Szałwia Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Pipi, pliss, napisz mi jak najwięcej o Biedroneczkach - czy coś wiesz jak długo były z matką, itp... Chciałabym wszystkie możliwe informacje przekazać lekarzowi. Quote
Pipi Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 [quote name='Szałwia']Pipi, pliss, napisz mi jak najwięcej o Biedroneczkach - czy coś wiesz jak długo były z matką, itp... Chciałabym wszystkie możliwe informacje przekazać lekarzowi.[/QUOTE] Matka kotka urodziła je w chlewie sąsiada.Nie widziałam,że jest w ciąży,bo nie było widać.Kiedy przez przypadek,jak ją miziałam otkryłam,że ma "wymemłane" sutki.Zaczęłam ją obserwować.Kilka dni mi zajęło,zanim ją wyśledziłam i znalazłam maluszki.Ona tak jakby nie chciała mi pokazać,gdzie one są i jak widziała,że ja ją obserwuję,poprostu nie szła do nich.Jak zabrałam je do mieszkania,one już widziały.Jedne jednym oczkiem,inne już całkowicie widziały.Dlatego pisałam,że nie wiem kiedy się urodziły.Były spokojne,nie miauczały,nie piszczały,spały i jadły.Ona pierwsze kilka dni,to nie bardzo się nimi opiekowała.Nie podobało się jej,że są w domu i nosiła je, kilka razy zmieniała miejsce,aż w końcu w szafce w kuchni poczuła się bezpiecznie i zaczęła już z nimi być cały prawie czas.Rosły szybko,ale faktem jest,że były jakieś takie nędzne.Miały oczka takie inne,nie ropiały,ale były zaczerwienione czasem.Raz były lepsze,innym razem lekko zaczerwienione obwódki w koło oczek.Kilka dni przed tym,jak już wiedziałam,że pojadą do Ciebie,zaczęłam im czyścić uszki,bo trochę trzepały główkami.Zakładałam potem crotamiton.Jedna z nich jeszcze jak ssały matkę miała śmierdzące kupki,ale nie udało mi się przypilnować,która,bo matka je lizała.Potem było w porządku z załatwianiem.Biedronka czasem miała kupkę żółtą,ale nie biegunkę.Jak zaczęłam podawać im mleko Nan,to właśnie Żabka nie chciała go jeść i nie jadła.Napychała się suchą karmą dla kociąt i kaszką ryżową na mleku modyfikowanym.To chyba wszystko co mogę o nich powiedzieć. Quote
Szałwia Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 Żabka nareszcie poczuła się lepiej :) . Po wtorkowej wizycie u lekarza przebiegła cały pokój jak mała wyścigóweczka, zdarzyło się to po raz pierwszy. Później zaczepiała dwa inne tymczaski, pieknie! Zaczęła też bardziej przybierać na wadze, taka maleńka kluseczka z niej się robi :). Niestety, cały czas zastrzyki - na przemian dwa i cztery zastrzyki co drugi dzień. Pozostałe Biedroneczki jeszcze nie przesłały pozdrowień, czekamy :). Quote
Bliss Posted July 1, 2010 Posted July 1, 2010 no my posyłamy nieustannie :) moje tez brała zastrzyki .... i moja wetka po wielkości oceniła ja na miesiąc mniej na początku że taka drobnica z niej była ... teraz pięknie rośnie - czasem wraca tylko problem rozwolnienia ale już nie taki wielki jak na początku ;) poza tym rośnie, szaleje, biega - jest oki :) Żabcia też ruszy :) Quote
Szałwia Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Żabka pozdrawia :) Maleńka nadal jest u mnie. Dostaje kolejny antybiotyk + zestawy witamin. Czuje się dobrze, bawi się, skacze, coraz więcej, coraz odważniej. Chociaż w porównaniu z jej 'rówieśnikami' widać ogromną różnicę... Ale jest na dobrej drodze. Przybiera na wadze, waga z wtorku: 0,6 kg! Jest nadal maleńka, pewnie pozostanie już takim mikro-kotkiem. I przeurocza. Quote
Evelin Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Szałwia, mam umowę adopcyjną Biedronki (podobno najpiekniejszy kot na swiecie-to wg Bliss).Najchetniej bym Ci ja wysłała, bo ja tylko bywam w Białymstoku.Podaj mi adres na pw pliss. Cieszę się,że wszystkie biedronki maja się dobrze Quote
Szałwia Posted July 13, 2010 Posted July 13, 2010 Żabkowe wieści :) w końcu udało się zrobić badania krwi! Maleństwo przybiera na wadze z tygodnia na tydzień - ok. 0,2/tyg, ale nie rośnie... Brzuszek się zaokrągla, fakt, ale na wysokość i długość to ciągle ta sama mała Żabka. Z badań wyszło że anemia, ma za mało czerwonych krwinek... Część leków więc zostaje, kicia nadal jeszcze nie do adopcji. Chociaż jej zachowanie - znacząco się zmienia z tygodnia na tydzień :). Żabka ma teraz trzeci z kolei zestaw tymczasków w podobnym do swojego wieku, więc ma z kim rozrabiać ;). Quote
evita. Posted July 13, 2010 Author Posted July 13, 2010 Super wieści, że Żabka "wychodzi na prostą" :). Szałwia- wielkie dzięki za opiekę nad kicią :Rose: Quote
Pipi Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Szałwia :Rose: i kłaniam się z szacunkiem :modla:.Bardzo się cieszę,że Żabuni juz lepiej :multi:.Dziękuję :loveu: Quote
