Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='dorotak']Widzisz, ja mam zawsze taką wizję :stupid:, że ja wyciągam tego kleszcza a on wściekły odwraca się i wbija swoje kły w mój palec :diabloti:

(Sorry, ale ja uważam, że jak coś ma więcej niż 4 odnóża to nie można mu ufać :evil_lol: :lol:)
mam podobnie na szczęście sucz jak na razie nie załapała żadnego towarzysza (puk puk ) ale zawsze jak ją przeglądam to z nadzieją że nie znajde żadnej paskudy której musiałabym dotknąć albo która wtedy podstępem wgryzła by się we mnie:lol:

  • Replies 836
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

(Sorry, ale ja uważam, że jak coś ma więcej niż 4 odnóża to nie można mu ufać :evil_lol: :lol:)


To się nazywa rasizm,ale popieram!

Posted

Co zrobić kiedy przy wyciąganiu urwał się odwłok i został parszywy łeb tej zarazy??? Moja sunia ma lekko opuchnięte to miejsce - tak jak po ugryzieniu. Czy to może się paprać? :-(

Posted

Flaire napisał(a):
Ciekawa jestem, skąd ci weci biorą takie zalecenia. Bo to nie tylko jedzie wbrew zaleceniom producenta i zaleceniom innych wetów, ale również wbrew zdrowemu rozsądkowi, jeśli ma się jakie takie zrozumienie, w jaki sposób taki preparat działa (jak roznosi się po psie).


ekhm....jako kompletny laik w kwesti stosowania frontlinu - poszlam do weta, powiedzialam wage i dostałam opakowanie F. na 1,34ml.....Nie wiem czy to do 10kg...czy poniżej...
W każdym razie bardzo dziękuję za wszystkie rady - lece ścigać psa, żeby jej to zakroplić....tylko jak ja się rano mam wytulić z psem skoro nie mogę jej głaskać....

Posted

URIA napisał(a):
ekhm....jako kompletny laik w kwesti stosowania frontlinu - poszlam do weta, powiedzialam wage i dostałam opakowanie F. na 1,34ml.....Nie wiem czy to do 10kg...czy poniżej...
To jest na psa 10-20 kg, czyli odpowiednio dla Twojego psa.

Posted

[quote name='Flaire']Raczej mało prawdopodobne, chociaż ja je lubiłam paznokciem rozgniatać :evil_lol:
Ja też :diabloti: . Mam wtedy niekłamaną satysfakcję (chyba jestem sadystką, co? :cool3: ).

[quote name='coztego']
Ale czy taki kleszcz nie musiałby się wgryźć w człowieka, żeby go czymś zarazić? :hmmmm: A przecież się nie wbije, kiedy go trzymam za tyłek?
A skąd Ty wiesz dziewczynko, że go akurat za tyłek trzymasz? :roll:
Ja nigdy nie wiem za co, więc profilaktycznie od razu wędruje pomiędzy paznokcie :diabloti: .

Posted

A ja również dostałam zalecenie żeby do 3 dni po zakropieniu nie głaskac psa. Frontline jest rozprowadzany w naczyniach podskórnych psa i wnika przez skórę. Mój psiak jest akurat zgolony do łysa więc dotykając go mam bezpośredni kontakt z jego skórą. Nie wiem, jak jest w przypadku sierści.

Posted

Kasie napisał(a):
Frontline jest rozprowadzany w naczyniach podskórnych psa i wnika przez skórę.
Nie dokońca tak... ;-) Nie wnika przez skórę, tylko do gruczołów łojowych, które mają jakby drzwiczki na skórę, przez które na skórę jest wydalany łój. I właśnie przez te drzwiczki Frontline sobie "wchodzi" do tych gruczołów, tam sobie rezyduje i jest wydalany razem z łojem.

