Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dziękuję za pocieszenie

Piegus był takim dorosłym szczeniakiem
wszędzie było go pełno jak osiołka ze shreka
a teraz dom wydaje się pusty
prawda jakie to dziwne
pięc psów i siedem kotów a mnie pusto i cicho
nie ma ślicznego piegowatego pyszczka
mordy, która wciska się na kolana w czasie posiłków
ciałka wijącego się w radosnym powitaniu
a Bajka ciągle go szuka

Posted

Siedzi Serwo na górze
na tęczowej chmurze
a na drugiej, tej nad wodą
siadł Mikołaj z siwą brodą

cóż Serwo - zadanie skończone
już prezenty rozwiezione
gdy wigilijna gwiazdka zaświeci
znajdą je pod choinką dzieci

spakowałeś wiele paczek
ja kleiłem tylko znaczek
gdy renifer ciągnął sanie
przynosiłeś mu śniadanie
jesteś bardzo fajnym zwierzem
więc dla Ciebie też mam prezent

rzekła ma różdżka niebiańska
że bardzo chcesz lecieć do Gdańska
dam Ci swego renifera
żebyś łapek nie pozdzierał
możesz zabrać Pieguska, bo za Nim też płaczą
powiedz im, że na pewno kiedyś Was zobaczą!

Ale jak to w bajkach bywa
choć ta przecież jest prawdziwa
rzekł Mikołaj;

lecz pamiętaj - to przestroga
niebezpieczna jest ta droga
będą strome zbocza i głębokie doły
będą wiatry, śniegi i inne żywioły
będą działy się tam cuda
lecz na pewno Ci się uda

gdy matka natura dzień w nockę przemienia
to powiesz swej Irmie- jakie chcesz życzenia
lecz tylko wtedy one się spełnią
gdy Twoi ludzie we śnie się pogłębią

pamiętaj - gdy tylko Irma otworzy swe oczy
natychmiast renifer ku górze wyskoczy
zabierze ze sobą Ciebie i Pieguska
nie zdążysz jej nawet zostawić całuska

lecz jesteś Pies mądry - rad mych tylko słuchaj
i reniferowi też w pełni zaufaj
wyściskaj swych Ludzi - gdzieś był tak radosny
i wracaj z powrotem do KRAINY WIOSNY...

miłych snów w wigilijną noc - Haniu
spokojnych Świąt.

Posted

[FONT=Book Antiqua]:tree1: :tree1: :tree1: :tree1: :tree1: :tree1: :tree1: :tree1: :tree1:[/FONT]

[FONT=Book Antiqua]Kolęda[/FONT]
[FONT=Book Antiqua][/FONT]
[FONT=Book Antiqua]A nadzieja znów wstąpi w nas,[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]nieobecnych pojawią się cienie,[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]uwierzymy kolejny raz[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]w jeszcze jedno Boże Narodzenie.[/FONT]
[FONT=Book Antiqua][/FONT]
[FONT=Book Antiqua]I choć przygasł świąteczny blask,[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]bo zabrakło znów czyjegoś głosu,[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]przyjdź tu do nas i z nami trwaj[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]wbrew tak zwanej ironii losu.[/FONT]

[FONT=Book Antiqua]Przyjdź na świat,[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]by wyrównać rachunki strat,[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]żeby zająć wśród nas[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]puste miejsce przy stole.[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]Jeszcze raz[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]pozwól cieszyć się dzieckiem w nas[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]i zapomnieć,[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]że są puste miejsca przy stole.[/FONT]
[FONT=Book Antiqua][/FONT]
[FONT=Book Antiqua]Daj nam wiarę, ze to ma sens,[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]że nie trzeba żałować przyjaciół,[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]że gdziekolwiek są, dobrze im jest,[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]bo są z nami, choć w innej postaci.[/FONT]
[FONT=Book Antiqua][/FONT]
[FONT=Book Antiqua]I przekonaj, ze tak ma być,[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]że po glosach tych wciąż drży powietrze,[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]że odeszli po to, by żyć[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]i tym razem będą żyć wiecznie.[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]:tree1: :tree1: :tree1: :tree1: :tree1: :tree1: :tree1: :tree1: :tree1:[/FONT]
[FONT=Book Antiqua][/FONT]
[FONT=Book Antiqua]Haniu, mocno przytulam.[/FONT]

Posted

Tyle przyjaciół odchodzi... To nie do pomyślenia... Zostawiają nas po latach przyjaźni... Współczujwam, chociaż nie wiem jka to jest stracić psa...

Posted

A ja myślę ,że jak napisała bodaj -Rebelia \niestety nie umiem wkleić linku:oops:\, "jak pies został przyjacielem człowieka" - wszystkie zwierzaki, które odchodzą uczą nas pokory i szacunku wobec natury, procesu starzenia...pokory wobec nieuniknionego
pozostaje nam wierzyć, że wszystko co nas doświadcza ma jakiś cel...

Bardzo mi miło, że wierszyk się podobał;) \jeśli chodzi o łezki, to treść była ku temu zamierzona :evil_lol:\ bo tak smutno było, a tu sił trzeba, by dobra coraz więcej na ziemi gościło. Tacy jak Irma i jej podobni muszą mieć wiele zapału, bo komu będziemy składać pokłony.

