Hawanka Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 kolejny miocik hawańczyka http://www.havanese.republika.pl/pl/puppies/szczeniaki.html Aniu przepraszam ze w galeri pięknej Lunki i Prady ;) Quote
Havany Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 No i świetnie !! Najwyższa pora aby hawańczyk stał się bardziej popularny wśród Polaków. Quote
Hawanka Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Havany napisał(a):No i świetnie !! Najwyższa pora aby hawańczyk stał się bardziej popularny wśród Polaków. oj tak jest coraz wiecej miotów hawańczyka aby tak dalej to rasa bedzie bardzie popularna :) Ps: czy wiadomo czy w hodowli Pilosus urodziły sie juz maleństwa ???? Quote
Havany Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Oj nie, jeszcze za wcześnie. Trzeba poczekać. Quote
ann1gorszapolowa Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Chyba najwyższy czas, aby w temacie reproduktora wypowiedział sie facet :) Zakup psa (szczeniaka), który w przyszłości ma stać się reproduktorem, to moim zdaniem stąpanie po kruchym lodzie i to niezależnie od tego z jak wspaniałej i utytułowanej hodowli pochodzi. Z suczką hodowlaną jest znacznie prościej. Te trzy bdb, o ile nie ma wad dyskwalifikujących, a wystawca ma pojęcie o przygotowaniu do wystaw, da się zebrać bez większego problemu :) Z psem jest już ciężej na tym etapie, gdyz pies musi zebrać 3 doskonałe. Ale to i tak pikuś, na tle tego co następuje po uzyskaniu "uprawnień" reproduktora. Istotą bytu reproduktora - moim skromnym zdaniem naturalnie - jest nie sam tytuł "reproduktor" tylko krycia. Jesli nie ma kryć to mamy reproduktora "tytularnego", którego można równie dobrze wysterylizować, gdyż i tak nikt do niego nie przyjedzie na krycie. Za "tytularne" można uznać także te reproduktory, które kryją, ale tylko własne (tego samego hodowcy) suki. Gdyby nie koleżanki :) z hodowli, to pies...przepraszam suka z kulawą nogą by do niego na krycie nie przyjechała. I wreszcie mamy Reproduktory (tak, tak przez duże R), które oczywiście mogą kryć swoje koleżanki z hodowli (o ile takowe są), ale do których przyjeżdżają też inni hodowcy ze swoimi suczkami, nawet ci, którzy posiadaja w swoich hodowlach własne reproduktory. Mowa oczywiście nie tylko o krajowych hodowcach, ale i zagranicznych. Z tym duzym R, w sposób oczywisty wiążą się liczne wystawy i tytuły, krajowe i zagraniczne, czyli potwierdzenie klasy i reklama reproduktora w jednym. Moim zdaniem warta zachodu jest tylko trzecia kategoria reproduktorów. Piszę to oczywiście w kontekście zamiarów Hawanki, która nigdzie nie artykułowała, że zamierza stać się posiadaczką suczek hodowlanych :) I teraz takie retoryczne pytanie, ile jest w Polsce reproduktorów, których można zakwalifikować do trzeciej kategorii? I pytanie pomocnicze, czy do tych reproduktorów przyjeżdżają hodowcy spoza granic naszego kraju? W kontekście powyższego, mając na względzie stan polskich hodowli hawańczyków, a w szczególności populację reproduktorów, zamiar Hawanki sprowadzenia kandydata na reproduktora z zagranicy spotyka się z moim 3 razy TAK :) Inną sprawa pozostaje sprawa samego zakupu. Chyba cięzko znaleźć osobę, która będzie w stanie ocenić, czy z 2 miesięcznego szkraba wyrosnie interchampion. Od początku do końca będziemy mieli więc do czynienia z pewnymi elementami loterii. Oczywiscie można poczekać i kupić psa np. 9 miesięcznego, ale wtedy jego cena zwali z nóg... Quote
bursztynki Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Zgadzam się ,zakup suczki hodowlanej czy psa (przyszłego reproduktora) zawsze wiąże się z ryzykiem ,pies może być super utytułowany ale nie sprawdza się w roli reproduktora.Ale cóż zdobić . Sprowadzajcie piękne psiaki to będzie wybór dla hawaneczek............. Quote
