Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 836
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Esztu- to kwestia bardzo indywidualna. Na przykład na jednego z moich psów- Dagona, wszystko działa bardzo dobrze. Dzieki temu zamiast comiesięcznej aplikacji najpierw Frontline'u, później jego tańszego odpowiednika Fiprex'u, mgliśmy założyć Kiltix'a. Dzieki temu koszty zredukowane, efekt ten sam i nie musze tak pilnować daty;)

Posted

florance napisał(a):
kto Ci takich głupot nagadał? ;-)
znaczy no obroże coś tam dają napewno, ale mówili mi że nie są najskuteczniejszą obroną przed kleszczami. Wole wlać jej ten płyn na kark i mieć pewność, że żaden kleszcz jej się nie wbiję. Często słyszałam od ludzi, że psy miały założone obroże przeciwpchelne i potem były chore od kleszcza. Kiedy się zmniejszy inwazja tego robactwa? :diabloti:

Posted

źle się wyraziłam: LUDZIE ZAKŁADALI PSOM OBROŻE przeciwpchelne i "przeciwkleszczowe" zapomniałam dodać, psy moich znajomych i tak były atakowane

Posted

eSstzu napisał(a):
Wole wlać jej ten płyn na kark i mieć pewność, że żaden kleszcz jej się nie wbiję.
Problem w tym, że takiej pewności nie masz NIGDY. Żaden środek nie jest na 100% skuteczny, a jak skuteczny jest zależy między innymi od indywidulanego psa. Akurat na moich psach Frontline (ten sam składnik, co Twój Fiprex) jest super skuteczny, ale jak poczytasz wstecz w topiku, to znajdziesz posty od ludzi, których psy, zabezpieczone Frontlinem czy Fiprexem, łapały kleszcze, że hej!

Więc bez względu na to, co używamy, warto dokładnie przeglądać psa przynajmniej raz na dzień.

Posted

Flaire napisał(a):
Problem w tym, że takiej pewności nie masz NIGDY. Żaden środek nie jest na 100% skuteczny
z jednej strony to masz racje.

Posted

eSstzu napisał(a):
z jednej strony to masz racje.

a nawet z każdej strony ;-)
a mam pytanie co do obroży - czy ona musi troche "pobyć" na psie, żeby zaczęła działać? Czy mogę ją zakładać okazjonalnie - np. na wypad do lasu...? Pies niby jest zabezpieczony advantixem, ale po walce z babesią wolałabym na zimne dmuchać :roll: (bo wierzę głęboko, że walkę wygramy!)

Posted

florance napisał(a):
a nawet z każdej strony ;-)
a mam pytanie co do obroży - czy ona musi troche "pobyć" na psie, żeby zaczęła działać? Czy mogę ją zakładać okazjonalnie - np. na wypad do lasu...?
florance, obroża wydziela środek, który z czasem rozprowadza się po psie - tak więc lepiej działa po jakimś czasie (środka jest więcej i jest lepiej rozprowadzony), ale zaczyna działać od razu.

Posted

potek napisał(a):
napewno wyszło taniej niz pipetki


ludzie, chyba nigdy nie widzieliście co babeszja robi z psem!!!
jak pies niknie w oczach, wygląda jak szkielet, pada przy każdym kroku wypluwa najlepsze podsuwane kąski i dyszy, dyszy całe dnie inoce nie mogąc nabrać dostatecznie dużo tlenu!!!

co za znaczenie ma czy środek kosztuje miesięcznie 5 czy 20zł?:angryy: :angryy: :angryy:
dla mnie ważne byłoby (a może będzie bo chyba niedługo pojawi się w domu szczeniak) czy środek jest SKUTECZNY

a co do tego gdzie babeszja występuje to najlepiej dowiadywać się u swojego, miejscowego weta (a może dajcie znać na dogomanii?)

Warszawa i okolice - czyli z tego co wiem Marki, Serock to miejsca gdzie jest epidemia, i chyba jeszcze słyszałam o Płocku

Posted

Ponownie dołączam do apelu o przeglądanie swoich piesków.
Już raz po wycieczce do Puszczy Kampinoskiej pisałam że z siebie i Czoko usunęłam ponad 60 kleszczy.
Teraz jest gorzej bo wczoraj po powrocie znad Biebrzy weterynarz usunął ponad 20 już wbitych i opitych a osobiście wieczorem ją wyczesywałam, dotykałam i nie znalazłam żadnego a w ciagu dnia szok...
Każdy pyta kiedy zabezpieczałam a widocznie w pzypadku mojego misia i jej jeszcze szczenięcego grubego długiego futra 2 tygodnie to za długi odstęp czasu - bo podwójne zabezpieczenie na nią nie działa.
Jestem nieco przerażona bo wczoraj podczas swojej wizyty u weta spotkałam 4 pieski na albo po kroplówce przy powikłaniach i każdy mnie pytał co się dzieje mojej małej...

