jnk Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 Byłam na wakacjach. Wróciłam, a tu tak przeraźliwie smutno... Berusiu ['] ['] ['] ['] ['] Quote
anielica Posted August 5, 2006 Author Posted August 5, 2006 [LEFT]Berusiu, pamiętam o Tobie... (')[/LEFT] Quote
AlmaMater Posted August 6, 2006 Posted August 6, 2006 Tu jeszcze będzie ciąg dalszy :diabloti: tylko musimy jeszcze trochę poczekać, m.in. aż uporamy się ze swoimi kłopotami - wszystkie masze psy są chore. Quote
zuziaM Posted August 8, 2006 Posted August 8, 2006 AlmaMater napisał(a):Tu jeszcze będzie ciąg dalszy :diabloti: tylko musimy jeszcze trochę poczekać, m.in. aż uporamy się ze swoimi kłopotami - wszystkie masze psy są chore. Mam taka nadzieje :angryy: . Beruni odejscie nie moze byc tak sobie po prostu zapomniane :angryy: ! Beruniu, kochana psinko - Twoja przyjaciolka Zosia jest juz betpieczna i wkrotce bedzie szczesliwa juz na zawsze. Miala zamieszkac z Toba, ale jestem pewna, ze Ty i tak bedziesz obecna duchem obok nas juz na zawsze..... Quote
black sheep Posted August 8, 2006 Posted August 8, 2006 Nikt nigdy o Beruni nie zapomni... taka była śliczna... Quote
Biedronka Posted August 15, 2006 Posted August 15, 2006 Przyjeżdżam z wakacji a tu taka smutna wiadomość :-( Berusiu ['] :-( :-( :-( Quote
Tiger Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Wiecie ,że to równo miesiąc temu??? Berusiu, wierzę ,że jesteś bardzo szczęsliwa za TM... Wiesz ,że jesteś dla mnie wyjątkowa, prawda ??? Pamiętam o tobie cały czas..... I mam prośbę......zaopiekuj się Ozzym..... Quote
zuziaM Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Pamietam i mysle o Tobie Beruniu. Wlasnie budujemy juz kojce - dla Zosi i ... moze innych biednych pieskow. Gdybys doczekala ....... Ozziemu nie udalo mi sie pomoc - zawiodlam, bo zaufalam nieodpowiedniej osobie .... przekaz Ozziemu, ze jest mi bardzo przykro......przepraszam. Quote
black sheep Posted August 23, 2006 Posted August 23, 2006 Zuziu nie pisz tak, przecież ty tylko Ozziemu pomogłaś, nie ty jesteś winna:( Quote
AlmaMater Posted August 23, 2006 Posted August 23, 2006 Wczoraj wreszcie dostałyśmy protokół sekcji zwłok Berusi. Długo to trwało, bo ktoś tam pojechał na urlop, kazano nam się zgłosić po 15.08, potem w piątek, czyli 18.08, a później we wtorek, czyli wczoraj :shake: Monika, jedna z dziewczyn opiekujących się Berusią (a przedtem boksią Helenką i jamnikiem Felkiem) kilkakrotnie chodziła w tej sprawie do AR, gdzie była robiona sekcja. W tej chwili wyników Wam nie podam, bo jestem w pracy i nie mam przy sobie tego dokumentu, mogę napisać tylko tyle, że pies był bardzo chory - miał guzy nowotworowe na wątrobie i chore nerki. W jamie brzusznej była ropa, jednak chyba nie z macicy tylko z popękanych tych guzów. Jak wrócę do domu (ale to będzie dopiero w nocy), to przepiszę orzeczenie. Wszystkie dokumenty i faktury mam w domu. Już możemy rozliczyć się z pieniędzy, które dziewczyny dostały na Berusię - zostało 25 zł. W nocy napiszę, ile na co poszło, a dokumenty zeskanuję i zamieszczę tu, jak się nauczę obsługiwać mój skaner (mam nowe urządzenie - jeszcze nieopanowane - ale nie wcześniej niż w sobotę, bo cierpię na ogromny deficyt czasu). Quote
AlmaMater Posted August 23, 2006 Posted August 23, 2006 Zgodnie z obietnicą przytaczam orzeczenie z protokołu z sekcji zwołok Berusi (cały protokół ma 4 strony). Orzeczenie: Podczas sekcji stwierdzono: rozwinięte stężenie pośmiertne i oziębienie zwłok, obecność rany chirurgicznej na linii białej, obecność guzów nowotworowych w gruczole sutkowym, obecność guzów nowotworowych (przerzutów nowotworowych) w wątrobie, obecność ropnego płynu w jamie brzusznej, mięśniaka gładkokomórkowego macicy, ropne zapalenie błony śluzowej macicy, rozstrzeń prawokomorową serca, obrzęk i przekrwienie płuc, przekrwienie wątroby i nerek, przewlekłe kłębuszkowe zapalenie nerek. A teraz wykaz wydatków: 1. opłata w schronisku - 10 zł 2. szelki i smycz - 44 zł (po śmierci Bery komplet ten został przekazany dla Sabinki, która w nim pojechała do domu stałego) 3. rachunek od weterynarza (operacja i eutanazja) - 140 zł 4. rachunek za sekcję zwłok - 150 zł Razem 344 zł Na Berusię dostałyśmy od dogomniaczek z Lublina (Masza4, Tiger, Anielica - nie wiem dokładnie, kto przywoził te pieniądze, były to pieniądze uzbierane chyba na AFN) 370 zł. Zostało 26 zł i te pieniądze są u nas do odebrania. Quote
