Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kasie napisał(a):
Tylko czy przywiezie 2 wedle tradycji czy wiecej?
I jak długo zajmie jej przygotowanie ich do podrózy?

Elso, a co z nimi zrobimy? Na Błonia czy do mnie do ogródka czy do Ciebie? Można jeszcze do Camary, ona ma remont w ogrodzie wiec nowych kopczyków pewno przez jakiś czas nie zauwazy :evil_lol:


a to ci knowania za moimi plecami :mad:
kreciki zauważy - bo swoich nie ma :p nie mają szans przy moich walcach ogródkowych cieżkołapnych :evil_lol: za to mogę odwdzięczyć sie galicyjskimi nornicami, irmo reflektujesz? fajne są :lol:

Posted

irma napisał(a):
mówił mówił
wet podejrzewa lamblie więc badania oczywiście zrobimy, decyzja zapadła wczoraj tylko muszę świeżutką kupkę wyłapać


irma, a nie mógłby Ci ktoś zrobić sesji zdjeciowej, jak łapiesz świeżutką kupkę? -no baaaardzo proooszę :lol:

Posted

kinga napisał(a):
irma, a nie mógłby Ci ktoś zrobić sesji zdjeciowej, jak łapiesz świeżutką kupkę? -no baaaardzo proooszę :lol:

mógłby, pewnie, że mógłby ale ... nie pozwolę na to, o nie ;)

Posted

Camara napisał(a):
a to ci knowania za moimi plecami :mad:
kreciki zauważy - bo swoich nie ma :p nie mają szans przy moich walcach ogródkowych cieżkołapnych :evil_lol: za to mogę odwdzięczyć sie galicyjskimi nornicami, irmo reflektujesz? fajne są :lol:


dziękuję bardzo, dziękuję
mam kreciki tuchomskie, Bajkę i Irmę i wystarczy kopaczy mojego ogrodu

a poza tym nornicom galicyjskim z całą pewnością chłodny klimat kaszubski by zaszkodził

Posted

irma napisał(a):
dziękuję bardzo, dziękuję
mam kreciki tuchomskie, Bajkę i Irmę i wystarczy kopaczy mojego ogrodu

a poza tym nornicom galicyjskim z całą pewnością chłodny klimat kaszubski by zaszkodził


zmartwią się jak im powiem, że nie pojadą do sanatorium na jodowanie :cool1:

:lol: :lol: :lol:

Posted

irma napisał(a):
mówił mówił
wet podejrzewa lamblie więc badania oczywiście zrobimy, decyzja zapadła wczoraj tylko muszę świeżutką kupkę wyłapać


qurcze-niedobrze-jeśli Serwo ma Lamblie to już bądź pewna, że wszytkim swoim psom również musisz zrobić badanie koproskopowe-oczywiście jeśli w wyniku okaże się, że jednak je ma-na pocieszenie dodam Irmo-chociaż wiem że nie powinnam odkrywać okrutnej prawdy, że na człowieka Lamblioza jak najbardziej się przenosi-mój jeden i drugi pies to miał - do tego ja też-narzeczony też-wszyscy leczeni-dobrze, że większej rodziny nie mam bo z torbami bym poszła-co do kupy do zbieraliśmy 3 kupki co drugi dzień-stały w lodówce-w pojemniczkach na mocz-bo w jednej próbce może nie wyjść-do tego były Drożdżaki - było to rozszerzone badanie na wszelkie pasożyty - dlatego wyszły tamte też - wybierając opcję "tańszą" wychodzi Lamblia tak lub nie a inne już nie bo w tym kierunku kał nie jest badany-wychodzi na +, ++, +++ echh, życzę Ci jak najlepszych wyników mimo wszystko i najlepszego z okazji dnia dziecka dla Twojej ferajny:BIG: :tort: i moc buziaków:loveu: trzymam kciuki

Posted

spokojnie :roll: to czarny scenariusz.
U mnie Borysek miał lamblie... i tylko on mimo, że z Belką są nierozłączni. A Belka higieniczna nie jest - lubi odganiac Borycha od jego miski :cool1: I mają wspólną miske z wodą. Dla pewności robiłam badanie po leczeniu i po około 1,5 miesiąca później. Wszystko ok.

