fizia Posted May 2, 2011 Author Posted May 2, 2011 hmm u mnie się otwiera w explorerze. Lena była od 15 czerwca 2010 u Borysa na DT, tego dnia opuściła schronisko. W schronisku była od 1 listopada 2009 (została przywieziona z posesji na którą się przybłąkała wychudzona z objawami choroby) Do Obornik pojechała 18 czerwca 2010 Quote
iwoniam Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 no to teraz ja: Lena ma się dobrze jak się zdenerwuje, szczeka na wszystkie psy. i wtedy się zaczyna kiwać na boki. ale jak jest spokojna chodzi. Biega jak mam ją na szelkach (asekuracyjnie) ale sobie radzi. Jak leży to się nie kiwa, jak śpi to śpi - spokojnie. Jak chce siusiu to daje znać, nie załatwiła się u kolegi w mieszkaniu. Spała z kolegą i jego dziewczyną w pościeli, cieszy się na widok ludzi. Wróciłam od niej ok h temu, byłyśmy na 3 spacerach. nie charczy -nie przypisujcie jej wszystkich chorób naraz... Jutro napiszę więcej. A teraz idę spać, bo spałam 2 h, później długa praca i cały dzień w biegu. Lenka ma się dobrze. Jest apetyt, jest pragnienie. Iwonia Quote
Uru Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 no wiec otowrzyl mi sie tylko jeden filmik,ten na ktorym pije wode. powiem tak: bardzo to podobne do tego co bylo wczoraj, przynajmniej picie wody. ale jednak chodzenie to wczoraj nie bylo niemal mowy. sluchajcie. ja wymiekam. ten pies sie meczy. na prawde sie meczy. jesli potwierdzi sie,ze jest to niewyleczalne,nie mozna zapobiec rozwojowi choroby itd. moze bede okrutna-czasem trzeba pozwolic psu odejsc:( na praqde. choc powiem Wam,ze Lenak jest dla mnie psem wyjatkowym, w sensie. czasem lapie sie z danym psem takie poczucie wiezi i bliskosci. zaskakuje cos zwyczajnie. lena jest dla mnie takim psem. wiec piszac swoje slowa wynika to tylko i wylacznie z troski o nia Quote
fizia Posted May 2, 2011 Author Posted May 2, 2011 Oj to dobrze, dzięki za wieści! To może ta wczorajsza zła forma wynikała ze stresu faktycznie. Quote
ania z poznania Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Na wątku hotelu napisała żona Guta, zobaczcie! Quote
Uru Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 na pewno stres powoduje wieksze plasanie. ok,to dobre wiesci przed snem o lence dobrej nocy! Quote
krakowianka.fr Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 [quote name='fizia']Oj to dobrze, dzięki za wieści! To może ta wczorajsza zła forma wynikała ze stresu faktycznie. Miejmy nadzieje, ze tak. Chce jednak dodac, ze na cuda liczyc nie nalezy, ona jest powaznie chora. Wszelkie zmiany, stresy, przenoszenie z miejsca na miejsce, zmiana otoczenia, psow z ktorymi jest wplywaja na nia zle. Mam nadzieje, ze w hoteliku nie bedzie problemu (tazke z podawaniem lekow - domiesniowo) i ze nie bedzie za drogi... Same leki beda kosztowac i prosze raz jeszcze o wsparcie m.in. na leki, ktore od teraz nie beda za darmo. Cene hoteliku podam jutro. Jesli nie macie nic przeciwko temu, to chce sie stac od teraz oficjalnym juz opiekunem Lenki (paszport jest juz na mnie; skontaktuje sie z P. Mariuszem ze schroniska w Jarmoz. aby dokonac tego oficjalnie - ksiazeczka zdrowia ze schroniska zostanie przepisana itd). Prosze o potwierdzenie. --- [quote name='ania z poznania']Na wątku hotelu napisała żona Guta, zobaczcie! Prosze aby watek Lenki (czyli ten tu) pozostal watkiem Lenki, a nie watkiem oskarzen i wszelakich innych sporow. Z gory dziekuje wszystkim za uszanowanie mojej prosby. --- Chcialabym rowzniez podziekowac mojej siostrze Iwoniam, ktora jest pewnie na mnie 'lekko wsicekla' ze znowu ja 'wplatalam' w cos nie do przewidzenia i ze to ona mi pomaga bo ja jestem daleko, ze jezdzila wczoraj w nocy po poludniowej Polsce aby odebrac Lenke, z ktora "nie bylo co zrobic", ze zorganizowala na jutro hotelik, w trybie super ekspresowym, ze spala tylko 2 h, ze po bardzo dzis dlugim dniu pracy pojechala do Lenki sie nia zajac zaniedbujac jednoczesnie jej 'zoo' i ze do tego wszystkiego zalozyla jeszcze za paliwo... Dziekuje Ci Iwoniam bardzo serdecznie, mam nadzieje, ze jakos uda nam sie Ci ten wysilek wynagrodzic. Quote
