Daga_i_Oskar Posted April 5, 2005 Posted April 5, 2005 Justka&Figa napisał(a):Figa wczoraj pierwszy raz miała szeleczki i nawet nie zauważyła, że coś ma :D zero reakcji - biegała - skakała - bawiła się - złoty pies :wink: Bravo dla Figi :smilecol: Quote
rzaba Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 gratulacje dla figi!! :lol: werter nosi z duma obrożę- na szelki się wypiął ale czekamy do wycieczek rowerowych, na których nie ma wyjścia będie musiał nosić szeleczki:) Quote
Daga_i_Oskar Posted April 6, 2005 Posted April 6, 2005 rzaba a czy aby na pewno zkładasz dobrze szeleczki piesiowi?? Moze zle i mu to wtedy krepuje ruchy. Ja musze sie przyznac, ze zanim załozyłam Oskarkowi szelki meczyłam sie conajmniej z 5-10 min i to troche zniechecilo go do ich ubierania, ale ze mnie była taka gapa :oops: ze tam gdzie miała byc głowa ja zakladalam mu lapki i piesio dziwnie chodzil, az pewnego dnia poszlam do zoologicznego (tam gdzie je kupowalam ) i ledwo weszlam a pani juz zauwazyla ze cos jest nie tak bo pies smiesznie chodzi :oops: i tak sie zaczeła ze mnie smiac haha :oops: jak powiedzialam to w domku :P to wszyscy mieli niezly ubaw z siebie. No co wydawaly mi sie zyt skomplikowane, a tutaj 1,2,3 i szeleczki juz zalozone ;) Quote
Xxxxxxxxxxxx Posted April 29, 2005 Posted April 29, 2005 Co myślicie o kupnie obroży łańcuszkowej o ograniczonej sile zacisku dla yorka ?? Chciałabym mojemu taką kupić Quote
Wind Posted April 30, 2005 Posted April 30, 2005 go|denk@! napisał(a):Co myślicie o kupnie obroży łańcuszkowej o ograniczonej sile zacisku dla yorka ?? Chciałabym mojemu taką kupić Majka ma normalny lacuszek zaciskowy, ktory zazwyczaj zapinam tak aby nie zaciskal sie jej szyjce. Powodem takiego uzycia nie jest ciagniecie (bo Majka nie ciagnie na smyczy) tylko obawa, aby biegajac nie zachaczyla o jakis wystajacy patyk i aby sie nie poddusila. Generalnie z lancuszka nie jestem zadowolona i uzywam go rzadko. Bardzo koltuni siersc i o niebo lepsza jest normalna obrozka, wykonczona sliskim splotem od wewnatrz. Quote
rzaba Posted May 3, 2005 Posted May 3, 2005 od wyjazdu do bydgoszczy a potem w góry do szklarskiej wercioch w szelkach biega jak złoto! smycz rozciąganą uwielbia, ale za to grymasi gdy do miast azakładamy mu zwykłą:) nieskzodzi nie może mieć wszystkiego. wiem, że to tylko takie fochy spowodowane niemożnością pójścia "w s woją stronę":) w obu smyczach przeszyłam karabińczyki na możliwe najmniejsze metalowe, żeby nie obciążały wertera;) i teraz jestem bardzo zadowolona. miałyście rację, że w końcu się nauczy:) bardzo wam wszystkim dziękuję:)! Quote
Księżycowa_Pyza Posted May 3, 2005 Posted May 3, 2005 Ciesze się rzaba, że weter przekonał sie do szelek :D Ale ja mam taki maly problem, już o nim pisałam tu na forum, ale nikt nic mi nie odpowiedział. Chodzi mi o to, że Lucky na spacerach jak idzie jakis człowiek albo pies zaczyna szalec. Podchodzi do kazdego skacze, cieszy się jak wariat, ja nie wiem jak go tego mam oduczyć. A najgorsze jest to, że jak pojdziemy sobie na polankę i tam sobie biega i niedaj Boże zobaczy jakaś osobę, to leci do niej przez poł pola a mnie w ogole nie słucha, wtedy kompletnie nic do nigo nie dociera. Poradzcie mi proszę jak mam go tego oduczyć :( (jeszcze tak dla rozjaśninia, Lucky na kazde wołanie przychodzi, tylko w tych okreslonych sytuacjach) Quote
Wind Posted May 3, 2005 Posted May 3, 2005 Pyzuniu, Nie chodzi o to aby Twojego psiaka oduczyc takiego zachowania tylko o to aby nauczyc go komendy przywolujacej. Jesli jeszcze raz przeczytasz post Berek o nauce komendy "do mnie" i zrobisz z psem wszystko to co jest tam napisane, to dla psa bedzie silniejszym bodzcem przybiegniecie do Ciebie na "do mnie", niz poped nakazujacy mu biec do innego czlowieka czy psa. A wiec reasumujac, nie oduczasz go biegania do innych tylko uczysz go posluszenstwa :-) Quote
Magda Posted May 3, 2005 Posted May 3, 2005 Pyzo A mam pytanie, ile ma twój psiak? Bo Miki ma 12 miesięcy i także się tak zachowuje, ale staram sie go tego oduczyć. Myslę, że potrzeba czasu, aby piesek sie nauczył, że nie wolno uciekać. Tydzień temu byłam u kuzyki. Ona także ma yorka. Piesek jest bardzo posłuszny, na każde zawołanie podbiega do swojej pani. Na początku bałam sie spuszczać Mikiego ze smyczy, ale jednak sie skusiłam. Pozwoliłyśmy odejść psiakom na większą odległość i wtedy zawołałam Mikiego do siebie (oczywiście nie przyszedł :evil: ) wtedy kuzynka przywołała swojego. Gizmo bo tak sie nazywa ten piesek podbiegł od razu, a za nim Miki. Po tygodniu Miki nauczył się, żę na moje wołanie należy przyjść. A to wszystko dzięki Gizmowi. :D :D W końcu psy szybciej uczą sie od innych psów!! Np mój nauczył się podnosić nogę właśnie od Gizma. :P Quote
