Shania Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 Witam ciotki klotki:) Pani dzisiaj do mnie dzwoniła, po wczorajszym moim mailu do niej... Jesteśmy umówione na niedzielę, Pani ma przyjechać z Panem i swoim piesiem na spacer. Zobaczymy jak psy zareagują na siebie i wtedy umówimy się na jeszcze jedną wizytę, chce być pewna że będzie ok, i że Państwo będą pewni.Jeśli tak, wtedy sterylka, z tym mam największy problem w tej chwili , ponieważ, ja wolałabym zrobić ją Jumie i dać od razu do nowego domku, nie bardzo u mnie jest opcja, żeby została po sterylce, cały dzień nie ma nikogo w domku, a one się szarpią czasami, więc nie ma takiej opcji...Zrobiłyby jej krzywdę, ale Pani wie i powiedziała, że to żaden problem, ona nie pracuje, więc jak bedzie oki to sterylka i hopsik do domku nowego niegrzeczna panno:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
pietrucha204 Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 tylko uprzedź, że czasem nie wraca na noc :d żeby sie nie martwili ;p Quote
Shania Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 pietrucha204 napisał(a):tylko uprzedź, że czasem nie wraca na noc :d żeby sie nie martwili ;p Mądrala, szkoda, że nie taka mądra jesteś, żeby urodzić:P:diabloti::diabloti::diabloti: Quote
Mika31 Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 no właśnie ktoś tu nie chce urodzić.Miejmy nadzieje że to domek dla Jumki Quote
pietrucha204 Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 nie mogę bo w szpitalu neta nie ma ;p nie poradzę sobie tam :D Quote
Shania Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 pietrucha204 napisał(a):nie mogę bo w szpitalu neta nie ma ;p nie poradzę sobie tam :D Nie bój się, wpadnę z łączem, a tak w ogóle to czas najwyższy moja droga a Ty pamiętasz o 26????:shake::shake::shake: Quote
Shania Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 Jumek zołzol no charczy i momentami rzuca sie ostrzegawczo oczywiście nie robiąc krzywdy- jak się ja wezmie i jak jej się nie podoba, zamierzam to Państwu pokazać w niedzielę , podobno mieli jamniki, nie będe ukrywała pokarze im niektóre sytuacje, mnie nie straszy -mam nadzieję, że ich tez nie...dzwoniła do mnie dzisiaj kolejna rodzina, ale jak dla mnie na nie...już po rozmowie, az przykro to pisać a może ja jestem ciotki walnięta i Jumce domku nie daję?:crazyeye: ale niektóre z pytań nawet już teraz nie pamiętam ale typu oj sześć lat? ojjj nie za młoda to jakoś mnie zle nastrajaja:-(, cioteczki te ogłoszenia zaktualizujcie please, jak to się tak da...sorki ja tropem zawodowym:evil_lol: Quote
__Lara Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 Zaktualizujcie?? a co jest w nich nieaktualnego? :) robiłam je kilka dni temu. Super, cieszę się, trzymam kciuki za domek ;) Quote
Shania Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 No tak Lara, pisałam, że ide tropem zawodowym:evil_lol::evil_lol::evil_lol: My co kilka dni aktualizujemy, co by na górze były...ehhh sorki Quote
Zofija Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 Sorki, ze nie na temat-ale moze ktoś z Was moze mi pomóc? Mam pytanie dotyczące chodzenia psów. Czy wszystkie psy i wszędzie mają chodzić w kagańcach? Z tego co ja wiem to Pies ma chodzić na smyczy, ale w kagańcach tylko psy agresywne lub z ras niebezpiecznych. Pytam ponieważ sąsiad mojej przyjaciółki, która ma dwa psy (labradorkę i sznaucero-jamnika-uratowany od śmierci) ciągle jest nagabywana przez sąsiada. Że psy mają być w kagańcach. Ostatnio ten sąsiad jak wyprowadzałam jej psy wraz z moim - na smyczy. Zaczął na mnie krzyczeć, ze psy mają być w kagańcach i zaczął mnie starszyć strażą miejską. Nie napiszę co mu powiedziałam, ale między innymi, ze moze dzwonić nawet do Prezydenta. Ale tak nawiasem mówiąc chciałam się upewnić jak to jest. Ja jestem z Cieszyna. Czy kktoś moze mi pomóc? Przyjaciółki psy są nieagresywne. Ja mam też sredniego kundelka (zresztą ze schroniska z Katowic - Nela) też nieagresywny. Psy wychodzą na smyczy. Do szału mnie dzisiaj ten gość doprowadził bo wiem, ze nagabuje moją przyjaciółkę co rusz. Pewnie dlatego, ze mieszka sama. A to dzwoni, ze za głośno telewizor, a to, ze muzyka itd............................... Quote
