Jump to content
Dogomania

Sympatyczna, zagłodzona suczka w typie briarda szuka domu! Wyadoptowana.


Recommended Posts

Posted

monia3a napisał(a):
Mam nadzieję, że będzie umowa i warunek sterylizacji ??


..ja też:roll:. W kazdym razie podesłałam stosowną umowę, z dopisanym punktem, iz sterylka ma być wykonana do końca sierpnia br. roku. Teraz wszystko zalezy od znajomej i tego co zrobi... siedze jak na szpilkach i czekam na wieści, z nadzieję, że Makówka jeszcze wróci... Baardzo niekomfortowa sytuacja:shake:

  • Replies 71
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

monia3a napisał(a):
Są już jakieś wieści ??


Na razie nie... telefon jest wyłączony, a na skype nie odpowiada... Obawiam się, ze została wydana, bo juz byłby kontakt w sprawie przejęcia psa... Mam nadzieję, że chociaz umowa podpisana...
Generalnie mówiąc szlag mnie trafia!

Guest monia3a
Posted

Nie denerwuj się, trzeba mieć nadzieję, że będzie wszystko OK

Posted

monia3a napisał(a):
Nie denerwuj się, trzeba mieć nadzieję, że będzie wszystko OK


Makówka została wyadoptowana, podobno ludzie są naprawdę fantastyczni. Także pozostaje wierzyć, że tak jest i cieszyc się, że szybko znalazła dom. Oby inne tak szybko znajdowały...

Posted

[quote name='monia3a']Ładnym w życiu lżej ;)[/QUOTE]

niestety to tylko jedna strona medalu... ja, w przypadku psów, uważam, że właśnie ich uroda to przekleństwo :( płaca za niebieskie oczy, sliczne futerka itp...

Guest monia3a
Posted

Tak, masz rację z jednej strony przekleństwo a z drugiej duży plus, bo znajdujemy im domki w miere szybko i oby te na zawsze już.

Posted

Nie chcę być złym prorokiem,ale kiedyś na dogo ktoś pisał o pseudo w okolicach Sokółki.Poszukałam i okazało się ,że w kramiku jest masa psów z tej pseudo "na wyprzedaży" a Makówka pojechała w tamte okolice-oby nie wymiana "towaru"bo akurat ma cieczkę:placz:

Guest monia3a
Posted

Błagam Was nie zakładajcie z góry najgorszego. Nawet najlepsze domki mogą okazać się nie teges.

Posted

monia3a napisał(a):
Błagam Was nie zakładajcie z góry najgorszego. Nawet najlepsze domki mogą okazać się nie teges.



to prawda, ale faktem jest, że osoba, która jakby była odpowiedzialna za Makówkę, nie chce udzielić żadnych informacji o niej, nie wiem czy dała umowę do podpisania, za to dowiedziałam się, że w rozmowie z pewna Panią, powiedziała, że nie zamierza sterylizować suki, bo przeciez nowy własciciel mógłby chcieć szczeniaczki:angryy:
Jeżeli o mnie chodzi to jak bbgm znajdzie namiary na tę pseudo, to jade tam, aby się upewnić czy nie ma tam Makówki...

Posted

no i wywołałam wilka z lasu, właśnie dostałam sms, w którym zostałam poinformowana, że z Makówką jest wszystko ok. Żadnych więcej szczegółów oprócz tego, że nowi własciciele są Jej jedbnak znani oraz, że znaja Ich 3 osoby, które znam ja... dośc enigmatycznie, ale z iskierka nadziei

Guest monia3a
Posted

Kurcze pogmatwane to jakoś i nieco niepokojące...

Posted

Dokładnie, moniu3a....Niezbyt optymistycznie to wygląda,że kuna nie ma konkretnych wieści....ojjjj...A ten sms, to może być "zamydlenie" oczu ku uspokojeniu kuny...