Hawanka Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 ann1gorszapolowa napisał(a):Chyba najwyższy czas, aby w temacie reproduktora wypowiedział sie facet :) Moim zdaniem warta zachodu jest tylko trzecia kategoria reproduktorów. Piszę to oczywiście w kontekście zamiarów Hawanki, która nigdzie nie artykułowała, że zamierza stać się posiadaczką suczek hodowlanych :) W kontekście powyższego, mając na względzie stan polskich hodowli hawańczyków, a w szczególności populację reproduktorów, zamiar Hawanki sprowadzenia kandydata na reproduktora z zagranicy spotyka się z moim 3 razy TAK :) Na wstepie bardzo madry artykówł <brawo> Więc odpowiadam na pytania nie nie zamierzam mieć suczki hodowlanej (może kiedyś) tylko psiaki (Pies Reproduktor przez duże R ). Co Do Polskich reproduktorów to słabiutko jest no ale mam nadzieje ze bedzie lepiej... Jest coraz wiecej hodoli i miotów wiec miejmy nadzieje że POLSKIE HAWAŃCZYKI NIE BENDA TAKIE BE JAK TO HODOWCY Z ZAGRANICY OKRESLAJĄ Quote
ann1gorszapolowa Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Hawanka napisał(a):Jest coraz wiecej hodoli i miotów wiec miejmy nadzieje że POLSKIE HAWAŃCZYKI NIE BENDA TAKIE BE JAK TO HODOWCY Z ZAGRANICY OKRESLAJĄ Tak to prawda, jest coraz więcej :) Teraz trzeba tylko życzyć, aby ilość przeszła w jakość :) Czas przyniesie odpowiedź, czy życzenia się spełnią. Poza tym nie do końca jestem pewien, czy Ci zagraniczni hodowcy twierdzą, że polskie hawańczyki są be. Wprawdzie ciągle czytam na tym forum, że tak twierdzą, tylko zastanawia mnie podstawa tego twierdzenia? No bo aby coś stwierdzić, to trzeba zobaczyć. I tak sobie imaginuję, że niby gdzie i co mogą oni sobie z polskich hodowli obejżeć???? Na wystawach w Polsce tych zagranicznych recenzentów jakoś do tej pory nie uświadczyłem. Nie przypominam sobie relacji tu na forum mówiących, aby gdzieś na jakiejś wystawie pojawiła się stawka cudzoziemskich hawańczyków :) Z kolei jakie polskie hawańczyki (polskie znaczy z polskich hodowli, a nie importy!!!!!) mogli sobie ci zagraniczniacy obejrzeć. Ala Wiesi na 100%, a poza nim może ze 3 lub 4 sunie na pojedyńczych wystawach. I szlus!!! Zupełnie na marginesie, to są dwa rozwiązania, a mianowicie albo zagraniczniacy bełkoczą, albo to Polacy bełkoczą, że tamci bełkoczą :) Quote
rodzice Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 ja mam doświadczenie tylko w tybetach i w tym temacie moge sie wypowiedziec . Mam fantastyczna sunie ktora ma na koncie mlodzieżowe zwyciestwo swiata , jest interem i co z tego wynika ? a to ze kiedy ogłosilam miot po niej i tatusiu takze interze w niemieckich mediach to nie bylo odzewu , chociaz czolowe niemieckie hodowle przegraly ze mna na swiatówce . Nie sprzedalam tam ani jednego szczeniaka chociaz cena była duzo niższa niz u nich i proponowalismy dowiezienie szczeniecia . Niemcy uwazazaja polakow za oszustow i ludzi ktorzy źle traktuja swoje psy . Były owszem telefony ale z duża rezerwa bo ................ cena byla podejrzanie za niska . Zreszta mam kolezanke ktora pisze na niemieckim forum i często staje w obronie polskich psów , niestety nikt jej nie wierzy ze nasze psy sa juz na bardzo wysokim poziomie . Quote
Kero Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 ann1gorszapolowa napisał(a): Z suczką hodowlaną jest znacznie prościej. Te trzy bdb, o ile nie ma wad dyskwalifikujących, a wystawca ma pojęcie o przygotowaniu do wystaw, da się zebrać bez większego problemu :) Z psem jest już ciężej na tym etapie, gdyz pies musi zebrać 3 doskonałe. Ale to i tak pikuś, na tle tego co następuje po uzyskaniu "uprawnień" reproduktora. ... tutaj się z Tobą trochę nie zgodzę. Być może faktycznie suki mają mniejsze wymagania co do tytułu hodowlanego, ale tak naprawdę to co to zmienia? Piszesz o "jakości" Reproduktorów i to doskonale rozumiem i zgadzam się w 100%. Jednakże szczenięta dziedziczą cechy po obojgu rodzicach i czasami na nic się zda najlepszy Reproduktor, jeśli szczeniak odziedziczy jakąś "gorszą" cechę po mamusi. W końcu zdobyć te 3 oceny bdb dla suki nie jest tak trudno, w szczególności, że hawańczyki nie są jeszcze tak popularną rasą