__Lara Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Alicja napisał(a):Dostałam namiary na przyszły domek psinki czy mam sie umawiać na wizytę czy niekoniecznie ?? Tak, umawiaj się cioteczko :) Shania, pilnuj jej!!!! Quote
Shania Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Lara z całym szacunkiem nie mów mi, że ja jej nie pilnuje , chyba szczerośc drogo kosztuje, więc nie będe pisała,-że mi uciekła teraz spod klatki, odwróciłam się i jej nie było, jak ktoś chce to oddam na tymczas- bo znowu wyjdzie jakas afera jak na dogo tutaj bywa, nie zamierzam się tłumaczyć bo nic nie zrobiłam wchodziłam tylko do klatki, dla ułatwienia sobie dostępu spóściłam ją, żebym klucze mogła wziąc..tylko tyle, jak zrobiłam coś nie tak prosze mnie wpisać na czarne kwiatki...teraz żegnam bo nie chce napisac czegoś czego żałowałabym Quote
__Lara Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Shania, ale ja nie mam do Ciebie pretensji, dlaczego podnosisz zaraz taki ton? jakbym miała to bym napisała, że jej nie pilnujesz, że jesteś złym dt. Tak rzuciłam. Ok, nie było nic. Quote
Shania Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 __Lara napisał(a):Shania, ale ja nie mam do Ciebie pretensji, dlaczego podnosisz zaraz taki ton? jakbym miała to bym napisała, że jej nie pilnujesz, że jesteś złym dt. Tak rzuciłam. Ok, nie było nic. Może dlatego, że tutaj nie raz były afery czego nie znosze, i nie jedna osoba mi tutaj zaufana pisała nie pisz..jak napisałam, że Jumki nie ma , przykro mi, po prostu tutaj mało komu wierzę, ale piszę co się zdarzyło, nie wyobrażam sobie inaczej,dla mnie zero szczerości to zero serca...tyle, pomimo, że ktos mnie może zlinczować...Jumka juz jest po szukaniu znalazła się, jak zawsze szczęśliwa...h,,przykro mi, ale nie mam podwórka, więc od jutra panna chodzi na smyczy:-(:-(:-( Quote
Shania Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Lara , jeżeli Cie uraziłam sorki, to chyba tyle watków i tyle niedomówień spowodowało moja reakcję, zresztą, nie musze pisać, sama tu jestes chyba więc wiesz, że czasami osoby naprawdę fajne padaja ofiarą oskarżeń ,dlatego pisałam,że nie jedna osoba pisała mi, żebym nie pisała, że Jumka poszła,ponieważ będzie pełno sępów ale ja tak nie umiem, po prostu mi zwiała i tyle...nawiązując do poprzedniego postu niestety pójdzie na smycz, inaczej nie mam jej gdzie wypuścić Quote
Ingrid44 Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 A to lazega jedna ! sama sobie zasluzyla zeby tylko na smyczy chodzic. Z jednej strony ja rozumiem bo tez swiata ciekawa jestem :) :) :) Quote
Mika31 Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Shania nie denerwuj się Jumka to typowy jamol lubi kundzić mój Maks ktoś go u nas w lesie porzucił długo biegał zanim go złapałam mam go 6 lat i nie ma szans na spacer bez smyczy od razu ucieka powiedz ludzią zainteresowanym że Jumka musi tylko na smyczy lub na ogrodzonym terenie. Quote
Shania Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Nie denerwuje, już mi przeszło, gro ta małpa czarna to spowodowała:shake::shake: Dzisiaj już była na spacerze, na smyczy niestety, a Mika o jamniolach wiem, to nie jedyny jamnior, moja Maja też mi uciekała. ale tyle miesięcy mojej pracy i stanowczości i teraz w miarę się słucha jak krzyknę i wraca a Juma cóż....ma żyłke podróżnika Quote
__Lara Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Kurcze, to ja nie wiedziałam, że jamniory to takie uciekiniery. Mój zawsze się nas trzymał, jakby wręcz przeciwnie, jak szedł na przodzie to co jakiś czas oglądał się do tyłu czy idziemy. Quote
Mika31 Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Lara to zależy od jamola mój Kacperek chodził zawsze na smyczy raz na spacerze się popsuła a pies szedł przy nodze jak by miał smycz i go zawsze mogła puścić luzem a Maks szkoda mówić Pik nie wiem ale on łatwo się płoszy jak by się wystraszył to by wpadł pod auto więc nie próbuje.Jumka nie wiadomo skąd jest ani jak żyła może zawsze mogła kundzić Quote
