Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

super ze ja wzielas i sunia juz jest bezpieczna ale mysle sobie ze moze jednak ktos jej szuka?nie mylsalyscie zeby w miejscu znalezienia rozwiesic ogloszenia?skoro lubi dzieci to nie wykluczone ze jakies za nia placze a zaniedbana jest bo byc moze jej wlasciciel sam nie mial co do garnka wlozyc

  • Replies 395
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Panca zobacz jaka ona jest chudziuteńka... Jeżeli właściciel nie miał pieniędzy żeby ją wyżywić to co, jak się znajdzie oddać sunię i czekać aż ją zagłodzi? Też kiedyś miałam wyrzuty sumienia zgarniając z ulicy mieszańca jamnikowego, chudego, przestraszonego, biegającego tam kilka dni (tak mi powiedziano), wbiegającego pod koła samochodów. Myślałam, że może zabieram komuś psa. Ale co to za właściciel który nie dba o psa? Teraz Odie ma cudowny dom u mojej cioci, chodzi dumnie z okrąglutkim brzusiem i uśmiechniętym pysiem, jest oczkiem w głowie.

Posted

Panca napisał(a):
super ze ja wzielas i sunia juz jest bezpieczna ale mysle sobie ze moze jednak ktos jej szuka?nie mylsalyscie zeby w miejscu znalezienia rozwiesic ogloszenia?skoro lubi dzieci to nie wykluczone ze jakies za nia placze a zaniedbana jest bo byc moze jej wlasciciel sam nie mial co do garnka wlozyc

Jeśli ktoś spokojnie patrzył jak ona wygląda, to nie zasługuje na posiadanie psa.. Po kąpieli to istny szkielet :(

Posted

Ale może to zbłąkana Lessie w drodze do domu? ;) Wg mnie w każdym przypadku znalezienia psa ogłoszenia trzeba porobić - choćby dla spokoju sumienia.
Sunia śliczna - chyba bardziej colie niż sheltie.

Posted

ja absolutnie nie twierdze ze komus kto nie dba o psa nalezy go oddawac tylko moze sunia tula sie juz czas jakis i dlatego taki szkielecik a ktos jej szuka a skoro garnie sie do dzieci ,jakies dziecko teraz cierpi...warto pooglaszac dla czystego sumienia:)

Posted

do 2.30 przeglądałam portale net - zagubilem..zaginał..zagineła owczarek colie...

bylo pare..mam zapisane - dla mnie juz wszystkie podobne są...rozrózniam tylko po skarpetkach przednich łapek.

jutro zgłosze ją do SM -zrobir jej banerek...nie chcą amy z nami wspólpracowac..ale ogłoszenie muszą miec jakby ktoś pytał!!!

wywiesze tez w zaprzyjaźnionych dwóch aptekach...w przychodniach i w jedynym zoologu na terenie szydłowca...


po dniu spedzonym z sunieczką:
1. umie jeździć samochodem - chyba, ze to stres...wie,ze trzeba wskoczyć, ale troche miala opór zeby wejsc do samochodu!!!
2. wie, ze jak pojje sie chroopek to trzeba popic
3. przepieknie chodzi na smyczy - płynie...ale ic dziwnego to 10 kg żywca to fruwa w powietrzu
4. przy czesaniu jak ja polozylam lezala i kólka do góry wystawiła
5. subtelna, spokojna, kontaktowa /lekko lekliwa jeszcze.../
6. po schodach umie chodzić - jak idzie w sforze na spacer...jak sama nie chce wyjsc z domu - strach,z e nie wroci chyba :/

mialam bezdomniaki z ulicy...mam porównanie
wie co to miska...wie co to miejsce...reaguje na "sterowanie" smyczą...kupa i siku na podwórku

wczoraj odrobaczona - juto biore ja na szczepienie do znajomego weta - redukcja kosztów...

