nikusia Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Mój Rami gdy wezmę jakiś smakołyk zachowuje się idealie. Mówię chodź i już jest przy mnie. ale gdy nie ma smakołyku... Byliśmy na działce- Ramzes biegał bez smyczy ponieważ teren jest ogrodzony. Wołam go ramzesik chodź do pańci! A on patrzy się i cały naprężony przygotowuje się do ucieczki. Kucam- Ramzesik! O on w bieg... Nie ganiam go ponieważ wiem że będzie uciekał... ale on nie przychodzi... Więc zaczęłam za nim iść bo już musieliśmy wychodzić- a on ucieka... Zaczęłam wyciągć do niego rękę- masz masz... ale nie pomogło. Później był krzyk- zrobił kilka kroków w moim kierunku i dalej zaczął uciekać!!!!!!!!!!!!!! I tak to trwało z 15 minut... <Myślałam że go uduszę... :roll: Co zrobić?? Nie mogę go uczyć przychodzenia na zawołanie, bo gdy on wie że się uczymy- przychodzi. Ale w sytuacjach takich jak spacer, czy działka- o tym nie ma mowy. Czasami gdy mam smakołyk to przyjdzie, alew przecież nie zawsze vbędę je przy sobie miała, a wiem że gdy np. coś go zaciekawi to za nic w świecie nie przyjdze. Nie pomaga też jak się odwracam i idę w drugą stronę... on idzie dalej POMÓŻCIE!!! Quote
martynka_wspaniala Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 jak to czytam to mam przed oczami mojego Benego:roll: Quote
souris Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Miej zawsze w kieszeni jakis smakołyk, poza tym linka. Przeczytaj było już dużo tematów na ten temat. Quote
betty_labrador Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 jedyna rada, zacznij cwiczyc na spacerze ;) jak sie nauczy bedzie ok. Quote
marmara_19 Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 to mzoe zacznij cwiczyc na dzialce etz.. jesli tam sie nie slucha.. zrob mu tam lekcje.. i tyle... ja czasem cwicze z psami w miejsach gdzie praktycznie chcialyby mnie olac... Quote
Klaudia:-) Posted April 17, 2006 Posted April 17, 2006 Ćwicz w róznych miejscach,zmieniaj nagrody smaczek/zabawka/pochwała, wprowadź linke i konkretną komende zamiast chodź do pańci. Quote
WŁADCZYNI Posted April 17, 2006 Posted April 17, 2006 Dużo smaków, dużo powtarzania, dużo pochwał i może na początku linka. Moja sucz wie że jak ona nie przyjdzie to ja po nią pójdę a wrtedy koniec wolności,zero nagrody;) Quote
asia&smyk Posted April 18, 2006 Posted April 18, 2006 Z tego rozumiem, że ćwiczysz w domu? Jeśli tak, to stopniowo to utrudniaj (ale zawsze z nagródkami :) ): zacznij ćwiczyć na początku na lince i w miejscu dobrze psiakowi znanym, gdzie nei ma za duzo "rozpraszaczy". Potem stopniowo przenosisz sie w coraz "trudniejsze" miejsca, gdzie jest więcej ludzi, hałasów, itd. Jak psiak będzie już słuchał na lince, to zacznij ćwiczyć na ogrodzonym terenie, a potem dopiero kiedy jest spuszczony ze smyczy ;) Poza tym póki jesteście na etapie nauki, to nie wołaj go wtedy, kiedy wiesz że i tak nie przyjdzie. Psa to nauczy tylko tyle, że raz sobie może przyjsc na zawołanie, a raz nie ;) A jeszcze co do noszenia ciągle smakołyków - ja sie juz tak do tego przyzwyczaiłam, że zawsze jak wychodze na spacer z psem, to już odruchowo ide najpierw do kuchni po troche serka albo innych przysmakow :) Quote
axel$ Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Musisz ćwiczyć w miejscach,gdzie nie będzie się rozpraszał .Nagroda i pochwała obowiązkowo:lol:No i na pewno jedna komenda bo inaczej będziesz mu robić straszne zamieszanie w głowie:crazyeye:.Trening,trening i jeszcze raz trening plus wiele miłości i wyrozumiałości:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.