saskia Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Sunia jest z łódzkiego schroniska. Miała mieć dom w Sanoku. Dziś Myszon z mężem ją tam zawiozła. Jechali siedem godzin. Dom się jednak rozmyślił. Bo sunia jest za duża (wielkości spanielka) i za energiczna. Dom miał być forumowy, ale nie podaję tu nicka tej osoby, nie chcę kolejnej awantury:-( BŁAGAM O DOM DLA NIEJ. SUNIA MA NOWOTWÓR, UMIERA. ZOSTAŁ JEJ MOŻE MIESIĄC ŻYCIA. MOŻE NAWET NIE... Była u mnie jedna noc. Jest bardzo kochana. Uwielbia koty, lubi inne psy. Nie wiemy, co robić. Quote
Dorothy Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Ludzie tej Suni niewiele juz zostalo czasu, by doswiadczyc ciepla czlowieka, milosci..... Ale troszke zostalo! Prosze, nie przechodzmy obojetnie!!!! Prosze, zrobmy cos.....:-( podejrzewam, ze ta biedna psica zostala odtracona bo ject chora. Pamietam, jak dziewczyna bardzo domagala sie , ze chce ja zaadoptowac. Pewnie zobaczyla jej brzydki zdeformowany pyszczek i.....:shake: nie badzmy tacy obojetni, prosze.... Quote
daisy Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Napisala Dorothy: "Pewnie zobaczyla jej brzydki zdeformowany pyszczek i.....:shake: " Plakac sie tylko chce :-( Jak mozna pomoc tej suni ? :-( Czy zalatwiajac dla niej hotel, dopoki nie znajdziemy domu, moze pomoc ? Quote
andzia69 Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 k..a mać - to nie widzieli jej zdjęć??? jak można! moja ala jamniczka miała prawie rozsadzonego pysia przez czerniaka to co - miałam ją przestać kochać, bo chora? walczyłam do końca i ona też - ale zostałyśmy pokonane:-( a czy nie można jej zoperować - czy ten guz już poprzerastał szczękę? może rybon by tu pomogła???? Quote
Dorothy Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 nie wiem wlasnie, moze by napisac do rybona, diagnoza jest miesak wrzecionowaty. wlasnie usiluje sie dowiedziec gdzies w inecie cos o tym guzie, ale wiecie... bryndza.:shake: Rybon wie napewno... Quote
andzia69 Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 ja też szukałam - ale nie znalazłam:shake: Quote
Dorothy Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 internet zrodlem wiedzy - akurat. ale seks i handel to wylazi kazdym linkiem.:shake: zdegenerowana cywilicajca. Napisalam do rybonka zobaczymy, moze cos powie... Quote
rebellia Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 nikogo nie mam w tcyh okolicach :placz: już nawet od biedy bym ją na ten miesiąc wzięła... ale ***** mam uczulenie na podszerstek :placz: :placz: ale popytam jeszcze :placz: Quote
Folen Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Do góry mała, może na te ostatnie chwile ktoś da Ci ciepło domku.. Quote
rebellia Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 no wiecie co - moze ja mam inne Google? :razz: Mięsak (łac. sarcoma) to ogólna nazwa dla wszystkich nowotworów złośliwych pochodzenia nienabłonkowego. Etiologia mięsaków jest nieznana, aczkolwiek przypuszcza się że mięsaki mogą być wywoływane przez wirusy, np.: HIV, substancje chemiczne, np. pochodne benzenu, smoły powęglowej itp., urazy mechaniczne i termiczne. Mięsaki u ludzi występują znacznie rzadziej niż raki, odwrotnie jest np. u psów. Szacuje się, że ok. 1% wszystkich nowotworów złośliwych stanowią mięsaki. Wykrycie rozpoczyna się stwierdzeniem guza przez pacjenta. Rokowanie jest zawsze poważne, przebieg zły. Nowotwór rośnie szybko i wyniszcza organizm, wcześnie daje przerzuty i ma dużą skłonność do wznowy. Leczenie najczęściej operacyjne, a chemioterapia i radioterapia są mało skuteczne. W zależności od tkanki, z której się wywodzą, mięsaki dzielimy na: włokniakomięsaki – z tkanki łącznej włóknistej tłuszczakomięsaki – z tkanki tłuszczowej naczyniakomięsaki – z tkanki naczyniotwórczej kostniakomięsaki – z tkanki kostnej chrzęstniakomięsaki – z tkanki chrzęstnej mięśniakomięsaki – z tkanki mięśniowej Quote
Dorothy Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Jezu, biedna sunia.....:shake: :shake: :-( :-( Quote
Dorothy Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 co robic, co robic??? jak szukac kogos, kto odprowadzi ja za TM..???? Boze pomoz....:placz: Quote
rebellia Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Nie wiem Dorotko,, to jest straszne, rozesłałam info po znajomych... ale wiadomo jak jest :placz: Quote
Dorothy Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Kurde!! Musi sie znalezc jakies wyjscie!!! A ja mam 3 suki o siebie zazdrosne, cyrk w domu i maj w rozjazdach,....:placz: Kochane dzewczyny, prosze.....:-( Quote
Dorothy Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 dziewczyny prosze znajdzcie dla niej dom....:placz: co z nia teraz?? gdzie jest??? Quote
