AlmaMater Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 [quote name='oktawia6']oprócz tego chory pies, z chorymi nerkami z przerzutami do wątroby kąpana :flaming: -to następny porażka po kotku z urazem mózgu transportowanym, czy chorym Labku kąpanym szlaufem ogrodowym, kocie z wydłubanymi oczami który na tymczasie wyszedł sobie przez okno i rozjechało go auto i inne kwasy.... Wybacz, ale nie dało się przeprowadzić sekcji zwłok przed wykąpaniem psa :diabloti: Schronisko wydało psa jako zdrowego, w tym wątku są również informacje o dobrym stanie zdrowia Berusi. [quote name='Masza4'] Na RTG wyszło także, że sunia ma powiększone serce i wątrobę ale to po prostu ze starości-weci stwierdzili, że jak na swój wiek jest w doskonałej kondycji :multi: Później pojechałyśmy do pani Ewy-pokazać badanie itp. Wetka zrobiła Berusi EKG, na wszelki wypadek-gdyby serduszko coś chciało nawalać, ale z tym też nie będzie problemu, bo wynik jest bardzo dobry :lol: Doszłyśmy do wniosku, że skoro wszystko z nią okej, to nie ma po co męczyć ją jeszcze z pobieraniem krwi-Bera i tak była już wystarczająco zniecierpliwiona. Także krwi jej nie zrobiłyśmy. [quote name='Tiger'] Podsumowując : Bera , pomimo tylu schorzeń i podeszłego wieku jest moim zdaniem w dobrej formie..... Jakby miała kochający domek......Ona naprawdę potrzebuje tak niewiele..... A tu jest potwierdzenie, że kąpiel była niezbędna [quote name='Tiger'] Nie była kąpana wiele lat.....to jest koszmar....brudny, lepki ,tłustu kołtun i dred na dredzie... Quote
Dabrowka Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 W wątku rozliczeniowym AFN znalazłam coś takiego: Raport z dnia 01-09-2006 Saldo otwarcia: 8 233,83 Saldo zamkniecia: 8 273,83 (...) Zarezerwowane: Berusia - 133,00 To by znaczyło, że są zostały jakieś pieniądze do rozdysponowania. Quote
AlmaMater Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Dabrowka napisał(a):W wątku rozliczeniowym AFN znalazłam coś takiego: To by znaczyło, że są zostały jakieś pieniądze do rozdysponowania. Chyba tak. Po śmierci Berusi pisałam do AFN, żeby jakiś czas zatrzymali pieniądze, bo nie bardzo wiadomo było, ile trzeba będzie jeszcze zapłacić za sekcję i utylizację. Te pieniądze teraz mogą być wydane na innego psa. Z pieniędzy, które Małgosia (formalna właścicielka Berusi) dostała na Berusię od dogomaniaczek z Lublina, zostało 26 zł i te pieniądze są u mnie do odebrania. Pragnę zaznaczyć, że przez te kilka dni pobytu u nas Berusia była na wyłącznym utrzymaniu Małgosi - finansowanie z Dogo nie obejmowało jedzenia. Quote
ARKA Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 22.06. post 326 [quote name='Masza4']Już po badaniach! :cool3: Berusia była baaaardzo dzielna, ale jak zwykle podczas podróży dawała nieźle popalić uszom :loveu: Najpierw był Rentgen...Bera grzecznie położyła się na stole i ani drgnęła kiedy zdjęcie się robiło. Nie uwierzycie co na nim wyszło...Igła...Długości ok. 5 cm!!! Między VII a VIII żebrem :crazyeye: Byłam w szoku. Przestraszyłam się, że trzeba będzie robić operację-bo nawet nie zabieg-nie wiadomo było dokładnie czy igła jest pod skórą czy głębiej. Jednak obędzie się bez! Berusia musi mieć to już od dawna, skoro nic się nigdy nie działo, nie ma ropy, to jej nie przeszkadza. Lekarze macali i macali, ale Berusia ani drgnęła :lol: Także nie boli ją to miejsce. Weci chcieli określić dokładne położenie igły przez USG, nawet ogolili kawałek boczku, ale Berusia