Shania Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Tak to ja dzwoniłam, ale miałaś komórkę wyłączoną, jak będziesz mogła to oddzwoń, dzięki Quote
Shania Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 To musi być cudo domek, inaczej nie ma mowy, żebym ją oddała, ona cały dzień siedzi mi na kolanach jak mam wolne...wpatrzona jak w obrazek....Chyba serce mi pęknie:(:(:( Quote
J_ulia Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 Shania napisał(a):To musi być cudo domek, inaczej nie ma mowy, żebym ją oddała, ona cały dzień siedzi mi na kolanach jak mam wolne...wpatrzona jak w obrazek....Chyba serce mi pęknie:(:(:( Tylko dobry domek wchodzi w grę, nie ma mowy ,żeby poszła do byle jakiego. Wydaje mi się ,że tu może być dobrze... już sam fakt ,że Pani 2 tygodnie czekan na wizytę i się o nią dopytuje...Nie jeden dom po 3 dniach jak nie ma wizyty rezygnuje... Quote
Zofija Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 J_ulia napisał(a):Tylko dobry domek wchodzi w grę, nie ma mowy ,żeby poszła do byle jakiego. Wydaje mi się ,że tu może być dobrze... już sam fakt ,że Pani 2 tygodnie czekan na wizytę i się o nią dopytuje...Nie jeden dom po 3 dniach jak nie ma wizyty rezygnuje... Zgadzam się z J_ulią, domki jak nie można znaleźć kogoś to szybko rezygnują. Ale Rydułtowy, tochyba gdzieś za Katowicami?????? Quote
Ingrid44 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Shania napisał(a):To musi być cudo domek, inaczej nie ma mowy, żebym ją oddała, ona cały dzień siedzi mi na kolanach jak mam wolne...wpatrzona jak w obrazek....Chyba serce mi pęknie:(:(:( Gdyby Jumcia znalazla taki cudowny domek i bylo by Ci smutno to moge Ci podrzucic staruszka Karmelka bo wrocil z adopcji :( Quote
J_ulia Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 Zofija napisał(a):Zgadzam się z J_ulią, domki jak nie można znaleźć kogoś to szybko rezygnują. Ale Rydułtowy, tochyba gdzieś za Katowicami?????? To kawał drogi od Katowic, za Rybnikiem, Wodzisławiem Śląskim i Jastrzębiem. Quote
Shania Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Narazie muszę odpocząć, poza tym nie wezmę tymczasa od razu//róznie bywa..potem w razie czego przez jakiś czas Jumka musi mieć gdzie wrócić, jakby coś nie wyszło Quote
Betta Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Shania, prosze Cie zadzwon raz jeszcze .... komórke miałąm wył bo w kosciele byłam ale nie mam zapisanego żadnego połączenia.... dziś jeszcze godzine jestem pod telefonem a jutro z rana od 9ej do 12 ej ...także czekam Quote
__Lara Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Shania napisał(a):To musi być cudo domek, inaczej nie ma mowy, żebym ją oddała, ona cały dzień siedzi mi na kolanach jak mam wolne...wpatrzona jak w obrazek....Chyba serce mi pęknie:(:(:( Współczuję Ci strasznie :( i Tobie, i jej, zwłaszcza na początku w nowym domu :( Quote
Betta Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 J_ulia.... skrzynka pełna Zapomniałam maila podac... prosze o przesłanie mi tej umowy adopcyjnej. Wstępnie umówiłam sie z Pania na jutro na 19ta. Ona i jej syn jada z tym mixem owczarka do weta bo psina kuleje. Jeżeli dadza rade załapac sie na 18ta to sie spotkamy jutro a jesli nie to dopiero we wtorek. pawel_b62@tlen.pl Quote
Shania Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 tak szybko???:(:(:(Jutro postaram się zadzwonić sorki jakby cos przypomnij mi prosze nr nie moge na ogóle bo firmowy wyśle na pw...Jej serce pęknie i mi też, nie no to jakiś koszmar baba silna a na tymczasy się nie nadaję, szczególnie takie jak Jumy długie....cholera jasna Bardzo Lara dziękuje za zrozumienie:(:(:( Quote
Shania Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 I mam deprechę, a złoście się na mnie, ale byłabym chyba nie normalna, jakbym nie przeżywała, teraz patrzę na nią, jak przełyka w kocyku z głowa na kołderce..poprosze o zbiórkę kasy na terapeutę...jak ona się tu pewnie czuje...nie no muszę iśc spać a chyba poduszkę zawyję....ciotki pomóżcie a najgorsze to, że jestem ze wszystkimi opłatami poopóźniana sama ta bym pojechała, mam doła, wyrzuty, i nie wiem co jeszcze:(:(:(jest mi źle i tyle:(przepraszam ide powyć sobie:( Quote
