BeataJ Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 [quote name='paros']I co z tą sunią ??? :-( :-( Jak bylam na urlopie dostalam sms'a ze suczka ma juz domek! Fajna Pani i domek z ogrodkiem! HURA....................! :multi: Beata Quote
samoglow Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 poznalam historie Serwa niedlugo jak zarejestrowalam sie na dogo. I ta historia, i historia Aszota wryly sie w moje serce. Prosze wiec jak i inni, pisz dalej, bo to tak niezwykla historia, ze za kazdym razem, gdy czytam lzy same leca mi z oczu, ale to nie sa jedynie lzy smutku, ale tez lzy wzruszenia i radosci, ze cuda na swiecie sie zdarzaja i ze sa jeszcze ludzie pisani duza litera... Quote
Wiedźma Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 no i nie wiem czy jeszcze ktoś pamięta Serwa i czy będzie komu o tym czytać - to nie kokieteria lecz świadomość, że na dogo jest mnóstwo psiej biedy i trochę psiego szczęścia w nowych domkach[/quote] Serwo to jeden z symboli Dogomanii - i Twojego wielkiego serca. Nie sposób go zapomnieć. Wszyscy moi znajomi usłyszeli ode mnie tę historię (i Majmona, Miśka, Faworka, Bruna...). Nie sądzę, żeby ktokolwiek z tych, którzy znali Serwunia, zapomnieli o nim. Pozdrawiam najserdeczniej. Quote
rebellia Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Późno dotarłam do tego wątku... Serwo odszedł, kiedy byłam poza dogomanią... :( [*] Quote
sugarr Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 A ja dopiero dzisiaj poznałam całą historię. To cudowne, że przez ten jeden rok - dzięki Wam - zaznał tak wiele szczęścia. :( Piękne Quote
Evelin Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 No to troszkę czasu już minęło.... Życzę napływu weny pisarskiej.... Quote
DuDziaczek Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Dopiero dzis przeczytalam ten watek i poplakalam sie :( Czyli moze jednak sa ludzie ktorzy smialo moga powiedziec ""czlowiek to brzmi DUMNIE"" Quote
Szyszka Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Ja jak czytałam to wyłam jak bóbr. Piękne i cudowne jest to, że spędził resztę swojego życia z kochaną Pancią. :-( Quote
agaciaaa Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Przeczytałam cała historie, od początku do końca... i brak mi słów. Powiem tylko, że jesteś po prostu WSPANIAŁA Irmo!!! i mam nadzieje, że pojawi się tutaj ciąg dalszy historii Serwa, bo cudownie piszesz! Quote
irma Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 zajrzałam tu dzisiaj tak jakby 'przez przypadek' i jestem zaszokowana nie wiedziałam, że jeszcze ktokolwiek poza mną pamięta Serwa obiecuję ciąg dalszy chociaż wierzcie mi po smierci Serwa jestem cały czas 'zablokowana' i choć w domu sześć psów i 5 kotów to trudno jakoś zabrac się do wspomnień o Serwie niedawno była u nas z wizytą znajoma z innego prozwierzęcego forum i wspominałyśmy mojego sierściucha pokazywałam jej gdzie spał, gdzie leżał całymi dniami i opowiadałam jakie były jego relacje z resztą zwierzaków czas powoli zaciera szczegóły więc chyba rzeczywiście pora zabrać się za spisywanie Quote
Szyszka Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 A nie czujesz bólu z tym zwiazanego? Ja starciłam psiaka w kwietniu. Po chorobie. Chłoniak. Dla nas to był najkochańszy pies na ziemi. Bolało strasznie, ciężko sie było pozbierać. teraz już jest z nami inna bidunia ze schronu i mam wrażenia że właśnie czas zabiera mi wspomnienia o Rokim, jeszcze niedawno patrzyłam na zdjęcia i czułam każdy włosek pod palcem, wiedziałam jaki był w dotyku na brzuszku, pod bródką, na łebku,a teraz pamiętam to coraz gorzej. I tylko czasem przychodzi taki czas, kiedy przyklękam na mogiłce na działce, że pamietam wszytsko i wyje jak bóbr. I chce go pamiętać. Ale pamięć płata figle. Quote