stwierdziła, że czas się zbierać na dworek i troszkę się kręciła :roll: Na RTG wyszło także, że sunia ma powiększone serce i wątrobę ale to po prostu ze starości-weci stwierdzili, że jak na swój wiek jest w doskonałej kondycji :multi: Później pojechałyśmy do pani Ewy-pokazać badanie itp. Wetka zrobiła Berusi EKG, na wszelki wypadek-gdyby serduszko coś chciało nawalać, ale z tym też nie będzie problemu, bo wynik jest bardzo dobry :lol: Doszłyśmy do wniosku, że skoro wszystko z nią okej, to nie ma po co męczyć ją jeszcze z pobieraniem krwi-Bera i tak była już wystarczająco zniecierpliwiona. Także krwi jej nie zrobiłyśmy. Niunia dostała preparat witaminowy na 4 tygodnie, do podawania co tydzień, trochę ją to wzmocni. Podamy mu go w sobotę jak będziemy w schronie i o ile kierownictwo zgodzi się żeby wyprowadzić ja na dwór :mad: 08.07. post 421 Berusia bierze antybiotyki :-( Nie powiedziano mi co jej dokładnie jest (pewnie niedoiczony konował sam dobrze nie wie :angryy: :angryy: :angryy: :angryy:) Ale Bera wygląda dobrze, poczuła nas i podeszła do krat-miała ciepły nosek, ale to normalne przy 35 stopniach na słońcu :placz:Kochane z niej stworzenie. Ona czuje, że chce się pomóc! 14.07 post 571 Bera jest na lekach, w poniedziałek kończy kurację, więc do poniedziałku trzeba czekać na decyzję szanownego doktora :shake: Potem być może będzie można ją zaadoptować, no ale będzie to wymagać kolejnej organizacji transportu. Niestety, Alfreda nie chciała słyszeć o wydaniu psa dzisiaj. 17.07.dzien adopcji- post 624 A, i powiem Wam, że ona dzisiaj była szczepiona - nie miała aktualnych szczepień oczywiście. No i pracownik ją czesał przed wydaniem - taki troskliwy :evil_lol: Pewnie dlatego, żebyśmy z nią nie poleciały do gazety od razu.... Sierść ma w stanie tragicznym, taką zmechaconą, a wielu miejscach jakby tłuszczem zlepione całe kawałki. Dziewczyny spróbuja ją wykąpać, być może coś się poradzi. A jeżeli nie - strzyc ją??? 23.07 post 696 To była Twoja suka i dobrze ją znałaś. Myśmy Berusi poznac nie zdążyły. Poza tym wiek Berusi został oceniony na ok. 14 lat. Pies został w poniedziałek wypisany ze schroniska jako zdrowy, a w sobotę już nie żył. Lekarz, który ja operował, stwierdził, że ropomacicze rozwijało sie przynajmniej przez 2 miesiące. Tuż przed adopcją Berusia była leczona przez schroniskowego lekarza antybiotykami na infekcję dróg oddechowych. Podejrzewamy, że infekcja wcale nie była w drogach oddechowych, tylko były to objawy ropomacicza, nierozpoznane przez schroniskowego weta. Leczenie antybiotykami mogło sprawę tylko zaciemnić. To tak sobie tylko czesc podsumowalam: 1. ktorych lekarzy bylo to zaniedbanie czy tez brak profesjonalizmu, w swietle sekcji zwlok? Ciekawe gdzie ta igla sie podziala-sekcja zwlok jej nie wykazala:crazyeye: 2.sunia wyszla ze schroniska po leczeniu podobno gornych drog oddechowych i dopiero co zaszczepiona!!! ODPORNOSC I TAK SLABA plus obnizana szczepieniem. UWAGA-okolo tygodnia po szczepieniu jest rowna zero!! I nie pisze tego zlosliwie-suni juz jest za tM ale po to aby przemyslec, na przyszlosc. Czy oby niezaduzym zaufaniem darzycie tych wetow-"dali plame"-moim zdaniem. Nie wiedzieli zmian w watrobie, guzow sutka, nerki? Nie mogli zorbic usg bo suka sie krecila-kazdy zwierzak sie ma prawo krecic a wet ma obowiazek zrobic dokladne badanie. Gdyb zrobione bylo badanie krwi, mocz-wyszloby to, czego nie widzieli lub nie potrafili zrobic. Quote
