Wiedźma Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 :no-no-no: :no-no-no: :no-no-no: X 1 000 000 ! Irmo, powiedz Serwusiowi, że ma być zdrowy i pogłaskaj chudziaczka po ślicznej siersteczce! Quote
irma Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 Serwo nie chodzi a właściwie nie chodzi na tylnych nogach - ciągnie je za sobą w niczym mu to jednak nie przeszkadzało ukraść małemu Wojtkowi a następnie pożreć prawie całą tabliczke czekolady Wojtuś siedział sobie na ławce i wcinał czekoladę (nie wiem kto mu dał całą tabliczkę, ale i tak nie udało mu się jej zjeść) a Serwo leżał sobie kilka metrów dalej następnie wypadki potoczyły się jak w filmie akcji Serwo podniósł się (tzn. wyprostował przednie łapy) i w ułamku sekundy był obok Wojtusia w nastęnym ułamku sekundy jego pysk znalazł się gdzie w okolicach Wojtusiowych rąk a następnie Serwo leżał pod ławką i oblizywał się a Wojtuś oglądał swoje puste rączki i zrobił rozczulająca podkowę nawet się nie zorientował co się stało a jedynie rozpłakał się, że czekolada zniknęła nie ona nie zniknęła to Serwo ją zniknął a ja teraz drżę co będzie z jego rozwolnieniem - wróci czy może jednak nie Quote
ewatr Posted October 1, 2006 Posted October 1, 2006 Serwuś ale z ciebie chłopie jest aparat , nie wiadomo czy sie smiać czy płakać i jak rozwolnienie ? poszło sobie czy wróciło ? Quote
Wiedźma Posted October 1, 2006 Posted October 1, 2006 To świetnie, że Serwusiowi chce się wyczyniać takie historie. Biedne łapki byłyby dramatem, gdyby dalej był (o ile by jeszcze był, brrr...) w schronisku. U Ciebie pewnie nawet nie zdaje sobie sprawy ze swoich ograniczeń. Głaski nieustające, chociaż pewnie trzeba powołać Komitet Kolejkowy do Głaskania Serwa, biorąc pod uwagę listę wielbicielek i wielbicieli Serwula... Quote
irma Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 rozwolnienie na szczęście nie wróciło Serwo cały tzw łykend wygrzewał się na słoneczku leżąc obok stołu i uprawiając żebractwo w tym tygodniu pojedzie na rentgen i badania krwi a potem zobaczymy bunia załatwia mu leki w Czechach no i konsultuję jego stan zdrowia z kim się tylko da dzisiaj będę miała opinię weta z Włocławka - wyciągnął z paraliżu tylnych nóg jamnka mojej cioci Quote
ewatr Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 [quote name='irma']rozwolnienie na szczęście nie wróciło Serwo cały tzw łykend wygrzewał się na słoneczku leżąc obok stołu i uprawiając żebractwo w tym tygodniu pojedzie na rentgen i badania krwi a potem zobaczymy bunia załatwia mu leki w Czechach no i konsultuję jego stan zdrowia z kim się tylko da dzisiaj będę miała opinię weta z Włocławka - wyciągnął z paraliżu tylnych nóg jamnka mojej cioci no to zaciskamy kciuki mocno :thumbs: oby dało sie coś Serwiusiowi pomóc a pomysł : powołania Komitetu Kolejkowego do Głaskania Serwa uważam za jak najbardziej na miescu już staje wirtualnie w kolejce :eviltong: Quote
Wiedźma Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Pierwsza! Pierwsza! A Serwuś na pewno jeszcze zdrów pobryka! A żebractwo poskutkowało? Quote
irma Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Wiedźma napisał(a):Pierwsza! Pierwsza! A Serwuś na pewno jeszcze zdrów pobryka! A żebractwo poskutkowało? zgadnij widziałaś jego oczy jak żebrze? nie zgaduj i tak wiesz Quote
Wiedźma Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Taaa... Kiedy moja Łaćka strzela takie maślaki, odmawiam... hm, konsekwentnie do chwili, w której sobie przypomnę, że biedne błąkało się po mieście, głodne i przeganiane; potem - wg znanego scenariusza. W przypadku Serwulinka pewnie nie wpadłabym na sam pomysł odmawiania... No głaski dla odmiany oraz mizianka w ilościach przemysłowych. Quote