i na wystawach jeśli jest ich więcej niż 3 sztuki można już mówić o "tłoku" ;) Może się zdarzyć, że suka jest doskonała eksterierowo, ale niestety gorzej z charakterem. Przy mniejszej stawce w grupie ciężko to wykryć, czasami nawet jest to cecha, która traktowana jest drugorzędnie przez sędziego (tak, znam osobiście takie przypadki, nie w Hawańczykach, lecz w PONach, ale jak widać się to zdarza). I co wtedy? Suka pochodzi z dobrej hodowli, uzyskała uprawnienia suki hodowlanej, została pokryta dobrym Reproduktorem, ale swoje gorsze cechy osobowości przekazuje dalej jakiemuś procentowi szczeniąt. Szczenię jest sprzedawane dalej przez hodowcę, jako wystawowe ( jest w końcu doskonałe w eksterierze, więc nie jest "petem". Według mnie hodowca doskonale zdaje sobie sprawę z charakteru szczeniąt. Będąc w Komisji Hodowlanej uczestniczyłam w przeglądach miotów, zarówno w domach właścicieli jak i w ZK, i na pierwszy rzut oka w większości przypadków można jednoznacznie określić charakter szczeniąt i rozróżnić strach i stres przed nowym miejscem i obcymi osobami od permanentnej bojaźliwości, lękliwości czy agresji). Nabywca jeśli kupił szczeniaka w celach hodowlanych, rozmnoży go dalej po uzyskaniu uprawnień, bo niby czemu nie, skoro ma wszystkie niezbędne tytuły. Owszem, może się zdarzyć uczciwy hodowca, który albo nie będzie rozmnażał psa, dbając o jakość swojej hodowli, lub też będzie sprzedawał szczenięta po innej cenie, uprzedzając potencjalnych nabywców, o niestabilnym charakterze (jeśli jest on widoczny lub o takiej możliwości). Wiadomo, charakter to genotyp plus warunki środowiskowe oraz reakcje nabyte, których matka uczy szczenięta. Nie sztuką jest nakupić sobie psów z dobrych hodowli i rozmnażać je z dobrymi Reproduktorami. Nie sztuką też jest uzyskać uprawnienia reproduktora jak i różne tytuły. Jak widać u nas w Polsce prym wiodą głównie 2 psy, które dosłownie "obskakują" wszystkie suki po kolei, nawet takie, które nie powinny być rozmnażane ( czyt. takie, które nie powinny przekazywać pewnych cech swoim potomstwom). Nie sztuką jest również wyuczenie się na pamięć przez hodowcę opisu rasy, nie umiejąc korzystać z nabytej wiedzy. Być może dlatego za granicą jesteśmy postrzegani jako trzeci świat hawańczyków. Głównym celem Hodowców przed duże "H" powinno być stworzenie odpowiedniej "jakości" szczeniąt, zarówno pod względem psychicznym jak i eksterierowym, poprzez staranną selekcję i Suki Hodowlanej i Reproduktora, oraz oczywiście odpowiednią socjalizację szczeniąt. Quote
ann1gorszapolowa Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Drogie Panie, raczej się nie rozumiemy. @Rodzice Ja wiem co Niemcy sądzą o handlu psami w Polsce i nawet w jakimś wątku o tym pisałem. Powiem więcej, uważam że Niemcy mają dużo racji! Aby sytuacja uległa zmianie potrzebny jest czas...dużo czasu. Ale generalnie odnosiłem się do słów Hawanki, która napisała, że polskie Hawańczyki są w ocenie zagranicznych hodowców marne. Przynajmniej tak zrozumiałem jej słowa. A tu rodzi się pytanie, na jakiej podstawie tak oceniają polskie hawańczyki, skoro ani gremialnie nie stawiają się na polskich wystawach, ani polskie hawańczyki (nie importy!!!!) gremialnie nie są wystawiane za granicą, a w zasadzie na palcach jednej ręki mozna policzyć takie przypadki. @Kero Dokonałem prostego podziału reproduktorów na trzy kategorie. Jeśli gdzieś popełniłem błąd w tym skądinąnd umownym podziale, to z przyjemnością wysłucham Twojego zdania. Nie ustosunkowywałem się natomiast do jakości reproduktorów, bo to już zupełnie inna i na dodatek skomplikowana kwestia. Aby oceniać jakość reproduktora potrzeba sporo czasu i obserwacji miotów jakie daje. Ale aby obserwować te mioty :) trzeba mieć reproduktora, do którego hodowcy będa przyjeżdżać ze swoimi sukami. Aha no i rzecz najważniejsza, to co napisałem o reproduktorach dotyczyło planów Hawanki sprowadzenia reproduktora z zagranicy, co do których to planów, zdania w toku dyskusji były podzielone. Quote
