Kuna Posted May 22, 2010 Author Posted May 22, 2010 monia3a napisał(a):Mam nadzieję, że będzie umowa i warunek sterylizacji ?? ..ja też:roll:. W kazdym razie podesłałam stosowną umowę, z dopisanym punktem, iz sterylka ma być wykonana do końca sierpnia br. roku. Teraz wszystko zalezy od znajomej i tego co zrobi... siedze jak na szpilkach i czekam na wieści, z nadzieję, że Makówka jeszcze wróci... Baardzo niekomfortowa sytuacja:shake: Quote
Kuna Posted May 22, 2010 Author Posted May 22, 2010 monia3a napisał(a):Są już jakieś wieści ?? Na razie nie... telefon jest wyłączony, a na skype nie odpowiada... Obawiam się, ze została wydana, bo juz byłby kontakt w sprawie przejęcia psa... Mam nadzieję, że chociaz umowa podpisana... Generalnie mówiąc szlag mnie trafia! Quote
Guest monia3a Posted May 22, 2010 Posted May 22, 2010 Nie denerwuj się, trzeba mieć nadzieję, że będzie wszystko OK Quote
Kuna Posted May 23, 2010 Author Posted May 23, 2010 monia3a napisał(a):Nie denerwuj się, trzeba mieć nadzieję, że będzie wszystko OK Makówka została wyadoptowana, podobno ludzie są naprawdę fantastyczni. Także pozostaje wierzyć, że tak jest i cieszyc się, że szybko znalazła dom. Oby inne tak szybko znajdowały... Quote
Kuna Posted May 23, 2010 Author Posted May 23, 2010 [quote name='monia3a']Ładnym w życiu lżej ;)[/QUOTE] niestety to tylko jedna strona medalu... ja, w przypadku psów, uważam, że właśnie ich uroda to przekleństwo :( płaca za niebieskie oczy, sliczne futerka itp... Quote
Guest monia3a Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 Tak, masz rację z jednej strony przekleństwo a z drugiej duży plus, bo znajdujemy im domki w miere szybko i oby te na zawsze już. Quote
bbgm Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 :angryy: cudownie:angryy:nie zdziwię się,jak za jakiś czas Makówka znowu na ulicy wyląduje Quote
zachary Posted May 24, 2010 Posted May 24, 2010 bbgm, skąd ten " optymizm"???? Dlaczego tak strasznie prorokujesz, czyżbyś coś wiedziała??? Quote
bbgm Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Nie chcę być złym prorokiem,ale kiedyś na dogo ktoś pisał o pseudo w okolicach Sokółki.Poszukałam i okazało się ,że w kramiku jest masa psów z tej pseudo "na wyprzedaży" a Makówka pojechała w tamte okolice-oby nie wymiana "towaru"bo akurat ma cieczkę:placz: Quote
Guest monia3a Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Błagam Was nie zakładajcie z góry najgorszego. Nawet najlepsze domki mogą okazać się nie teges. Quote
Kuna Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 monia3a napisał(a):Błagam Was nie zakładajcie z góry najgorszego. Nawet najlepsze domki mogą okazać się nie teges. to prawda, ale faktem jest, że osoba, która jakby była odpowiedzialna za Makówkę, nie chce udzielić żadnych informacji o niej, nie wiem czy dała umowę do podpisania, za to dowiedziałam się, że w rozmowie z pewna Panią, powiedziała, że nie zamierza sterylizować suki, bo przeciez nowy własciciel mógłby chcieć szczeniaczki:angryy: Jeżeli o mnie chodzi to jak bbgm znajdzie namiary na tę pseudo, to jade tam, aby się upewnić czy nie ma tam Makówki... Quote
Kuna Posted May 25, 2010 Author Posted May 25, 2010 no i wywołałam wilka z lasu, właśnie dostałam sms, w którym zostałam poinformowana, że z Makówką jest wszystko ok. Żadnych więcej szczegółów oprócz tego, że nowi własciciele są Jej jedbnak znani oraz, że znaja Ich 3 osoby, które znam ja... dośc enigmatycznie, ale z iskierka nadziei Quote
Guest monia3a Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Kurcze pogmatwane to jakoś i nieco niepokojące... Quote
zachary Posted May 25, 2010 Posted May 25, 2010 Dokładnie, moniu3a....Niezbyt optymistycznie to wygląda,że kuna nie ma konkretnych wieści....ojjjj...A ten sms, to może być "zamydlenie" oczu ku uspokojeniu kuny... Quote
bbgm Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Szkoda,że osoba która znalazła i wyadoptowała Makówkę nie odezwie się tu sama.Dziwne trochę wsadzić psa do Kuny,nagle go zabrać i kontakt się urwał...:roll: Quote
