mychaaaaa Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 [quote name='Kafka2009']Dokładnie. Poza tym moja suka nie jest głupia. Na każdą obcą osobę szczeka, nawet jeśli woła ją po imieniu.[/QUOTE] Myślę, że ważne jest też to by mieć jakąś dokumentację psa - książeczkę zdrowia na przykład... sama znajomość imienia nie wystarczy, jeśli trafi do schronu z adresówką to przecież w pierwszej kolejności zadzwonią na numer telefonu na niej zawarty ;) Quote
Kafka2009 Posted June 30, 2011 Author Posted June 30, 2011 Dokładnie mychaaaaa. Ja w adresówce widzę same plusy dlatego nawet nie zastanawiałam się nad jej kupnem. Cieszę się, że moja sunia jest w ten sposób zabezpieczona, choć trochę. Teraz zastanawiam się nad czipem. Quote
merrickmayfair Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 [quote name='Kafka2009']Dokładnie mychaaaaa. Ja w adresówce widzę same plusy dlatego nawet nie zastanawiałam się nad jej kupnem. Cieszę się, że moja sunia jest w ten sposób zabezpieczona, choć trochę. Teraz zastanawiam się nad czipem.[/QUOTE] Nelly dostanie swój czip przy sterylizacji :) Quote
mychaaaaa Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 [quote name='Kafka2009']Dokładnie mychaaaaa. Ja w adresówce widzę same plusy dlatego nawet nie zastanawiałam się nad jej kupnem. Cieszę się, że moja sunia jest w ten sposób zabezpieczona, choć trochę. Teraz zastanawiam się nad czipem.[/QUOTE] U mnie oba pst mają chipy i są zarejestrowane w dwóch bazach ;) identyfikacja.pl i safe-animal.eu Quote
Kafka2009 Posted June 30, 2011 Author Posted June 30, 2011 A czy mogłybyście mi powiedzieć ile kosztowało takie zaczipowanie? Quote
mychaaaaa Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 [quote name='Kafka2009']A czy mogłybyście mi powiedzieć ile kosztowało takie zaczipowanie?[/QUOTE] W Białymstoku za oba psy płaciłam po 30zł. W niektórych lecznicach odbywała się też akcja bezpłatnego chipowania. :) Quote
Kafka2009 Posted July 14, 2011 Author Posted July 14, 2011 Ależ nas tu długo nie było! Dzięki mychaaaaa za informacje, popytam w naszej lecznicy. Wrzucam kilka nowych fotek. Na początku lipca postanowiłam z przyjaciółką zabrać Kafkę "na naukę pływania" na pobliski staw. Chciałam sprawdzić jak moja sunia poradzi sobie w jeziorze, jednak na miejscu okazało się, że jest za duży syf w wodzie. Wolałam nie ryzykować i nie wpuszczałam psiny do wody. Przeszłyśmy jednak spory kawałek drogi, więc szkoda było od razu wracać. Na początku poleżałyśmy w słoneczku Później podziwiałyśmy pływające w oddali łabędzie Nie pomyślałam jednak, że kaczka może być aż tak kuszącą zdobyczą i nim się obejrzałam moja Kafka już wylądowała w wodzie. Nie zdążyłam zrobić zdjęcia skoku, ale mamy niewyraźnie dowody wydostania się z wody wystraszonego, mokrego szczurka :) Psina nie spodziewała się, że nagle grunt zniknie jej pod łapami :) A to zdjęcia z dzisiaj. Nie wiem czy wiecie, ale w kojcu najlepiej się śpi jak jest "do góry nogami" ;) Quote
taxelina Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 Kafka2009 napisał(a): A to zdjęcia z dzisiaj. Nie wiem czy wiecie, ale w kojcu najlepiej się śpi jak jest "do góry nogami" ;) Tego nie wiedzialam :razz: Quote
Kafka2009 Posted July 22, 2011 Author Posted July 22, 2011 W końcu się za to zabrałam. Zakupy na stronie internetowej i oprócz kilku bibelotów do naszej kolekcji dołączył uroczy, żółty kliker o kształcie kostki oraz książka Karen Pryor "Kliker - skuteczne szkolenie psa". Moja Kafka jest niesamowicie kochanym psiakiem, ale ma charakterek, który ciężko jest okiełznać. Najgorsze u niej jest rzucanie się na inne psy i - o zgrozo! - na dzieci. Postanowiłam coś z tym zrobić, bo nie chcę mieć kłopotów, jeśli kiedyś w przyszłości (odpukać!) jej ząbki zatopią się w małej, pulchnej nóżce. O klikerze myślałam już od bardzo dawna, ale zawsze było "coś ważniejszego" do kupienia. Całkiem niechcący trafiłam na wymienioną wyżej książkę i to był chyba punkt zapalny. Sklep internetowy, kilka kliknięć i już dziś zaczęłyśmy szkolenie. Książka jest rewelacyjna! Pisana w sposób przejrzysty i prosty. Kilka razy powtarzane są najważniejsze zasady szkolenia pozytywnego, co dla początkującego "szkoleniowca" (jak np. mnie) jest świetnym rozwiązaniem. Do tego obrazki, sztuczki, odpowiedzi na najważniejsze pytania i płyta CD. Polecam każdemu początkującemu :) Co do naszego szkolenia... Byłam w szoku jak szybko moja Kafka pojęła zasadę klikania! Pierwsza sesja trwała chyba z 3 minuty (oczywiście wszystko według porad Karen Pryor :P). Klik i smakołyk, klik i smakołyk. Pierwsze kliknięcie wzbudziło ciekawość. Drugie i trzecie też. Nawet nie wiecie, jak bardzo się ucieszyłam, gdy po otrzymaniu 3 przysmaku Kafka czekała w skupieniu na kolejne kliknięcie. Stała nieruchomo zerkając na urządzenie. Klik, merdanie ogonem i smakołyk. Jestem niesamowicie zadowolona z naszej pierwszej lekcji. Gdy Kafka zamachała ogonem, to poczułam taką dumą, jak chyba nigdy przedtem. Wiem, że ją to zainteresowało, że to zrozumiała i że jest szansa, aby nauczyć ją spokoju w towarzystwie psiaków i dzieciaków. Czy ktoś z was też interesuje się "klikaniem"? Quote
taxelina Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 My!! Jakbys czesciej do nas zagladala to bys widziala postepy Sherry z klikania :razz: Powodzenia! Quote
Kafka2009 Posted July 22, 2011 Author Posted July 22, 2011 O! To w takim razie będę zaglądała! :D Quote
Illusion Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 My też klikamy, ale raczej tylko jakieś tricki ;). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.