Księżycowa_Pyza Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Dzięki dziewczyny za rady :D Z pwnością odszukam post Pauliny i napewno zastosuje się do wszelkich wskazówek. Magdo Lucky ma 4 miesiace, bardzo bym chciala, żeby Lucky był ułozony, w ogole on bardzo szybko się uczy (tak mi sie wydaje) wiec jestem dobrej myśli, mam nadzieje, że twoj piesek również się nauczy przychodzić na komende :D Quote
Księżycowa_Pyza Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Super! Przed chwilą znalazłam post Berka na temat nauki przywoływania i teraz jestem dobrej myśli, bedziemy stosować ją krok po kroku mam nadzieje, że Lucuś szybko sie nauczy :D Dzieki! Quote
Wind Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Pyzuniu, Powodzenia! Nawet nie wiesz jak sie ciesze, ze coraz wiecej Yorkofiolow szkoli swoje psiaki! Quote
Yorkies Posted May 4, 2005 Posted May 4, 2005 Ja także trzymam kciuki za was dziewczyny i za postępy w ćwiczenaich.... :wink: pozdrawiam :angel: Quote
Księżycowa_Pyza Posted May 6, 2005 Posted May 6, 2005 Rzaba nie wiem czy mi się udało, ale to jest link do tego tematu: http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=22144 To jest krótki temat i jest tam długa wypowiedz Berka z dokładną instrukcją :D Quote
rzaba Posted May 7, 2005 Posted May 7, 2005 szelki uratowały zycie werterowi. byłam z werciem w parku, był oczywiście na smyczy (wyciągana 5 metrów do 5kg). chodziliśmy sobie po łączce, gdy nagle zza drzew wyskoczyły 3 coś a'la mopsy (małe). przyciągnełam werta do siebie, gdy nagle babka krzyknela do mnie " do góry z nim bo one pogryzą" podciagnelam szybko wertera do góry a mopsy w tym momencie z warkiem rzuciły sie na niego. jeden mu wyrwał troche sierści, na szczescie nie widać, zaledwie kilka włosków, ale werter zapiszczał. ulga, że nie wyrwał mu boku. byłam w takim szoku, że nawet nie jestem w stanie tego opisać. jak można chodzić z takimi dzikusami bez smyczy???? zwłaszcza, gdy wie się, że psy są agresywne. teraz wiem, dlaczego szelki są atrakcyjniejsze od obroży. na obroży nie podciagnęłabym wertera do góry, a szelki uratowały mu życie. Quote
Magda Posted May 8, 2005 Posted May 8, 2005 Rzaba To werterek miał wielkie szczęście!! Dzięki tobie!! Dobrze, że miałaś głowę na karku :thumbs: Quote
Magda Posted May 8, 2005 Posted May 8, 2005 Niestety wiem co przeżyłaś :cry: Ja przez nasz wypadek juz nie chodzę w to miejsce. Nie chcę przeżyć tego samego jeszcze raz :evil: Quote
Sara_i_Aris Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Ja jednak bardzoej wolę szelki, są wygodniejsze i bezpieczniejsze. Kiedyś szłam z Arisem i o mało co nie wpadł do dziury, na szczęście pociągnęłam za smycz i nic mu się nie stało :-o A obroża, kiedy ciągnie, dusi go. Quote
agoosia Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 wszystko ma swoje plusy i minusy.. nie wiem na ile to prawda ale słyszałam ze szczeniakom i młodym, psom nie powinno sie nakładac szelek bo mozna doprowadzi do deformacji stawów.. Quote
Chanelle Posted March 3, 2007 Posted March 3, 2007 Agoosia, ja również tak słyszłam. Szelki kupiłam, ale mała nie chce się załatwiać w szeleczkach, więc nosimy obrożę. Quote
daria1 Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Rosa na początku też nosiła szelki ale z biegiem czasu nauczyła się spokojnie chodzić na smyczy i zmieniłam szelki na obrożę.Szelki strasznie kołtuniły jej włosy i w tym miejscu były takie lekko powycierane:shake:.A teraz jest ok.Jednak każdy piesek jest inny i trzeba samemu wybrać złoty środek:evil_lol: Quote
melinda:-) Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 no masz racje Daria zauwazylam to samo kiedys mialm szelki i chwililam je ale jak psiaki podrosly to wole obroze bo szelki robia kułtonki-a w obrozy niema tego problemu, jesli chodzi o wygode to niezauwazylam zeby psy sie jakos buntowaly jak chodzily na szelkach a poznije na obrozy...zawsze sa zadowolone ze idziemy na spacer:painting: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.