Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 836
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja przecieram raz na jakiś czas mokrą szmatką, podobno to ponownie uwalnia substancje z obroży, a brudna trochę jest cały czas.

Posted

Ludek napisał(a):
Ja też nie wierzę, że dana rasa nie łapie kleszcze, ale...
Mam russella (20 mies.) i jak na razie wyciągnęłam z niego tylko 1 kleszcza w zeszłe wakacje. A wtedy nie był zbyt dobrze zabezpieczony.
Śmiejemy się, że ma zatrutą krew i nawet kleszcze go nie chcą:lol: .

Teraz jest zabezpieczony Fiprexem. Zdarzyło mi sie znaleźć na nim spacerujące kleszcze, a w łóżku martwe (ble), ale nie opite, takie ususzone wiec mam nadzieję, że preparat działa.

Ps. W W-wie kupiłam Fiprex S za 29,00 zł. W opakowaniu są 3 pipetki czyli na 3 miesiące.
Moja russelka ani jednego (odpukać!) nie złapała nigdy, widać jeszcze gorsza od Mila :evil_lol: Moja frontlinem kroplona, a teraz to właściwie niczym bo musiałam ją wykąpać i czekam magiczne 3 doby żeby móc zakroplić- albo ponownie frontlinem albo fiprexem sama już nie wiem który wybrać:shake:

Posted

Ja właśnie kilkanaście minut temu kropiłam fiprexem. A w sobotę konkurs , więc znowu w las...

Tyle, że teraz wg weta muszę odczekać dzień by odrobaczyć wewnętrzne robale.

Posted

[quote name='an3czka']O właśnie, zastanawiałam się nad zastosowaniem tych środków u psa. Czy spryskujesz jakąś konkretną dawką, czy po prostu "na oko"?Na oko i nie za dużo, bo tego naprawdę dużo nie potrzeba. Mój wet mówi, żeby pryskać z przodu, bo to najczęściej pierwszy kontakt psa z kleszczem. TYlko oczywiście trzeba uważać, żeby do oczu, nosa, ani paszczy nie napryskać - ja z reguły nie pryskam tak wysoko i chronię łeb podczas pryskania z przodu.

Dzisiaj byłam na treningu agility bea Autana, a było bardzo dużo komarów, więc prysnęłam Lotkę Offem (to Misia, nie Lotka, miała kiedyś reakcję może na Offa) i na razie wszystko OK.

[quote name='musia'] Tyle, że teraz wg weta muszę odczekać dzień by odrobaczyć wewnętrzne robale. A spytaj się go dlaczego... :niewiem: Ja wątpię, żeby była taka konieczność, ale z drugiej strony, nic nie szkodzi poczekać z tym odrobaczaniem coby weta uszczęśliwić. ;-)

Posted

Moja suka i dwa koty były zakrapiane dokładnie tydzień temu, a kleszcze się im wbijają :-( Do tej pory były martwe, ale wczoraj wyciągałam kotu opitego, który żył. Były skropione Fiprexem i nie wiem może Frontline byłby skuteczniejszy?

Posted

[quote name='Flaire']Na oko i nie za dużo, bo tego naprawdę dużo nie potrzeba. Mój wet mówi, żeby pryskać z przodu, bo to najczęściej pierwszy kontakt psa z kleszczem. TYlko oczywiście trzeba uważać, żeby do oczu, nosa, ani paszczy nie napryskać - ja z reguły nie pryskam tak wysoko i chronię łeb podczas pryskania z przodu.

Dzisiaj byłam na treningu agility bea Autana, a było bardzo dużo komarów, więc prysnęłam Lotkę Offem (to Misia, nie Lotka, miała kiedyś reakcję może na Offa) i na razie wszystko OK.


Flaire dziękuję bardzo!

