Moriaaa Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Buziaczki dla Mikusi od cioteczki Morii :loveu: I dla cioteczki Doddy tyż:eviltong: Quote
beka Posted May 8, 2006 Posted May 8, 2006 Dziękuję Wam za serce jakie macie dla tych zwierzaków i poproszę o nr konta. Quote
doddy Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Powoli zaczyna być gorzej... Zaczynają sie problemy z oddychaniem. Quote
myszon Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 często wspominamy Mikusię z moim małżonkiem... ....oby jej słoneczko zawsze świeciło ! Quote
saskia Posted May 10, 2006 Author Posted May 10, 2006 doddy napisał(a):Powoli zaczyna być gorzej... Zaczynają sie problemy z oddychaniem. :-( Doddy, czy sa Wam potrzebne jakies środki finansowe na jej leczeinie, badania? Moęz robimy zbiórkę... Quote
simbik Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 doddy napisał(a):Powoli zaczyna być gorzej... Zaczynają sie problemy z oddychaniem. Z tego samego powodu rok temu umierał kotek mojej mamy i brata :-( . Ja do dziś uważam, że mój brat za długo czekał z podjęciem tej najtrudniejszej w życiu decyzji... Pod koniec on się praktycznie dusił zbierającą się wydzieliną. Najgorsze było to, że tak naprawdę nic nie można było mu pomóc, tylko takie czekanie na najgorsze :-( . Quote
andzia69 Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 moja sunia od wykrycia czerniaka w mordce przeżyła tylko 2 miesiące...czerniak tak się rozpychał, ze wypychał jej zęby, poprzerastał do noska - wyglądała gorzej niż Mikusia. Ale jadła, biegała do..momentu jak przestała chodzic na tylne nóżki. nie mogłam na to patrzeć i podjęłam tą decyzję...ciężko było mi tym bardzie, że druga moja sunia też walczyła z nowowtworem...odeszła 3 dni później - też musiałam podjąć tą straszną decyzję - ale ona poddała się duzo wcześniej niz my...nie jadła nic.Tak więc w ciągu tygodnia straciłam swoje 2 psy naraz..dobrze, że moja trzecia astka chociaż mi została.. To bardzo ciężka decyzja, każdy by wolał by jego psiak odszedł sam, najlepiej we śnie..ale to w 99% niemożliwe:-( niestety.... Quote
doddy Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 U Mikusi w miare ok. To znaczy chodzi sobie słonko malutkie nie zawadzając nikomu, ale już sie męczy. Wczoraj rozwaliła sobie łapy.. :roll: We wtorek przyjedzie Pan wet. :-( Quote
saskia Posted May 18, 2006 Author Posted May 18, 2006 :-( :-( :-( Bardzo mi przykro, ale będę trzymała kciuki za to, zeby to był dla niej cudowny tydzień... Quote
myszon Posted May 18, 2006 Posted May 18, 2006 oby słoneczko świeciło przez cały JEJ czas ..... Quote
lavinia Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 nasza słodka mordka biega już z innymi pieskami za TM. Już nie ma bólu....nie ma cierpienia...jest jej dobrze..... żegnaj mordko, byłaś taka grzeczna i łagodna...odpoczywaj teraz i wygrzewaj się w słoneczku...... Quote
Aga_Mazury Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 [`][`][`]:-( bardzo szybciutko pobiegłaś maleńka za TM [`][`][`] tak wiele piesków w maju tam powędrowało, że przyjaciół Ci nie zabraknie...:placz: Quote
iwonamaj Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 Opiekuj się Ptysiem i odszukaj moją Fusię, powiedz jej, że cały czas o niej pamiętamy... :-( Quote
myszon Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 :-( łezka mi się zakręciła... ale wierzę , że biegasz teraz po niebieskich polach ... Pamiętam Cię psina choć tak krótko było nam dane się znać .....:oops: Quote
saskia Posted May 26, 2006 Author Posted May 26, 2006 Strasznie mi przykro, ale jednak cieszę się, ze już nie cierpi Doddy, Lavinio- dziękuję Quote
supergoga Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 ['] ['] ['] ['] Pozdrów Maxi - kocham ja cały czas. A Wam dziewczyny tez dzięki za serce dla niej na koniec. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.