  • 2 weeks later...
Posted

Szkoda,że osoba która znalazła i wyadoptowała Makówkę nie odezwie się tu sama.Dziwne trochę wsadzić psa do Kuny,nagle go zabrać i kontakt się urwał...:roll:

Posted

Coś ja tu nie załapałam chyba.
Zrozumiałam, że sunię znalazła jedna osoba. Kuna wzięła ją na DT a potem ta osoba zabrała sunię, komuś oddała i brak informacji o sposobie adopcji.
Jeżeli tak to wyglądało to już nie tylko brak profesjonalizmu, ale zakrawa na skandal na Dogo
Kiedy pies znajduje się na Dogo, ma już swój wątek i grupę osób, które się angażują w szukanie mu domu to wszyscy z wątku za tą adopcję odpowiadają.
Po pierwsze nie może iść do adopcji bez sterylizacji / kastracji. Dom musi być sprawdzony przez osobę z doświadczeniem do wizyt przed adopcyjnych. To nie tylko pójść pogadać i powiedzieć, że Pani kocha pieski ( bo tak mówi) , ale trzeba sprawdzić wiarogodność tego co mówi. Na wątku wszyscy muszą być informowani o poczynaniach i jak to przebiega a osoba mająca psa na DT (ponieważ zna psa najlepiej mając dokładne relacje z wizyty podejmuje decyzję czy adopcja ta rokuje na udaną. Konieczne jest sprawozdanie z wizyty przed adopcyjnej i podpisanie umowy adopcyjnej.
Ja osobiście mam układ z miejscowym TOZ-em i swoją umowę u nich podbijam pieczątką. W ten sposób adopcja ma urzędowy charakter i w razie czego można interweniować. Macie obowiązek znać gdzie sunia poszła i dokonać wizyty po adopcyjnej oraz dopilnować sterylizacji.

Posted

Myślę, że tak byc powinno. Śmierdzi mi, że Kuna nie może się dowiedzieć nawet, gdzie jest pies, za którego przecież jakis czas odpowiadała, żywiła go, opiekowała się i starała poszukac super domu.
Co to za układ - takie tajemnice na odległość dla mnie są podejrzane.
Szkoda, że miała tą cieczke i z marszu nie dało się jej ciachnąć - byłoby po bólu. Ciekawe czy taka nie ciętą tez tak szybko by brali.

Trzeba koniecznie sprawdzić w tej pseudo. Ale może też być innych potencjalny pseudo.

Cóz, kurcze - zawsze się czegoś uczymy. Może tego, że jak przyjmujemy w takiej sytuacji na DT psa - tez spisujemy umowę, że mamy prawo do osobistej lub przez inne osoby kontroli domu i spisania umowy adopcyjnej.
Jak myslicie?

Posted

Widzę, że wątek ożył...
moje Drogie, zgadzam się z Wami w 100%, zresztą już po zabraniu Makówki ode mnie uprzedzałam tę osobę, że napisałam o fakcie wydania Makówki na wątku, ponieważ czuję sie w obowiązku poinformować wszystkie zaangażowane osoby.
W kazdym razie sprawa wyglada bardzo niefajnie, nie wiem gdzie jest Makówka, osoba, która ja zabrała nie tylko nie chce tego powiedziec, poza tymi enigmatycznymi informacjami, o których już pisałam. Na dodatek stwierdziła, że powiadamiając Was o sytuacji, manipuluję informacjami:crazyeye:
A w czerwcowy weekend od naszego wspólnego znajomego dowiedziałam się, ze jakoby Makówka pojechała do Niemiec:-o W związku z tym ja już nie wiem co o tym wszystkim sądzić i co powinnam zrobić? czy jest na to jakas podstawa prawna? jeżeli tak, to bardzo proszę o wskazówki. Do tej pory nie podawałam namiarów na tę osobę, ale jeżeli ma to pomóc w zlokalizowaniu Makówki, to moze powinnam?
niemniej jednak cały czas mam nadzieję, że psina trafiła do mądrzejszych ludzi niż osoba, która ja wydała...

Posted

Kuna napisał(a):

A w czerwcowy weekend od naszego wspólnego znajomego dowiedziałam się, ze jakoby Makówka pojechała do Niemiec:-o W związku z tym ja już nie wiem co o tym wszystkim sądzić i co powinnam zrobić? czy jest na to jakas podstawa prawna? jeżeli tak, to bardzo proszę o wskazówki. Do tej pory nie podawałam namiarów na tę osobę, ale jeżeli ma to pomóc w zlokalizowaniu Makówki, to moze powinnam?
niemniej jednak cały czas mam nadzieję, że psina trafiła do mądrzejszych ludzi niż osoba, która ja wydała...


Wydała ? A może sprzedała i stąd mając nieczyste sumienie nie udziela informacji. Wszystkiego można się domyślać. Po każdej adopcji są wklejane zdjęcia z pierwszych chwil w nowym domu. Zdjęcia i informacje są podawane na wątku co jakiś czas z nowego domu, abyśmy mieli pewność i zadowolenie, że jeszcze jedną biedę udało się uratować. Tutaj nie ma tej pewności, wręcz odwrotnie niepokój co z sunią. Wstyd tak się nie postępuje. Wszyscy mają być prawo rozgoryczeni.

