Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witam ciotki klotki:)
Pani dzisiaj do mnie dzwoniła, po wczorajszym moim mailu do niej...
Jesteśmy umówione na niedzielę, Pani ma przyjechać z Panem i swoim piesiem na spacer.
Zobaczymy jak psy zareagują na siebie i wtedy umówimy się na jeszcze jedną wizytę, chce być pewna że będzie ok, i że Państwo będą pewni.Jeśli tak, wtedy sterylka, z tym mam największy problem w tej chwili , ponieważ, ja wolałabym zrobić ją Jumie i dać od razu do nowego domku, nie bardzo u mnie jest opcja, żeby została po sterylce, cały dzień nie ma nikogo w domku, a one się szarpią czasami, więc nie ma takiej opcji...Zrobiłyby jej krzywdę, ale Pani wie i powiedziała, że to żaden problem, ona nie pracuje, więc jak bedzie oki to sterylka i hopsik do domku nowego niegrzeczna panno:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

pietrucha204 napisał(a):
tylko uprzedź, że czasem nie wraca na noc :d żeby sie nie martwili ;p

Mądrala, szkoda, że nie taka mądra jesteś, żeby urodzić:P:diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

pietrucha204 napisał(a):
nie mogę bo w szpitalu neta nie ma ;p nie poradzę sobie tam :D

Nie bój się, wpadnę z łączem, a tak w ogóle to czas najwyższy moja droga a Ty pamiętasz o 26????:shake::shake::shake:

Posted

Jumek zołzol no charczy i momentami rzuca sie ostrzegawczo oczywiście nie robiąc krzywdy- jak się ja wezmie i jak jej się nie podoba, zamierzam to Państwu pokazać w niedzielę , podobno mieli jamniki, nie będe ukrywała pokarze im niektóre sytuacje, mnie nie straszy -mam nadzieję, że ich tez nie...dzwoniła do mnie dzisiaj kolejna rodzina, ale jak dla mnie na nie...już po rozmowie, az przykro to pisać a może ja jestem ciotki walnięta i Jumce domku nie daję?:crazyeye: ale niektóre z pytań nawet już teraz nie pamiętam ale typu oj sześć lat? ojjj nie za młoda to jakoś mnie zle nastrajaja:-(, cioteczki te ogłoszenia zaktualizujcie please, jak to się tak da...sorki ja tropem zawodowym:evil_lol:

Posted

Sorki, ze nie na temat-ale moze ktoś z Was moze mi pomóc?
Mam pytanie dotyczące chodzenia psów. Czy wszystkie psy i wszędzie mają chodzić w kagańcach? Z tego co ja wiem to Pies ma chodzić na smyczy, ale w kagańcach tylko psy agresywne lub z ras niebezpiecznych. Pytam ponieważ sąsiad mojej przyjaciółki, która ma dwa psy (labradorkę i sznaucero-jamnika-uratowany od śmierci) ciągle jest nagabywana przez sąsiada. Że psy mają być w kagańcach. Ostatnio ten sąsiad jak wyprowadzałam jej psy wraz z moim - na smyczy. Zaczął na mnie krzyczeć, ze psy mają być w kagańcach i zaczął mnie starszyć strażą miejską. Nie napiszę co mu powiedziałam, ale między innymi, ze moze dzwonić nawet do Prezydenta. Ale tak nawiasem mówiąc chciałam się upewnić jak to jest. Ja jestem z Cieszyna. Czy kktoś moze mi pomóc? Przyjaciółki psy są nieagresywne. Ja mam też sredniego kundelka (zresztą ze schroniska z Katowic - Nela) też nieagresywny. Psy wychodzą na smyczy. Do szału mnie dzisiaj ten gość doprowadził bo wiem, ze nagabuje moją przyjaciółkę co rusz. Pewnie dlatego, ze mieszka sama. A to dzwoni, ze za głośno telewizor, a to, ze muzyka itd...............................