Dabrowka Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 Nawet najlepszego weta może zgubić rutyna - tak jak w przypadku ludzkich lekarzy. Gdyby Berusia była młodszym psem, który całe życie spędził otoczony opieką, pewnie zaniepokoiliby się wynikami, zrobiliby więcej badań. Ale wiadomo - stary pies... Na pewno nie ma winy dziewczyn, które zaopiekowały się Berusią. Komuś trzeba wierzyć - skoro kilku wetów mówiło, że pies "jak na swoje lata" jest w świetnej formie... Na pewno najbardziej winni są ci, którzy "opiekowali się" psem przez ostatnie lata. Bo to kolejny taki przypadek, kiedy post factum dowiadujemy się, że zwierzę musiało przez dłuższy czas po prostu fizycznie cierpieć. W schronie odeszłaby sama... i nie wiadomo, kiedy zorientowaliby się, że leży. Quote
ARKA Posted September 2, 2006 Posted September 2, 2006 Dabrowka napisał(a):Nawet najlepszego weta może zgubić rutyna - tak jak w przypadku ludzkich lekarzy. Albo sie jest dobrym wetem albo partaczem. Badania krwi i moczu to poczatek i od tego powinno sie zaczac. Wiesz, ja jednak odnosze wrazienie, ze szczegolnie lek. wet gubi 'rutyna' kiedy dowiaduja sie, ze bezdomny/schroniskowy pies to jest:shake: :shake: Jakies 'idiotki' i tak zaplaca za bylejakosc:shake: I nie bronie schroniska ale takie sa realia schroniskowego, ze nikt przeciez nie bedzie przeprowadzal badan raz w roku i nie wspomne o tym aby ktokolwiek robil jakies obserwacje. I jesli sunia byla zabrana ze schroniska, po to WŁAŚNIE aby ja zbadac dokladnie, to tacy weci powinni to zrobic i takich teraz bym skreslila i omijala duzym łukiem. Na 100% przez usg i badanie krwi, mocz, miesiac wczesniej, byloby wiadomo co jest. Miesiac czasu przy guzach sutka i ropomaciczu to straaaaasznie duzo czasu, to darowanie conajmniej jeszcze jakiejs tam czesci zycia:-( :shake: :shake: Quote
Tiger Posted September 6, 2006 Posted September 6, 2006 Na koncie AFN były jeszcze pieniądze przeznaczone dla Berusi - 133zł...... [LEFT]Były to pieniądze od: mariolaOK paweł-p111 EwelinaB rafelek_223 agata-O Krzysiu66 MariuszK Chciałyśmy wysłać zapytania do tych osób o te pieniązki - Czy możemy je przeznaczyć na pokrycie kosztów Zosi.... , ale w większości to nie są nicki z dogo..... Pomyślałyśmy z Anielicą , że skoro Zosia zajęła miejsce Berusi to mamy prawo pokryć częśc kosztów z tych pieniędzy..... W razie gdyby ktoś z wpłacających na Berusię w/w osób chciał przeznaczyć te pieniązki na innego psiaka to proszę o priv - oczywiście zwrócimy..... A teraz zestawienie kosztów Zosi:[/LEFT] [LEFT]Opłata schroniskowa 20 zł Smycz 16 zł Obroża 12 zł Morfologia 16 zł Biochemia 14 zł Tabletki na robaki - 3 szt. 15 zł Hotelik 65 zł ( otrzymałyśmy duży rabat) Paliwo 90 zł (Lublin - W-wa i spowrotem) [/LEFT] [LEFT]Razem : 248 zł[/LEFT] [LEFT]Całą tę kwotę pokryłyśmy z anielicą z własnych kieszeni, dlatego pozwoliłyśmy sobie częśc zwrócić z pieniązków Berusi ( na marginesie dodam , że te pieniądze zostały przeznaczone na paliwo - na podróż Wirki w dn. 03.09. do Rzeszowa, . - a miałysmy za nie iśc na piwo.....:evil_lol: )[/LEFT] [LEFT]Czyli: 248 zł - 133 zł (pieniązki z AFN Berusi) = 115 zł - pokrywamy : ja i anielica.[/LEFT] [LEFT]Tak więc Zosia - Isia ma już czyściutkie konto.....[/LEFT] Quote
Aga_Mazury Posted October 1, 2006 Posted October 1, 2006 Czarnuszko...tęsknimy za Tobą <*><*><*> Quote