Szałwia Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Dziewczyny, dzięki za miłe słowa :). Przekazuję je również Czarnulce21 z miau, bo bez jej pomocy bym sobie nie poradziła. Co drugi dzień cierpliwie przyjeżdża i robi zastrzyki Żabusi. Ostatnio także zmierzyłyśmy kici łapki i ogonek, bo ciągle mało rośnie. Brzuszek - owszem, ale łapki jakby stoją w miejscu. Oprócz zastrzyków przemycam kici w jogurcie kocim wyciąg z buraka /wysypywany z kapsułek/ na anemię :). Zdjęcia nie najlepszej jakości, ale tak dla przypomnienia: Żabka po rozstaniu z rodzeństwem troszkę tęskniła, więc rezydent Juls się nią zaopiekował ;) Tu Żabcia z przyszywaną siostrzyczką /z lewej/ - Dusia jest od niej o 3 tygodnie młodsza. Wczorajszy relaks po kolacji :) Quote
Bliss Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 brzuszek ma faktycznie konkretny :cool3: Biedrona rośnie ale jak do mnie przyjechała to tez wetka stwierdziła, że jest młodsza i do tej pory mi mówi, że jest mniejsza niż kociak w jej wieku .... taka to widocznie ,,drobnica" ale tak się zastanawiam - gdzieś, kiedyś widziałam wątek o kocich ,,miniaturach" i to były kotki bodajże z jakiegoś mieszkania gdzie kociły się między sobą ... no i diagnoza była taka, że to wada genetyczna i że będą krótko żyły :placz::placz::placz: Quote
Pipi Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Bliss,Biedronki na pewno nie są rozmnozone,między sobą.U mnie w tym okresie,kiedy ich mama zaszła w ciążę był tylko niewykatrowany kocurek Gargamel,ale on przyjechał z innej miejscowości.Reszta kotów wykastrowana.Myślę,że one sa takie małe i słabe od Provery,którą podawałam raz w tygodniu kotce.Inna kotka,która tak samo była na hormonach urodziła dwa razy i mioty były słabe i kociaczki umierały po godzinie od urodzenia.Wet powiedział,że to od hormonów. Jakieś 15 lat temu,kotka,która była na Proverze urodziła dwa kociaki i dwa były kalekie.Jeden nie miał odbytu,a drugi miał cztery przednie łapki i jedną tylną.Ta Provera jest dobra i skuteczna,a le jak podaje się ją skutecznie.Wystarczy,że kotka nie przyjdzie na czas i otrzyma tabletkę dwa dni po terminie,albo zwymiotuje i już cały cykl wywalony.To raz,a dwa to to,że są to hormony ludzkie i jest to świństwem dla kotki.Lepiej starylizować niż szpikować kotkę tym paskudztwem.Jednak teraz jestem taka mądra. . . . . . Żabko kochana,żyj szczęśliwie i zdrowo.Ja mogę ją tylko przeprosić,że się urodziła i teraz cierpi. A czy wiadomo coś o jej siostrzyczkach.Czy są zdrowe? Quote
Szałwia Posted July 17, 2010 Posted July 17, 2010 Pipi, opisując co słychać u Żabki i o jej zdrowiu/leczeniu, absolutnie nie miałam na myśli skutków Provery. Piszę co się dzieje z kiciunią, żeby było wiadomo jak pięknie wraca do zdrowia. Lekarz wykluczył karłowatość, mam nadzieję, że maleńka ruszy do góry w końcu! Wizyta za tydzień. Z całą pewnością uratowałaś życie wszystkim Biedroneczkom, za co bardzo dziękuję. Pomagamy jak się da, wiadomo. Pięknie, że nie zostawiłaś maleńtasów na pastwę losu :thumbs:. O pozostałych Biedronach po weekendzie :) Quote
Zofia.Sasza Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Przepraszam za spam - ale sprawa jest drastyczna! Uwaga na użytkowniczkę o nicku IKA6 z Rudy Śląskiej. Imię Krystyna. Przedstawia się jako koci DT od 25 lat ze specjalnością w odchowie kociąt. W rzeczywistości trzyma w niewielkim, jednopokojowym mieszkaniu wielką liczbę kotów, nie zapewnia im właściwej opieki medycznej. Przyjęła kotkę na DS, a następnie oddała ją do schronu. Podłożyła wycieńczonej kotce karmiącej kolejny miot - część kociąt nie przeżyła. Długo by wyliczać - poczytajcie sami: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=110981&hilit=IKA6 Podobno teraz szuka kotów do swojej "kolekcji" przez PW na dogomanii :( I taki news - jeszcze ciepły :( http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=113145&start=59 Quote
Szałwia Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Biedroneczka Lotka pozdrawia :). Wszystko u kici w porządku. W przyszłym tygodniu wizyta poadopcyjna przy okazji odbioru umowy. Biedroneczka Jagusia - przekazałam umowę adopcyjną wraz z numerem Agacie, czekam więc aż numer do mnie wróci ;). Żabusia - kicia troszkę urosła. Tylko mam wrażenie, że rośnie 'wzdłuż' a nie do góry. Kolejne badanie krwi w poniedziałek. Kicia zachowuje się pięknie, tylko ma już serdecznie dość zastrzyków. Wkrótce wyjeżdżam na urlop, Żabusia więc pojedzie do Czarnulki21 z miau. Zofia - to przykre :( Quote
Bliss Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 Kamila Proc napisał(a):troche jak nie z tego swiata no cóż - ona jest NIEZIEMSKA :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.