Posted

Nie napisałam gdzie byłam u weterynarza, który leczył taką ogromną ilość powikłań ukąszeń kleszczy – od rana w sobotę w Ciechanowie było 10 piesków na kroplówce.
Też nami bardzo się zdziwili skąd przywiozłam tyle wbitych kleszczy.
Aha nie wspomniałam o jeszcze czymś ważnym. Wczoraj zdjęłam Czoko oryginalną obroże, w której zabraliśmy ją ze schroniska – skórzaną wyścieloną czymś miękkim – i właśnie pod nią było zaciszne ciepłe miejsce świetne dla kleszczy.

Posted

freda napisał(a):
co za znaczenie ma czy środek kosztuje miesięcznie 5 czy 20zł?:angryy: :angryy: :angryy:
dla mnie ważne byłoby (a może będzie bo chyba niedługo pojawi się w domu szczeniak) czy środek jest SKUTECZNY


Popieram w 100%, bo ostatecznie to moja odpowiedzialność, żeby zabezpieczyć psa jak najlepiej, a biorąc psa brałam pod uwagę koszty z tym związane. Naprawdę polecam połączenie Frontlinu i Preventicu. W tym roku ani jedengo kleszcza póki co nie zaliczyłyśmy, a codziennie łazimy po lesie, łąkach i był też wyjazd na Mazury.

Posted

A ja już mam mętlik w głowie :roll: No to w końcu jak to jest: czy Frontline zapobiega wbijaniu się kleszczy, czy tylko je uśmierca, kiedy już się wbiją?
Przedwczoraj wyciągnęłam z Soni kolejnego. Chyba żył, bo miałam wrażenie, że 'machał do mnie łapką' :cool1: Szlag by to.... :angryy:

Posted

Behemot a co za roznica? Jesli usmierca te wbite to one nie zarazaja psa, wiec na to samo wychodzi jakby zapobiegl w bijaniu. Takie srodki z tego co wiem zapobiegaja zeby pies nie lapal kleszczy, a te wbite 'wysusza'
Jesli znajdujesz kleszcze mimo uzywania preparatu, ale tych kleszczy jest bardzo malo to srodek dziala - mozliwe jest, ze bez niego kleszczy by bylo duzo wiecej.
Wiele razy bylo pisane nic nie dziala w 100%

Posted

Behemot w vetserwis wyczytałam, że nie ma substancji, która odstrasza kleszcze i powoduje, że nie atakuja one psa. Preparaty przeciwkleszczowe powodują, że kleszcz nie będzie pił krwi i w ciągu 48h zginie lub odpadnie. Aby kleszcz przeniósł jakąs chorbę powinien pic krew przez ponad 24h.
Tyle wyczytałam.

Posted

potek napisał(a):
JA mieszkam na mazurach chodze około 2 razy w tygodniu do lasu i Megi ani razu nie miała kleszcze moze to przez to ze wczesniej dostawała frontline teraz fiprex, słyszałem ze to taka rasa ze nie łapie kleszczy ale w to nie wierze.


Ja też nie wierzę, że dana rasa nie łapie kleszcze, ale...
Mam russella (20 mies.) i jak na razie wyciągnęłam z niego tylko 1 kleszcza w zeszłe wakacje. A wtedy nie był zbyt dobrze zabezpieczony.
Śmiejemy się, że ma zatrutą krew i nawet kleszcze go nie chcą:lol: .

Teraz jest zabezpieczony Fiprexem. Zdarzyło mi sie znaleźć na nim spacerujące kleszcze, a w łóżku martwe (ble), ale nie opite, takie ususzone wiec mam nadzieję, że preparat działa.

Ps. W W-wie kupiłam Fiprex S za 29,00 zł. W opakowaniu są 3 pipetki czyli na 3 miesiące.

Posted

Agnes napisał(a):

Jesli znajdujesz kleszcze mimo uzywania preparatu, ale tych kleszczy jest bardzo malo to srodek dziala - mozliwe jest, ze bez niego kleszczy by bylo duzo wiecej.


No chyba rzeczywiście jest mało: odkąd zakropliłam Sonię znalazłam ze 3-4...

Posted

URIA napisał(a):
Behemot w vetserwis wyczytałam, że nie ma substancji, która odstrasza kleszcze i powoduje, że nie atakuja one psa. Preparaty przeciwkleszczowe powodują, że kleszcz nie będzie pił krwi i w ciągu 48h zginie lub odpadnie. Aby kleszcz przeniósł jakąs chorbę powinien pic krew przez ponad 24h.
Tyle wyczytałam.

O, to bardzo przydatna informacja! Dzięki!

Posted

Behemot napisał(a):
A ja już mam mętlik w głowie :roll: No to w końcu jak to jest: czy Frontline zapobiega wbijaniu się kleszczy, czy tylko je uśmierca, kiedy już się wbiją?
Tak naprawdę, to ani jedno, ani drugie ;-). Kleszcz ginie na skutek kontaktu z preparatem - gdybyś np. kleszcza spsikała Frontlinem, to by zdechł, wbity czy nie. Tyle że musi tego kontaktu być dosyć, a poza tym, nie zdycha ten kleszcz tak natychmiast, trochę to trwa. Zdarza się więc, że kleszcz zdycha przed wbiciem się, ale zdarza się również, że zdąży się wbić, a dopiero potem zdycha.