Posted

Być może, ale do gruczołów łojowych na skórze dostaje sie naczyniami krwionosnymi. Bo inaczej byłby tylko na karku...
I myślę, ze jest w tym jakaś logika, aby przez pierwsze kilka dni ograniczyc kontakt z psem, może zwłaszcza z jego skórą?

A czy po 3 dniach można go już wykąpać? Jak myslicie?

Posted

Kasie napisał(a):
Być może, ale do gruczołów łojowych na skórze dostaje sie naczyniami krwionosnymi.
BZDURA BZDURA BZDURA!!!! Sorry, ale nie mogę wytrzymać, jak takie rzeczy czytam. Frontline i inne tego typu środki zdecydowanie NIE SĄ wchłaniane do krwi - na pewno nie celowo, na pewno nie w ten sposób działają i jeżeli są wchłaniane do krwi w ogóle, to w mikroskopijnych ilościach jako skutek uboczny. Więc proszę, nie powielaj tego typu informacji bez podania wiarygodnego źródła. Frontline jest rozprowadzany po psie przez system łojowy, nie krwionośny.

Kasia napisał(a):
A czy po 3 dniach można go już wykąpać? Jak myslicie?
Można, bo po trzech dniach Frontline jest już wchłonięty do gruczołów łojowych, ALE... Problem z kąpielami szamponem polega właśnie na tym, że zmywa warstwę łojową ze skóry i z sierści - czyli bezpośrednio po takiej kąpieli pies jest bez ochrony, dopóki nowa dawka łoju nie zostanie wydalona i nie pokryje psa. To może trochę potrwać, zależnie od psa i jego sierści - co najmniej 10 godzin.

Posted

Nie upieram sie przy systemie krwionośnym, ale nie ma systemu łojowego, jedynie gruczoły łojowe, to są wyspecjalizowane komórki sekrecyjne różnego rodzaju "zakorzenione w skórze".
Więc albo jest dostarczane przez limfe albo w inny sposób (?) jeśli nie przez krew.

Ale ważne żeby był skuteczny ;)

Posted

[quote name='Kasie']Nie upieram sie przy systemie krwionośnym, ale nie ma systemu łojowego, jedynie gruczoły łojowe, to są wyspecjalizowane komórki sekrecyjne różnego rodzaju "zakorzenione w skórze".
Więc albo jest dostarczane przez limfe albo w inny sposób (?) jeśli nie przez krew.W inny sposób właśnie - po prostu w ten sam sposób, w jaki jest rozprowadzany po skórze łój. Co jest zresztą wytłumaczone na stronie producenta, tutaj, w ten sposób:

FRONTLINE Top Spot and Plus spread over the pet's body by a process called translocation. When applied, these products are gradually dispersed by the pet's natural oils, collecting in the oil glands in the skin. It is then "wicked" onto the hair over the next 30 days. The translocation process can take up to 24 hours to complete.

Może to troszkę trudne do zrozumienia czy do uwierzenia, ale właśnie tak to działa. Obroże przeciwkleszczowe zresztą podobnie, w tym sensie, że środki, który wydzielają po prostu roznoszą się po psie naturalnie, choć nie rozpuszczają się w łoju, jak Frontline.

Posted

Wciągneło mnie to. Będę musiała zapytać dokładnie weta jak jest rozprowadzany.
Translokacja niczego nie wyjaśnia, to zwykłe rozprzestrzeniennie, przemieszczenie.

Łój powstaje w obrębie gruczołów łojowych i jest wydzielany na powierzchnie więc nie może być przemieszczany.

Napisali, że rozprzestrzenia sie z "naturalnymi olejami", może chodzi o krople tłuszczowe.
Transport o ile pamiętam może być z krwią, limfą, w przestrzeniach miedzykomórkowych ale nie docelowy.

Jak sie dowiem jak sie rozprzestrzenia frontline to napiszę. Albo jak ktos wie, to niech poda wcześniej.