saskia Posted April 16, 2006 Author Posted April 16, 2006 Mikunia jest wciaż u boniki, ale bonika chce, żeby zabrać ją do poniedziałku do schroniska w Łodzi lub Rzeszowa. Nie muszę chyba mówić, że w każdym schronisku Mikę uśpią od razu... Myszonka nie może po nią wrócić, bo zabiera z Mielca inne psy, a poza tym jej mąż jest wściekły (czemu się nie dziwię) i wracać do boniki się nie zgodził. Myszon jest teraz jakieś 80 km od Sanoka, ale bonika nie ma czasu dowieźć Miki do nich:shake: Nie wiem, czy hotel jest rozwiązaniem, Mika ma bardzo mało czasu... Quote
Dorothy Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Bonika nie ma czasu??? Nie chce mi sie czyttac watku lodzkiego, ale czy to bonika sprowadzila sunie do Sanoka? Tzn obiecala sie nia zajac?? Quote
Dorothy Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Poczytalam sobie wnikliwie watek lodzki. Moze saskia nie chce z nikim wchodzic w konflikty, (rozumiem doskonale) ale ja mam w dupie konwenanse. Bonika POWINNAS SIE WSTYDZIC! HANBA!!!! Wyciagasz psa ze schroniska, robisz straszne halo, opowiadasz jak to wspomozesz sunie i w ogole, duzo szumu o nic! A potem pies przyjezdza pelen nadzieji na nowe zycie i co?? Bonika mowi ze jest ..............za duzy!!!! Wiesz co?? DO mysiej nory bym wlazla na Twoim miescu ze wstydu. I sie na dogo wiecej nie pokazala. Nie podoba Ci sie psica? Brzydka jest? Brzydki pyszczek ma, co?? Z guzem??? A na innych zdjeciach wczesniej tego nie bylo widac, co??? No tak, brzydki guz, to sunia nagle urosla, rozumiesz, za duza sie zrobila, i za zywa!!! Jasne! Taki pies to najlepiej martwy, dla boniki!! Brzydze sie toba, wiesz? Teraz oddasz psine do schroniska, bo ci nie odpowiada. I w dupie masz co ona czuje, nie? Co z jej nadziejami, uczuciami, strachem, bolem... Dwa dni nadzieji i ciepla, i powrot do schronu. I NWET NIE MOZESZ PODWIEZC JEJ DO MYSZONA!!! Bo co?? Bo sie krolewnie nie chce wozic brzydkiego pieska???? Zabilabym, zabilabym ludzi takich jak ty. Dziewczyny prosze zrobcie cos, ta sunia nie moze umrzec w schronie, tak poprostu oddana bo byla.... za duza..... Quote
Mysia_ Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 o rany poważna sprawa :shake: ja już mam trzy psy w domu, a do tego wredoty... co tu robić... :-( Quote
bonika Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Dziewczyny nie brzydki pyszczek czy za żywa. Chodzi o to, że ja mówiłam, że mogę w tej chwili zapewnić suni jedynie takie warunki, że "ciepły kąt i miska" - miała mieć swój pokój i tam najwięcej przebywać - mam sunie która nie toleruje innych suczek oraz trzy kotki wzięte w różnym czasie do domu i nie mogą przebywać razem. Suni groziło uśpienie i ja mowiłam co mogę jej dać i była odpowiedź, że tak będzie OK - że sunia jest bardzo spokojna i będzie sobie leżała w kąciku - i na to pewnie wskazywało zachowanie jej w schronisku. Teraz w domu jest cyrk - ja cały czas muszę przy niej siedzieć - w innych pomieszczeniach mam zwierzęta - ona nie jest wcale aż tak rozlatana - ona zachowuje się jak zdrowy pies - chce wszędzie chodzić, albo żeby ktoś przy niej był - i ja od 7 rano przy niej jestem, pozwala się zostawić na 15 minut - jestem pół żywa. Bardzo proszę aby Myszon zabrała ją do Łódzi - zwrócę za drogę. Druga rzecz - to sunia ma bardzo dobry apetyt ( odwrotnie jak przypuszczano) i zachowuje się jak rzeczywiście zdrowy pies i dlatego oprócz domu byłoby dobrze gdyby może zebrać pieniądze i zoperować większą część tego guza, może też naświetlania by pomgły. Jest tu potrzebna pomoc wielu osób. Sunia jednak musi do poniedziałku być ode mnie zabrana bo w domu nie ma życia - nie mam warunków dla niej - o warunkach jakie mam mówiłam. Quote
Dorothy Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Myszon ja jabierze, jak jej ja dostarczysz, jak juz wyzej napisano. Wiec prosze zmobilizuj sie i zrob to. Sorry bonika ze mnie ponioslo, ale strasznie mi tej suki zal. A w Lodzi trzeba bedzie zrobic akcje....:shake: wniskuje ze nie jest to stan agonalny tej suni?? Powiedzcie dokladnie co powiedzial wet, procz diagnozy nt rodzaju guza. D Quote
doddy Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Jeśli rzeczywiście sunia ma tak krótką drogę przed sobą to jeśli lavinia się zgodzi to weźmiemy Niunię. Niech sobie spokojnie dożyje ostatnich dni. Wysyłam linka do tego topiku ciotce. Ty człowiek, to brzmi dumnie - patrzę na to z boku - ja pies - i nie mogę uwierzyć. Ja myślałem, że Ty potrzebujesz przyjaciela, kogoś do kochania, kogoś za którego jesteś przed sobą i nie tylko, odpowiedzialny, a Ty mi zrobiłeś taki numer........... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.