Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Flaire']pieski2 - poczytaj trochę w topiku zamiast po raz kolejny pisać w nim tę samą bzdurną plotkę...

Na niektórych psach Frontline działa, a na innych nie działa. Na niektórych psach Kiltix działa, a na innych - nie. Na niektórych psach Advatix działa, a na innych - nie.

A skutkiem takiego postu, jak Twój może być to, że ktoś, kto ma psa, na którym Frontline działa, spanikuje, porzuci Frontline i zacznie używać innego preparatu, który - jak się okaże - na jego psie nie działa.

Akurat na przykład na moich psach Frotnline działa rewelacyjnie od wielu lat, w tym przez dwa ostatnie. Nie ma żadnych wiarygodnych informacji, wedle których kleszcze "udporniłyby" się na Frontline - są tylko plotki. Na każde 3 psy łapiące Kleszcze pomimo zabezpieczenia Frontlinem znajdziesz nawet tu, w tym topki, 3 inne psy, które łapią kleszcze zabezpieczone czy innym - tylko najpierw trzeba topik przeczytać... Ja wiem, że jest długi i nie każdemu czytać się chce, ale w takim razie może należy się powstrzymać z wypowiedziami? ;-)[/quote

Odpowiem tylko tak-jak będziesz patrzeć na agonie drogiego Ci psa -wtedy porozmawiamy .A tak a propos temat w całości czytałam i znam się na medycynie!.

  • Replies 836
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ja jestem nieszczescliwa, bo u nas nie dziala ani Adventix, ani Frontline. :-( Jest taka mozliwosc, ze nic nie bedzie dzialac??? Co moge jeszcze wyprobowac? I co to wogole znaczy ,,dziala" - moze ja za duzo od niego wymagam????

Posted

Ja zaaplikowałam mojemu Szamanowi Frontline tydzień temu. Odstraszać kleszczy nie odstrasza, bo prawie codziennie znajduję łażących po nim kilka sztuk :/ Póki co nie było jeszcze przypadku bym znalazła jakiegoś wbitego. Z tym, że po każdym spacerze dokładnie go oglądam.
Stosuję Frontline, bo w zeszłym roku sprawdził się świetnie u mojego psa.

Posted

pieski2 napisał(a):

Odpowiem tylko tak-jak będziesz patrzeć na agonie drogiego Ci psa -wtedy porozmawiamy .A tak a propos temat w całości czytałam i znam się na medycynie!.
Tez czytałam cały temat i nie mogę przez to powiedzieć że znam się na medycynie:evil_lol: Frontline nie działa dla kleszca jak szczepionka i nie wytwarza po tym przeciwciał tylko go zabija więc nie ma się jak uodpornić.

Posted

pieski2 napisał(a):
Odpowiem tylko tak-jak będziesz patrzeć na agonie drogiego Ci psa -wtedy porozmawiamy .A tak a propos temat w całości czytałam i znam się na medycynie!.

pieski2 to skoro znasz sie - odpowiedz czemu na mojego psa F. działa? W czym według ciebie F jest gorszy od innych środków? i co sugerujesz zamiast F?

Posted

Zaaplikwalam frontline i po kilku dniach, patrze, wbity kleszcz. Naszczescie byl malutki, niestety zdazyl sie napic. Frontline przestaje dzialac? Jeszcze rok temu kleszczy nie bylo widac. Mam nadzieje, ze to bedzie pierwszy ostatni :angryy:

Posted

Sonika napisał(a):
Zaaplikwalam frontline i po kilku dniach, patrze, wbity kleszcz. Naszczescie byl malutki, niestety zdazyl sie napic. Frontline przestaje dzialac? Jeszcze rok temu kleszczy nie bylo widac. Mam nadzieje, ze to bedzie pierwszy ostatni :angryy:
Sonika, niestety w tym roku jest po prostu więcej kleszczy w środowisku - podobno miały sprzyjające warunki pogodowe :niewiem: - więc będziesz ich też widzieć więcej.