rodzice Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Na przykladzie Niemców chciałam pokazać ze nie znaja naszych psów , nie widzieli ich , a wydaja opinie że nie sa dostatecznie dobre aby sie nimi zainteresować . Quote
ann1gorszapolowa Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Czyli sprawa jest prosta, czego nie znamy to się boimy, a jak się boimy to twierdzimy że jest bee, a nie cacy :) Hodowcy innych ras od lat sprzedają swoje psy nie tylko do Niemiec, ale i na całym świecie i nie piszę tu o rasach polskich :) Wnioski są jeszcze prostsze, czas najwyższy wybrać się na wystawę do Niemiec. W kazdym razie na przyszły rok z Pradą planujemy wypad do Berlina ew. Drezna. Przy okazji, czy Twoja tybetka zwyciężyła na światówce w Polsce? Quote
rodzice Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 tak w Poznaniu ale na europejskiej ras tybetańskich ( ta sama stawka co na światowej dzień póżniej ) w Bratyslawie była 3 . Quote
ann1gorszapolowa Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Rozumiem, że w Bratysławie też pokonała kilka suczek z Niemiec :) A w takim wypadku kłania się zwykła zawiść, że suczka z takiej Polski wygrywa z ich psiakami. "Moje jest mojsze" to kategoria myślowa nie znająca granic. To tyle jeśli chodzi o hodowców niemieckich. W przypadku zwykłych nabywców, kupujących pieski do kochania, to jeszcze raz powtórzę, że polscy sprzedawcy psów (w tym także hodowcy) zapracowali sobie solidnie na opinię u Niemców i nie uważam aby była ona nieuzasadniona. Boli tylko, że uczciwi hodowcy jak Ty, dostają rykoszetem. Wracając jednak do hawańczyków, o ile nie będzie się ich pokazywać w Niemczech, to sądzę, że na zmianę stereotypów nie ma co liczyć. Zawsze bowiem jakiś frustrat może powiedzieć o zwycięzkiej suczce, że wygrała tylko dlatego, że wystawa była w Polsce. Quote
rodzice Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Na wystawie w Zielonej Górze siedziałam obok pani z Niemiec która wystawiala inna rase ale w domu miała równiez hawańczyki i to jak mówila bardzo utytułowane . Ogladała Meisi i powiedziala ze z takim wlosem nie mamy co szukac na niemieckich wystawach bo tam wygrywaja psiaki o wlosie prostym . Chyba ze weźmiemy ze soba prostownice i troszke psiaczka przerobimy , bo budowę ma znakomita . Quote
ann1gorszapolowa Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Ok, aby nie przedłużać wątku niemieckiego tudzież innej maści cudzoziemskiego, umówmy się, że jam taki drobny niedowiarek w różnych kwestiach :) Taka naleciałość zawodowa, tudzież doświadczenie życiowe. Sam dotknę, zobaczę, pogadam, pobędę to wiem na czym stoję lub leżę :) Jak na razie słyszę tylko polskie głosy w tej sprawie, a to z mojego zawodowego punktu widzenia dopiero wstęp do wyrobienia sobie zdania. Poczekam i posłucham co mają Niemcy do powiedzenia. Pomijając już nawet życiowe doświadczenia, które mam spore (w Niemczech też ciut mieszkałem, a nawet Lepsząpołowę tam poznałem :)), w "żywocie" hawańczykowym, jakże przecież krótkim, nasłuchałem się juz tylu rzeczy nie mających nic wspólnego z rzeczywistością, że mam cichą nadzieję, iż wybaczysz mi ten lekki dystans do opowieści o cudzoziemskich hodowlach i hodowcach. Quote
rodzice Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Gorsza Połowo zycze Wam sukcesów . Pokażcie że nasze polskie pieski sa znakomite . Będziemy za Was trzymać kciuki . Quote