zuziaM Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 [quote name='AlmaMater']Zgodnie z obietnicą przytaczam orzeczenie z protokołu z sekcji zwołok Berusi (cały protokół ma 4 strony). Orzeczenie: Podczas sekcji stwierdzono: rozwinięte stężenie pośmiertne i oziębienie zwłok, obecność rany chirurgicznej na linii białej, obecność guzów nowotworowych w gruczole sutkowym, obecność guzów nowotworowych (przerzutów nowotworowych) w wątrobie, obecność ropnego płynu w jamie brzusznej, mięśniaka gładkokomórkowego macicy, ropne zapalenie błony śluzowej macicy, rozstrzeń prawokomorową serca, obrzęk i przekrwienie płuc, przekrwienie wątroby i nerek, przewlekłe kłębuszkowe zapalenie nerek. Matko kochana ! Berunia byla bardzo schorowana ! Wiec w ostatniej chwili zostala zabrana ze schroniska, zeby nie umrzec w osamotnieniu, na brudnym i zimnym betonie klatki ..... czy wyobrazacie sobie, co czulaby wtedy jej przyjaciolka Zosia ....? Kochana Beruniu, jak musialas cierpiec ....! Badz szczesliwa , piesiu kochana ! Quote
anielica Posted August 27, 2006 Author Posted August 27, 2006 Nie mogłyśmy się umówić z dziewczynami w tamtym tygodniu na spotkanie. Tiger dzwoniła, ale nie odbierały telefonu. Wybierzemy się w tym tygodniu, mam nadzieję, że uda się nam w końcu umówić, spotkać i porozmawiać o sprawie Berusi. Jakie dalsze działania zostały podjęte w związku z przeprowadzoną sekcją zwłok? Albo jakie są planowane? Quote
AlmaMater Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Przepraszam, że jeszcze nie dałam tu tych dokumentów, ale skaner nadal nie rozszyfrowany :oops: U dziewczyn dramat - jedna z suczek ciężko chora, coś z jelitami (dokładnie nie wiem), dostaje kroplówki, jest ciężko chora i nie wiadomo, czy z tego wyjdzie :-( Ja też na razie kontaktuję się z nimi tylko przez telefon, bo Małgosia jest przeziębiona, a ja natychmiast łapię takie infekcje, a potem długo choruję. W tym stanie rzeczy trudno myśleć o jakichś działaniach. Po prostu cały czas mamy poważne kłopoty. Quote
anielica Posted August 30, 2006 Author Posted August 30, 2006 Trzymam kciuki za powrót do zdrowia! Quote
AlmaMater Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Wczoraj byłam u dziewczyn, ale tylko na klatce schodowej rozmawiałam z Moniką (jak pisałam boję się złapać od Małgosi jakąś infekcję), z suczką jest nadal bardzo źle, są problemy z wkłuciem się w żyłę, Monika musiała kilka godzin nawadniać ją podskórnie :-( Dramat po prostu. Na szczęście dwa pozostałe psy są zdrowe. Syn zabrał się dziś za rozszyfrowanie skanera, jest nadzieja, że jutro lub pojutrze skany będą :) Trzeba się spotkać i zastanowić się, co robimy ze sprawą śmierci Berusi. Berusia miała nieleczone nerki i jest to ewidentne zaniedbanie schroniska. Zastanawia mnie też nagła śmierć Misia, może jego też toczyła jakaś niewykryta choroba. To drugi pies w ostatnim czasie, który wzięty z lubelskiego schroniska nie doczekał stałego domu. To nie jest schronisko, tylko wykańczalnia psów :angryy: Quote
black sheep Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 AlmaMater napisał(a):Trzeba się spotkać i zastanowić się, co robimy ze sprawą śmierci Berusi. Berusia miała nieleczone nerki i jest to ewidentne zaniedbanie schroniska. Zastanawia mnie też nagła śmierć Misia, może jego też toczyła jakaś niewykryta choroba. To drugi pies w ostatnim czasie, który wzięty z lubelskiego schroniska nie doczekał stałego domu. To nie jest schronisko, tylko wykańczalnia psów :angryy: Jestem za, trzeba coś zrobić!!!:angryy: Quote
aisaK Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Dzisiaj na Polsacie była materiał na temat tej "rzeźni". Może jak media wezma to w swoje ręce to coś poradzą...albo i nie!!! Quote
ARKA Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 [quote name='AlmaMater']Berusia miała nieleczone nerki i jest to ewidentne zaniedbanie schroniska. obecność guzów nowotworowych w gruczole sutkowym, obecność guzów nowotworowych (przerzutów nowotworowych) w wątrobie Quote
oktawia6 Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 [quote name='aisaK'] Dzisiaj na Polsacie była materiał na temat tej "rzeźni". Może jak media wezma to w swoje ręce to coś poradzą...albo i nie!!! było-zarzuty o mordowanie psów w tym zdrowych i szczeniąt-70% zabijanych-zarzuty postawione kierownikowi i wetowi schroniska-znęcanie się nad zwierzętami i masowanie uśmiercanie-media mają ogromną siłę-niech świat zobaczy jacy sadyści prowadzą tę mordownię-oddanie tam zwierzęcia=skazanie go na pewną śmierć oprócz tego chory pies, z chorymi nerkami z przerzutami do wątroby kąpana :flaming: -to następny porażka po kotku z urazem mózgu transportowanym, czy chorym Labku kąpanym szlaufem ogrodowym, kocie z wydłubanymi oczami który na tymczasie wyszedł sobie przez okno i rozjechało go auto i inne kwasy... Quote
AlmaMater Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Obiecane dokumenty: 1. paragon za smycz i szelki dla Berusi (rzeczy te odziedziczyła Sabinka) 2. rachunek ze schroniska za adopcję i rachunek za operację (razem z eutanazją) 3. rachunek za sekcję i utylizację Protokół z sekcji 1. str. 1 2. str. 2 3. str. 3 4. str. 4 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.