Czarodziejka Posted October 1, 2006 Posted October 1, 2006 Tiger napisał(a):Na koncie AFN były jeszcze pieniądze przeznaczone dla Berusi - 133zł...... Były to pieniądze od: mariolaOK paweł-p111 EwelinaB rafelek_223 agata-O Krzysiu66 MariuszK Chciałyśmy wysłać zapytania do tych osób o te pieniązki - Czy możemy je przeznaczyć na pokrycie kosztów Zosi.... , ale w większości to nie są nicki z dogo..... Pomyślałyśmy z Anielicą , że skoro Zosia zajęła miejsce Berusi to mamy prawo pokryć częśc kosztów z tych pieniędzy..... W razie gdyby ktoś z wpłacających na Berusię w/w osób chciał przeznaczyć te pieniązki na innego psiaka to proszę o priv - oczywiście zwrócimy..... A teraz zestawienie kosztów Zosi: Opłata schroniskowa 20 zł Smycz 16 zł Obroża 12 zł Morfologia 16 zł Biochemia 14 zł Tabletki na robaki - 3 szt. 15 zł Hotelik 65 zł ( otrzymałyśmy duży rabat) Paliwo 90 zł (Lublin - W-wa i spowrotem) Razem : 248 zł Całą tę kwotę pokryłyśmy z anielicą z własnych kieszeni, dlatego pozwoliłyśmy sobie częśc zwrócić z pieniązków Berusi ( na marginesie dodam , że te pieniądze zostały przeznaczone na paliwo - na podróż Wirki w dn. 03.09. do Rzeszowa, . - a miałysmy za nie iśc na piwo.....:evil_lol: ) Czyli: 248 zł - 133 zł (pieniązki z AFN Berusi) = 115 zł - pokrywamy : ja i anielica. Tak więc Zosia - Isia ma już czyściutkie konto..... To ja na Allegro wystawiłam aukcje dla Berusi - oczywiście, że pieniążki muszą zasilać inne potrzebujące psy! Sporo z licytujących wie o jej śmierci, ale cieszyli się, że odeszła wolna, wśród kochających ludzi :) :( Quote
zuziaM Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Czarodziejka napisał(a):Sporo z licytujących wie o jej śmierci, ale cieszyli się, że odeszła wolna, wśród kochających ludzi :) :( I mam nadzieje, ze jest szczesliwa rowniez z tego powodu, ze jej przyjaciolka - Zosia jest juz w domku, w ktorym ja kochamy i rozpieszczamy. Wielka szkoda, ze nie doczekala tego Berunia, bo razem biegalyby teraz po swoim ogrodzie......:-( . Quote
Tiger Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Beruniu....... Pamietam o tobie ....... [*] Quote
pixie Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Berusiu, a ja pamietam jak bylas Berkiem...tak jakby to bylo wczoraj...tak rozne wspomnienia tego dnia nachodza czlowieka Quote
Aga_Mazury Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 :tree1: :x-mas: :tree1: W MOIM SERCU W TE SZCZEGÓLNE ŚWIĘTA Quote
Tiger Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 :tree1: W te świąteczne dni myślami jestem przy Tobie........ Quote
szajbus Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Berusiu, świętuj radosnie w tej pieknej krainie za TM Quote
Aga76 Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 Berusiu, świętuj wśród przyjaciól za TM... Quote
zuziaM Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 Zosi - Isi opowiadam o Tobie Beruniu....... mysle, ze ona Cie tez bardzo dobrze pamieta i jest Ci wdzieczna, bo ..... dzieki Tobie ... ma domek ... a ja mam moja kochana Isie..... przykro mi, ale jednoczesnie ... dziekuje Ci.... Quote
anielica Posted January 3, 2007 Author Posted January 3, 2007 Na pewno pamięta, na pewno. One całe swoje schroniskowe żywota przebyły razem. Dwie zgodne, biedne, niepozorne - jedne z najniepozorniejszych suczyn w schronisku. Bardzo się cieszę, mimo tego, co się stało , że obydwie dostały swoje szanse... Pamiętam o Tobie Berusiu (*) Quote
zuziaM Posted July 30, 2007 Posted July 30, 2007 22 lipca minal rok, jak Beruni nie ma juz z nami ......:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.