Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No i ja kompletnie nie rozumiem jej zachowania . Poszliśmy do parku , stała znajoma z labradorem. Mała zaczęła piszczeć, chciała zrobić salto i myślałem, że zdazył się cud, ale jak podeszliśmy bliżej to się rzuciła. Nie wiem jak mam to rozumieć?
Czy to była radość na widok tej kobiety(bo ona jak widzi ludzia to się bardzo cieszy)?

Posted

Kurcze nie mam pojęcia.

Kiedyś czytałam, że psy na smyczy są bardziej agresywne, bronią właściciela to raz, a dwa nie mają możliwości ucieczki i robią to ze strachu.
To się idealnie sprawdza w przypadku mojej suni - na smyczy zjadłaby każdego psa (chociaż waży 5 kg, to nawet na wilczarze napada) a w parku, kiedy biega luzem bawi się z psami.

A Lena dodatkowo jest niepełnosprawna.

Może to właśnie taka agresja lękowa.

Ja ostatnio stosuję taka metodę, którą oglądałam w programie Ja albo mój pies
Kiedy zbliża się jakiś pies, każę moim siaść - trochę jest ciężko, bo mam 2 - pokazuję jakiś smakołyk, można tez zasłonić idącego psa swoim ciałem, stanąć pomiędzy swoim psem a psem, który nadchodzi - ten smakołyk ma być na wyciągnięcie języka :) pies może sobie go lizać, ale dostaje dopiero wtedy, kiedy będzie cicho, a tamten pies przejdzie.

To naprawdę działa.

Ja myślałam, że moim psom już nic nie pomoże, bo obie szczekają na inne psy, nakręcają się przy tym wzajemnie.
A jest duużo lepiej niż kilka miesięcy temu, kiedy wołami można było je ciągnąć, a one szczekały i darły się.
Teraz też czasme szczekają, nie mogę powiedzieć, pewnie jesteśmy na początku drogi dopiero.
Ale jak pokażę smakołyk, to się nim interesują zazwyczaj bardziej, niż tym psiakiem.

Babka w programie mówiła, że psu w ten sposób nadchodzące psy będą się dobrze kojarzyć

Posted

Kochani coś trzeba zadecydować - poradźcie...

Lena raczej nie zostanie u Borysusa, bo zachowuje się, jak się zachowuje

Jest szansa i zgoda na hotelik w Obornikach, 20 km od Wrocławia- sprawdzony i fajny - przy gabinecie weterynaryjnym

Tylko, że to koszt ok. 300 zl miesięcznie....a nie mamy żadnych deklaracji..


Ciężko oddać Lenę do schroniska, bo pewnie już nie wyjdzie ze schroniskowego bosku...

Tylko nie wiem czy podołamy finansowo..

Posted

fizia napisał(a):
No własnie martwię się, bo narazie nic nie wiadomo, co z badaniami.



kurcze...jeśli te badania będą za 2 tyg....to chyba nie pozostanie nic innego jak zawieźć Lenkę do tego hoteliku:(

Fizia - a ile te badania - wiesz cos? jest na to kasa?....wszędzie tylko kasa...kasa....weci mogliby od czasu do czasu zrobic cos od siebie dla bezdomniaków:(

Posted

Naa mówiłą, że będzie bezpłatnie lub za jakąś minimalną sumę


Ale jeśli faktycznie będziemy czekać, to hotelik to jedyne wyjście

Tak cały czas myślę i myślę....

Może 300 zł jest do uzbierania jakoś - błagając ludzi, z bazarku
Zostały pieniążki jakieś z transportu

Szkoda tej bidy, która tak kocha ludzi, znowu wspadzać do schroniska

Co prawda w hoteliku tez boks, ale pewnie jakieś spacery, kontakt częsty z człowiekiem, może rehabilitacja, szczególnie jak to jest weterynarz - w schronisku mimo najszczerszych chęci pracowników, zaangażowanych bardzo w los Lenki, nie da się tego zrobić

Posted

Z bazarku obróżkowego będzie za chwilę 62 zł

więc mamy 220 zł


A jak Lena? jak sobie radzicie?

Borysus - może mógłbyś Jej zrobić kilka zdjęć takich domowych, w razie ogłaszania byłyby fajne.

A Naa sie jakoś do Ciebie odzywała?

Posted

na wszelki wypadek trzeba uważać - jest jakaś poważna afera
wygląda na to, że 2 starsze panie, pani bibliotekarka i jej mama szukają starszych suczek, a potem dziwne rzeczy się dzieją - psy są usypiane, giną pod kołami aut, umierają
BYło ich już kilka
Sprawą zajmuje się TOZ

Elżbieta Sa... Kraków, ul. Łepkowskiego, 12 412 27 xx. Pod żadnym pozorem psa. Okazuje się, że w ubiegłą środę adoptowała starszą suczkę z łodzi - już nie żyje. Rozmawiałam z tymczasową opiekunką - dała się nabrać dokładnie na to samo.
Patysia ocalała cudem. Nie wiem, dlaczego oddała a nie zabiła. Bardzo prawdopodobne, że przestraszyła się kontroli i tego, że mieszkam blisko.
Szuka teraz poza Krakowem. W bajki o matce w ciężkim stanie już nie wierzę.