Posted

... no, bo jesli nie ma roznicy, to po co przeplacac :evil_lol:
Do tej pory zabezpieczalam psy Frontline'm, teraz pierwszy raz zastosowalam Fiprex. Podobno sklad specyfikow jest bardzo podobny, a roznica w cenie - znaczna na pewno. Jestem ciekawa Waszych opinii...

Posted

Wydaje mi się że fiprex intensywniej pachnie;) Godzinę temu zakropliłam i "na oko" to różnicy nie widzę. Tylko tę tubkę się niewygodnie otwiera-miałamproblem z odcięciem "łebka".

Posted

Asher my przemywamy plynem do naczyn (oczywiscie na sucho) albo spirytusem, ale czesciej plyn - obie 'opcje' podane przez wetow. Podczas przemywania obroze zawsze rozciagam lekko co ja troche uaktywnia

Posted

SuperGosia napisał(a):
... no, bo jesli nie ma roznicy, to po co przeplacac :evil_lol:
Do tej pory zabezpieczalam psy Frontline'm, teraz pierwszy raz zastosowalam Fiprex. Podobno sklad specyfikow jest bardzo podobny, a roznica w cenie - znaczna na pewno. Jestem ciekawa Waszych opinii...
Moja opinia jest taka, że u mnie Frontline działa super, a stać mnie na to, żeby nie eksperymentować ze zdrowiem psa w celu zaoszczędzenia tych paru groszy. Po angielsku mamy takie przysłowie: jak coś nie jest zepsute, to nie naprawiaj - ja mam właśnie taką sytuację. Jeśli Frontline miałby kiedyś przestać działać, to wtedy będę się zastanawiać, na co zmienić, ale dopóki działa - eksperymentować nie będę.

No i reportaż: po psiknięciu Lotki Offem nie zauważyłam ani u Lotki, ani u Misi żadnych negatywnych reakcji. Natomiast przeciw komarom Off działał na Lotce o wiele lepiej niz Autan. Ja myślę, że Off również nieźle odstrasza kleszcze i zresztą sama na sobie go w tym celu czasem używam. Więc teraz zdecydowałam, że psy też będę Offem spryskiwała, gdy idziemy w jakieś szczególnie zakleszczone tereny. (Należy jednak pamiętać, że Off to tylko odstraszacz, więc "odważne" ;-) kleszcze i tak na psa wejdą - u moich psów natkną się wtedy na Frontline, który co prawda nie odstrasza, ale za to wybija. :diabloti:

Posted

SuperGosia napisał(a):
... no, bo jesli nie ma roznicy, to po co przeplacac :evil_lol:
Do tej pory zabezpieczalam psy Frontline'm, teraz pierwszy raz zastosowalam Fiprex. Podobno sklad specyfikow jest bardzo podobny, a roznica w cenie - znaczna na pewno. Jestem ciekawa Waszych opinii...


ja słyszałam ze fiprex jest odpowiednikiem polskim frontline

Posted

madzia18sosnowiec napisał(a):
ja słyszałam ze fiprex jest odpowiednikiem polskim frontline
Tak, to było już kilkakrotnie w tym topiku pisane, jak również co to dokładnie znaczy. ;-) Znaczy, że ma tę samą substancję czynną - ale w takim preparacie równie ważna jest substancja "nośna", czyli ta, która rozprowadza preparat po psie, a ta jest inna w fiprexie niż we frontline. Czy lepsza, czy gorsza - nie wiem, ale inna, więc te dwa preparaty niekoniecznie muszą być równie skuteczne u wszystkich psów.

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
Wydaje mi się że fiprex intensywniej pachnie;) Godzinę temu zakropliłam i "na oko" to różnicy nie widzę. Tylko tę tubkę się niewygodnie otwiera-miałamproblem z odcięciem "łebka".