Uru Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 oczywiscie dziekujemy iwonie ale chcialam tez podziekowac Diunie ,ktora dotrzymala mi towarzystwa w podrozy do katowic -3h w jedna strone i spowrotem,co zaowocowalo byciem w domu o 5rano.Dziekuje Ci diunko rowniez,ze zalozylas za paliwo,ze wsparlas moje konto w tej sprawie. Dziekuje Irkowi,ze zerwal sie z fundacyjnej imprezy i pojechal z nami po lene. dziekuje Wam! Quote
mari23 Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 czy może ktos na PW podać nazwy leków dla Lenki? i adres, pod jaki je wysłać też... nie obiecuję na 100%, ale na 90...spróbuję pomóc Quote
krakowianka.fr Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 [quote name='mari23']czy może ktos na PW podać nazwy leków dla Lenki? i adres, pod jaki je wysłać też... nie obiecuję na 100%, ale na 90...spróbuję pomóc Ja Ci napisze ale moze na meila, co? moj to krakowianka.fr@interia.pl napisz mi cokolwiek a w temacie twoj mick i ja ci odpowiem, ok? Quote
mari23 Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 [quote name='krakowianka.fr']Ja Ci napisze ale moze na meila, co? moj to krakowianka.fr@interia.pl napisz mi cokolwiek a w temacie twoj mick i ja ci odpowiem, ok? wykonane ;) :) Quote
krakowianka.fr Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 dzieki mari23, ja tez Ci odpowiedz wyslalam. jesli sie uda to bedzie super. ;-) Quote
docha Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 Chciałabym dodać od siebie, iż szkoda wydawać pieniążki na diagnozowanie Leny w Polsce, bo nikt tego prawidłowo nie zrobi i wiem to z własnego doświadczenia. Dziewczyny wspominały o krajowym autorytecie z Wrocławia, który podał niejednoznaczną diagnozę i wcale mnie to nie zdziwiło. Liczyłabym jedynie na leczenie w Brnie (bo są skuteczni i nie tak drodzy, jak również mówią po polsku) lub zagranicą - NIEMCY- gdzie uratowano mojego psa z beznadziejnego przypadku (paraliżu powypadkowego) i jak to się wypowiedzieli tamtejsi lekarze- to cud, że ten pies żyje. Jednak Lena ma zabezpieczoną przyszłość w UK przez krakowiankę i to jest bardzo dobra perspektywa, jednak czy upływający czas do jej wyjazdu nie wpływa na jej schorzenie negatywnie? Jeżeli jest taka potrzeba, mogę spróbować przesłać do doktora z kliniki niemieckiej rezonans jak i filmik celem jego opinii w sprawie schorzenia leny, ale nie mamy tego rezonansu. W każdym razie jeśli będzie taka możliwość i konieczność mogę w ten sposób z próbować pomóc. Quote
Ada-jeje Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 [quote name='docha']Chciałabym dodać od siebie, iż szkoda wydawać pieniążki na diagnozowanie Leny w Polsce, bo nikt tego prawidłowo nie zrobi i wiem to z własnego doświadczenia. Dziewczyny wspominały o krajowym autorytecie z Wrocławia, który podał niejednoznaczną diagnozę i wcale mnie to nie zdziwiło. Liczyłabym jedynie na leczenie w Brnie (bo są skuteczni i nie tak drodzy, jak również mówią po polsku) lub zagranicą - NIEMCY- gdzie uratowano mojego psa z beznadziejnego przypadku (paraliżu powypadkowego) i jak to się wypowiedzieli tamtejsi lekarze- to cud, że ten pies żyje. Jednak Lena ma zabezpieczoną przyszłość w UK przez krakowiankę i to jest bardzo dobra perspektywa, jednak czy upływający czas do jej wyjazdu nie wpływa na jej schorzenie negatywnie? Jeżeli jest taka potrzeba, mogę spróbować przesłać do doktora z kliniki niemieckiej rezonans jak i filmik celem jego opinii w sprawie schorzenia leny, ale nie mamy tego rezonansu. W każdym razie jeśli będzie taka możliwość i konieczność mogę w ten sposób z próbować pomóc.[/QUOTE] Nie chce podwazac Twojej opini i prosze nie zrozum mnie zle, ale nawet Niemcy jezdza do Brna i wiele wetow w Niemczech rowniez odsyla ludzi z ich zwierzakami wlasnie do Brna. Quote