Posted

koosiek napisał(a):
Może warto, żeby wet obejrzał też te żebra, skoro ją bolą... A fundacja odezwała się?


nie...ktos napisał do nich..juz nie pamietam kto..
ja zalogował sie na forum..ale jakos forum nie moglam tam znalezc...

Posted

koosiek napisał(a):
Ss wstawiała jakiś czas temu azylowego "kolaka" na forum collie - może ona mogłaby wstawić Lalikę?

kto to Ss :)

aha..zle napisałam..nie Lalika..
LATIKA - jak w Slumdogu :)

Posted

dzis mieliśmy troche emocjonalny dzionek...
zadzwoniła do mnie Ciocia, ze jadą do nas ludzie, kt szukaja 3 tygodnie psa-suczki....
mała róznica w tym, ze jak Panstwo przyjechali to okazało sie, ze szukają suczki owczarka długowłosego, szczeniaka - podkopał sie i nawiał...

a tu jest Lessie :/

zaproponowałam im naszego piękniocha ATOSA...zachwyceni...ale oni chcą suczke..bo zawsze mieli suki

wyszli..na atosa nie powiedzieli nie...ale za chwilkę wrócili i zapytali sie, ze mogli by wziąść Latike...bo juz stracili nadzieje, ze odnajdą swoja....
odpowiedziałam:
1. musze czekac 2 tygodnie bo pies jest ogłaszane jako znaleziony i jak sie własciciel znajdzie to bedzie muka...
2. byc moze suka jest w ciazy i trzeba bedzie zrobić sterylke aborcyjną

PYTANIE DO FACHOWCÓW RASY :/
czy COLIE moze mieszkac na zewnatrz - nie w domu...takie pomieszczenie dla psa...spacery poza teren są...ludzie na oko - spoko...strasznie byli rozemocjowani jak wpadli do mnie..mieli wielka nadzieję, ze to ich suczka...obroza i smycz scisnieta w garsci...facet jak wyszedł musiał papieroska zapalic z nerwów...

i jak oddawacpo tych dwóch tygodniach ???
sprawdze czy ktos jej nie szuka i jakby była szczenna to wyjdzie...

Posted

Anitko wygląda na to, że ludzie fajni, skoro tak przeżywali...

Ja się na colie nie znam, ale u sąsiadów jest właśnie sunia colie i mieszka na dworku. W nocy śpi w ganku, ale cały dzień biega po podwórku. Piesek jest szczęśliwy i w świetnym stanie :) Widać, że mu to nie szkodzi :) Tylko tutaj chyba psiak miałby być w jakimś zagrodzeniu...

Posted

szkoda że nie do końca zgadza się z innymi psami- to jedna z moich wymarzonych ras i może nawet pokusiłabym się o złamanie swojej złotej zasady,,,że żadnego kolejnego psa,, i na 3 poprzestaje:(

Posted

marta23t napisał(a):
szkoda że nie do końca zgadza się z innymi psami- to jedna z moich wymarzonych ras i może nawet pokusiłabym się o złamanie swojej złotej zasady,,,że żadnego kolejnego psa,, i na 3 poprzestaje:(


hej...jej reakcja na moje suczki byla wg spowodowana stresem...
TERAZ TAŃCZY przy kazdym spotkanym psie..trzpiotka jedna..
przy misce warczy na moje..ale juz na spacerku obwachuja krzaczki i zapachy razem...
jak pojawi sie obcy pieso na horyzoncie to LATIKA dostaje świra
kica..mizia sie..zaprasza do zabawy..pochyla sie do berka...
kabaret...ona z godziny na godzine jest inna...
to bardzo kontaktowa psica!!!!do ludzi dorosłych...do dzieci...do psów i suczek...
powiem tak..akcja skarcenia Tuli to byla walka o przetrwanie - tego nauczyla ja bezdomnosc
walczyla o parówkę!!!juz nie musi walczyc...
jak polozylam miske na stojaku i moje laski nie moga jej tam dostac...LATIKA juz o tym wie...i nie przejmuje sie kurduplami :)