Faktycznie, "ten" spiacy ze mna w lozeczku wieczorem po zakropleniu troche smierdzial :evil_lol: Na szczescie tylko jedna noc :multi:
Flaire - jesli okaze sie, ze Firpex jest tak samo skuteczny - to mysle, ze warto zaoszczedzic te pare groszy na inne potrzeby. W tym topicu sa wypowiedzi wlascicieli, ktorych psy - pomimo zabezpieczenia Frontline'm powbijaly sie kleszcze (zreszta sama sie zetknelam z takimi przypadkami)- zaden srodek nie daje 100% pewnosci.
Co do "oszczedzania na zdrowiu psa" - hmmm... pewna starsza pani z okolicy ma 3 kundliczki ze schroniska (ktore kocha nad zycie) i mysle, ze dla niej roznica cenowa w obu preparatach ma jednak jakies znaczenie.
Wypowiem sie jeszcze w tym topicu za jakies 3 miesiace i podziele swoimi spostrzezeniami, co do dzialania Fiprexu ;)

Posted

SuperGosia napisał(a):
Flaire - jesli okaze sie, ze Firpex jest tak samo skuteczny - to mysle, ze warto zaoszczedzic te pare groszy na inne potrzeby.
No pewnie, że tak - pytanie tylko, jak mam to sprawdzić nie ryzykując zdrowia moich psów. :niewiem:

SuperGosia napisał(a):
W tym topicu sa wypowiedzi wlascicieli, ktorych psy - pomimo zabezpieczenia Frontline'm powbijaly sie kleszcze (zreszta sama sie zetknelam z takimi przypadkami)- zaden srodek nie daje 100% pewnosci.
Oczywiście masz racje - sama pisałam to tutaj kilkakrotnie. Ale również pisałam, że ta skuteczność to indywidualna sprawa, i że u moich psów, u których uzywam Frontline od wielu, wielu lat (jeszcze zanim był dostępny na polskim rynku) - Frontline działa perfekcyjnie. Żeby sprawdzić, czy Fiprex jest u moich psów tak samo skuteczny musiałabym przerwać używanie środka, który działa na 100%, a tego nie chcę robić.

SuperGosia napisał(a):
Co do "oszczedzania na zdrowiu psa" - hmmm... pewna starsza pani z okolicy ma 3 kundliczki ze schroniska (ktore kocha nad zycie) i mysle, ze dla niej roznica cenowa w obu preparatach ma jednak jakies znaczenie.
Dlatego napisałam, że mnie stać na to, żeby nie eksperymentować ze zdrowiem moich psów - innych może po prostu nie być stać. Pisząc moją opinię odnosiłam się do mojej sytuacji, moich psów, mojego doświadczenia z działaniem Frontline'a - każda sytuacja jest inna, więc i decyzje, co zrobić mogą być różne. NB, są środki tańsze od Fiprexu, które dla wielu osób również sprawdzają się super. Dla osoby, dla której różnica cenowa w dostępnych środkach przeciwkleszczowych jest istotna, mój wet poleciłby pewnie spróbować któraś z obroży.

SuperGosia napisał(a):
Wypowiem sie jeszcze w tym topicu za jakies 3 miesiace i podziele swoimi spostrzezeniami, co do dzialania Fiprexu ;)
I to na pewno będzie dla wielu osób pomocne, ale nie dla mnie, bo - jak już pisałam - skuteczność to indywidualna sprawa, u mnie Frontline działa - tfu tfu puk puk puk - na 100%, a stać mnie na to, żeby nie testować, czy skuteczność Fiprexu u Ciebie będzie się przekładać na skuteczność u mnie.

