Czarodziejka Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Chciałabym dokładnie wiedzieć, jakie są potrzeby Berusi - kojec - duży/mały, co jeszcze? Jakie teraz ma warunki? Quote
Masza4 Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Czarodziejka napisał(a):Chciałabym dokładnie wiedzieć, jakie są potrzeby Berusi - kojec - duży/mały, co jeszcze? Jakie teraz ma warunki? Teraz Berusia przebywa w boksie mniej więcej 3 na 4 metry. Z tym, że dzieli go z 2 czy 3 psami. Na pewno potrzeba by jakiś większy boks, żeby berusia miała swobodę ruchów z jej ślepotą. Ale czy boks jest koniecznie potrzebny? :roll: Może mogłaby biegać sobie luzem? :oops: Poznałaby dobrze lokalizację drzewek, krzewów itp...Może dałaby sobie radę-w końcu boks zawsez można dobudować :lol: Quote
Tiger Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Maszo, boks chyba jest niezbędny dlatego ,ze czarodziejka ma nieogrodzoną posesję.... Ale na pewno będzie możliwośc wyprowadzanai jej na spacery....prawda ??? Berusia jest dosyc duża (mniejsza od owczarka niem.), więc buda dla niej też musi być spora i kojec taki 3x3 m gdzieś.... Czarodziejko ,a czy możliwe jest ,że dom będzie ogrodzony i będzie możliwośc puszczenia Bery luzem??? Czy już zostanie tak jak jest ???? Quote
pixie Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 jakies czary sie tutaj szykuja? czekam...uwielbiam czary hokus pokus...abra kadabra.... i co? Quote
Masza4 Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Jeśli dom jet nieogrodzony to faktycznie boks jest niezbędny. Pisząc o tym żeby boksu nie było chciałam żeby Berusia nie była tam sama. Wyobraźcie sobie-jest ślepa i głucha w dodatku będzie zakmknięta w boksie, często bez kontaktu z człowiekiem, nie wiem co sobie taka bidulka może myśleć...Na pewno jednak przyzwyczai się i zrozumie że wychodzi na spacerki co kilka godzin:) Quote
anielica Posted June 19, 2006 Author Posted June 19, 2006 Ja uważam, że kojec w każdym przypadku byłby dobry - nawet przy ogrodzonej posesji, bo byłby czymś w rodzaju większej budy dla suni - czyli miejsca na posesji, które byłoby jej. Ja nawet nie wiem czy ona będzie miała ochotę oddalać się specjalnie od tego kojca, jeżeli będzie kojarzyła go z bezpieczeństwem. Mały spacerek nie zaszkodzi, a jeszcze lepiej wypuszczanie jej na teren posesji i patrzenie gdzie sobie chodzi. Nie jestem przekonana, że spacery w miejsca nieznane byłyby dla niej specjalną przyjemnością. Najważniejsze to bezpieczne miejsce, żarełko w misce (łasuch jest z niej :lol:), wyczesanie i trochę czasu poświęconego każdego dnia... Quote
Tiger Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Anielico, ona uwielbia spacerowac !!! Czekałysmy prawie 1,5 godziny na wizytę u pani Ewy i Berusia cały czas parla do przodu....nie zważając na przeszkody, upjała się wolnością....krótko odpoczywała po czym wstawała i dalej szła... Była taka smieszna, potykala się o różne przeszkody , ale ochoczo szła dalej.... Sama nie mogłam w to uwierzyc.... Quote
Czarodziejka Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Mam posesję nie ogrodzoną tylko od frontu. Kiedyś to się zmieni, ale teraz jest jak jest. Moje psy nie oddalały się od domku, teraz został tylko staruszek Misiek, a on jest chłop tutejszy i chadza własnymi drogami. Od domu się jednak nie oddala, kotka teżmoże iść wpola a nie idzie, ale z psami ze schroniska i wogóle z obcymi psami wolę być ostrożna. Frotka będzie w domu, chyba, że zapragnie sypiać z Miśkiem. Quote
Czarodziejka Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Bera potrzebuje znajomej przestrzeni i określonych granic - takiej bezpiecznej strefy, ale muszę przyznać, że kojce kojarzą mi się z więzieniem. Wiem jednak, że są konieczne. Żaden mój pies nigdy w kojcu nie był, więc nie wiem, jak się do tego zabrać. Quote
