Sonix Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 O kurka, u mnie nie ma, ale do czasu :( Trzeba sie juz zabezpieczac. Quote
fanka_slaska_ Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 No we Wrocławiu chyba też za bardzo nie ma kleszczów, bo mój psiak jak dotąd miał tylko jednego i to przed początkiem stosowania Frontlinu. Oby tak dalej :) Quote
Piesik Posted August 16, 2006 Posted August 16, 2006 Na Śląsku była masa kleszczy w lipcu, wyciągałam z Aresa średnio 1-2 dziennie, a w sierpniu nic i chwała Bogu. Quote
Osiolek Posted August 19, 2006 Posted August 19, 2006 Kolezanka podsunela mi pomysl zeby dawac witamine B w duzych ilosciach -faktycznie pomaga :-) Quote
nefesza Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Ale czy nie szkodzi na cos innego? Jakiekolwiek witaminy "w duzych ilosciach" sa szkodliwe.... Quote
Sonix Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 My dzisiaj zakropliliśmy frontline, bo pchlice nas dopadły! A kleszczów narazie 0 (puk,puk) Quote
Elastyna Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Niestety kleszcze uaktywniły się także w Gdyni :angryy: a naprawde było spokojnie ostatnio. wczoraj walczyliśmy z jednym opornym, trzymał sie mocno!!! :mad: z własnego doświadczenia widze, że na to świństwo u Nas sprawdza się fiprex ale do max 3 tyg. Quote
pati_smerfek Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 u nas na szczęście spokoj, ani jednego paskudztwa przez wakacje! :) ale będąc w zeszłym tygodniu na wakacjach w Szczyrku z psa tatejszych gospodarzy wyciągłam 2:shake: Quote
kasia124 Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 ehh a w lublinie kleszcze atakuja na mase!! bylam w wekend w lesie i niestety bilans zatrwazajacy!!! na dwa dni wedrowek figa miala ok. 15 kleszczy!!!!! z czego ok. 10 wbitych.... stosowane odstraszacze: fiprex spray (co prawda minal mieisac) i kupiona obroza u wterynarza (nie wiem jak sie nazywa bo wyrzucilam opakowanie od razu... ale kosztowala 15 zl) i niestety.....kleszcze powbijaly sie gdzie mogly, dwa siedzialy pod ogonem wbite prawie w kiszke, feee!!! jeden w paluszek cudem go dojrzalam reszta na calym ciele ehh...:angryy: kilka jak wyrywalam niestety pourywaly mi sie glowy, wiekszosc jednak ladnie mi sie udalo zdjac. bylam u lekarza i powiedzial ze teraz jest drugi wysyp kleszczy i lepiej nie chodzic z psem do lasu. naczytalam sie o tych chorobach odkleszczowych i teraz zyje w strachu caly czas...... Quote
justynia Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 Kupiłam dziś Preventic, ale zastanawiam się nad złożeniem.... Jakoś mam opory, dotąd używałam kropli. Na opakowaniu pisze, żeby myć ręce po każdorazowym kontakcie z obrożą, czy to nie przesada? Piszą jednocześnie, że obroża nie jest szkodliwa, jeśli nie zostanie skonsumowana :cool3:. Już nie wiem sama... A jak pies leży w koszyku, potrze obrożą, a potem poliże, to co? Napiszcie, jak to u Was jest... Quote
Agnes Posted September 14, 2006 Posted September 14, 2006 przesadzasz :) zakladaj :) o kontakt chodzi nasz, tzn przede wszystkim na poczatku napewno trzeba uwazac - jak glaszczesz psa, dotykasz obrozy to umyj rece i po klopocie :) Jak ktos ma dziecko tez trzeba uwazac, zeby nie wlozylo obrozy do ust itp...Obroza nie zabija ludzi :) A dziala super. Na poczatku ja mocniej czuc - choc i tak lepszy zapach niz np Kilitx - a potem mija zapaszek i jest oki. Quote
justynia Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Agnes napisał(a):przesadzasz :) zakladaj :) o kontakt chodzi nasz, tzn przede wszystkim na poczatku napewno trzeba uwazac - jak glaszczesz psa, dotykasz obrozy to umyj rece i po klopocie :) Jak ktos ma dziecko tez trzeba uwazac, zeby nie wlozylo obrozy do ust itp...Obroza nie zabija ludzi :) A dziala super. Na poczatku ja mocniej czuc - choc i tak lepszy zapach niz np Kilitx - a potem mija zapaszek i jest oki. Dzięki! Zaraz rozpakowuję i zakładam ;) Fakt, przesadzam, w końcu jeść jej nie będę :evil_lol: Dziecka nie mam, tylko muszę TZ-a pilnować :cool3:, bo jak obydwoje szaleją, to ja uciekam z pokoju :lol: A tak w ogóle, to jak u Was z kleszczami? Bo u nas w mieście nie ma (przynajmniej nie zauważyłam), ale w lesie się zdarzają (ostatnio jednego ze swojej nogi wyciągnęłam :mad:, i to znad kolana, a spodnie miałam :angryy:- musiał się przespacerować :diabloti:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.