Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zdjęcia z niedzieli. Śnieg nam już prawie zginął...





[quote name='Lucky.']http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1395.jpg?t=1290871433
ładny portrecik ]:->
:)
[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]my też zawsze mamy właśnie te gumowe z trixie i Salsa je miętosi jak wszystko[/FONT]
Raszpla delikatniejsza czyli.
[quote name='LadyK']super śniegowe zdjęcia :)
http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1546.jpg?t=1290874523 haha :D
[quote name='Marta_Ares']snieg macie, to nie sprawiedliwe :-(

my tez chcemy.

swietne fotki:loveu:

http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1554.jpg?t=1290874529
to mi sie bardzo podoba:loveu: :loveu:
[quote name='Paula03']Śnieg :D

http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1495.jpg?t=1290871965
Pełna powaga ;)

http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1447.jpg?t=1290871707
Śliczne ma szelki :)

http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1514.jpg?t=1290872934
Super!
Mam takie pytanko jak ją nakręciłaś na frisbee?
;)
Nie nakręcałam, sama załapała o co chodzi.

Posted

ty, to jak ona ci tak wieje to cię podziwiam że gnojka w lesie puszczasz:diabloti:
Ja tam bym cykora miała:evil_lol:


Nieskromnie zapraszam przy okazji na bazarek dla Wikinga.
Dużo fajnych rozmaitości, nie da się ich określić jednym przymiotnikiem:evil_lol:
ZAPRASZAMY!:loveu:
duża pomoc to choćby podniesienie i powiadomienie innych:razz:
(link w moim banerku;-))

Posted

[quote name='sunshine']ty, to jak ona ci tak wieje to cię podziwiam że gnojka w lesie puszczasz:diabloti:
Ja tam bym cykora miała:evil_lol:


Nieskromnie zapraszam przy okazji na bazarek dla Wikinga.
Dużo fajnych rozmaitości, nie da się ich określić jednym przymiotnikiem:evil_lol:
ZAPRASZAMY!:loveu:
duża pomoc to choćby podniesienie i powiadomienie innych:razz:
(link w moim banerku;-))

Ona właśnie nie spiepsza, poprzedni pies spiepszał a ta paskuda się pilnuje. :loveu::diabloti:

Posted

[quote name='Ewa&Duffel']Jaaasne, nie umiesz :diabloti: Przecież to ujęcie jest boskie ! :loveu:
http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1772.jpg?t=1291299149
W ruchu wychodzą mi takie:


[quote name='Ana04']http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1772.jpg?t=1291299149
ale piękne :loveu:

[quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]ale cudne gały :loveu:
http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Na%20dogogogogo/DSCF1772.jpg?t=1291299149

czym tak wymachiwałaś? ;)
[/FONT]

:)
Frisbee :P

Posted

Agnes napisał(a):
Co sie stalo?!?! Gdzie sie pociela, w jaki sposob??


Pinesk@ napisał(a):
Matko jedyna ta to ma 'szczęście'... Jak nie babeszja, zapalenie jelit, to jeszcze żeby nie było za mało 'ciekawie'- rozcięcie.


Chciałam napisac od razu, ale pomyślałam, że zgram zdjęcia, jednak zrobię to jutro.

Byłam z Raszplochą na plaży i biegała sobie po krzaczorach, tarzała się w śniegu. Zawołałam ją, patrzę a ta cała czerwona...
Pierwsza myśl "wytarzała się w czym zdechłym" ale tak ją oglądam i jeeeezuuu... Ogromna szrama... A ja z nią kurde na plaży godzinę drogi od domu...
Podeszłyśmy do najbliższego przystanku (jakies 20min drogi) i busem szybko do domu. Godzina 12, ja sama, matka kończy o 13... No to do niej dzwonię, żeby szybciej przyjechała i nikt nie odbiera...
No nic, zastanawiam się co zrobic z Raszplą (jeszcze jej nie bolało). No to kładę ją na bok, wycięłam i wyciągnęłam z rany sierśc, była czyściutka a nie wiem czy można takie rany czyms przemywac...
Wolałam nie ryzykowac, więc położyłam gazę i wilgotną watę, żeby rana nie wyschła. I dzwonię do mamy, dzwonię, dzwonię juz cała zaryczana i nic... No to dzwonię do babci i się z nią dogadałam, że ona będzie czatowac na matkę a ja pilnuje psa. Nasz weterynarz zamknięty, otwarta klinika koło ciapkowa ale to ponad 40min autobusem a Rasta nawet nie miała porządnego opatrunku, więc sobie odpuściłam. Dzwonię do koleżanki, czy by mnie z matką odwiozła a ta ma auto zepsute... Rastę zaczyna bolec i sie wierci i wyje, masakra po prostu. Na szczęście niedługo zadzwoniła matka, że zaraz będzie i mam juz psa przygotowac. Pani wet. z biegu ją wzięła na szycie i po 3 godzinkach ją odebrałyśmy.
Tak jak pod sierścią ta rana wyglądała na jakieś 5-6cm, tak po zaszyciu okazało się, że ma trochę ponad 10...
Na szczęście piesa żyje, choc nie ma się najlepiej. Jutro jedziemy na płukanie i dowiemy się co dalej.

EDIT:




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...