zuziaM Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 [quote name='Czarodziejka']Bera potrzebuje znajomej przestrzeni i określonych granic - takiej bezpiecznej strefy, ale muszę przyznać, że kojce kojarzą mi się z więzieniem. Wiem jednak, że są konieczne. Żaden mój pies nigdy w kojcu nie był, więc nie wiem, jak się do tego zabrać. Ja juz planuje budowe kojca - mysle, ze za ok. miesiac powinien byc gotow. Co do serca Berusi, to czy moze zaczac jej podawac Fortecor lub ( sporo drozszy - 3 zl./tabl.- czy u Was tez tyle kosztuje ?) VETMEDIN. Czy mozna zapytac o to lekarzy ? Przy lekach wplywajacych na poprawe pracy serca - wazny jest czas. Tylko tu pojawia sie problem, ze te leki musza byc podawane regularnie codziennie. Moja Igunia wyzyla 6,5 kg wiec ta tabletke dzielilam na 6 czesci. Berusi pewnie trzeba by podawac wieksza dawke. Ale to musi ustalic lekarz - najlepiej ten, ktory przeprowadzal wszystkie badania. Quote
Tiger Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 Zuziu , wszystko okaże sę po badaniach.... Niestety nawet jak trzeba byłby podawac jakieś leki ...to w schronie nikt tego pewnie nie będzie robił.... Nawet jak bysmy wykupiły leki za pieniądze Berusi ,to nie dam ich za żadne skarby wetowi w schronie....bo w życiu nic nie poda......tylko zabierze do swojego prywatnego gabinetu i sprzeda .....:placz: Quote
zuziaM Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 Tiger napisał(a): Nawet jak bysmy wykupiły leki za pieniądze Berusi ,to nie dam ich za żadne skarby wetowi w schronie....bo w życiu nic nie poda......tylko zabierze do swojego prywatnego gabinetu i sprzeda .....:placz: Potwornosc :angryy: ! Jesli Berusia znajdzie sie u mnie, bede o nia bardzo dbala...... obiecuje :happy1: . Mam juz doswiadczenie w podawaniu lekow. A jesli chodzi o upaly, to mam nadzieje, ze dlugoterminowe prognozy sie sprawdza i tegoroczne lato bedzie chlodne .... i przez to laskawe dla tych biednych psiakow w schroniskach .... i dla Berusi :loveu: - kochanego aniolka, rowniez. . . Quote
Czarodziejka Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 Nie potrafię uwierzyć, że weterynarz może działać na niekorzyść zwierzęcia... Może to znieczulica zawodowa? Quote
zuziaM Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 Czarodziejka napisał(a):Nie potrafię uwierzyć, że weterynarz może działać na niekorzyść zwierzęcia... Może to znieczulica zawodowa? A ja wierze w to calkowicie :angryy: :angryy: :angryy: ! Quote
Czarodziejka Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 A chyba większość z nas tu, na Dogo chciała być jako dziecko weterynarzem, bo to taka szlachetna profesja... Quote
zuziaM Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 Czarodziejka napisał(a):A chyba większość z nas tu, na Dogo chciała być jako dziecko weterynarzem, bo to taka szlachetna profesja... Ja nie chcialam, ja chcialam zakladac schronisko :lol: . Quote
Masza4 Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 ja marzę o tym do teraz :eviltong: Jutro jedziemy z Berusią na prześwietlenie brzusia, na 12. Przy okazji pobierzemy krewkę do badania, może siusiu...dzięki temu ocenimy jej stan ogólny Quote
Aga_Mazury Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 Berusia bądź jutro dzielna......oszczekaj wszystkich :evil_lol: i przede wszystkim bądź zdrowa:loveu: Quote
zuziaM Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Tez trzymam mocno kciuki za pomyslne badania, kochana Berciu :loveu: . Quote
zuziaM Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 jnk napisał(a):I co? Założyłaś? :cool3: Schroniska - niestety, nie...... ale jeszcze nie umieram ;) ........... Quote
Czarodziejka Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 Dziś ludzie we wsi dowiedzieli się, że przygarnęłam staruchę ze schroniska aż z Łodzi. Usłyszałam takie oto słowa:"Zaraz...kto to chciał się pozbyć starego psa?" Wiecie, co to oznacza? Quote
jnk Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 zuziaM napisał(a):Schroniska - niestety, nie...... ale jeszcze nie umieram ;) ........... Powodzenia! :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.