał(a):
Sister, weszłam, bo chciałam zobaczyć Twojego nowego lokatora.
To co przeczytałam i zobaczyłam zwaliło mnie z nóg.:shake::shake::shake:
Jak mogę Wam pomóc??


Przyjedź pogłaskać ;)

Nooo dostałam metacam, ja mu podaję samowolnie pyralgin w czopkach + dostaje antybiotyk e zastrzykach jakiś Vetomet czy coś takiego.

Chłopak już lepszy. Wylewam na niego hektolitry tego rivanolu a z niego wciąż wypływa jakiś szit. Obrzęk jest, czerwone jest, rozpalone jest.
Ale temperatury nie ma. Znaczy w ogóle jest ale normalna 38,3. Apetyt się pojawił - ale tylko jak karmię widelcem, sam z miski do niechętnie ;)
No i spacerowo się ożywił.

Posted

gusia0106 napisał(a):
Przyjedź pogłaskać ;)

Nooo dostałam metacam, ja mu podaję samowolnie pyralgin w czopkach + dostaje antybiotyk e zastrzykach jakiś Vetomet czy coś takiego.

Chłopak już lepszy. Wylewam na niego hektolitry tego rivanolu a z niego wciąż wypływa jakiś szit. Obrzęk jest, czerwone jest, rozpalone jest.
Ale temperatury nie ma. Znaczy w ogóle jest ale normalna 38,3. Apetyt się pojawił - ale tylko jak karmię widelcem, sam z miski do niechętnie ;)
No i spacerowo się ożywił.


Lżej chłopakowi to i się ożywił:)...pewnie pierwszy raz od dłuższego czasu go nie boli....

Posted

Cieszę sie bardzo. No mówiłam, że to silny chłopak jest, i z pomocą lekarzy i Gusi da radę. Tak swoją drogą, Gusia, coś musi być w tym Twoim czarodziejskim, pomarańczowym dywanie ;)

Posted

mala_czarna napisał(a):
Cieszę sie bardzo. No mówiłam, że to silny chłopak jest, i z pomocą lekarzy i Gusi da radę. Tak swoją drogą, Gusia, coś musi być w tym Twoim czarodziejskim, pomarańczowym dywanie ;)



Przyjedź się potarzać Ciotka ;)

A dzisiaj moja przyjaciółka została w domu więc Trymer ma w zasadzie opiekę 24 h ;) Nie musiałam mu zakładać kołnierza. A po południu idziemy do Ewowego weta.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...