AgaiTheta Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Wczoraj, późnym popołudniem Vista trafiła do schroniska, ponieważ jej właściciele zostali aresztowani i poszli do paki. Vista... Vista trafiła do nas, bo policja ją oddała sąsiadom (patologia), zajmę się tym w poniedziałek. Zadzwonili, że nie chcą takiego parcha w domu. Powiedziano nam, że taka stara bokserka, z parchem. Vista ma, jak na moje oko ze 2 lata, ząbki białe. Jest przerażona, trzęsie się strasznie. Ponoć na innych pracowników warczy, ale ja ją wycałowałam i powyciągałam stare ropki z oczu. Jakoś nawet nie pomyślałam, że może być inaczej, pokochałyśmy się od razu. Vista na szczęście nie jest chuda. Na nieszczęście jest wycyckana. Nie chcę myśleć kiedy pojawią się u nas jej dzieci... To Wam teraz pokażę Vistunię: Dalsze losy Visty: Z powodu nie wyjaśnionej syt. prawnej Vista zostanie na razie w schronisku. Finansowo nie wiem jak podołamy, bo nas nie stać na takie nie standardowe leczenia, no ale jakoś musimy. wszelkie kontakty w jej sprawie: 509270205 a.wierzbicka@otoz.pl Quote
Vitka Posted May 14, 2010 Posted May 14, 2010 Nieszczęście... przypomina mi shar-pei'a który kiedyś, kiedyś był w schronisku.... :( Quote
basia0607 Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Sunia ma ogromny lęk w oczach, taka kupka nieszczęścia Quote
Patyś_ Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Byłam w schronisku przy przyjmowaniu Visty :( Cały czas sunia się trzesła i patrzyła na nas przerażona. Wczoraj weszłam do niej i chciałam zabrac na spacer, ale była zbyt wystraszona, żeby wyjść. Nie chciała dać zapiąc się na smycz, lekko mnie kłapneła, ale to ze strachu. Nastepnym razem wejdę do niej z jakimś jedzonkiem, myślę, że da się przekupić. Strasznie mi jej szkoda, jest śliczna, ale przerażona tym co dzieję się dookoła niej :( Quote
Mysza2 Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Boże, następna bieda. I następne biedy (sądząc po cycuchach) zasilą schronisko jak poszły do podobnych "miłośników zwierząt". Dziewczyny my się uganiamy za sterylizacją zwierząt , kaskę na to wyduszamy, a tu takich "miłośników zwierząt" przydałoby się sterylizować żeby ich ubywało. Quote
Patyś_ Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 U nas tez sterylka za sterylką leci ile wlezie, dzien bez sterylizacji, dniem straconym! Ale co z tego , skoro taki "Miłośnik rasy" jeden z drugim sie znjadzie ? :( Na prawdę to niektórym ludziom by się sterylki i kastrację przydały! Może dziś Vista pozwoli mi się ze sobą pzakolegować ;) Quote
Charly Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 światło tak padło, czy ona ma jakiegoś nużeńca, swierzbowca czy inne świństwo? Quote
boksiedwa Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Aga pisze, że cycochy duże to może jest już po szczeniakach i dlatego tak wyłysiała? Quote
kmurdz Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 bidulka :( przytulcie ja ode mnie i jakis przysmak dajcie na oslode zycia.. ehhhhhhhh Quote
Patyś_ Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Hop vista, do góry! Może wypatrzy Cię ktoś, kto Ci pomoże! Quote
basia0607 Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Wista musi przejść wszystkie badania bo jej stan zdrowia daje dużo do życzenia. Nie mówiąc o braku sierści oby to nie byl 2 Pachyder !!! Quote
Patyś_ Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Ma pani rację, pani Basiu. Jeden Pachcio do dużo, ale druga Vista, to już makabra! Sunia nadal wylękniona, wczoraj tylko do niej zajrzałam i ciągle leżała przytulona do ściany. Mam tylko nadzieje, że otworzy się tak jak nasza Ela! Potrzebuje czasu Bida :( Quote
Patyś_ Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Vista, hopaj na górę! Niech ludziska Cię poznają - bo jesteś urzekającą sunią! : * Quote