irma Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 czy śmierć Serwa jeszcze boli? boli boli, że życie toczy się dalej jakby nic się nie stało boli wspomnienie o Serwie boli to, że wiem, że wkrótce to wspomnienie nie będzie bolało boli puste miejsce po jego legowisku, z którego obserwował życie domowe boli puste miejsce w garażu, z którego patrzył na ogród boli kopiec kamieni, pod którym leży i choinka, która nad nim rośnie boli sumienie, które ciągle przypomina, że mogło być lepiej, ładniej, może dłużej, że mogłam dac mu więcej siebie, czasu, troski boli ... nawet już nie wiem co, ale boli wiem, ze przestanie kiedyś boleć, że będę pamiętac niezwykłago psiego gościa, który zmienił moje życie tak jak pamiętam Fafika, Czarną, Perełkę, Mikada, Serwa (boksera Serwa, tego pierwszego, którego był imiennikiem), Pumę i Pumeksa, Malwę i moja ukochaną Sonię i jeszcze kilka innych moich zwierzaków one wszystkie żyją w moich wspomnieniach, były i są częścią mojego życia i Serwo do nich dołączył a teraz szykuje się w tę drogę Lotnik mój maleńki Lotnik próbuję go zatrzymać i na razie wygrywamy ale wiem, że to juz wkrótce ... Quote
asia&smyk Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Chyba nigdy nie wypowiadałam się w wątku Serwa, ale co jakiś czas do niego zaglądałam. Irmo, pewnie nieraz to słyszałaś, ale Serwo, pomimo tego, że wcześniej wiele wycierpiał, był wielkim szczęściarzem - bo trafił na Ciebie. Jesteś naprawdę wspaniałym Człowiekiem. ;) Czekam na ciąg dalszy. Quote
agaciaaa Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 irma napisał(a): boli sumienie, które ciągle przypomina, że mogło być lepiej, ładniej, może dłużej, że mogłam dac mu więcej siebie, czasu, troski Przecież Serwo dzięki Tobie odżył! Dzięki Tobie miał prawie rok cudownego życia i odszedł kochany.. Trzymam mocno kciuki za Lotnika. Quote
Szyszka Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Pamiętam go w naszym schronie, cały w kupach, dziewczyny zabrały go do domu, kąpały, jak to była akcja. A potem kochana Hania się nim zajęła. I robiła wszystko, żeby pies miał najlepiej pod słońcem. I miał. Miał przyjaciela i opiekuna na ostatni rok swojego życia. Dziękuję , Haniu. Quote
Wiedźma Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 [quote name='saskia']Psiak jest w łódzkim schronisku Jest niesłychanie łagodny, bardzo się ucieszył, gdy wyprowadziłśmy go z boksu. Wydaje mi się, że ten pies umiera ze starości, tak bardzo bym chciała, zeby znalazł dom na ostatnie swoje chwile, ale to musiałby być cud Pamiętasz? No i stał się cud... Quote
BeataJ Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Haniu - trzymaj sie! Duzo zdrowka dla pikenego Lotnika!!!!!! Beata Quote
Anja33 Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Witaj Haniu Dopiero dziś przeczytałam wątek Serwa i cały czas mam brudne oczy:-( :-( Mimo tego że jest już za TM to bardzo się ciesze że w ostatnim roku swego życia poznał czym może być miłość i poświęcenie CZŁOWIEKA który kocha Quote
Jola_K Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Pan Pies, Serwo ['] Haniu pozdrawiamy wszysciutkich domownikow Jak Lotnik sie czuje? Quote
Wiedźma Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Irmo kochana, co z Lotnikiem? Zglądam tu cały czas i nie wiem, czy brak wiadomości to dobre wiadomości... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.