ewatr Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 my pamietamy , że chcemy zdjecia nie zapomniałyśmy ;) a to dla Serwusia Quote
brazowa1 Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 Irma,jak Serwulo?Bez zmian? Duzo o nim ostatnio myslałam. Quote
Aga K Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Jjjeeeeeeeeeeeeeeeejjjkuuu !!!!!! jaki on śliczny przystojniak!!!!. Irmo jesteś cudowna !!!!! Dawno mnie tu u was nie była ( jak wszędzie - niestety :() głaski i całusie dla Ciebie i dla psiunów :buzi::buzi::buzi::buzi: ... Quote
irma Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 wszystkie znaki wskazują, że Serwo juz powinien biegać za TM :-( tak sobie myślę, że on żyje bo chce żyć ten apetyt na życie trzyma go przy życiu Quote
Zosia4 Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 No nie wiem co napisać :-( . Trzymajcie się kochani, przesylam wiele pozytywnych myśli Tobie Irmo i temu ślicznemu i umęczonemu cialku. Quote
Kasie Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Irmo, dużo dobrego dla Was. Wiem jak Wam ciężko. Ty znasz Serwo, Ty wiesz jak postąpić. Szczęście miał że ma Ciebie. Ale to juz sama wiesz. Quote
irma Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 dziewczyny to co napisałam brzmi smutno ale chciałam napisać, że Serwo ma przeogromną wolę życia i gdyby nie ten jego apetyt na życie to chyba już by był za TM chora wątroba, chora trzustka, chore jelita, niedowład tylnych łap a on myśli tylko o jedzeniu i pieszczotach i oczy mu cały czas błyszczą stąd napisałam, że on żyje, bo tak sobie postanowił a ja postanowiłam sobie, że tak długo jak on chce żyć, jak długo mu oczy błyszczą to ja zrobię wszystko aby jego życie miało 'jakość' na jaką zasłużył może jutro zrobię mojemu gwiazdorowi sesję zdjęciową - chyba mu się należy, jak myślicie ? Quote
ewatr Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 oj tak Irmo należy mu sie jak chłopu ziemia :lol: bo my tak czekamy !!! Quote
Zosia4 Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Irma - należy mu się. Należy mu się wszystko co najlepsze w życiu. Będziemy czekać na jego zdjęcia, na ten uśmiechnięty pyszczek. Quote
zasadzkas Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 No, póki jeszcze z tej strony tęczy, nacieszmy się nim. Nie ma co tkwić w przyszłości, ważne jest tu i teraz. Trzymam kciuki i cieszę się każdego dnia, że jest jeszcze :loveu: Serdecznie pozdrawiam. Quote
Tiger Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Serwusiu , trzymaj się !!!! Jeśli on ma taką wolę życia............to znaczy ,że jest bardzo , bardzo szczęśliwy........ Chce jak najdłużej zostać ze swoją ukochaną panią ...... Mocno Was przytulam, Irmo........:calus: Quote
ewka8 Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Irma . przeczytałam ten wątek wczoraj w nocy, Po smierci mojej suni, jakloś mam potrzebe czytania takich historii, Moja sunia odeszła 1,5 miesiąca temu nazywała się Sonia, i też była psem wyjatkowym, kiedy pisałaś o przygodzie w lesie to jakbym sama napisała , Mój psiaczek, nadepnął gdzieś na szkło i gdyby nie przytomność umysłu, i opaska zaciskowa, zginełaby tragicznie. No wtedy się udało, dalsza historia suni to niestety historia sparalizowanego pieska, czyli Serwo, Nam sie to przydarzyło kiedy synia wyjątowo sprawna fizycznie miała 4 lata. Paraliz był całkowity i sunia poruszała się jak foka. Miłośc do psa i determinacja, bo leki nie działały wogóle sprawiły , ze moja najkochanśza buldozka smigała , Troche pokracznie ale bardzo sprawnie. Jej czas przyszedł latem tego roku,A po co to piszę, Bo zarzucasz sobie , ze moze gdybyś więcej czasy rehabilitowała?. Ja szalałam, przetrząsałam internbet, szukała leku , leczyłam obtarte nogi, rehabilitowałam. stosowałam nowe leki, Był moment poprawy, Sunka do końca była aktywna , ale pewnego pięknego słonecznego dnia 28.10 br weszła do dołu po dalii i odeszła. Przychodzi czas , ze nasi pupile nasz opuszczają ,Jesteś wspaniałą osobą Trzymaj się Quote
kiwi Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 oj trzymamy mocno kciuki, serwo to wielki szczesciarz..... Quote
ewatr Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Serwo trzymaj sie jak najdłużej i bądz szczęsliwy ze swoja ukochana Panią P.s Ewka8 - poryczałam sie :-( pieknie napisałaś o swoim psiaku Quote