Delph Posted May 17, 2010 Posted May 17, 2010 Nasłałam na Was koleżankę, która szuka bokserowatej suni do adopcji. Warunkiem jest żeby akceptowała jej psiaka podobnego do boksia i koty. Może jej się poszczęści? A jak nie, to proszę podsyłajcie inne boksiopodobne do mnie, a nuż coś z tego wyjdzie... Najlepiej by było z okolic Warszawy, żeby można było zapoznać psiaki... Quote
AgaiTheta Posted May 17, 2010 Author Posted May 17, 2010 Wszystko strasznie się pogmatwało... wczoraj wieczorem zadzwonił pracownik, że bo boksie przyjechał właściciel. Przeszły mnie ciarki, dreszcze i grom wie co jeszcze. Kazałam odprawić z kwitkiem i pokazać się dzisiaj z książeczką zdrowia. Dzisiaj przyjechał Pan... brat właścicielki... Trafił na naszą wredną bandę, biedny, zanim słowo powiedział otrzymał atak kraczących srok: a czemu w takim stanie, a czemu przestraszona, a czemu cycki ma, a czemu pazury, a czemu oddycha ciężko, a czemu... a czemu... a czemu... Biedny Pan! Wytłumaczył nam Pan na spokojnie, że to suczka siostry. Pan ma jej brata, dlatego nie mogli się nią zająć na czas wyjazdu siostry. Siostra oddała sunię na kilka dni koleżance, ale nie znała zbyt dobrze jej męża. Zostawiła wszelkie numery telefonu, do siebie, do brata - w razie problemów. Wracając do Pana... Visty nie chciałyśmy wydać. Niech przyjedzie Pani z książeczką, czy sunia jest leczona. Vista zobaczyła Pana i dziki szał radości. Szok, taka umierająca ze strachu sunia kręciła dupeczką jak oszalała. No ale i tak Pani musi być, nie i nie i nie... (wredne baby) Przyjechała Pani. Badania faktycznie jakieś tam sunia miała. Weterynarze niby ok, ale diagnozy żadnej. Leki w ciemno, jakieś bzdury! No i stało się tak, że Vista wróciła do domu, Pani nam strasznie dziękowała, a my obiecałyśmy pomóc w dalszych diagnozach. Ja mam jakiś taki wewnętrzny niepokój, ale w środę podjadę do domku suni i zobaczę czy jest tak jak Pani mówiła. Córeczka pytała czy będzie mogła spać znowu z nią, ale ale ale... Ot i chyba powinniśmy się cieszyć, co? Quote
Mysza2 Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Daj Boże żeby można było się cieszyć. Patrząc na stan psa ???? W poprzednim poście było że ktoś szuka boxera. Przesyłam wam link do wątku Totika. http://www.dogomania.pl/threads/184992-Totik-niewidomy-uratowany-od-uspienia-boksio-zbiera-na-utrzymanie/page31?p=14691804#post14691804 Totik jest teraz na badaniach w Warszawie. Quote
Delph Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Pokażę, Totika, ale to piesek, a tam już jest samiec, więc lepiej byłoby adoptować sunię (wysterylizowaną, albo od razu wysterylizować, koleżanka oczywiście zgadza na warunki adopcyjne, nie ma z tym problemów, tym bardziej, że pracuje w lecznicy wet. ;) , poza tym miała już nie jednego psiaka na tymczasie). Niekoniecznie musi być 100% bokser, może być sunia bokseropodobna, chodzi raczej o boksiowy charakter i buźkę w tym typie. Quote
Igiełka Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Najlepiej byłoby to sprawdzić jakie warunki ma Vista i czy to wszystko to rzeczywiscie prawda. Sama nie wiem co o tym mysleć- sunia sie cieszy tylko w jakim Ona jest kiepskim stanie. Quote
AgaiTheta Posted May 18, 2010 Author Posted May 18, 2010 Dzisiaj pani dzwoniła kilka razy. Jutro rano przyjeżdża z Vistą (jakoś mi wypadło z głowy jej prawdziwe imię) i zaczynamy wszystkie badania od nowa. Pani mówi, że kasa to nie problem, tylko już miała dość krętactw wetów. Sunia ma 1,5 roku a choruje od czasu jak skończyła 7 m-cy. Po wizycie w schronisku Vista strasznie się boi wszystkiego, taka prawdziwa boksia, została skrzywdzona i teraz ma doła. Quote
AgaiTheta Posted June 7, 2010 Author Posted June 7, 2010 Zrobiliśmy na nasz koszt wszystkie wyniki Lady, mamy konsultację, jesteśmy po rozmowie z domem Lady i zapadła decyzja o eutanazji suczki, tylko, że jak się okazuje, Pani jej leczyć nie chce, trzyma ją na balkonie ale na uśpienie też nie ma pieniędzy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.