__Lara Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Shania, trzymaj się, bądź dzielna. Wiem, że to nie jest proste... Quote
J_ulia Posted November 15, 2010 Author Posted November 15, 2010 Betta napisał(a):J_ulia.... skrzynka pełna Zapomniałam maila podac... prosze o przesłanie mi tej umowy adopcyjnej. Wstępnie umówiłam sie z Pania na jutro na 19ta. Ona i jej syn jada z tym mixem owczarka do weta bo psina kuleje. Jeżeli dadza rade załapac sie na 18ta to sie spotkamy jutro a jesli nie to dopiero we wtorek. pawel_b62@tlen.pl Już odblokowana, a ankieta na mailu. Shania napisał(a):I mam deprechę, a złoście się na mnie, ale byłabym chyba nie normalna, jakbym nie przeżywała, teraz patrzę na nią, jak przełyka w kocyku z głowa na kołderce..poprosze o zbiórkę kasy na terapeutę...jak ona się tu pewnie czuje...nie no muszę iśc spać a chyba poduszkę zawyję....ciotki pomóżcie a najgorsze to, że jestem ze wszystkimi opłatami poopóźniana sama ta bym pojechała, mam doła, wyrzuty, i nie wiem co jeszcze:(:(:(jest mi źle i tyle:(przepraszam ide powyć sobie:( Shania napisał(a):tak szybko???:(:(:(Jutro postaram się zadzwonić sorki jakby cos przypomnij mi prosze nr nie moge na ogóle bo firmowy wyśle na pw...Jej serce pęknie i mi też, nie no to jakiś koszmar baba silna a na tymczasy się nie nadaję, szczególnie takie jak Jumy długie....cholera jasna Bardzo Lara dziękuje za zrozumienie:(:(:( Shaniu wiem jak ci ciężko, już nie raz to przechodziłam :( ... Jumki do byle jakiego domku nie damy, musi być to dobry domek. Jeżeli wizyta wypadnie pomyślnie, to będziesz miała okazje poznać i ostatecznie zweryfikować Panią. Quote
Betta Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 słuchajcie...tak na szybko....wizyta przełożona na jutro... Pani dziś nie może Quote
Mika31 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Shania trzymaj się chociaż serce pęka ja miałam na dt bernardynke tylko 8 dni a jak pojechała do domku to 2 dni ryczałam Quote
Shania Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Panna jakby coś przeczuwała, chodziła dzisiaj zła jak osa cały dzień..podgryzala, darła się jak wsciekła, w ogóle nie mogłam jej uspokoić..warczała dosłownie do ,,przed chwila,,teraz zeżarła i w końcu śpi...wczoraj to samo pół dnia chodziła za synem...szczekała na niego cały czas i gryzła po kostkach, ale tak..niby gryzła,,..jaka to jest cholera, to szkoda słów:razz::razz:diabeł jeden:diabloti::diabloti::diabloti: Quote
Betta Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 zdążyłam wskoczyć wiec tak w skrócie... wizyta dziś się nie odbyła...Pani do mnie dzwoniła mówiąc że pojawił sie problem z jej owczarkiem 7 miesicznym....zaczał kulec... miał prześwietlenie i jest podejrzenie o dysplazję.... z racji tego pies który do tej pory był znaczna czesć dnia na podwórzu musi byc teraz pod czujnym okiem 24h na dobe... z tegoż powodu Pani bierze tego pieska do domu w którym teraz mieszka z ojcem, gdyz jak mówi tylko ona ma możliwośc pilnowania go cały dzien.... do czasu wyjaśnienia tego co z pieskiem dalej, gdzie bedzie przebywał na stałe czy u pani czy u dzieci... jaki tryb życia zaleci mu wet itd Pani odstępuję od adopcji Jumki.... powiedziałą że jej przykro bo bardzo zależało jej na jamnisi.... powiedziała też że odezwie sie niedługo..da znac jak sprawy sie maja tak w mojej opini bardzo życzliwa, prostolinijna i odpowiedzialna kobieta.... <troche pogadałysmy> Quote
J_ulia Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 Betta napisał(a):zdążyłam wskoczyć wiec tak w skrócie... wizyta dziś się nie odbyła...Pani do mnie dzwoniła mówiąc że pojawił sie problem z jej owczarkiem 7 miesicznym....zaczał kulec... miał prześwietlenie i jest podejrzenie o dysplazję.... z racji tego pies który do tej pory był znaczna czesć dnia na podwórzu musi byc teraz pod czujnym okiem 24h na dobe... z tegoż powodu Pani bierze tego pieska do domu w którym teraz mieszka z ojcem, gdyz jak mówi tylko ona ma możliwośc pilnowania go cały dzien.... do czasu wyjaśnienia tego co z pieskiem dalej, gdzie bedzie przebywał na stałe czy u pani czy u dzieci... jaki tryb życia zaleci mu wet itd Pani odstępuję od adopcji Jumki.... powiedziałą że jej przykro bo bardzo zależało jej na jamnisi.... powiedziała też że odezwie sie niedługo..da znac jak sprawy sie maja tak w mojej opini bardzo życzliwa, prostolinijna i odpowiedzialna kobieta.... <troche pogadałysmy> Szkoda :( a czułam, że to taki fajny dom będzie... Quote
__Lara Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Szkoda :( trzymamy kciuki za zdrowie owczarka! Quote
J_ulia Posted November 20, 2010 Author Posted November 20, 2010 Trzeba barć się za nową porcje ogłoszeń. Nie damy się, trzeba Jumce znaleźć dobry dom! Quote
Shania Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 jumeczka ostatnio jak nie ona...serio, jest u mnie tyle czasu, a teraz w kółko warczy i gryzie kogo popadnie, musze ostro krzyczeć...cholera jaka...gryzła syna wkółko szła za nim i wrrrrrrr w nogę, mnie ugryzła,,dobrze , że sie trochę mnie boi...ona nie może trafić do ludzi mało silnych, ale musi do takich, co rozumieja psy..inaczej chyba ją zakatują.,..jest okropna:):):) Quote
szczecinianka Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Jamniczy senior z Gorzowa Wielkopolskiego mieszkający w schroniskowej budzie błaga o pomoc! http://www.dogomania.pl/threads/196845-Zima-w-budzie-Biedny-stary-JAMNIK-z-poranionym-pyskiem...?p=15781017#post15781017 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.