Posted

[quote name='Shania']No tak Lara, pisałam, że ide tropem zawodowym:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
My co kilka dni aktualizujemy, co by na górze były...ehhh sorki

Ah.... wiesz, to trochę trwa :/ a mam też inne psiaki do ogłoszeń....:( póki co mamy szansę na domek dla Jumki :)

Zofija, tam, gdzie są osiedla, miejsce publiczne to powinny chodzić w kagańcu, takie są przepisy. Ale wiadomo, trudno męczyć przyjaznego psa chodzeniem w kagańcu, i to jeszcze w taki upał. Ludzie są życzliwi. Policjanci też. Kiedyś szłam z moim chorym jamnikiem, był spuszczony ze smyczy. Szli policjanci i się spytali czemu piesek nie jest na smyczy. Zapytali bardzo przyjaźnie. Powiedziałam, że jest chory (był chory na serce, często się krztusił). Oni się tylko uśmiechnęli i poszli dalej. Dlatego myślę, że tego Pana jak zadzwoni na Straż Miejską to ktoś wyśmieje. Bo pierwsze pytanie jakie padnie ze strony służb to czy pies stwarza zagrożenie. A jeżeli nie to po co się czepiać? Co innego jechać z psem w tłumie, w pociągu, busie, gdzie pies pod wpływem stresu może się różnie zachować. Ale na osiedlu, na spacerze? ehh, Ci ludzie...

Posted

No nie uwierzycie, Jumka znowu mi uciekła...Wczoraj była ze MNĄ!!! Ja oczy naokoło głowy, poszłam na pola z nimi, i wszystko ok, pilnuje się , biega sobie i nagle dwa psy szły na spacerze..jak one we trzy wypadły do nich to jak z procy,....dre się a gdzie tam, w końcu patrzę dwa sa moje, Jumki nie ma...w sekundzie, jakby pod ziemię się zapadła ,jak sie wkurzyłam...ide wołam, szukam- nie ma...zaprowadziłam psy do domu, schodze spowrotem, chodze szukam dalej, tym razem zwiedzała inne osiedle:shake::shake::shake: Kurcze chyba będzie musiała chodzić tylko na smyczy....a tak nie chciałam tego:shake:

Posted

Zofija napisał(a):
Sorki, ze nie na temat-ale moze ktoś z Was moze mi pomóc?
Mam pytanie dotyczące chodzenia psów. Czy wszystkie psy i wszędzie mają chodzić w kagańcach? Z tego co ja wiem to Pies ma chodzić na smyczy, ale w kagańcach tylko psy agresywne lub z ras niebezpiecznych. Pytam ponieważ sąsiad mojej przyjaciółki, która ma dwa psy (labradorkę i sznaucero-jamnika-uratowany od śmierci) ciągle jest nagabywana przez sąsiada. Że psy mają być w kagańcach. Ostatnio ten sąsiad jak wyprowadzałam jej psy wraz z moim - na smyczy. Zaczął na mnie krzyczeć, ze psy mają być w kagańcach i zaczął mnie starszyć strażą miejską. Nie napiszę co mu powiedziałam, ale między innymi, ze moze dzwonić nawet do Prezydenta. Ale tak nawiasem mówiąc chciałam się upewnić jak to jest. Ja jestem z Cieszyna. Czy kktoś moze mi pomóc? Przyjaciółki psy są nieagresywne. Ja mam też sredniego kundelka (zresztą ze schroniska z Katowic - Nela) też nieagresywny. Psy wychodzą na smyczy. Do szału mnie dzisiaj ten gość doprowadził bo wiem, ze nagabuje moją przyjaciółkę co rusz. Pewnie dlatego, ze mieszka sama. A to dzwoni, ze za głośno telewizor, a to, ze muzyka itd...............................