wanda szostek Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Coś ja tu nie załapałam chyba. Zrozumiałam, że sunię znalazła jedna osoba. Kuna wzięła ją na DT a potem ta osoba zabrała sunię, komuś oddała i brak informacji o sposobie adopcji. Jeżeli tak to wyglądało to już nie tylko brak profesjonalizmu, ale zakrawa na skandal na Dogo Kiedy pies znajduje się na Dogo, ma już swój wątek i grupę osób, które się angażują w szukanie mu domu to wszyscy z wątku za tą adopcję odpowiadają. Po pierwsze nie może iść do adopcji bez sterylizacji / kastracji. Dom musi być sprawdzony przez osobę z doświadczeniem do wizyt przed adopcyjnych. To nie tylko pójść pogadać i powiedzieć, że Pani kocha pieski ( bo tak mówi) , ale trzeba sprawdzić wiarogodność tego co mówi. Na wątku wszyscy muszą być informowani o poczynaniach i jak to przebiega a osoba mająca psa na DT (ponieważ zna psa najlepiej mając dokładne relacje z wizyty podejmuje decyzję czy adopcja ta rokuje na udaną. Konieczne jest sprawozdanie z wizyty przed adopcyjnej i podpisanie umowy adopcyjnej. Ja osobiście mam układ z miejscowym TOZ-em i swoją umowę u nich podbijam pieczątką. W ten sposób adopcja ma urzędowy charakter i w razie czego można interweniować. Macie obowiązek znać gdzie sunia poszła i dokonać wizyty po adopcyjnej oraz dopilnować sterylizacji. Quote
supergoga Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Myślę, że tak byc powinno. Śmierdzi mi, że Kuna nie może się dowiedzieć nawet, gdzie jest pies, za którego przecież jakis czas odpowiadała, żywiła go, opiekowała się i starała poszukac super domu. Co to za układ - takie tajemnice na odległość dla mnie są podejrzane. Szkoda, że miała tą cieczke i z marszu nie dało się jej ciachnąć - byłoby po bólu. Ciekawe czy taka nie ciętą tez tak szybko by brali. Trzeba koniecznie sprawdzić w tej pseudo. Ale może też być innych potencjalny pseudo. Cóz, kurcze - zawsze się czegoś uczymy. Może tego, że jak przyjmujemy w takiej sytuacji na DT psa - tez spisujemy umowę, że mamy prawo do osobistej lub przez inne osoby kontroli domu i spisania umowy adopcyjnej. Jak myslicie? Quote
Kuna Posted June 8, 2010 Author Posted June 8, 2010 Widzę, że wątek ożył... moje Drogie, zgadzam się z Wami w 100%, zresztą już po zabraniu Makówki ode mnie uprzedzałam tę osobę, że napisałam o fakcie wydania Makówki na wątku, ponieważ czuję sie w obowiązku poinformować wszystkie zaangażowane osoby. W kazdym razie sprawa wyglada bardzo niefajnie, nie wiem gdzie jest Makówka, osoba, która ja zabrała nie tylko nie chce tego powiedziec, poza tymi enigmatycznymi informacjami, o których już pisałam. Na dodatek stwierdziła, że powiadamiając Was o sytuacji, manipuluję informacjami:crazyeye: A w czerwcowy weekend od naszego wspólnego znajomego dowiedziałam się, ze jakoby Makówka pojechała do Niemiec:-o W związku z tym ja już nie wiem co o tym wszystkim sądzić i co powinnam zrobić? czy jest na to jakas podstawa prawna? jeżeli tak, to bardzo proszę o wskazówki. Do tej pory nie podawałam namiarów na tę osobę, ale jeżeli ma to pomóc w zlokalizowaniu Makówki, to moze powinnam? niemniej jednak cały czas mam nadzieję, że psina trafiła do mądrzejszych ludzi niż osoba, która ja wydała... Quote
wanda szostek Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Kuna napisał(a): A w czerwcowy weekend od naszego wspólnego znajomego dowiedziałam się, ze jakoby Makówka pojechała do Niemiec:-o W związku z tym ja już nie wiem co o tym wszystkim sądzić i co powinnam zrobić? czy jest na to jakas podstawa prawna? jeżeli tak, to bardzo proszę o wskazówki. Do tej pory nie podawałam namiarów na tę osobę, ale jeżeli ma to pomóc w zlokalizowaniu Makówki, to moze powinnam? niemniej jednak cały czas mam nadzieję, że psina trafiła do mądrzejszych ludzi niż osoba, która ja wydała... Wydała ? A może sprzedała i stąd mając nieczyste sumienie nie udziela informacji. Wszystkiego można się domyślać. Po każdej adopcji są wklejane zdjęcia z pierwszych chwil w nowym domu. Zdjęcia i informacje są podawane na wątku co jakiś czas z nowego domu, abyśmy mieli pewność i zadowolenie, że jeszcze jedną biedę udało się uratować. Tutaj nie ma tej pewności, wręcz odwrotnie niepokój co z sunią. Wstyd tak się nie postępuje. Wszyscy mają być prawo rozgoryczeni. Osobę tę oczywiście podaj, bo takiej współpracy ja bym sobie nie życzyła Moim zdaniem czarny kwiatek dla niej. Quote