irma Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 oj dziewczyny nie było sesji zdjęciowej ale mam usprawiedliwienie mój ukochany Jaskier jest chory od tygodnia nic nie je tylko wymiotuje, jest już prawie tak chudy jak Serwo a jeszcze kilka miesięcy temu miał problemy z chodzeniem z powodu tuszy rtg nic nie wykazało - jelita drożne choć zagazowane (rtg z kontrastem dwa razy robione) usg - bardzo powiększona śledziona, pozostałe organy wewnętrzne w zadziwiająco dobrym stanie, serduszko zdrowe odwodniony - więc spędziłam wczoraj i dzisiaj upojne kroplówkowe chwile - on cały czas usiłował wstać czego skutkiem jest to, że mi swoje futro prawie w całości próbował przekazać po tygodniu głodówki gubi sierść w zastraszającym tempie - ot, ekolog się w nim obudził i naturalnego futra nie chce nosić jest strasznie słaby i smutny ale ma wolę życia i jeszcze mu oczka błyszczą choc słabiej niż zazwyczaj ale błyszczą weci chcą mu brzuszek otwierać, usunąć śledzionę (jest podejrzenie, ze to skutek jakiegoś paskudztwa nowotworowego w jelitach) i coś tam ponacinać, żeby nie miał odruchów wymiotnych to mój ukochany piesek, maluszek, pieszczoszek to ja odbierałam poród i pamiętam żółtą kuleczkę jaką wtedy był jak go tylko moja Malwinka wylizała to odwrócił się kółkami do góry i zasnął zadowolony 26 listopada skończył 11 lat więc to młodzieniaszek i jeszcze nie czas na pójście do mamusi serce mi się ściska gdy na niego patrzę ale na spacerki po ogrodzie chętnie idzie (a włąściwie powłóczy łapami) taki był mój Jaskier - na tym zdjęciu ma ok 9-ciu miesięcy a to Jaskier w styczniu 2006 no i jeszcze Lotnik - odebrałam wyniki badań histopatologicznych, które niestety są fatalne - Lotniczek ma raka tyle, że Lotniczek ma to w ..., no wiecie gdzie i to dosłownie biega po domu i ogrodzie, jest cały czas kochanym wrednym, złośliwym trollem, którego jedynym celem są kolana hani koty też chorują - coś je koci katar gnębi ale juz nad tym zapanowałam myśłe, że mi wybaczycie brak sesji zdjęciowej Serwusia Quote
Irkowa Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 :shake: ech...Haniu nawet nie wiem co napisac Quote
masienka Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Irmus:calus: trzymajcie sie cieplutko. Jestes wspaniala, ciepla osoba i dajesz z siebie wszystko dla tych Istnien. Dziekuje... Quote
ewatr Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Irmo :-( no nic nie powiem .............. bo co mozna powiedzieć ? duzo siły i wytwałości dla Ciebie !!! Quote
tomcug Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 [quote name='irma']oj mój ukochany Jaskier jest chory od tygodnia nic nie je tylko wymiotuje, jest już prawie tak chudy jak Serwo a jeszcze kilka miesięcy temu miał problemy z chodzeniem z powodu tuszy rtg nic nie wykazało - jelita drożne choć zagazowane (rtg z kontrastem dwa razy robione) Boże kiedy to czytam to znowu wraca do mnie nasza cudowna Katia - ona chorowała cały miesiąc, też miała nieustające wymioty. Otwarcie brzuszka nie pomogło, właściwie nic nie pomagało, bo nikt nie znał przyczyny, sugerowano, że to mogły być zmiany w mózgu (była przydarniętym psiakiem, nie wiadomo, czy nikt jej nie bił i nie wiem, czy wcześniej chorowała. Może dlatego ktoś wyrzucił psinę na ulicę...:-(). Bardzo nas kochała, dzielnie poddawała sie wszystkim bolesnym zabiegom, godzinami leżała pod kroplówkami i tylko patrzyła, czy jesteśmy przy niej...:-(. Bylyśmy do końca.... Irmo, mam nadzieję, że Twój pies będzie miał więcej szczęscia. Ja mam wyrzuty sumienia, że tego nie zrobiłam, tamtego nie dopatrzyłam i wiem, jak Ty się czujesz. Na pewno jesteś też bardzo zmęczona. Myslę o Was i w święta też będę z Wami myślami...:glaszcze: Quote
Dabrowka Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 irma napisał(a):myśłe, że mi wybaczycie brak sesji zdjęciowej Serwusia Haniu, myślę, że pytanie jest nie na miejscu. Bo "sesja zdjęciowa" jest przecież tylko naszą fanaberią, a... masz wystarczające "zasługi", żeby się nie tłumaczyć ;) Myślę o Tobie, o Was, życzę Tobie siły, a twoim psom i kotom zdrowia i chęci życia. A zdjęcia będą... jak będą ;) Quote
Wiedźma Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Haniu, tak to jest, że ci, którzy najwięcej dobra dali ukochanym istotom, najwięcej też mają sobie do zarzucenia. Chyba tak musi być i nie zamierzam pisać, żebyś przestała tak myśleć. Jedno jest pewne: Twoje zwierzęta chcą żyć i cieszą się życiem: Serwusiowi błyszczą oczyska śliczne, Lotnik śmiga, Jaskier poddaje się leczeniu... To juz truizm, w dodatku powtarzany tu miliony razy, ale i ja powtórzę:TO DZIĘKI TOBIE! Miliony serdeczności! Quote
oktawia6 Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 jakiś czas tutaj nie wchodziłam-bo byłam przekonana, że jest fantastycznie-a tutaj dzisiaj przykra wiadomość-chorutki Serwuś:placz: -na początku pisałam, że jego chudość jest wynikiem niezdiagnozowanej choroby-ale widzisz Irma-na ich pomyłkach tylko pies cierpi-a potem mogą powiedzieć "że są tylko ludźmi_i każdy się myli" ja kiedyś wprost powiedziałam-jaki takie coś usłyszałam "to nie wiwisekcja" i usta się zamknęły-czas iść do szkoły i douczyć się-taka prawda-lub jeśli nie to przejść na inny zawód-skoro w tej dziedzinie są nieudolni. Życzę Ci najlepszego-bądź dzielna jak jesteś-i Serwuś....jeśli wyjdzie z tego...niech z radości niech lata po całym ogrodzie:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.