Klaudus__ Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 [FONT=Comic Sans MS]Kilka dni temu przyszła do Pani z opieki społecznej zapytać czy mogłabym Jej pomóc. Opowiedziała mi historię pewnej schorowanej i zdziwaczałej kobiety po 80-tce.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]A mianowicie, Pani ta kiedyś była 'Panią profesor',zawsze lubiła zwierzęta. Była typem 'zbieraczki'. Co widziała jakiegoś biednego pieska, bądź kotka - zabierała Go do domu i dawała schronienie. Jedna z Pań adoptujących ode mnie pieska opowiadała mi,że Ona zawsze wystrojona chodziła Pszczyńskim Parkiem z tymi pieskami. Zawsze miała ponad 10 długich smyczy i pieski sobie biegały. Wspomina,że ludzie Ją nawet za to potrafili podziwiać...[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Jednak psów było więcej i więcej, lat kobiecie przybywało i przestała sobie z tym radzić. Zaczęła też dziwaczeć. I zaczęły się eksmisje. Aż w końcu trafiła do baraku dla 'biedoty'. Swoją emeryturę oddaje synowi, a ten ma mamę w nosie (xxx) .[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Dowiedziałam się,że jakiś rok temu jakaś Fundacja już zabrała Jej psy i koty (Może ktoś z Was wie co to za Fundacja???:roll:)[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Z tego co się także dowiedziałam to podobno wtedy w tym małym baraku było uciśniętych niemal 40 psów <tak mówili mi ludzie z opieki społecznej> i koty...[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Jednak najgorsze jest to,że sąsiedzi tej kobiety to STRASZNIE paskudne towarzystwo. Jeżeli zobaczą jakiegoś psa - biją, kopią, rzucają kamieniami. Pani ta skarżyła się,że niejednokrotnie kot czy pies przyszedł niemal zakatowany.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]My będąc tam zrobiliśmy tyle zdjęć ile się dało...[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Kobieta jednak nie wpuściła nas do środka.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Widzieliśmy 3 psy, jednak w następnym pomieszczeniu było ich więcej. Strasznie szczekały.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Są też koty. [/FONT] [FONT=Comic Sans MS]One nie mogą tam zostać...[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Nie ma tam ani wody,ani prądu. Smród, smród smród![/FONT] [FONT=Comic Sans MS]I syf...[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Bardzo proszę o pomoc...[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Potrzebne by były jakieś tymczasy dla tych nieszczęśników...[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Oto namiary na mnie jakby się komuś przydały:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]tel: 785 549 189[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]gg: 3964166[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]mail: zaadoptuj.zwierzaka@interia.pl[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]Krajobraz:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] Quote
Poker Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 koszmar, dokąd te psy wyciągać? może już lepsze dla nich schronisko? Quote
Klaudus__ Posted May 16, 2010 Author Posted May 16, 2010 [quote name='Poker']koszmar, dokąd te psy wyciągać? może już lepsze dla nich schronisko? Szczytem marzeń byłyby tymczasy... Ci ludzie tam dookoła... Masakra... Byłam tam w jasny dzień,a czułam niepokój... Od mojej wizyty tam w każdą minutkę o tym myślę... Strasznie mnie to psychicznie dobiło. Chociaż już niejedno widziałam... Nie wiem sama - może mam gorszy czas. Zapomniałam dopisać w pierwszym poście,że ta staruszka poinformowała mnie,że lada dzień 2 sunie będą rodzić... Quote
Poker Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 tymczas mam cały czas zajęty,ostatnio między kolejnymi psami nie przekraczam doby.Ten biało- czarny już by był u mnie. Quote
Klaudus__ Posted May 16, 2010 Author Posted May 16, 2010 [quote name='Poker']tymczas mam cały czas zajęty,ostatnio między kolejnymi psami nie przekraczam doby.Ten biało- czarny już by był u mnie. Ten Białasek to taki Lolusiowaty :) Quote
Monika z Katowic Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Nie wiem, co poradzić...:( Może faktycznie schronisko lepsze dla tych psów i kotów? Quote
Klaudus__ Posted May 16, 2010 Author Posted May 16, 2010 Wolę o schronisku ani nie myśleć... :bigcry: Quote
zerduszko Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Gdyby było w miarę normalne schronisko, to może i lepiej. Ale tak... nie :( Ten biały też mnie zachwycił, na pewno szybko znalazłby dom. Pewnie więcej takich cud podobnych, ten drugi też ma dłuższe kudełki. Quote
mikoada Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Jejku jakie nieszczęścia, kurcze co tu poradzić :shake: Quote
malawaszka Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 a jak te psiaki na ludzi reagują? w miarę normalnie czy dzikuski są? biedaki :( Quote
Klaudus__ Posted May 16, 2010 Author Posted May 16, 2010 [quote name='malawaszka']a jak te psiaki na ludzi reagują? w miarę normalnie czy dzikuski są? biedaki :( Są kontaktowe,ale wystraszone. Nie ma się co dziwić... Jak wyjdą na pole to kopa dostają od sąsiadów... Quote
Klaudus__ Posted May 16, 2010 Author Posted May 16, 2010 [quote name='Agucha']Jakiej wielkości jest ten biało-czarny? Poniżej kolana. Takie niewielkie łobuziaki Quote
Klaudus__ Posted May 16, 2010 Author Posted May 16, 2010 [quote name='__Lara']Czy te psy wyda ta kobietA? Obiecała wydać... One nie mogą tam i tak zostać... ;( Quote
Klaudus__ Posted May 16, 2010 Author Posted May 16, 2010 [quote name='Agucha']To są szczenięta czy młodziki? Podobno nie mają roku (te na zdjęciach) Podobno starsze były zamknięte. Quote
E-S Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Kolejny koszmar ... nijak nie pomogę, moje własne zwierzaki mają od jutra "tymczas" bo ja idę do szpitala a TZ na drugiej półkuli ... Quote
Dada M Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Najgorzej, że lada chwila mają się tam pojawić kolejne szczenięta :shake: Dobre serce i brak umiejętności perspektywicznego myślenia to bardzo złe połączenie. Quote
ageralion Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Dada M napisał(a):Najgorzej, że lada chwila mają się tam pojawić kolejne szczenięta :shake: Trzeba by pomyslec o uspieniu slepego miotu, tylko pewnie ta kobieta sie nie zgodzi... na sterylke aborcyjna juz chyba za pozno... Quote
czerda Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 sprawę musi załatwic GOPS , oni powinni ściągnąc syna , bo musi się opiekowac matką , nie koniecznie bezpośrednio-ale musi jej zapewnić warunki , godziwe syn , lub Gops muszą złożyc prośbę do Sądu Rodzinnego o umieszczenie tej kobiety w domu pomocy , bez jej zgody , jeśli nie radzi sobie sama to nie ma innego wyjścia niesądzę żeby 80 l kobieta mogła mieszkaćsama w takich warunkach dalej psami powinna sie zająć gmina , jeśli pani chce oddać psy -będą pod opieką gminy z powodu tego , że jest ona niewydolna w opiece nad nimi, trzeba sprawdzić z jakim schronem ma gmina podpisana umowe , jeśli jest to złe miejsce możecie poprosić jakąś organizacje pro zwierzęcą i psy mogą iść pod ich opiekę Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.