Marlena:) Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Tak, chciałam, bo Juma skradła moje serce ;) Ale w ostatnim czasie u Toffika ujawniła się padaczka - ma silne napady, póki tego nie opanujemy możemy zapomnieć o czymkolwiek z racji olbrzymiego stresu, jaki teraz przeżywa. Quote
Zofija Posted January 25, 2011 Posted January 25, 2011 Marlena:) napisał(a):Tak, chciałam, bo Juma skradła moje serce ;) Ale w ostatnim czasie u Toffika ujawniła się padaczka - ma silne napady, póki tego nie opanujemy możemy zapomnieć o czymkolwiek z racji olbrzymiego stresu, jaki teraz przeżywa. ojej to przykre........ Quote
Shania Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Marlena...tak myslałam, czy nadal byłabyś zainteresowana Jumką? Bo nie mam żadnych wiadomości od tamtych ludzi...Jakby tutaj nadal była szansa..byłoby super.. Quote
J_ulia Posted February 13, 2011 Author Posted February 13, 2011 Miałam dwa zapytania na maila , ale nie było to nic godnego uwagi jeden pseudol i ludzie, którzy maja malutkie dziecko... Ogłoszenia ciągle odnawiane. Quote
Shania Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 u Jumki ok.je bawi się, chociaż ostatnio miała jakby chwilowy paraliż...ależ się przestraszyłam..przepraszam, że nie zaglądam, ale ...nie mogę po prostu..niestety moja sytuacja jest taka, i nie będe ukrywała, że być może będe musiała wyjechać, ponieważ nie mam wyjścia, na pewno /jumki nie zostawię...w razie czego p[ojedzie ze mną, ale nie chce już w Polsce być domem tymczasowym...nigdy...osoby, które mają ze mną kontakt wiedza dlaczego...z dogo tez średnio, a szkoda..poświęciłam masę życia dla zwierzaków,,,,teraz tylko niesmak czuję...ale mniejsza z tym..Jumeczka śpi teraz w kocyku, ma się dobrze...staram się oduczyć ją agresywnych zachowań do ludzi, bo szczeka i niestety gryzie....NIKUS jak zaglądasz strasznie dziękuję za jedzenie, nawet nie wiem co napisać, ale bardzo dziękuję....jeszcze ciut mam , ale bardzo się przydało i przyda jeszcze chwilkę...ryż niezbędny i jak dużo, dzięki..teraz ciężko mi zwierzaki wykarmić jak nie mam pracy i żadnych dochodów, ale sa najedzone..NIKUS strasznie pomógł i LIVKA bardzo Wam dziękuję....sorki, że tak późno pisze, ale będę szczera...raz nie mam na nic siły, potem mam, mętlik w głowie, dziękuję wszystkim co do Jumki zaglądają...pozdrawiam:)dziekuję za to, że jesteście:) Quote
Shania Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Średnio...ciężko, bo sytuacja się nie poprawia, jakiś cholerny pech jakby mnie prześladował...staram się czerpać siły skąd się da, przeciez i syn i psiaki licza na mnie, więc musze jakoś..dzięki, że pytasz:) Quote
Mika31 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 trzymaj się musisz!!!!myślimy o tobie!!! Quote
J_ulia Posted February 26, 2011 Author Posted February 26, 2011 Nie chce zapeszać, ale jest szansa na domek... Wczoraj dzwonił bardzo sympatyczny Pan. Mieszka razem z żoną, dzieci dorosłe, szukają towarzyszki dla swojego 11 letniego jamnika. Zależy im na starszym, lubiącym spokojny tryb życia piesku. Państwo mieszkają w Warszawie dzielnica Mokotów. Do niedzieli mają dać odpowiedz na 100 procent. Quote
Isadora7 Posted February 26, 2011 Posted February 26, 2011 J_ulia napisał(a):Nie chce zapeszać, ale jest szansa na domek... Wczoraj dzwonił bardzo sympatyczny Pan. Mieszka razem z żoną, dzieci dorosłe, szukają towarzyszki dla swojego 11 letniego jamnika. Zależy im na starszym, lubiącym spokojny tryb życia piesku. Państwo mieszkają w Warszawie dzielnica Mokotów. Do niedzieli mają dać odpowiedz na 100 procent. o kurczątko... wstrzymuję oddech Quote
Shania Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Ja też ja też...oby się udało...bo ona coraz bardziej będzie cierpiała...już tak się do Nas przyzwyczaiła...echhhhh Quote
J_ulia Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 Nadal zaciskam... mocno. Byle dorwać do wieczora... Niech Jumka "wygra"... Batalia toczy się między nią , a jeszcze jedną sunią... Quote
J_ulia Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 Pan dzwonił. Przeprosiła, ale jeszcze nie podjęli ostatecznej decyzji i poprosił jeszcze o troszkę czasu do zastanowienia. On bardzo by chciał Jumkę, żona skłania się bardziej , ku drugiej kandydatce... czekam, oby to czekanie było tego warte. Quote
Mika31 Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 może wezmą oba? trzymam kciuki za Jumke Quote
J_ulia Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 Mika31 napisał(a):może wezmą oba? trzymam kciuki za Jumke Państwo już mają 11 letniego jamnika, a drugiego pieska szukają bo niedawno odeszła mim 14 letnia rottka. Quote
Shania Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Oby to było to....mam nadzieję, ze to fajny domek.. Quote
Shania Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Ja też chociaz codziennie sobie powyję, ale nie mam wyjścia...cholera.... Quote
J_ulia Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 No i się nie udało... Pan napisał do mnie dzisiaj maila,że nie mogą dość z żoną do porozumienia... i na razie nie adoptują żadnego psa... :-( Załamać się można... po co to było... to zawracanie głowy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.