Osobę tę oczywiście podaj, bo takiej współpracy ja bym sobie nie życzyła Moim zdaniem czarny kwiatek dla niej.

Posted

Zaglądalam na wątek Makówki wcześniej - i jestem zaniepokojona tym , co teraz czytam. Sunia zostala znaleziona przez dziewczynę/kobietę ,ktora następnie zabrala ją po 2 tyg. od Kuny z DT -aby zawieżć ją i pokazać chętnym do adopcji .
Z tego wyjazdu Makówka już nie wrócila do Kuny a dziewczyna -znalazczyni Makówki nie oddala nawet umowy adopcyjnej -otrzymanej od Kuny . Nie ma ani psa ani umowy -są za to różne informacje .
Za dużo jest tu dziwnych ,niejasnych spraw -jesli teraz slyszymy,że ta Makówka już nie jest w domu adopcyjnym -lecz trafila do Niemiec. Myślę, że pies jest nadal w kraju - a celowo podano komuś informację ,że pies pojechal do Niemiec ,bo wtedy trudniej jest odnależć ślad psa .Trzeba jednak uda się zmusić tę nieodpowiedzialną osobę ,ktora zabrala sunię od Kuny -aby powiedziala prawdę -co się stalo z Makówką ? I dlaczego pies został oddany bez podpisywania umowy adopcyjnej? Niech teraz robi co może -by pies zostal zwrócony ,by można bylo szukać mu normalnego ,prawdziwego domu . Tej sprawy nie można tak zostawić -jesli pies jest w pseudohodowli -musi być stamtąd zabrany jak najprędzęj .
Zle się stalo ,że Kuna oddala sunię od razu - za pośrednictwem tej dziewczyny -bez sprawdzania -bez wizyty przedadopcyjnej . Być może ci ludzie z pseudo -dogadli się z tą dziewczyną od Makówki -wzięli sunię za pod warunkiem nie podpisywania umowy adopcyjnej oraz uniknięcia sterylki suni. Swiadczą o tym jej slowa w sprawie przyszłych szczeniaków Makowki w nowym domu.
Makówka jest mlodą,piekną sunią o oryginalnej urodzie -a takie śliczne ,kudlate szczeniaczki mają często nabywców .
A ta adopcja -to tylko pozory ,by zdobyć ciekawej urody sunię do rozmmażania na wiele kolejnych lat .
Oby tak nie bylo .

Posted

Kuna napisał(a):
Na razie nie... telefon jest wyłączony, a na skype nie odpowiada... Obawiam się, ze została wydana, bo juz byłby kontakt w sprawie przejęcia psa... Mam nadzieję, że chociaz umowa podpisana...
Generalnie mówiąc szlag mnie trafia!


Jak pisze Kuna -sunia pojechala z osobą ,ktora ją znalazla do domu ludzi ,ktorzy przymierzali się do adopcji Makówki . Umowa adopcyjna byla tej osobie dostarczona ,ale nie zostala dana tym ludziom do podpisu nawet.
Okazuje się ,że ani umowa ani Makowka nie wrócila do Kuny . A znalazczyni Makówki -łaskawie zostawila sunię od ręki -bo ludzie ponoć wydali się "fantastyczni ".Obym się mylila -ale na podstawie treści postów wątku Makówki -mam zle przeczucia . Podobnie jak wanda i zachary .
Kuna nie powinna wydawać tej dziewczynie Makówki -a jesli nie mogla tej nadal trzymać u siebie -to szukalibyśmy suni innego dt . Wydano sunię nieodpowiedzialnej dziewczynie ,ktora ją zawiozla do niesprawdzonego domu -a bbmg pisze ,że w tamtych stronach-kolo Sokolki - jest pseudo . Oby to nie byla smutna prawda. Trzeba koniecznie sprawdzić -do kogo trafila Makowka ? I czy jest tam nadal -czy jest bezpieczna .

Posted

Kuna napisał(a):
Na razie nie... telefon jest wyłączony, a na skype nie odpowiada... Obawiam się, ze została wydana, bo juz byłby kontakt w sprawie przejęcia psa... Mam nadzieję, że chociaz umowa podpisana...
Generalnie mówiąc szlag mnie trafia!

To już druga niepokojąca wiadomość w sprawie Makówki -już wtedy powinna Kuna dzialać energicznie i domagać się prawdy o losie Makówki .:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...