magdalenka napisał(a):
A ja jestem nieszczescliwa, bo u nas nie dziala ani Adventix, ani Frontline. :-( Jest taka mozliwosc, ze nic nie bedzie dzialac??? Co moge jeszcze wyprobowac? I co to wogole znaczy ,,dziala" - moze ja za duzo od niego wymagam????
magdalenka, masz jeszcze kilka innych środków do wypróbowania. Po pierwsze, są rozmaite obroże. Ja bym zaczęła od Preventica - jeśli to się nie sprawdzi, to spróbowałabym Kiltixa. Potem - masz inne środki spot-on z tymi samymi co prawda składnikami czynnymi co Frontline i Advantix, ale - przynajmniej w niektórych przypadkach - z innymi składnikami "nośnymi" - możesz spróbować te środki (Fiprex, Exspot). Możesz również psróbować kombinacje środków - wcześniej w tym topiku były podawane przykładowe dopuszczalne kombinacje (ja sama używałam Frontline w połączeniu z Preventiciem). W końcu, możesz spróbować również używać odstraszacza, takiego jak Off czy Autan - ja bym to używała w połączeniu z którymś ze środków owadobójczych.

"Działa" w przypadku np. Frontline znaczy niestety tylko tyle, że kleszcz, który wlezie na psa i na nim zostanie zginie w przeciągu 48 godzin. Oczywiście niektóre środki działają na niektóre psy znacznie szybciej, ale to, co podałam powyżej jest definicją producenta.

Posted

Sonika napisał(a):
Zaaplikwalam frontline i po kilku dniach, patrze, wbity kleszcz. Naszczescie byl malutki, niestety zdazyl sie napic. Frontline przestaje dzialac? Jeszcze rok temu kleszczy nie bylo widac. Mam nadzieje, ze to bedzie pierwszy ostatni :angryy:


ja po frontline znalazlam u Tofika 3 wbite kleszcze.
u Toli zadnego a chodza razem :crazyeye:

przestalismy po prostu chodzic do lasu, zostały nam łąki ale bedzie gorzej bo jak jest goraco to lasek nas ratuje od siedzenia w domu - tam chlodno i fajnie jest :placz:

Posted

Witam, ja w przeciagu kilku ostatnich dni wyciagalam z mojego psiaka ok7 kleszczy dziennie ! :( to okropne. wlasnie jade do weterynarza, chcialabym znac Wasze opnie na temat bayerowskiej obrozy?? Czy ktos ja stosowal ??

Posted

julita104 napisał(a):
ja po frontline znalazlam u Tofika 3 wbite kleszcze.
u Toli zadnego a chodza razem :crazyeye:

przestalismy po prostu chodzic do lasu, zostały nam łąki ale bedzie gorzej bo jak jest goraco to lasek nas ratuje od siedzenia w domu - tam chlodno i fajnie jest :placz:
W lesie jest bezpieczniej- kleszcze gnieżdża się na krzaczorach do ok. metra wysokości (przynajmnije tak wyczytałam) czyli na łące jest większe prawdopodobieństwo złapania kleszcza.

Posted

insane_19y10 napisał(a):
wlasnie jade do weterynarza, chcialabym znac Wasze opnie na temat bayerowskiej obrozy?? Czy ktos ja stosowal ??


My stosowaliśmy Kiltixa rok temu, sprawdził się i teraz też kupiłam. Czasem zdarza się kleszcz na psie, ale wogóle się nie rusza i nie wbija. Uprzedzam, że obroża pod wpływem wody traci w znacznym stopniu swoje właściwości, więc trzeba uważać na deszcz i kąpiele psa w jeziorku. Ja rozwiązałam to w ten sposób, że na spacery obroże zdejmuję i zakładam zaraz po powrocie (jej działanie utrzymuje się przez kilka godzin po zdjęciu). Dużym plusem jest jej koszt-ok. 50 zł a działa przez 6-7 miesięcy :p