Posted

fizia napisał(a):
na wszelki wypadek trzeba uważać - jest jakaś poważna afera
wygląda na to, że 2 starsze panie, pani bibliotekarka i jej mama szukają starszych suczek, a potem dziwne rzeczy się dzieją - psy są usypiane, giną pod kołami aut, umierają
BYło ich już kilka
Sprawą zajmuje się TOZ

Elżbieta Sa... Kraków, ul. Łepkowskiego, 12 412 27 xx. Pod żadnym pozorem psa. Okazuje się, że w ubiegłą środę adoptowała starszą suczkę z łodzi - już nie żyje. Rozmawiałam z tymczasową opiekunką - dała się nabrać dokładnie na to samo.
Patysia ocalała cudem. Nie wiem, dlaczego oddała a nie zabiła. Bardzo prawdopodobne, że przestraszyła się kontroli i tego, że mieszkam blisko.
Szuka teraz poza Krakowem. W bajki o matce w ciężkim stanie już nie wierzę.



Dostałam to od kilku osób na maila.
Tylko bardzo oględnie napisane.

Posted

Jakoś sobie radzimy, one są cały czas odizolowane
Mam kilka zdjęć jeśli są w miarę ok. to wrzucę, na dworze nie mam za bardzo jak zrobić , bo muszę ją trzymać
Postaram się zrobić jakieś jak zaśnie, bo ona się wierci i są rozmazane
Naa mi nie odpisała

Posted

Zauważyłem, że mała czasami jak słyszy moje psy za drzwiami sama wstaje i praktycznie od legowiska do drzwi(3 metry) pokonuje sama i się nie przewraca. W parku jak widzi psa też udaje jej się utzrymać równowagę.
A tak to łazi jak pajączek

Posted

Nuka też tak się kiwała ze miała problem z trafieniem do miski a żeby zrobiła krok trzeba ją było trzymać z tego co dziewczyny pisały
jak zamieszkała z drugą sunią dostała tyle bodźców które pobudziły jej mózg do pracy że teraz nawet potrafi dobiec do bramy i napyskować ...


i co nie wiadomo czy doktor jakiś termin wyznaczył ?

Posted

borysus napisał(a):
Zauważyłem, że mała czasami jak słyszy moje psy za drzwiami sama wstaje i praktycznie od legowiska do drzwi(3 metry) pokonuje sama i się nie przewraca. W parku jak widzi psa też udaje jej się utzrymać równowagę.
A tak to łazi jak pajączek


fioneczka napisał(a):
Nuka też tak się kiwała ze miała problem z trafieniem do miski a żeby zrobiła krok trzeba ją było trzymać z tego co dziewczyny pisały
jak zamieszkała z drugą sunią dostała tyle bodźców które pobudziły jej mózg do pracy że teraz nawet potrafi dobiec do bramy i napyskować ...



I tak samo było z Sofką ;)

Dlatego ja tu pisałam że najlepiej dla psa z niedorozwojem móżdzku żeby był w domu był drugi pies. Najlepiej przynajmniej takich samych rozmiarów i spokojny. Ten drugi pies będzie Lenę stymulował czyli zmuszał do wykonywania jakichkolwiek czynności: wstawania, siadania, chodzenia. Tym samym i nas odciąża od stałego podtrzymywania czy tez trzymania na spacerach.

Myśmy też miały na początku problem z agresją Sofki do naszych psów i w ogóle do psów. Ale im Sofka robiła się sprawniejsza tym bardziej "luzowała" ... po 5 miesiącach kiedy szła do nowego domu nie było w niej już cienia agresji. Od razu zaakceptowała psa rezydenta. Ja myślę że ta agresja wynika własnie z tego że ona "nie może" - chociaż ja na astach się nie znam ;)
Sofka była w typie leonbergera. To są spokojne psy a ona na początku pobytu u nas była jedną wielką furią. Na spacerach chciała "zjeśc" wszystko co się rusza i jest psem. ;)

Posted

Widocznie te ograniczenia są tak stresujące, że lepiej pierwszemu zrobić atak, niż dac się zaskoczyć i nie mieć możliwości obrony...

Posted

hehe masz jakiś plan na skuteczną histerię? :)


rozsyłam PW do wszystkich, których gdzieś widzę na wątkach - jakby ktoś mógł pomóc w rozsyłaniu, będzie super
Żeby tam mieć chociaż połowę tej sumy w stałych deklaracjach - po 10-20 zł - to bym się tak nie martwiła
Bo 150 zł to mozna zawsze jakoś bazarkami dobić

napsiałam tak

Lena w typie amstafa błaga o pomoc!


Zapraszam serdecznie do amstafowatej Lenki
Ma problemy neurologiczne - nie może utrzymać równowagi
Bardzo kocha ludzi...

Wszelka pomoc na wagę złota...

*****************************************

Lena jest w tej chwili we Wrocławiu - czeka na konsultacje neurologiczne.

Ma szansę na hotelik w Obornikach 20 km od Wrocławia

Koszt to 300 zl miesięcznie

Nie mamy żadnych deklaracji...

każda złotówka jest cenna!

Nie chcemy, żeby musiała po badaniach wracać do schroniska

************************************************

http://www.dogomania.pl/threads/1854...7#post14662197
Lenka

Posted

hehe masz jakiś plan na skuteczną histerię?


No walic głową w asfalt nie bedę ;), ale postaram się pomarudzic i może uda mi się popłakać
Gdyby to była kobieta to pewnie bym ryczał, ale przy facetach jakoś mi tak ciężko to wychodzi

Posted

borysus napisał(a):
No walic głową w asfalt nie bedę ;), ale postaram się pomarudzic i może uda mi się popłakać
Gdyby to była kobieta to pewnie bym ryczał, ale przy facetach jakoś mi tak ciężko to wychodzi


pomimo tragizmu całej tej sytuacji...to się popłakałam ze śmiechu:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Borysus - jesteś niemożliwy:p


sluchajcie...no a co z tą klatką? próbujemy czy nie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...