Nie spotkałam się z przymusem chodzenia małych łagodnych psów w kagańcu, szczególnie jesli pies idzie na smyczy, nie rozumiem takich ludzi, co wszystko im przeszkadza, a takim osobom przeszkadza wszystko, Zofija było go poszczuć tym psem:eviltong::eviltong::eviltong:tym najmniejszym:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

no niestety wciąż widać ilu Polakom - u mnie szczególnie starszym - przeszkadzają psy na osiedlach. ja mam wojnę na ogródkach działkowych. jeden to mi tak ciśnienie podniósł, że jak jeszcze raz gębę do mnie otworzy to idę na policję i podaję go o naruszenie art. 190 kk (stosowanie gróźb karalnych) i spotkamy się w sądzie. pajac jeden grozi mi i moim psom, że je otruje, łby poucina itp. Przeszkadzają, samym tym, że SĄ na ogrodzonej, MOJEJ działce. ech szkoda gadać. Inny zas mi wrzeszczał, że psy mają byc na smyczy i w kagańcach na MOIM TERENIE :evil_lol::evil_lol::evil_lol:, dobre, nie:crazyeye:?

ale w razie czego powiem im, że jeszcze Jumki nie poznali i jak trzeba to Shania ją przywiezie :evil_lol: to zobaczą jakie moje piesie to aniołki :roll:

Posted

pietrucha204 napisał(a):
no niestety wciąż widać ilu Polakom - u mnie szczególnie starszym - przeszkadzają psy na osiedlach. ja mam wojnę na ogródkach działkowych. jeden to mi tak ciśnienie podniósł, że jak jeszcze raz gębę do mnie otworzy to idę na policję i podaję go o naruszenie art. 190 kk (stosowanie gróźb karalnych) i spotkamy się w sądzie. pajac jeden grozi mi i moim psom, że je otruje, łby poucina itp. Przeszkadzają, samym tym, że SĄ na ogrodzonej, MOJEJ działce. ech szkoda gadać. Inny zas mi wrzeszczał, że psy mają byc na smyczy i w kagańcach na MOIM TERENIE :evil_lol::evil_lol::evil_lol:, dobre, nie:crazyeye:?
ale w razie czego powiem im, że jeszcze Jumki nie poznali i jak trzeba to Shania ją przywiezie :evil_lol: to zobaczą jakie moje piesie to aniołki :roll:


ja to czytam i mam ciśnienie podniesione. Ludzie są beznadziejni

Posted

Nie straszcie ja się teraz przeprowadzam nad człowieka starszego, ma psa niby i mam nadzieję, że się nie będe kłóciła.....:shake::shake::shake:

Posted

Alicja napisał(a):
Dostałam namiary na przyszły domek psinki czy mam sie umawiać na wizytę czy niekoniecznie ??

Alicja będe wdzięczna tylko poproszę o czas do niedzieli ponieważ Państwo będa u mnie z piesem i zobaczymy, jak będą mi sie podobali to wtedy bardzo pleasssseeee:eviltong::eviltong::eviltong::eviltong:o wizytkę, oczywiście Jumka uciekła,,....spod klatki jak ją spuściłam ze smyczy, żeby weszła...zabiję tą cholerę....

Posted

Shania napisał(a):
Alicja będe wdzięczna tylko poproszę o czas do niedzieli ponieważ Państwo będa u mnie z piesem i zobaczymy, jak będą mi sie podobali to wtedy bardzo pleasssseeee:eviltong::eviltong::eviltong::eviltong:o wizytkę, oczywiście Jumka uciekła,,....spod klatki jak ją spuściłam ze smyczy, żeby weszła...zabiję tą cholerę....


oki , to proszę potem PW ;)
Pracuję niedaleko potencjalnego domku więc nie ma problemu

Posted

A na razie niech cholerę złapię, kurcze ja się wykończę, przez tego jamniora, i dzisiaj na smyczy była normalnie koszmar z tym psem:shake::shake::shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...