Posted

no moj psiak hasa juz wlasnie w obrozy :) kosztowala 50zl ale wlasnie ponoc jest dlugotrwala. zobaczymy, mam nadzieje ze u nas tez sie sprawdzi, no bo wczoraj 7 kleszczy wyciagnelam, dzisiaj dopoludnia chyba 3 - no to przegiecie lekkie. o wodzie tez juz wlasnie wiem, dlateog bede uwazac, ale tylko jak bedzie deszcz padal, na spacerki normalnie sciagac nie bede, bo podejrzewam ze wtedy wlasnie najwiecej ich lapie. zreszta moj psiak jest w duzej mierze na dworze, dlatego tez miedzy innymi kupilam obroze. nic, jestem dobrej mysli :)
acha i czy to normalne, ze po wyciagnieciu kleszcze na skorze psa zostaje jeszcze wyraznie odczuwalna "gulka", ktora z czasem schodzi?? no bo moj to ma ich teraz sporo po tych wszystkich kleszczach ktore juz wyciagnelam i tak sie zastanawiam wlasnie...

Posted

Sabra ma Preventic jak na razie odpukać (puk puk ) żadnego wbitego kleszcza. A sciągłam z niej w ciągu miesiąca 63 łaziły po niej niemrawo ale żaden nie mial ochoty się wbić.

Posted

moje jzu w ogole zabezpieczenia nie maja zadnego;/ a dzsiaj w kuchni ONek sie drapal i 2 kleszcze wyrwal opite , duze;/ a szukalam u niego.. w tych miejscach gdzie sie drapal;/ ale znalezc nie potrafilam;/

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
W lesie jest bezpieczniej- kleszcze gnieżdża się na krzaczorach do ok. metra wysokości (przynajmnije tak wyczytałam) czyli na łące jest większe prawdopodobieństwo złapania kleszcza.


no to dziwne :shake:
łazimy na te łaki co dzien i kleszcza niet
a po wizycie w lesie jest zawsze kleszcz
moze kleszcze orientacje w terenie straciły :eviltong:

Posted

coztego napisał(a):
Dokładnie miesiac po aplikacji Fiprexu znalazłam wbitego, lekko opitego kleszcza. :angryy: Trzeba pilnować terminów. Już zaaplikowany kolejny :mad:


Miesiąc? Ja tydzień po :angryy: Jeszcze miesiąc nie minął, a już stadko ubiłam wyciągając po spacerach. Fiprexu nie kupię już nigdy.
Myślałam nad obrożą, ale Milwa często ma katar, więc nie wiem. Kusi mnie Kiltix, oj kusi. Dzisiaj to się wspomogłam ludzkim offem na bandamie i wokół obroży. Dodatkowa korzyść, że nie wyczuwała tak śladów i nie odbiegała za daleko. Tylko nie chcę z niej robić robocopa :shake:

Posted

[quote name='sirion']Najlepsza Rzecz to [SIZE=4]FRONTLINE. Drogi, tylko u veta, ale działa.


zwątpiłam i w niego, kilka dni po kilka kleszczy, wczoraj 6 - masakra:placz:

Posted

iwonka_ napisał(a):
Duovin spot-on co o tym powiecie?


Zaaplikowalam to mojej suce, zero kleszczy nawet po 4 tygodniach. Ale oprócz Duovinu suka nosila wykąpanego kilkakrotnie kiltixa. :-) Teraz testuję Fiprex, bo dodatkowo aplikuje kotu. Jak się nie sprawdzi to kotu będę kupować mniejsze tubki, a u suki powrócę do Duovinu. :lol:

Posted

Flaire napisał(a):
Czyli dajesz psu niepełną dawkę tego fiprexu, czy jak?


Pies waży 25 kg, kot waży 6 kg. Kupuję rozmiar L na 40 kg - kilka kropli idzie na kota reszta na psa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...