paros Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 [FONT=Tahoma]Zwracamy się z prośbą o pomoc dla tego psa, znalezionego leżącego przy krawędzi drogi w majowe popołudnie. Całe szczęście, że było jeszcze widno i psiaka zauważył przejeżdżający tamtędy pan kochający zwierzęta. W przeciwnym razie, wieczorem psiak mógłby zginąć :cry: niezauważony przez przejeżdżający samochód. Pies leżał osłabiony i zrezygnowany. Nawet nie próbował wstawać. [/FONT] [FONT=Tahoma]To szczeniaczek, porzucony maluszek, :-( porzucone psie dziecko. Ma około 8 miesięcy. Psiak ma podejrzenie choroby skóry, co widać gołym okiem![/FONT] [FONT=Tahoma]Jedzenie dostawał często ale w małych ilościach, bo zapewne długo nie jadł. Mam wrażenie, że od początku życia był mocno niedożywiony. Przy karmieniu trochę niecierpliwy i próbuje zabierać jedzenie z ręki ale zrzucam to na karby chronicznego niedożywienia. Pozwala zabrać sobie miskę.[/FONT] [FONT=Tahoma]NIKT nie chciał się nim zaopiekować, zająć, pomóc... Nawet pani weterynarz nie miała ochoty go dotknąć. A maluszek drapie się, ma strupki, a cała szyja i brzuszek są łyse. Na łapkach wylizane do czerwoności ranki. [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Maluszek w swoim krótkim życiu nie zaznał niczego dobrego. Kiedy go znaleziono na szyi miał fragment obroży przedłużony drutem. [/FONT] [FONT=Tahoma]Szczecineckie Stowarzyszenie Przyjaciół Psa , Kota i nie tylko zaopiekowało się maluszkiem. Psiak przestał być bezimiennym maluszkiem i dostał imię Dagi. Kiedy trafił do weterynarza usłyszeliśmy słowo TRAGEDIA. Psiak jest aktualnie diagnozowany. [/FONT] [FONT=Tahoma]Dagi został wykąpany. Dagi nie ma centymetra zdrowej skóry, tam gdzie jeszcze widać sierść ,skóra też jest chora. Maluch jest w bardzo złym stanie i wymaga dłuższego leczenia. [/FONT] To fajny radosny szczeniak, lubi dzieci. Dagi ma apetyt i dobrze trawi. I to są jedyne dobre wiadomości. Ma 40° temperatury i nowe zmiany na pysiu. Dagi marzy o własnym domku i kochającej rodzince, ale najpierw musi wyzdrowieć. POMÓŻ MU w spełnieniu marzeń! POMÓŻ MU WRÓCIĆ DO ZDROWIA!! Dagi przebywa w Szczecinku pod opieką stowarzyszenia [FONT=Tahoma]Szczecineckie Stowarzyszenie Przyjaciół Psa , Kota i nie tylko[/FONT] [FONT=Tahoma]ul.1-go Maja 4/1[/FONT] [FONT=Tahoma]78-400Szczecinek[/FONT] [FONT=Tahoma]Nr konta 08 1020 2791 00007602 0141 9365[/FONT] [FONT=Tahoma]z dopiskiem DLA DAGIEGO[/FONT] banerek Dagiego Quote
andzia69 Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 na pierwszym zdjęciu on wygląda jak...poparzony:( Quote
doddy Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Pomocy, my naprawdę nie mamy gdzie wziąć chorego psa. Quote
PKUW Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Witam. Pies jest u nas. NIE DAMY RADY go utrzymać. Nasze psy go zabiją, sąsiedzi grzecznościowo go trzymają ale na bardzo krótki czas. Niestety koniecznością będzie dać mu tylko humanitarną śmierć. Quote
andzia69 Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 [quote name='PKUW']Witam. Pies jest u nas. NIE DAMY RADY go utrzymać. Nasze psy go zabiją, sąsiedzi grzecznościowo go trzymają ale na bardzo krótki czas. Niestety koniecznością będzie dać mu tylko humanitarną śmierć. chyba chciałaś/chciałeś powiedzieć NAJSZYBCIEJ,NAJŁATWIEJ, NAJPROŚCIEJ!:angryy: Quote
ageralion Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 PKUW napisał(a):Witam. Pies jest u nas. NIE DAMY RADY go utrzymać. Nasze psy go zabiją, sąsiedzi grzecznościowo go trzymają ale na bardzo krótki czas. Niestety koniecznością będzie dać mu tylko humanitarną śmierć. Humanitarnym jest jego wyleczenie i znalezienie kochajacych ludzi, a nie mordowanie... Quote
bebcik Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 boshe... coraz mniej we mnie wiary w człowieka... Quote
doddy Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Słuchajcie, nie naskakujcie na PKUW, to oni uratowali już tego psa zabierając z ulicy. I naprawdę stają na głowie by cokolwiek dla niego znaleźć. My o tym psie dzisiaj odebraliśmy kilka telefonów z różnych źródeł, więc niebo i ziemia są już poruszone. Musimy wymyślić jak pomóc temu psu. Idealnie by było, aby Sigma albo Leon znalazły nowe domy. Wtedy dziewczyny bym namawiała na DT. Quote
bebcik Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Co to za schorzenie skory moze byc? Czy możliwe ze to tylko alergia tak mocno zaniedbana? Quote
ageralion Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Ja nie naskakuje, ja staram sie tlumaczyc... za duzo psow jest usypianych w imie humanitarnej eutanazji... psow, ktore nie sa smiertelnie chore :( To nie jest wyjscie... znajdzie sie DT, zawsze sie znajduje... Quote