kasiaprodex Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 [quote name='saskia']Dziś w schronisku zobaczyłam to: Jest cały sfilcowany, inne psy wydalają na niego, całe boki miał w kupie. Nie ma siły chodzić. To po prostu koszmar, ten pies jest żywym stworzeniem, a znajduje sie w piekle. Nie wiem, co robić, do hotelu przecież nikt go nie przyjmie w takim stanie. Jeszcze nie widziałam psa w takim stanie, jestem wstrząśnięta:-( :shake: Saskia chce postawic puszeczke własnej roboty u weta czy moge wykorzystać te zdjęcia do zrobienia puszki. Oczywiście pieniązki na biedule dogomanii. Irma czy twoje zdjęcia moge także? Quote
irma Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 z tego co wiem saskia wyjechała za granicę i nie wiem czy czyta dogo - napisz do niej pw myślę, że wyrazi zgodę na wykorzystanie tych zdjęć dal psów z dogo na wykorzystanie moich zdjęć oczywiscie wyrażam zgodę Quote
irma Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Serwo coraz słabszy przechodzi kolejną kurację rozwolnienia nie ma nie chodzi ale od kilku dni, szczególnie po zastrzyku zaleconym i załatwionym przez bunię zaczął stać na łapach i odzyskał dobry humor, nabrał wigoru (bunia jesteś najwspanialszym wetem w tej części kosmosu) trzymajcie kciuki a do nas wraca Teoś - jak widac adopcja była udana :shake: Quote
brazowa1 Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Jak to dobrze,ze on ma dokad wrocic. jaki powod podaja? za Serwo trzymam kciuki,nieustannie. Quote
Zosia4 Posted October 16, 2006 Posted October 16, 2006 Teoś ? Takie slodkości ? A czymżesz to zawinilo biedactwo ??????????? A za Serwa trzymam mocno kciuki. A ile on ma lat ten nasz Serwuś ? Quote
Kasie Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Ja też oczywiście trzymam kciuki za Serwo. ;) Quote
ewatr Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 prosze Serwusia wymiziać , mocno przytulić / jeśli lubi :eviltong: / a kciuki zaciskam cały czas :lol: Quote
Wiedźma Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Irmo, powiedz Serwusiowi, żeby nie chorował, bo mi smutno - i pewnie innym dogomaniakom też. Quote
lewkonia Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Irmo :loveu: :loveu: :loveu: - zawsze mówiłam, że bunia serce ma wielkie:loveu: :loveu: :loveu: Serwuś nie mógł lepiej trafić. Jedna myśl nie daje mi spokoju, gdy przychodzi mi do głowy to, jak Serwo by ganiał, gdyby nie ten straszny schron. Mimo tak troskliwej opieki biedaczek cały czas czuje w swoich słabiutkich kosteczkach trudy schroniskowego życia. Quote
shirrrapeira Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 Biedny Serwo, mam nadzieje, ze bedzie mu lepiej. Quote
lewkonia Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 Robi się zimno.:cool1: Serwuś pewno wygrzewa kosteczki leżąc koło nóg Irmy.:loveu: :loveu: :loveu: Quote
irma Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Serwo nie ma teraz dwupokojowy apartament - pokój z garażem śpi w cieple - pomieszczenie jest ogrzewane niestety nie chodzi, ciągnie nózki za soba jeżeli aktualna kuracja nie pomoże chyba załatwię mu wózek stado już się wzajemnie zaakceptowało a psy jakby nawet rozumiały kalectwo Serwa i są wobec niego 'delikatne' - nie zaczepiają, nie pogryzają, nie skaczą nawet Jaskier od czasu do czasu jakby niechcący chlapnie Serwa swoim różowym jęzorem jaky chciał mu boczki wymasować lub wymyć sierść ma piękną i w ogóle jest pięknym psem żeby tylko nabrał sił i choć trodszkę przytył Quote
Zosia4 Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 irma napisał(a):sierść ma piękną i w ogóle jest pięknym psem żeby tylko nabrał sił i choć trodszkę przytył To, że jest piękny to Twoja zasluga (no i jego tez). Trzymam kciuki aby te Twoje pragnienia się spelnily. Serwusiu, dużo zdrowia, jedz więcej żebyś nabral cialka i sil. Baaaardzo trzymam kciuki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.