Shania Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Alicja trzeba zrobić dzięki, pytaj o wszystko, przede wszystkim jak oni podchodzą do charakterku psa, czy zdają sobie sprawę, że Jumka nie jest potulna i nie bedzie psem,, do rany przyłóż,,powiedz też o wycieczkach jej:razz: Quote
__Lara Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Shania napisał(a):Alicja trzeba zrobić dzięki, pytaj o wszystko, przede wszystkim jak oni podchodzą do charakterku psa, czy zdają sobie sprawę, że Jumka nie jest potulna i nie bedzie psem,, do rany przyłóż,,powiedz też o wycieczkach jej:razz: :) Pani mi pisała, że zna rasę, wywnioskowałam z jej maili, że zna rasę i jest przygotowana na ekscesy, no ale zobaczymy :) Quote
Shania Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Lara też tak wywnioskowałam, ale chyba obydwie wiemy, że ludzie są supermili a potem nie wiadomo, dzisiaj Pani jest u mnie o 16 z piesem swoim i zobaczymy,.jak widze jak to cudo śpi u mnie w kołderce to mam nadzieję, że nikt jej nie skrzywdzi:mad::mad::mad: Quote
Alicja Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Shania napisał(a):Lara też tak wywnioskowałam, ale chyba obydwie wiemy, że ludzie są supermili a potem nie wiadomo, dzisiaj Pani jest u mnie o 16 z piesem swoim i zobaczymy,.jak widze jak to cudo śpi u mnie w kołderce to mam nadzieję, że nikt jej nie skrzywdzi:mad::mad::mad: dasz mi znać po wizycie pani jakie masz odczucia i wtedy będę się umawiała jeśli nadal będzie decyzja na tak ;) Quote
Shania Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Alicja napisał(a):dasz mi znać po wizycie pani jakie masz odczucia i wtedy będę się umawiała jeśli nadal będzie decyzja na tak ;) Ok, tak możemy zrobić, no jeszcze 40 minut i Państwo powinni być...zobaczymy jak przebiegnie wizyta Quote
Shania Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Mika mam nadzieję, że się nie udusiłas:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Relacja: Państwo byli już i chcą wziąć Jumkę, a ja jestem jak najbardziej na TAK TAK i jeszcze raz TAK, także Ala umawiaj się na wizytę. Jumka bawiła się z Państwa psem, nawet go nie ugryzła za to....ugryzła swoją Panią:crazyeye:dobrze, że nie mocno.Potem już chodziła do Państwa, i na kolana im wskakiwała.Nie słuchała ich oczywiście, ale jak mówiłam, ze mają być bardziej stanowczy i tak zaczęli mówić, to reagowała na komendy typu chodz.Na koniec wizyty Pani się popłakała, a ja prawie razem z Nia.Nie bardzo chcę ją oddawać, ale takie zycie, natomiast wierze, że to wymarzony domek dla Jumki.Po wizycie umawiam się na sterylkę i po niej Państwo zabieraja Jumkę.Mam nadzieję, że nic się nie zmieni.Domek jest nie daleko mnie więc, będę tam częstym gościem, jak mnie nie wygonią oczywiście:oops::oops::oops: Quote
Shania Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 A i wstawię zdjęcia z wizyty jak tylko Państwo mi je wyślą:) Quote
Mika31 Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Nie udusiłam się tak bardzo się ciesze najlepsze że bedziesz mogła ją odwiedzać Quote
Ingrid44 Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Jak przyjemnie jest czytac takie wiesci. Bardzo sie ciesze ze Jumka bedzie miala taki fajny domek.:multi::multi::multi::multi::multi: Quote
kaskadaffik Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 O jakie super wieści, jak Shania pisze że domek dla Jumki wymarzony to extra. To trzymam kciuki, żeby się wszystko ładnie udało dograć !!! :) Quote
Shania Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 kaskadaffik napisał(a):O jakie super wieści, jak Shania pisze że domek dla Jumki wymarzony to extra. To trzymam kciuki, żeby się wszystko ładnie udało dograć !!! :) Tak mi się wydaje, że super, mam nadzieję, że się nie mylę...ja jędza jestem jak chodzi o domki, a ten mi na prawdę do gustu przypadł, czekam jeszcze na relację Ali jak zrobi wizytę Quote
Alicja Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Oki , to jutro dzwonię do państwa aby się umówić na jak najszybszą wizytę ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.