Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
Posted

Witajcie Wszyscy! :D
Zaniedbałam trochę galerię, robienie zdjęc psu mnie już tak bardzo nie fascynuje - są ciekawsze tematy.
Jednak kilka pojedynczych się uzbierało. :)


Czwartek bodajże, popołudniowy spacer po mini parku przy flocie.
Wstałyśmy koło 10, wyspałam się jak nigdy. ;) Raszpla chyba też. :D


Piątek rano (tak mi się wydaje) szybkie wyjście przed blok na tory.
5min jej starczyło, żeby znaleźc i zjeśc ze smakiem zdechła mysz...


Po południu wybyłyśmy nad stawek, co by trochę Raszplon poszalał w wodzie.
Młoda próbowała złapac kaczkę, na całe szczęście się jej nie udało. ;)


W drodze powrotnej przyczepiły się do nas 2 pchlarze.
Mianowicie mój kocur Purcel ze swoim nowym kumplem, kundlem sąsiadów.


Wieczorem wylądowałyśmy u kumpeli i jej śmiesznego kundla.
W nocy jest zajebiście, mówię wam, przejdźcie się kiedyś z psem o 1 w nocy.


Rano wracałyśmy do domu na pieszo, co zajęło nam koło godzinki.
Psina była zadowolona przynajmniej. :P


Dzisiaj nie szalejemy spacerowo, krótkie 20 minutowe przechadzki do parku przy flocie i to wszystko.
Pewnie już wspominałam, że Raszpla byc może ma coś ze stawami. Otóż jej prezentem gwiazdkowym będzie prześwietlenie i Arthoflex. ;)
Purcel ucieszy się pewnie na swoją gwiazdkową kastrację i przymusowe zamieszkanie w domu. Już na stałe.
Kot mi się starzeje i trochę się martwię, że inne go zagryzą. Niestety z racji, że nie zaufam Raszpli a na kennel klatkę jeszcze poczekam, kot w domu będzie mniej więcej od 15 do 7, czyli kiedy ktoś będzie mógł pilnowac Raszpli.


[quote name='Pinesk@']http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Rastafara/DSCF0374.jpg?t=1288613008

No i po co wydawać pieniądze na zabawki jak można je zastąpić drzewkiem? :evil_lol: Oszczędniej i praktyczniej :lol:
Dokładnie
[quote name='Paula03']http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Rastafara/DSCF0379.jpg?t=1288613057
Ale ma zabawę :D
:)
[quote name='Vida']Co ty powiedziałaś? :mad:

http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Rastafara/DSCF0368.jpg?t=1288612556
Pychol :loveu:
Powiedziałam, że to brzydal jakich mało. Wredota w dodatku.
[quote name='Izabela124.']http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Rastafara/DSCF0636.jpg?t=1288516497 jaka gustowna czapka :)
Co nie?
[quote name='Marta_Ares']http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Rastafara/DSCF0368.jpg?t=1288612556
fajnie to wyszło:loveu:
:)
[quote name='Ewa&Duffel']Duffel też lubi bawić się drzewkami :evil_lol:
:D

P.S. Zapomniałam chyba dodac, że Raszpli coś zupełnie odwaliło i się na mnie rzuciła, trochę mi pogruchotała nadgarstek, ale po 2 dniach już było ok.

Posted

Vida napisał(a):
Od tej chwili się nie znamy :P

Pożyjemy zobaczymy. ;)

evl napisał(a):
Nie wiem, czemu mi Waszą galerię wywaliło z subskrypcji :hmmmm: ale widać różne rzeczy się dzieją na dogo ostatnio :roll:

Jak to dogo. :D

Marta_Ares napisał(a):
sliczna panna :D

ale jak to sie rzuciła na Ciebie.....????


gops napisał(a):
sliczna suka!
nieciekawie skoro wlasny pies sie na Ciebie rzucil ..chyba ze to w zabawie?


No nieciekawie... Zawołałam ją a ona podbiegła z darciem mordy, złapała mnie za rękę i zaczęła czarpac. Wydarłam się na nią to puściła. Ale zabawa to to nie była.

Posted

Onomato-Peja napisał(a):
W nocy jest zajebiście, mówię wam, przejdźcie się kiedyś z psem o 1 w nocy.