Posted

No dobrze a ja zakraplam psa Fiprexem ale jeszcze dodatkowo gdy wybieramy się do lasu zabezpieczam - obrożą Preventic ( kleszczy jeszcze nie mieliśmy:multi: ) ale nie o to chcodzi
mam wątpliwość:roll: -
Wiem, że najlepszy efekt jest wtedy gdy pies nosi ją cały czas, ja w ciągu tygodnia mam szczelnie zamkniętą i wkładam dopiero w weekend wtedy gdy chodzimy po lesie - teraz się zastanawiam czy dobrze zrobiłam zakupując tę obroże:roll: , a jeszcze na dodatek wtedy gdy łazimy po lesie wszędzie nieopodal są jeziora, no i Vigo nie omieszka się co chwila w nich zanurzać - czyli znowu musze zciągać obroże- zastanawiam mnie czy w ten sposób nie traci ona w zatraszającym tępie swoich wartości - czy może założyć mu i niech nosi - tym bardziej ze czas na nowy Fiprex:cool1: -
Czy w nocy też powinien nosić - w.w.obróżkę?

Posted

A u mnie Fiprex działa lepiej niz Frontline....
ale od początku..mieszkam w lesie, tzn przy lesie, mam kilka psów i od wiosny do jesieni codziennie ściagam z nich 20-30 kleszczy chodzących lub wbitych w skórę, z każdego psa (!) :roll: stosowałam do tej pory Frontlaine i cóż .... różnie bywało. Po pierwszych dniach zastosowania wszystkie usychały(te które były już wpite) ale im czas sie wydłużał tym działanie było gorsze. Kleszcze zostawały, po kilka sztuk i odpadały juz wielkości wiśni. Widomo, że Frontline ma określony okres działania ale często jego działanie ustawało juz po kilku dniach.
Od zeszłego roku stosuję Fiprex i jestem bardzo zadowowlona, wszystko usycha jak wiór i jakoś mniej łazi psom po grzbiecie tegi dziadostwa.
Zaznaczam,że stać mnie na stosowanie Frontlinu ale chciałam spróbować czegoś innego...wcześniej stosowałam juz wszystkie inne cuda i poprzestałam na Frontlinie,a teraz zachwalam Fiprex ponad wszystko !:lol:

Posted

[quote name='SengaSengana']Zaznaczam,że stać mnie na stosowanie Frontlinu ale chciałam spróbować czegoś innego...I w Twoim przypadku było to w pełni zrozumiałe, bo u Ciebie Frontline sie nie sprawdzał. Na Twoim miejscu też próbowałabym czegoś innego :-).

Posted

[quote name='Flaire']
No i reportaż: po psiknięciu Lotki Offem nie zauważyłam ani u Lotki, ani u Misi żadnych negatywnych reakcji. Natomiast przeciw komarom Off działał na Lotce o wiele lepiej niz Autan. Ja myślę, że Off również nieźle odstrasza kleszcze i zresztą sama na sobie go w tym celu czasem używam. Więc teraz zdecydowałam, że psy też będę Offem spryskiwała, gdy idziemy w jakieś szczególnie zakleszczone tereny. (Należy jednak pamiętać, że Off to tylko odstraszacz, więc "odważne" ;-) kleszcze i tak na psa wejdą - u moich psów natkną się wtedy na Frontline, który co prawda nie odstrasza, ale za to wybija. :diabloti:
Flaire zazdroszczę Ci. W Krakowie, w aptekach, które odwiedziłam Offów i Autanów brak:angryy:

Posted

[quote name='an3czka']Flaire zazdroszczę Ci. W Krakowie, w aptekach, które odwiedziłam Offów i Autanów brak:angryy:an3czka, w Warszawie, a aptekach, w których szukałam, też nie było. Znalazłam Off w marketach (Geant i Tesco; również widziałam w Obi). Natomiast Autan w spreju naprawdę trudno znaleźć - w końcu znalazłam na... stacji benzynowej; w marketach był tylko w kremie. Ale po próbie na Lotce i tak chyba zacznę na psach też Offa używać, bo działa lepiej (chyba że Misia znów źle zareaguje... :-( ).