A Serwo, Piegus i inne, dopóki o Nich mówimy - one wciąż żyją.... w naszej pamięci

Posted

To niezwykłe, ze będąc tak długo i często na dogomanii trafiam tu dopiero teraz.
A to jeden z najpiękniejszych wątków na dgm.
Owszem - widziałam Serwa, jego zdjęcia - ale nie śledziłam jego losów, nie czytałam wcześniej historii o Malwie, Jaskrze... dopiero teraz.

Irma
Serwo i Piegus i one wszystkie, Twoje które odeszły, żyja tak długo jak je wspominasz. Jak o nich pamiętasz.

Doskonale rozumiem poczucie pustki, które odczuwasz mimo obecności pozostałych futrzanych przyjaciół.
Znam je.
Niestety wiele zwierząt w życiu i w sercu oznacza wiele bolesnych rozstań.
Wszystkich nas tutaj to czeka, a nie ma możliwości żeby przygotować się na to.
Czasami ogarnia mnie pamiczny strach gdy patrzę na moje stado - strach, ze po kolei kiedyś je stracę.
Ale potem mówię sobie: głupia, wykorztsaj każdy wspólny moment, każda chwilę z nimi. To chyba jedyna droga.

Posted

[quote name='PaulinaT']To niezwykłe, ze będąc tak długo i często na dogomanii trafiam tu dopiero teraz.
A to jeden z najpiękniejszych wątków na dgm.


dziękuję - nawet nie wiesz jak mnie ucieszyła ta opinia

[quote name='PaulinaT']
Ale potem mówię sobie: głupia, wykorztsaj każdy wspólny moment, każda chwilę z nimi. To chyba jedyna droga.

tak właśnie jest
ja bym tylko jeszcze dodała, że znając czas życia zwierząt z góry wiemy, że one odejdą przed nami

Lotnik ma raka i każdy dzień jego życia to podarunek od Losu dla niego i dla nas
Jaskier jest po operacji kilku guzów a teraz czeka go następna - ma dwa nowe guzy

obaj chudną w oczach, obaj są chorzy, ale obaj lgną do nas, proszą o pieszczoty i naszą uwagę, chca być obok i wszędzie tam gdzie my i ciągle mają pstro w głowie (niech no tylko gdzieś się pojawi 'pachnąca' suczka ...)

Jaskier ostatnio ogłuchł a Lotnik znowu krwawi a my staramy się traktować te przypadłości jako swoistą normę przypisaną do ich psiej starości i wierzymy, że jeszcze kilka lat będziemy razem

  • 1 month later...
Posted

Jutro - 1 marca 2008 r.- minie rok jak [SIZE=6]Serwo odszedł za TM.

Ostatni rok swego życia spędził u Hani - kochany i szczęśliwy.

Pamiętam:

Jak przeczytałam o nim w wątku saskii tuż przed wielkanocnymi świętami.

Jak moriaa użyczyła swojej prywatnej łazienki, w której został wykąpany i wstępnie ostrzyżony.

Jak aaliyah i jej tato zawieźli Serwusia do Gdańska do irmy.

Jak wszyscy czekaliśmy, aż odrośnie mu króciutko ostrzyżona sierść.

Jak prosiliśmy irmę, by pokazała nam wreszcie jak Serwo wygląda w nowym aksamitnym futerku.


Tyle ludzkich serc zabiło dla Serwusia.

Dzięki temu nie odszedł zapomniany i niekochany w betonowym kojcu schroniska w Łodzi.

Posted


wczoraj minął rok
cały rok odkąd Serwa nie ma wśród nas
i ciągle smutno

dzisiaj rano poszłam z nim porozmawiać

leży cichutko pod swoimi drzewkami, zawsze leżał cichutko i czekał na nas

leży pod swoimi kamykami, kochał nosić kamyki

i czeka ...

czekaj wierny, kochany piesku gdy nadejdzie Ten Czas przyjdę ...

Posted

Będę pamiętać go szczęśliwym, wpatrzonym w swoją Panią. Serwa-wujaszka opiekujacego się maleńkim skrzacikiem z Radomia, który znalazł schronienie w domu Irmy.
To już rok... jak ten czas szybko umyka.

Posted

Rok.....

Rok odlicznia,pamięci, wspomnień.
Rok bólu i radości.
Serwuś swoim SOBĄ dałes nam tyle radości, tyle szczęścia.Te chwile będziemy pamiętać na zawsze.

  • 2 weeks later...
Posted

Przeczytałam cały wątek. Irma dzięki Tobie Serwo przeżył ostatnie miesiące życia w radości i spokoju o swój dalszy los . Płakałam widząc na zdjęciach jak opiekuje się tym szczeniaczkiem, jak bawi się z Twoją gromadką i jak jest wpatrzony w Ciebie, trudno pogodzić się ze stratą cudownej istoty. Dotyka to nas czytających wątek a jak mocno musi boleć to Ciebie, która dając mu dom i swoje serce uratowałaś mu życie...

  • 2 months later...
  • 1 month later...
Posted

I ja także...
Tym bardziej, że coraz częściej widzę w oczach mojej 12-letniej ON-ki ten sam wyraz, co u Serwa na ostatnich zdjęciach sprzed wyprawy za TM.
Wiem, że to już niebawem nastąpi, ale tak mi trudno i smutno.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...