Ja chodziłam zwykle koło 2-3 w nocy i była to najlepsza pora na ostatni spacer ;). A rano wstawałyśmy z Shiną po 11 :evil_lol:.

http://i751.photobucket.com/albums/xx152/Bananera/Rastafara/DSCF1007.jpg?t=1289750996 - jaka sierotka :loveu:

Onomato-Peja napisał(a):
No nieciekawie... Zawołałam ją a ona podbiegła z darciem mordy, złapała mnie za rękę i zaczęła czarpac. Wydarłam się na nią to puściła. Ale zabawa to to nie była.

Nieciekawa sytuacja :shake:. Ciekawe co jej do tej główki strzeliło...

Posted

mojej sie zdarzylo zlapac mnie kilka razy ale zawsze byla w amoku przy rzucaniu sie na psa/kota a ja probowalam ja zatrzymac i mi sie dostalo zebami
wiem ze to nie bylo specjalnie wiec wybaczam , ale jakby pies do mnie podszedl i perfidnie mnie ugryzl to nie wiem co bym zrobila ;/
uwazaj o.peja , zeby kiedys nie stalo sie cos gorszego , przemysl ta sytuacje moze ja jakos sprowkowalas albo ona byla czyms rozochocona i nie zapanowala nad soba

Posted

gops napisał(a):
mojej sie zdarzylo zlapac mnie kilka razy ale zawsze byla w amoku przy rzucaniu sie na psa/kota a ja probowalam ja zatrzymac i mi sie dostalo zebami
wiem ze to nie bylo specjalnie wiec wybaczam , ale jakby pies do mnie podszedl i perfidnie mnie ugryzl to nie wiem co bym zrobila ;/
uwazaj o.peja , zeby kiedys nie stalo sie cos gorszego , przemysl ta sytuacje moze ja jakos sprowkowalas albo ona byla czyms rozochocona i nie zapanowala nad soba


Tu zgadzam się, że trzeba sie zastanowić co było tym spowodowane, ze tak wyskoczyła

Nie ma co panikować, miałam owczarka ze skłonnościami do rzucania się na ludzi, był podporządkowany mojemu ojcu i jego sluchał, a na mnie kilka razy sie rzucił i ugryzł,
miał niestety tak zniszczoną psychike przez przebywanie na łańcuchu, że nic nie dawało sie przy nim zrobić.
Ale on głównie atakował jak próbowałam mu coś przy obroży zrobić, lub zamknąć go w kojcu, mogłam godzinami go tarmosić, głaskać, a wystarczyła sekunda żeby nagle zaczął na mnie warczeć

Posted

gops napisał(a):
mojej sie zdarzylo zlapac mnie kilka razy ale zawsze byla w amoku przy rzucaniu sie na psa/kota a ja probowalam ja zatrzymac i mi sie dostalo zebami
wiem ze to nie bylo specjalnie wiec wybaczam , ale jakby pies do mnie podszedl i perfidnie mnie ugryzl to nie wiem co bym zrobila ;/
uwazaj o.peja , zeby kiedys nie stalo sie cos gorszego , przemysl ta sytuacje moze ja jakos sprowkowalas albo ona byla czyms rozochocona i nie zapanowala nad soba

W sumie to to olałam, wąchała coś, ja ją zawołałam a ona podbiegła zjeżona i zaczęła mnie szarpac za rękę. Jak zdarzy się to jeszcze raz to coś zdziałam. Na pewno jej z tego powodu nie oddam ani nie odizoluję. Może ma jakieś powody, nie wiem. Trochę mnie to wali. :P

Marta_Ares napisał(a):
Tu zgadzam się, że trzeba sie zastanowić co było tym spowodowane, ze tak wyskoczyła

Nie ma co panikować, miałam owczarka ze skłonnościami do rzucania się na ludzi, był podporządkowany mojemu ojcu i jego sluchał, a na mnie kilka razy sie rzucił i ugryzł,
miał niestety tak zniszczoną psychike przez przebywanie na łańcuchu, że nic nie dawało sie przy nim zrobić.
Ale on głównie atakował jak próbowałam mu coś przy obroży zrobić, lub zamknąć go w kojcu, mogłam godzinami go tarmosić, głaskać, a wystarczyła sekunda żeby nagle zaczął na mnie warczeć

Może złapała jakąś szajbę albo coś. Zawsze się z nią brutalnie bawię, ale to było jednak już poza granicą.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...