Havany Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Po pierwsze - Czarek, docenisz komfort posiadania własnego reproduktora jak już będziecie kryli swoje suczki i co drugi dzień będziesz ganiał na wyniki progesteronu, żeby jechać w odpowiednim czasie. I jak już uda się "wstrzelić" w odpowiedni dzień. I jak się nie okaże, że właściciel reproduktora ma inne plany na ten konkrety termin. I jak krycie nie okaże się puste. Itd, Itp. Przy kryciach zagranicznych jest to cholernie skomplikowana logistycznie operacja. Wszystko przed Wami. Jeśli chodzi o psy, które kryją wyłącznie "swoje" suczki - wcale nie dziwię się takim właścicielom. Zdarzają się psy, które przekazują tak fenomenalne geny, że właściciele nie chcą aby ktoś inny z nich korzystał. Co do zakupu doskonałego reproduktora z zagranicznej hodowli - jak już pisałam, życzę powodzenia. Sama z chęcią skorzystam z "nowej krwi". Ale to naprawdę nie jest prosta sprawa. Większości zagranicznych hodowców Polska nadal kojarzy się z epoką średniowiecza, zwłaszcza w zakresie opieki weterynaryjnej oraz samego traktowania psów, co przekłada się, niestety, na chęć sprzedaży. Mam nadzieję, że jednak trafi do nas w końcu Reprodktor przez duże R. Quote
ann1gorszapolowa Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 rodzice napisał(a):Gorsza Połowo zycze Wam sukcesów . Pokażcie że nasze polskie pieski sa znakomite . Będziemy za Was trzymać kciuki . Myślę, że pojedyńczymi pieskami niewiele się zdziała. Rodzice masz suczkę zwyciężczynię Polski. We dwoje będzie raźniej :) a poza tym do Berlina masz rzut beretem. Quote
ann1gorszapolowa Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 Havany napisał(a):Po pierwsze - Czarek, docenisz komfort posiadania własnego reproduktora jak już będziecie kryli swoje suczki i co drugi dzień będziesz ganiał na wyniki progesteronu, żeby jechać w odpowiednim czasie. I jak już uda się "wstrzelić" w odpowiedni dzień. I jak się nie okaże, że właściciel reproduktora ma inne plany na ten konkrety termin. I jak krycie nie okaże się puste. Itd, Itp. Przy kryciach zagranicznych jest to cholernie skomplikowana logistycznie operacja. Wszystko przed Wami. Nikt nam nigdy nie mówił, że hodowla to prosta sprawa, a i sami nigdy nie sądziliśmy, że będzie łatwo :) Nie pojmujemy hodowli jako procesu krycia pieskiem z zamiedzy bo tak jest łatwiej. Havany napisał(a):Jeśli chodzi o psy, które kryją wyłącznie "swoje" suczki - wcale nie dziwię się takim właścicielom. Zdarzają się psy, które przekazują tak fenomenalne geny, że właściciele nie chcą aby ktoś inny z nich korzystał. Jeśli chodzi o psy, które kryją wyłącznie "swoje" suczki, to pisałem przecież wyraźnie o takich psach, do których pies...jeszcze raz przepraszam suczka z kulawą nogą z zewnatrz by nie przyjechała. Innymi słowy gdyby nie te "swoje" to by niczego nie pokryły. Havany napisał(a):Co do zakupu doskonałego reproduktora z zagranicznej hodowli - jak już pisałam, życzę powodzenia. Sama z chęcią skorzystam z "nowej krwi". . Życz Hawance, my nie nosimy się z zamiarem zakupu reproduktora :) Havany napisał(a): Większości zagranicznych hodowców Polska nadal kojarzy się z epoką średniowiecza, zwłaszcza w zakresie opieki weterynaryjnej oraz samego traktowania psów, co przekłada się, niestety, na chęć sprzedaży. Nie będę kolejny raz powtarzał swojego zdania w tym temacie, gdyż chyba wyraźnie je wyartykułowałem w postach powyżej. Czas pokaże, jak to wygląda :) Havany napisał(a): Mam nadzieję, że jednak trafi do nas w końcu Reprodktor przez duże R. A dlaczego musi trafiać? Czy nie uważasz, że może się po prostu urodzić w jakiejś z funkcjonujących już hodowli w Polsce, która dba o jak najlepsze skojarzenia? A może już taki jest i to za miedzą nawet? Quote
Hawanka Posted January 4, 2011 Posted January 4, 2011 No mam cieżki orzech do zgryzienia.... Ale mam nadzieje ze bedzie wymarzony pies z zagranicznej hodowli :) obserwuje mioty mi sie nie śpieszy,moge czekac nawet 2 lata na psa który spełni kryteria repreduktora przez duże R :) A zmieniając Temat ciekawe czy tuzo Hawańczyków bedzie w Rzeszowie :) Quote
ann1 Posted January 9, 2011 Author Posted January 9, 2011 Mogę już oficjalnie zaprosić na stronę nowej hodowli hawańczyków:cunao: ALMENDARES FCI http://www.hawanczyk-almendares.com Miłego oglądania ;). Quote
bursztynki Posted January 9, 2011 Posted January 9, 2011 Piękna stronka,super !!!!! Czytelna naprawdę pięknie wykonana Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.