Posted

Na mojego psiura to Frondline nigdy nie działało próbowałam 3 razy i nic. Pies waży 22kg, ja mu daje dawke dla psów od 20 do 40, a on za 3 dni znowu kilka kleszczy przynosi.
Teraz kupuje obroże Bayer'a. Kosztuje 50zł. ale działa naprawdę dobrze i to do 7 miesięcy. Dodam jeszcze, że mieszkamy przy łące, Felek codziennie biega po lesie, a na przy tej obroży kleszcze zdażają się naprawde żadko.

Pcheł to on nie miał nigdy.

Posted

Tfu odpukać, chyba jednak wreszcie mam coś, co się sprawdza na Sabinie: Fiprex + Preventic :multi: Ostatno Sabina w ogóle nie łapie kleszczy, mimo, że codziennie łazi/leży/buszuje w wysokiej trawie pod lasem, a więc w potencjalnym zagłębiu kleszczy. Tylko wczoraj znalazłam jednego, świezutkiego, ale jeden na tydzień to prawie, jak nic ;)

Ale mam jeszcze jedną wątpliwośc co do Preventica, na opakowaniu jest napisane, że obroża ma być założona luźno, a w którymś ze sklepów internetowych w opisie obroży przeczytałam z kolei, że powinna mieć jak największy kontakt ze skórą... Na mój rozum te dwie wskazówki wzajemnie się wykluczają :roll: Jak ją zakładacie psom? Ja do tej pory zakładalam tak, że była sporo luźniejsza od zwykłej obroży, ale wczoraj nieco ją zaciesniłam...
I czy odcinacie, czy może zostawiacie ten kawałek, ktory zostaje po zaciśnięciu obrozy? Na opakowaniu piszą, żeby odciąć, ale na mój rozum, im więcej na psie obrozym, tym więcej trucizny przeciw kleszczom... Z drugiej strony z trucizną tez nie powinno się przedobrzać... Sabina jest sporym psem, po założeniu oboży zostaje kawałek ok. 4 - 5 cm. Odciąć? :hmmmm:

Flaire, a twoim psicom nie przeszkadza zapach Offa? Jest dość intensywny... U mnie ten w spreyu sprawdza się rewelacyjnie przeciw komarom (z kleszczami ja sama jakoś nigdy nie miałam problemów, w ciągu całego życia złapałam tylko jedną sztukę, choć się nie zabezpieczam ;) ), wię cmoże i to burkom dołożę? Tyle, że my mieszakmy pod lasem, codziennie tam chodzimy, więc codziennie psy są narażone na duży kontakt z kleszczami... Czy codzienne stosowanie nie będzie przesadą?

Posted

asher napisał(a):
Tfu odpukać, chyba jednak wreszcie mam coś, co się sprawdza na Sabinie: Fiprex + Preventic :multi:


no to super :) u nas sam preventic poki co (tfu tfu!) sprawdza sie rewelacyjnie

asher napisał(a):
Ale mam jeszcze jedną wątpliwośc co do Preventica


ja wczesniej zakladalam luzniej niz zwykla obroze, tak zeby sobie wisiala po prostu, ale teraz zalozylam troche ciasniej coby sucz nie zgubila obrozy - przy zabawach, szalenstwach, czy chodzeniu w wielkich krzaczorach

asher napisał(a):
I czy odcinacie, czy może zostawiacie ten kawałek, ktory zostaje po zaciśnięciu obrozy?


odcinamy ;) W Kiltixie jest jeszcze jeden paseczek na obrozy i mozna kawalek ktory zostaje wlozyc, tak zeby paseczek nie dyndal ;) ale zamotalam :)
W preventicu musze obcinac, bo Aze wszelkie co wisi bardzo denerwuje i probuje to lapac zebami

Posted

Agnes napisał(a):
W preventicu musze obcinac, bo Aze wszelkie co wisi bardzo denerwuje i probuje to lapac zebami

Nie musisz - my np. związujemy resztke sznurkiem, żeby nie dyndało, bo sucz rośnie z miesiąca na miesiąc więc i obwód szyji się zwiększa;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...