ONA ma TYMCZAS u mnie...
TO domowa psica, zastanawiam sie nad tą propozycja domu..bo wolala bym dla niej takiego domku - domowego...z dziecmi ..rodziną i morzem na wakacje:/

Posted

heh..ta specjalistka o kt mi przypominasz JUZ wie o Latice...
jej reakcja na hasło
- Ania , mam colie i wazy 10 kg...
Ania: GDZIE JA JA WEZME!!!!

zreszta czyta wątek z rumieńcami pewnie :)

pozdrawiamy Anie...Indiane, Basieńke i Patusie :)

Potrzebuje pomocy w decyzji...czy Colie nadaje sie na podwórko do strozowania...
moja siostra ma Colie - pies siedzi na dworzu..ale jak moj wujek zostaje aby pilnowac domu i wpuszcza Sunie do odmu - ona nie chce z niego wychodzic..a jak ja tam pojade i ja wypieszczocham - jej oczka mowia - NIE IDZ :/
Colie to psy, ktore potrzebuja bliskosci ludzia..

Posted

anita_happy napisał(a):
heh..ta specjalistka o kt mi przypominasz JUZ wie o Latice...
jej reakcja na hasło
- Ania , mam colie i wazy 10 kg...
Ania: GDZIE JA JA WEZME!!!!

zreszta czyta wątek z rumieńcami pewnie :)




pozdrawiamy Anie...Indiane, Basieńke i Patusie :)

Potrzebuje pomocy w decyzji...czy Colie nadaje sie na podwórko do strozowania...
moja siostra ma Colie - pies siedzi na dworzu..ale jak moj wujek zostaje aby pilnowac domu i wpuszcza Sunie do odmu - ona nie chce z niego wychodzic..a jak ja tam pojade i ja wypieszczocham - jej oczka mowia - NIE IDZ :/
Colie to psy, ktore potrzebuja bliskosci ludzia..


skoro mówisz, że nie ma w niej agresji muszę pomyśleć hmmm:)

co do mieszkania na dworze to tak jak napisałam na pw: collie są tak spragnione ludzkiej obecności , że jakoś nie wyobrażam sobie szczęśliwego collie na podwórku. zresztą ten czas spędzony z psem nawet przy długich spacerach i zabawie jak psiak jest na dworze to max 3-4 godziny na dobę / a nie każdy tyle czasu może czy poświęci psu/. jak pies jest w mieszkaniu/ domu to spędza z człowiekiem znacznie więcej nawe jak tylko położy się na kanapie i przy okazji np. czytania przez człowieka książki jest drapany za uchem:) moje psy chodzą za mnie krok w krok nawet do łazienki i nie wyobrażam sobie nasze kontakty ograniczyć do ,,spotkań,, na podwórku podczas wychodzenia do pracy czy na spacer..zresztą nawet jeśli jakikolwiek psiak ma mieszkń na stałe na podwórzu to musi to być podwórze zabezpieczone idealnie: łącznie z zabezpieczeniem żeby psa ktoś nie ukradł czy nie otruł.

Posted

marta23t - DZIEKUJE...nie oddam na podworko...
po tym jak ją zastałam dzis w swoim łózku..mimo zagrozenia jakie na nią czychalo w nim :)
moje dwie - nietowarzyskie - suki, kt tylko siebie tolerują!!!

nie oddamy do budy :/

TO jest, a napewno był PIES DOMOWY
- utrzymuje czystosc w domu
- jak przychodzi czeka na wytarcie łapek /w przeciwienstwie do moich/
- nie ma problemow juz z chodzenim po schodach /w obie strony/

ONA SOBIE WSZYSTKO PRZYPOMINA!

wklejam te zdjecia...które juz cały dzien wklejam :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...