__Lara Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 [quote name='Shania']No tak Lara, pisałam, że ide tropem zawodowym:evil_lol::evil_lol::evil_lol: My co kilka dni aktualizujemy, co by na górze były...ehhh sorki Ah.... wiesz, to trochę trwa :/ a mam też inne psiaki do ogłoszeń....:( póki co mamy szansę na domek dla Jumki :) Zofija, tam, gdzie są osiedla, miejsce publiczne to powinny chodzić w kagańcu, takie są przepisy. Ale wiadomo, trudno męczyć przyjaznego psa chodzeniem w kagańcu, i to jeszcze w taki upał. Ludzie są życzliwi. Policjanci też. Kiedyś szłam z moim chorym jamnikiem, był spuszczony ze smyczy. Szli policjanci i się spytali czemu piesek nie jest na smyczy. Zapytali bardzo przyjaźnie. Powiedziałam, że jest chory (był chory na serce, często się krztusił). Oni się tylko uśmiechnęli i poszli dalej. Dlatego myślę, że tego Pana jak zadzwoni na Straż Miejską to ktoś wyśmieje. Bo pierwsze pytanie jakie padnie ze strony służb to czy pies stwarza zagrożenie. A jeżeli nie to po co się czepiać? Co innego jechać z psem w tłumie, w pociągu, busie, gdzie pies pod wpływem stresu może się różnie zachować. Ale na osiedlu, na spacerze? ehh, Ci ludzie... Quote
Ingrid44 Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Trzymam kciuki zeby to byl TEN domek :) :) :) Quote
Shania Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 No nie uwierzycie, Jumka znowu mi uciekła...Wczoraj była ze MNĄ!!! Ja oczy naokoło głowy, poszłam na pola z nimi, i wszystko ok, pilnuje się , biega sobie i nagle dwa psy szły na spacerze..jak one we trzy wypadły do nich to jak z procy,....dre się a gdzie tam, w końcu patrzę dwa sa moje, Jumki nie ma...w sekundzie, jakby pod ziemię się zapadła ,jak sie wkurzyłam...ide wołam, szukam- nie ma...zaprowadziłam psy do domu, schodze spowrotem, chodze szukam dalej, tym razem zwiedzała inne osiedle:shake::shake::shake: Kurcze chyba będzie musiała chodzić tylko na smyczy....a tak nie chciałam tego:shake: Quote
Shania Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Zofija napisał(a):Sorki, ze nie na temat-ale moze ktoś z Was moze mi pomóc? Mam pytanie dotyczące chodzenia psów. Czy wszystkie psy i wszędzie mają chodzić w kagańcach? Z tego co ja wiem to Pies ma chodzić na smyczy, ale w kagańcach tylko psy agresywne lub z ras niebezpiecznych. Pytam ponieważ sąsiad mojej przyjaciółki, która ma dwa psy (labradorkę i sznaucero-jamnika-uratowany od śmierci) ciągle jest nagabywana przez sąsiada. Że psy mają być w kagańcach. Ostatnio ten sąsiad jak wyprowadzałam jej psy wraz z moim - na smyczy. Zaczął na mnie krzyczeć, ze psy mają być w kagańcach i zaczął mnie starszyć strażą miejską. Nie napiszę co mu powiedziałam, ale między innymi, ze moze dzwonić nawet do Prezydenta. Ale tak nawiasem mówiąc chciałam się upewnić jak to jest. Ja jestem z Cieszyna. Czy kktoś moze mi pomóc? Przyjaciółki psy są nieagresywne. Ja mam też sredniego kundelka (zresztą ze schroniska z Katowic - Nela) też nieagresywny. Psy wychodzą na smyczy. Do szału mnie dzisiaj ten gość doprowadził bo wiem, ze nagabuje moją przyjaciółkę co rusz. Pewnie dlatego, ze mieszka sama. A to dzwoni, ze za głośno telewizor, a to, ze muzyka itd............................... Nie spotkałam się z przymusem chodzenia małych łagodnych psów w kagańcu, szczególnie jesli pies idzie na smyczy, nie rozumiem takich ludzi, co wszystko im przeszkadza, a takim osobom przeszkadza wszystko, Zofija było go poszczuć tym psem:eviltong::eviltong::eviltong:tym najmniejszym:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Mika31 Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Jumka to uciekinier tylko na smyczy moje jamole tylko na podwórku chodzą luzem bo inaczej znikają. Quote