docha Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 Ada, potwierdzasz opinię o skutecznym leczeniu kliniki w Brnie. Nie wiem, nie byłam, ale również słyszałam same dobre opinie. Jednak Drezno i dr Pfeil ( psi dr house) - jak będzie potrzeba polecam i mam z nimi kontakt. Jest to wybitny chirurg zwierzęcy. Tak sobie jeszcze pomyślałam, że Niemcy jeżdżą do Brna kierując się głównie ceną, tzn. mają równie dobre leczenie jak u siebie za połowę ceny. Quote
iwoniam Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 Lenka jest w hotelu, na razie jest okay, odwiozłam ją, jeździ bez kłopotów ale widać po niej, że ją jazda nie cieszy - pewnie wie, że każdy przejazd to kolejna zmiana.. wieczorem telefonowałam i było ok, i będę się starać jak najczęściej u niej być. Pozdr. Quote
Uru Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 chcialabym wiedziec jakie to sa dokladnie warunki hoteliku w ktorym jest lenka. i jakis link do tego hoteliku Quote
mari23 Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 [quote name='krakowianka.fr']dzieki mari23, ja tez Ci odpowiedz wyslalam. jesli sie uda to bedzie super. ;-)[/QUOTE] podziękowanie należy się czerdzie, bo to ona jest lekarzem i ją poprosiłam o "załatwienie".... ja tylko wyślę ;) Quote
diuna_wro Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 jak wygląda opieka i ten boks w tym hotelu? czy jest opcja, że ona będzie mogła być dłużej gdzieś na dworze (podobno lepiej się wtedy czuje)? czy tylko 3 spacery? jeśli kwota za hotel przekroczy kwotę dotychczasowo deklarowanych wpłat, to ja dorzucę coś. Jeśli leki, które bierze, okażą się ludzkie, tj. do kupienia w aptece - mam gdzie kupić po cenach hurtowych, nawet z odroczonym terminem płatności. Quote
mari23 Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 [quote name='diuna_wro']jak wygląda opieka i ten boks w tym hotelu? czy jest opcja, że ona będzie mogła być dłużej gdzieś na dworze (podobno lepiej się wtedy czuje)? czy tylko 3 spacery? jeśli kwota za hotel przekroczy kwotę dotychczasowo deklarowanych wpłat, to ja dorzucę coś. Jeśli leki, które bierze, okażą się ludzkie, tj. do kupienia w aptece - mam gdzie kupić po cenach hurtowych, nawet z odroczonym terminem płatności.[/QUOTE] to są "ludzkie" leki i będą gratis Quote
iwoniam Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 Ma minimum 3 spacery na dzień, ma osobny boks i budę. Jest wybieg z trawą, duży. nie jest w domu, była w domu 2 dni u kolegi, ale on ma złamaną nogę i nie jest w stanie z nią spacerować. Ja nie jestem w stanie jeździć 3-4 x dziennie na drugi koniec Krakowa i brać jej na spacer, niestety... Ja mam 3 psy, kota i królika na 30 m2, nie mam jak jej oddzielić.. http://www.hotelamok.pl/ i wierzcie mi - jest tam tak czysto jak na tych zdjęciach. Quote
Ada-jeje Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 [quote name='docha']Ada, potwierdzasz opinię o skutecznym leczeniu kliniki w Brnie. Nie wiem, nie byłam, ale również słyszałam same dobre opinie. Jednak Drezno i dr Pfeil ( psi dr house) - jak będzie potrzeba polecam i mam z nimi kontakt. Jest to wybitny chirurg zwierzęcy. Tak sobie jeszcze pomyślałam, że Niemcy jeżdżą do Brna kierując się głównie ceną, tzn. mają równie dobre leczenie jak u siebie za połowę ceny.[/QUOTE] Nie chodzi o lepsze leczenie, a o aparature i o prawidlowe odczytanie rezonansu. Quote
diuna_wro Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 a jak ona do budy wejdzie taka kiwająca?? czyli to jest kojec z budą? wierzę, że nie możesz jej wziąć do siebie, sama chciałam, ale chciały się zjeść z moją Su i nie dałabym rady. Quote
iwoniam Posted May 3, 2011 Posted May 3, 2011 wejdzie, bez większego problemu. Tam jest wejście do boksu. Poza tym właścicielka jest z psami na wybiegu - bawi się z nimi, z każdym po kolei. Myślę o Lence cały czas. Wiem, że jest w dobrych rękach ale i tak myślę. Ta mała to ma trudne życie... wiem, wiem że się ciężko zaprzyjaźnia z psami, byłam z nią na spacerach. tak była by u mnie teraz, ale ja mam kilkunastoletnie psy po przejściach.. i raczej by się przed nią nie obroniły :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.