Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 191
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

W sumie to ja też nie wiem kto zawozi Mikusię ale jeśli Myszon bedzie miał po drodze;) Ja w sobotę mam jechać do schronu oglądać kolejnego "chętnego" na tymczasówke u mnie więc może faktycznie Myszonku jak dasz rade to byłabym bardzo dzwieczna:eviltong:

Posted

Myszonku, to może razem ją zabierzemy?:lol:

Chcemy gdzieś się wyrwać na weekend;)

Moriaa, się rozkręciła- muszę z Tobą pogadać, ale to może na GG:diabloti:

Posted

Dziewczynki na ratunek problem z transportem,wlasnie sie dowiedzialam ja wioze Mikusie ale potrzebna skladka na benzyne bo niestety nie mam tyle zeby ja tam dowiezc.

Posted

Głupio mi strasznie, ale z powodów rodzinnych nie będę mogła zawieźć Mikuni:-(

Prosimy o wsparcie finansowe, choć chyba nie tylko koszty benzyny wchodzą w grę, ale również dalsze utrzymanie Mikusi, badanie, leczenie, jeśli można jeszcze jakos jej pomóc...to oczywiście zależy od lavini i doddy, ale bardzo chciałabym, zeby nie zostały z tym same, dlatego ja proszę o wsparcie...

Posted

Moriaaa, o koszty transportu się nie martw!
Napisz mi tylko jak mogę Ci najwygodniej pieniążki przekazać.
Opór mojego małżonka po wyprawie świątecznej jest narazie zbyt ogromny:-( - muszę mu dać trochę czasu....
Jestem dziś w centrum miasta koło 17.00 ale mogę też podjechać do Ciebie wieczorem - jak Ci jest wygodnie.

Posted

Myszonku WIELKIE DZIEKI:loveu:
Napisz mi tylko o ktorej wieczorkiem bo o 16.30 chcielismy juz pomylkac z Mikusia do Lavinii i Doddy.Czy daloby rade tak okolo 22(moze troszke wczesniej) bo nie wiem ile mi ta traska czasu zajmie:oops:

Posted

Dziewczyny to co napisała Saskia to bardzo ważne - ja się tak właśnie poczułam - sama - gdy Myszon przywiozła Mikę bez wyników badań itd. i powiedziała, że ona nic nie wie, że ona tylko rozwozi psy - a do tego od razu się dało zauważyć, że Mika to piesek pełen życia a nie piesek do "kącika z miską", a do tego wiecie na jakim "końcu świata" mieszkam :roll:

Aby pomóc naprawdę temu psu trzeba, oczywiście za porozumieniem z Doddy i Lavinią, zacząć może już zbierać pieniążki na Dogo - pisząc o tym w temacie ? Badania jakie Bunia pisała, że są potrzebne i zostały zrobione - to rtg i biopsja na które wysłałam pieniążki jeszcze przed przyjazdem Miki do mnie - na każde po 50 zł. plus do biopsji dołożyła 10 zł. Bunia. Ale może trzeba jeszcze jakieś dodatkowe badania oraz na utrzymanie Miki.
Ja w tym miesiącu nie mogę nic wysłać, ale już w przyszłym wyślę przynajmniej 30 zł.
Napiszcie co i jak uzgodnicie i nr konta będzie może podawany zainteresowanym na PW ?

Bardzo bym chciała i chyba Wszyscy którzy widzieli Mikę aby jeszcze jej pomóc - ja sobie w każdym razie nie mogę wyobrazić aby tak pełnego życia psa trzeba było za jakiś czas usypiać.. Może rzeczywiście nie jest tak tragicznie - może nie ma przerzutów, że Mikusia tak dobrze się czuje i jest tak silna - na spacerach to ona prowadzi :lol:

saskia napisał(a):

Prosimy o wsparcie finansowe, choć chyba nie tylko koszty benzyny wchodzą w grę, ale również dalsze utrzymanie Mikusi, badanie, leczenie, jeśli można jeszcze jakos jej pomóc...to oczywiście zależy od lavini i doddy, ale bardzo chciałabym, zeby nie zostały z tym same, dlatego ja proszę o wsparcie...

Posted

też tego nie wiem .... :roll:
__________________________________

ale, ale !
Ja dziś ucałuję Mikusię osobiście :loveu: zanim opuści Łódź naszą kochaną :multi:

Posted

Zwierzęta nie są niczyją własnością i zawsze każdy może pomogać w miarę swoich możliwości i inni ludzie nie powinni tego utrudniać tylko dlatego, że bezpośrednio się opiekują zwierzakiem - chyba, że sunia będzie miała zapewnione wszystko.

Ja jak trzeba było weszłam na cudzą posesję i zabrałam psa z połamanymi łapami i mnie nie obchodziło, że pies ma właściciela i leży na jego terenie - pies był nie leczony i nie karmiony.

Na Dogo ludzie powinni zawsze patrzeć na psa a nie skupiać się na animozjach między sobą. Ja przyznam, że nie zamierzam się z nikim tutaj specjalnie "przyjaźnić" bo przez internet to bardzo niepewne przyjaźnie co widać po bardzo licznych tu niestety nieporozumieniach, chcę tylko i wyłącznie w miarę moich możliwości pomagać zwierzętom.

Posted

A ja wlasnie dojechalam do domciu,oczywiscie sie poryczalam... ale na pewno Mikusi bedzie dobrze.Lavinia jak tylko bedziesz u niej prosze ja mocno wycalowac od cioteczki bo cioteczka bardzo teskni.Kurcze jakos pusto w tym domu...:placz: No i koniecznie napisz jak Mikusia sie w stadzie odnalazla bo jak sie nie zaklimatyzuje to do mnie bliziutko..:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...