Olga7 Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Zaglądalam na wątek Makówki wcześniej - i jestem zaniepokojona tym , co teraz czytam. Sunia zostala znaleziona przez dziewczynę/kobietę ,ktora następnie zabrala ją po 2 tyg. od Kuny z DT -aby zawieżć ją i pokazać chętnym do adopcji . Z tego wyjazdu Makówka już nie wrócila do Kuny a dziewczyna -znalazczyni Makówki nie oddala nawet umowy adopcyjnej -otrzymanej od Kuny . Nie ma ani psa ani umowy -są za to różne informacje . Za dużo jest tu dziwnych ,niejasnych spraw -jesli teraz slyszymy,że ta Makówka już nie jest w domu adopcyjnym -lecz trafila do Niemiec. Myślę, że pies jest nadal w kraju - a celowo podano komuś informację ,że pies pojechal do Niemiec ,bo wtedy trudniej jest odnależć ślad psa .Trzeba jednak uda się zmusić tę nieodpowiedzialną osobę ,ktora zabrala sunię od Kuny -aby powiedziala prawdę -co się stalo z Makówką ? I dlaczego pies został oddany bez podpisywania umowy adopcyjnej? Niech teraz robi co może -by pies zostal zwrócony ,by można bylo szukać mu normalnego ,prawdziwego domu . Tej sprawy nie można tak zostawić -jesli pies jest w pseudohodowli -musi być stamtąd zabrany jak najprędzęj . Zle się stalo ,że Kuna oddala sunię od razu - za pośrednictwem tej dziewczyny -bez sprawdzania -bez wizyty przedadopcyjnej . Być może ci ludzie z pseudo -dogadli się z tą dziewczyną od Makówki -wzięli sunię za pod warunkiem nie podpisywania umowy adopcyjnej oraz uniknięcia sterylki suni. Swiadczą o tym jej slowa w sprawie przyszłych szczeniaków Makowki w nowym domu. Makówka jest mlodą,piekną sunią o oryginalnej urodzie -a takie śliczne ,kudlate szczeniaczki mają często nabywców . A ta adopcja -to tylko pozory ,by zdobyć ciekawej urody sunię do rozmmażania na wiele kolejnych lat . Oby tak nie bylo . Quote
Olga7 Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Kuna napisał(a):Na razie nie... telefon jest wyłączony, a na skype nie odpowiada... Obawiam się, ze została wydana, bo juz byłby kontakt w sprawie przejęcia psa... Mam nadzieję, że chociaz umowa podpisana... Generalnie mówiąc szlag mnie trafia! Jak pisze Kuna -sunia pojechala z osobą ,ktora ją znalazla do domu ludzi ,ktorzy przymierzali się do adopcji Makówki . Umowa adopcyjna byla tej osobie dostarczona ,ale nie zostala dana tym ludziom do podpisu nawet. Okazuje się ,że ani umowa ani Makowka nie wrócila do Kuny . A znalazczyni Makówki -łaskawie zostawila sunię od ręki -bo ludzie ponoć wydali się "fantastyczni ".Obym się mylila -ale na podstawie treści postów wątku Makówki -mam zle przeczucia . Podobnie jak wanda i zachary . Kuna nie powinna wydawać tej dziewczynie Makówki -a jesli nie mogla tej nadal trzymać u siebie -to szukalibyśmy suni innego dt . Wydano sunię nieodpowiedzialnej dziewczynie ,ktora ją zawiozla do niesprawdzonego domu -a bbmg pisze ,że w tamtych stronach-kolo Sokolki - jest pseudo . Oby to nie byla smutna prawda. Trzeba koniecznie sprawdzić -do kogo trafila Makowka ? I czy jest tam nadal -czy jest bezpieczna . Quote
Olga7 Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 Kuna napisał(a):Na razie nie... telefon jest wyłączony, a na skype nie odpowiada... Obawiam się, ze została wydana, bo juz byłby kontakt w sprawie przejęcia psa... Mam nadzieję, że chociaz umowa podpisana... Generalnie mówiąc szlag mnie trafia! To już druga niepokojąca wiadomość w sprawie Makówki -już wtedy powinna Kuna dzialać energicznie i domagać się prawdy o losie Makówki .:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.