Posted

Kasie napisał(a):
Wciągneło mnie to. Będę musiała zapytać dokładnie weta jak jest rozprowadzany.
To najlepszy sposób. Ja też tak zrobiłam. :-)

Kasie napisał(a):
Translokacja niczego nie wyjaśnia, to zwykłe rozprzestrzeniennie, przemieszczenie.
Dokładnie tak - łój przemieszcza się po skórze, a w nim - fipronil.

Kasie napisał(a):
Łój powstaje w obrębie gruczołów łojowych i jest wydzielany na powierzchnie więc nie może być przemieszczany.
Ale właśnie na powierzchni się przemieszcza - dlatego jest nim pokryta cała skóra i sierść, a nie tylko miejsce na skórze, w którym znajduje się gruczoł.

Posted

Jestem w stanie zrozumiec i wyobrazić sobie jak odbywa sie rozprzestrzenianie preparatu gdy juz jest w gruczołach łojowych. Tylko jak się tam dostaje?
Napisałam do firmy, może mi udziela odpowiedzi.

Czy możliwe, żeby rozprzestrzeniał sie jedynie po powierzchni skóry? Ale tego nie napisali. A wtenczas nie mógłby wnikać do sierści bo nie miałby dostepu do torebki włosowej. I pierwsza kąpiel zmyła by go całkowicie.

Posted

[quote name='Kasie']Jestem w stanie zrozumiec i wyobrazić sobie jak odbywa sie rozprzestrzenianie preparatu gdy juz jest w gruczołach łojowych. Tylko jak się tam dostaje?
Napisałam do firmy, może mi udziela odpowiedzi.

Czy możliwe, żeby rozprzestrzeniał sie jedynie po powierzchni skóry? Ale tego nie napisali. A wtenczas nie mógłby wnikać do sierści bo nie miałby dostepu do torebki włosowej. I pierwsza kąpiel zmyła by go całkowicie.Jeszcze jedno miejsce, gdzie to tłumaczą, jest tutaj.

Posted

Zaden preparat nie wnika do krwioobiegu psa.Preparaty typu spot-on lub spray działaja następująco-środek przenika w głąb skóry,by nastepnie równomiernie rozprzestrzenic się w jej warstwie lipidowej.Dalej przez gruczoły łojowe systematycznie uwalniany jest na powierzchnie naskórka równocześnie tworząc warstwe ochronną.

Posted

Flaire, mnie się wydaje, że Kasie ma rację. No bo sam łój nie przeniesie kropelek z karku na ogon, czy na brzuch. Gruczołów łojowych jest sporo, bo łój w nich powstający nie przemieszcza się "na dalekie odległości", tylko w pobliże danego gruczołu. Więc gdyby było tak, jak piszesz, to psa trzebaby zakraplać w co najmniej kilkunastu miejscach, a nie tylko w dwóch. A jesli odbywałoby sie to tak, jak w "efekcie domino", że preparat dostaje się do kilku gruczołów, roznosi się z łojem na niewielką przestrzeń, stamtąd dosteje się do kolejnych gruczołów - wędruje na niewielką przestrzeń, stamtą dostaje się do kolejnych gruczołów... itd, to chyba trwałoby to jednak dłżej, niż 24 godziny...

Nie pamiętam dokładnie, ale weterynarz tłumaczył mi chyba, że kropelki roznoszą się po całej powierzchni skóry i dostają do gruczołów łojowych właśnie poprzez układ limfatyczny :hmmmm:

Posted

CZyli jest w skórze właściwej.
I rozprzestrzenia sie z "pet's natural oils". Tylko jak się tam dostaje i czym są te "pet's natural oils".:roll:

Posted

Kolejna choroba pokleszczowa :placz: Dzisiaj wspominali w radiu...podobno juz kiedys byla u nas, teraz znowu sie pojawila - narazie zagrozone sa zwierzeta (bydlo, nie wiem jak ze zwierzetami domowymi). Atakowane sa pluca, potem uklad krwionosny, potem serce....
Pierwsze przypadki poki co byly na Mazurach, ale wszystko przed nami :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...