bebcik Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Tak, Mercy, Chudzinka... ja będę zawsze pamiętać o ich "humanitarnej" eutanazji.. :( trzeba szukać domku!!! Quote
PKUW Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 ja nie mówie najprościej! Ma 3 psy z adopcji z czego 2 do sterylizacji) i nie stac mnie na kolejnego!!! Nie mam ani warunków ani możliwości! Więc przestań cwaniakować i oprócz toczenia piany zadeklaruj pomoc lub dom tymczasowy. Lekarze okoliczni pracujacy przy schroniskach postawili prosta diagnozę, pies w momencie trafienia do schroniska zostanie uśpiony. Quote
doddy Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 PKUW, czy wet robił zeskrobiny? Czy stwierdził nużycę na oko? Czy psiak się drapie jakby go swędziała skóra? Do kiedy psiak może zostać u sąsiadów? Czy jest póki co leczony na nużycę? Quote
PKUW Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Stwierdziła na oko, nawet nie miała ochoty go dotknąć. Drapie się, ma strupki, a cała szyja i brzuszek są łyse. Na łapkach wylizane do czerwoności ranki. Sasiedzi nie chcą go trzymać, otrzymujemy po kilka smssów dziennie kiedy go zabierzemy. Quote
doddy Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Nużyca nie swędzi, stąd było moje pytanie o swędzenie. Jest więc duże prawdopodobieństwo, że psiak ma grzybicę, alergię, AZPS lub innego diabła. Ale tu potrzebne byłyby badania. Quote
PKUW Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Ja tez na początku myślałam ze to grzybica. Ale to nie ja jestem weterynarzem, wiec skoro tak stwierdziła, przyjęłam to za prawdę. Obecnie pis śpi na legowisku i ma swój kocyk. Przestaje pomału przeraźliwie śmierdzieć. Jedzenie dostaje często ale w małych ilościach, bo zapewne długo nie jadł. Mam wrażenie że od początku życia był mocno niedożywiony, bo ma pokrzywione przednie łapki. Wczoraj dowiozłam sąsiadom karmę. Mam nadzieję, ze jeszcze pozwolą go u siebie przetrzymać. Uruchomiłam do działania pania z UM Skierniewice i lokalny darmowy tygodnik regionalny. Prośba o pomoc dla psa ma sie ukazać z tym tygodniu na łamach gazety. To fajny radosny szczeniak. Próbuje lekko dominować psa sąsiadw (dorosłego owczarka niemieckiego) ale nie za pomocą zębów. Lubi dzieci. Stosunek do kotów, nieznany. Pozwala zabrać sobie miskę. Przy karmieniu trochę niecierpliwy i próbuje zabierać jedzienie z ręki ale zrzucam to na karby chronicznego niedożywienia. Quote
ageralion Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Jesli sie drapie, to faktcznie raczej nie nuzyca. Cholera bardzo fajny z niego psiak. Gdyby udalo sie potwierdzic, co mu dolega, to duzo latwiej bylo by znalezc mu dom tymczasowy. Czy on byl kapany? Moze to na chwile pomoze z jego smierdzeniem... Oby sasiedzi go jeszcze chwile przetrzymali, chociaz do czasu az pojawi sie w gazecie prosba o pomoc... Dziekujemy za karme dla niego. Quote
PKUW Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 dostałam telefon od sąsiadki że dzis mam zabrać psa! Quote
paros Posted May 19, 2010 Author Posted May 19, 2010 [quote name='PKUW']dostałam telefon od sąsiadki że dzis mam zabrać psa! PKUW dzwoniłam i nagrałam sie na sekretarkę. MAMY DLA PSIAKA MIEJSCE TYLKO TRZEBA ZORGANIZOWAĆ TRANSPORT!!! Quote
andzia69 Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 PKUW napisał(a):Nie mam ani warunków ani możliwości! Więc przestań cwaniakować i oprócz toczenia piany zadeklaruj pomoc lub dom tymczasowy. gdybym mogła to zaraz bym go wzięła obojetnie jakie cholerstwo siedzi mu na skórze! a cwaniakować nie muszę:angryy: sama mam 3 psy+4 na głowie a mieszkam w wieżowcu - więc chyba ktoś, kto ma kawałek ogródka ma większe pole do popisu! najwięcej ludzi uprawia właśnie spychologię - ja nie, bo to czy tamto i odbija piłeczkę dalej! tak jest właśnie NAJPROŚCIEJ!!!! nikt nie widzi problemu, ze my też mamy ograniczone możliwości! każdy z nas ma po kilka psów i stajemy na rzęsach, żeby pomóc kolejnym! a co chwilę mamy telefony - pani, weź tego psa, bo jutro go uśpię, zawiozę do schronu itp historię! Paros - dzięki wielkie za pomoc:loveu::loveu::loveu: Quote
PKUW Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 andzia69 Może gdybym mieszkała u siebie to pewnie nie miałabym oporów moja Droga. ale nie mieszkam u siebie i zwaliłam sie z 3 psami na 4 nie ma zgody! Po drugie moje psy zabija psiaka. Buldożyca i bultlerrierka nie toleruja obcych psów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.