URIA napisał(a):
Behemot w vetserwis wyczytałam, że nie ma substancji, która odstrasza kleszcze i powoduje, że nie atakuja one psa.
A to akurat nie do końca prawda. Permetryna (sładnik czynny wielu preparatów przeciwkleszczowych) ma działanie odstraszające na kleszcze; również Off odstrasza kleszcze. Oczywiście zdarzają się "odważne" kleszcze, które nie dają się odstraszyć... więc druga część tego zdania jest prawdą, bo rzeczywiście nie ma substancji, która w 100% powoduje, że kleszcz nie zaatakuje psa. Tak samo jak osoba spryskana Offem nie może liczyć na to, że absolutnie żaden komar jej ni ugryzie. Ale i permetryna, i DEET (substancja czynna Offa) kleszcze w jakimś tam stopniu odstraszają. (Permetryna dodatkowo je uśmierca; DEET - nie.)

Ja mojego psa kiedyś spryskałam Offem, ale miały jakąś brzydką reakcję - nie wiem, czy od tego Offa, czy od czegoś innego. W każdym razie drugi raz nie próbowałam; teraz, na polecenie weterynarza, spryskuję psy Autanem, chociaż mam wrażenie, że jest mniej skuteczny w odstraszaniu komarów niż Off, więc może jest również mniej skuteczny w odstraszaniu leszczy. :niewiem:

Posted

Flaire napisał(a):
W każdym razie drugi raz nie próbowałam; teraz, na polecenie weterynarza, spryskuję psy Autanem, chociaż mam wrażenie, że jest mniej skuteczny w odstraszaniu komarów niż Off, więc może jest również mniej skuteczny w odstraszaniu leszczy. :niewiem:

Bardzo skuteczny jest Autan w kremie, ale nie wiem jak można by go stosować na psie :evil_lol:

Posted

[quote name='Flaire']Ja mojego psa kiedyś spryskałam Offem, ale miały jakąś brzydką reakcję - nie wiem, czy od tego Offa, czy od czegoś innego. W każdym razie drugi raz nie próbowałam; teraz, na polecenie weterynarza, spryskuję psy Autanem, chociaż mam wrażenie, że jest mniej skuteczny w odstraszaniu komarów niż Off, więc może jest również mniej skuteczny w odstraszaniu leszczy. :niewiem:
O właśnie, zastanawiałam się nad zastosowaniem tych środków u psa. Czy spryskujesz jakąś konkretną dawką, czy po prostu "na oko"?

Posted

Obroże przeciw kleszczom pies powinien miec załozoną cały czas-wtedy działanie jej ma sens.Zdjąc nalezy wtedy,kiedy psa kąpiemy lub pies sam zażywa kąpieli np w jeziorze.
Jak ktos chce łaczyc dwa preparaty to najlepiej aby różniły się one składem substancji odstraszająco-zabijającej te paskudztwa-korzyśc jest podwójna.

Posted

justynia napisał(a):
Oj, przeczytałam kiedyś cały wątek, ale nie zwróciłam uwagi na to, czy pisaliście o advantixie Bayera. W związku z tym mam pytanie: czy on działa też na pchły? Bo na kleszcze, meszki i komary wyczytałam że tak, ale o pchłach nic a zapomniałam zapytać weta... No i na ile, czy standardowo na miesiąc na kleszcze i ew. 3 na pchły? Jadę z sunią na parę dni na wieś, stąd to pytanie.
I jeszcze jedno: czy po wkropleniu część kropli przeszła po włosie (bo sunia ma długi włos na karku), no i już od 2 dni widać, chociaż z czasem coraz mniej. PIsaliście o plamie na sierści, która wysycha, ale to nie to samo. Czy dobrze wkropliłam?
Oj, ostatnie pytanie. Słyszłam, ze na advantixa dużo psów jest uczulonych, ale to chyba się od razu po wkropleniu powinno objawić? I czy od pierwszego użycia preparatu czy po powtórnych??
Z góry dzięki!!!


Ja stosuję Advantix od zeszłego roku - jestem zadowolona.
Advantix na pchły tez jak najbardziej działa.
Na kleszcze miesiac - ale z mojego i nie tylko mojego doświadczenia wynika, ze tak na 100 % działa 3 tygodnie - wiec co 3 tygodnie aplikuję.
O uczuleniach nie słyszałam.

Posted

Słuchajcie, czym przemyć zabrudzonego Preventica? Lekarka, od której go kupowałam niestety nie umiała mi tego powiedzieć, a obroża jest już dość mocno zabrudzona, a więc pewnie mniej skuteczna...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...