pietrucha204 Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 no niestety wciąż widać ilu Polakom - u mnie szczególnie starszym - przeszkadzają psy na osiedlach. ja mam wojnę na ogródkach działkowych. jeden to mi tak ciśnienie podniósł, że jak jeszcze raz gębę do mnie otworzy to idę na policję i podaję go o naruszenie art. 190 kk (stosowanie gróźb karalnych) i spotkamy się w sądzie. pajac jeden grozi mi i moim psom, że je otruje, łby poucina itp. Przeszkadzają, samym tym, że SĄ na ogrodzonej, MOJEJ działce. ech szkoda gadać. Inny zas mi wrzeszczał, że psy mają byc na smyczy i w kagańcach na MOIM TERENIE :evil_lol::evil_lol::evil_lol:, dobre, nie:crazyeye:? ale w razie czego powiem im, że jeszcze Jumki nie poznali i jak trzeba to Shania ją przywiezie :evil_lol: to zobaczą jakie moje piesie to aniołki :roll: Quote
Zofija Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 pietrucha204 napisał(a):no niestety wciąż widać ilu Polakom - u mnie szczególnie starszym - przeszkadzają psy na osiedlach. ja mam wojnę na ogródkach działkowych. jeden to mi tak ciśnienie podniósł, że jak jeszcze raz gębę do mnie otworzy to idę na policję i podaję go o naruszenie art. 190 kk (stosowanie gróźb karalnych) i spotkamy się w sądzie. pajac jeden grozi mi i moim psom, że je otruje, łby poucina itp. Przeszkadzają, samym tym, że SĄ na ogrodzonej, MOJEJ działce. ech szkoda gadać. Inny zas mi wrzeszczał, że psy mają byc na smyczy i w kagańcach na MOIM TERENIE :evil_lol::evil_lol::evil_lol:, dobre, nie:crazyeye:? ale w razie czego powiem im, że jeszcze Jumki nie poznali i jak trzeba to Shania ją przywiezie :evil_lol: to zobaczą jakie moje piesie to aniołki :roll: ja to czytam i mam ciśnienie podniesione. Ludzie są beznadziejni Quote
Shania Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Nie straszcie ja się teraz przeprowadzam nad człowieka starszego, ma psa niby i mam nadzieję, że się nie będe kłóciła.....:shake::shake::shake: Quote
Alicja Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Dostałam namiary na przyszły domek psinki czy mam sie umawiać na wizytę czy niekoniecznie ?? Quote
Shania Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Alicja napisał(a):Dostałam namiary na przyszły domek psinki czy mam sie umawiać na wizytę czy niekoniecznie ?? Alicja będe wdzięczna tylko poproszę o czas do niedzieli ponieważ Państwo będa u mnie z piesem i zobaczymy, jak będą mi sie podobali to wtedy bardzo pleasssseeee:eviltong::eviltong::eviltong::eviltong:o wizytkę, oczywiście Jumka uciekła,,....spod klatki jak ją spuściłam ze smyczy, żeby weszła...zabiję tą cholerę.... Quote
Alicja Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Shania napisał(a):Alicja będe wdzięczna tylko poproszę o czas do niedzieli ponieważ Państwo będa u mnie z piesem i zobaczymy, jak będą mi sie podobali to wtedy bardzo pleasssseeee:eviltong::eviltong::eviltong::eviltong:o wizytkę, oczywiście Jumka uciekła,,....spod klatki jak ją spuściłam ze smyczy, żeby weszła...zabiję tą cholerę.... oki , to proszę potem PW ;) Pracuję niedaleko potencjalnego domku więc nie ma problemu Quote
Shania Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Alicja a J_ulia nie dała?Dawałam adres jej Quote
Shania Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 A na razie niech cholerę złapię, kurcze ja się wykończę, przez tego jamniora, i dzisiaj na smyczy była normalnie koszmar z tym psem:shake::shake::shake: Quote
Alicja Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 Shania napisał(a):Alicja a J_ulia nie dała?Dawałam adres jej adres mam ;) tylko info co do wizyty , co i jak , czy potrzebna ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.