Posted

o rany co za dzień
najpierw nastraszą człowieka lambliozą
potem trzy godziny szukałam Lotnika - wszędzie, cały dom przeszukałam, nawet do piwnicy zajrzałam, do garażu, po ogrodzie latałam razem z Irmą i nawoływałam
bramę otworzyłam - jakby się podkopał żeby mógł wrócić
zadzwoniłam do TZ, że Lotniś zginął
ok. 21.00 wrócił z ogrodu Rufus i udał się w kierunku spiżarni, gdzie stoją kocie miski ... i kto siedział w spiżarni nad pustymi kocimi miskami? no kto?
hmmmm
pewnie nie zgadniecie więc Wam napiszę - LOTNIK sobie siedział i nawet się ucieszył jak mnie zobaczył
trzy godziny nawoływań a on nawet nie zapiszczał, co za pies
a ja już miałam spocone oczy
a teraz leży pod biurkiem na moich stopach i sobie łapy wylizuje jakby nigdy nic
jak ja się cieszę, że zaraza jedna mała nie zginęła - pewnie wiecie jak

Posted

[quote name='irma']Oktawia6
ale mnie pocieszyłaś :placz:

przepraszam Cię Irmo jeśli tak złowieszczo to zabrzmiało-ja na początku też się bałam-ale później tylko oprócz kupek miałam następne kupki przygotowane-kaska:crazyeye: trzeba walczyć i jeszcze raz walczyć-mam nadzieję, że Serwo nie wymiotuje jeszcze? u niego jest ryzyko Lambliozy i to bardzo duże-w końcu żył w fatalnych warunkach i inne psy załatwiały się na niego:-( -to już kaplica:shake: -sierść i skórę można odbudować ale reszta zostaje i najgorszy przeciwnik to taki, którego nie widać-musisz być dzielna bo i tak jesteś heroską więc walka z Lambliozą lub innymi pasożytami jeśli takowe wyjdą w bad.koproskopowym to już "bułka z masłem":boom: dla takiej osoby jak Ty-mówię Ci-ja ze swoimi śpię w łóżku buzi non stop=może dlatego byłam bardziej narażonona-z resztą do diabła - nie potrafię sobie nigdy odmówić buziaka z psem:buzi: to pokusa nie do odparcia:crazyeye: taki w polik to za mało:ylsuper: -jestem z Tobą Irmo i z Serwem:glaszcze:

Posted

S.O.S.
pomocy
help
hilfe

czy jak to brzmi w innych językach

czy ktoś mi da namiary na super dobrego weta w Trójmieście
specjalistę ortopedę psiego
PILNE

Posted

od trzech dni na chodniku przed domem pojawiają się ślady krwi
najpierw myślałam, że to Lotnik znowu ma nawrót choroby
a dzisiaj odkryłam straszny fakt
to Serwo krwawi
ma całe tylne stopy we krwi
on ma naprawdę problemy z chodzeniem i w zasadzie to ciągnie te biedne łapki za sobą a ponieważ od trzech dni szaleje w ogrodzie to pozdzierał sobie zarówno pazury jak i opuszki oraz skórę na pazurami do krwi

jestem poważnie zmartwiona bo on już zawsze tak będzie chodził i to oznacza, że zawsze ma mieć rany i to krwawiące na łapkach
przecież te ranki nie mają szans się zaleczyć i boję się jakiegoś zakażenia
dziewczyny słyszałyście o jakiś kapciach-ochraniaczach



czy ktoś zna w Trójmieście psiego ortopedę

Posted

Biedny Serwus:shake: sa takie buciki na lapki np.po operacjach ale drogie to dziadostwo. No i nie wiem czy sa tez takie krotsze bo moja miala pozyczone takie wysokie jak kozaczki:roll:

Posted

na pewno są buciki dla psów, takie skórzane chyba

jak jeszcze z moim ponem jeździłam na wystawy, to niektóre pony w deszczową pogodę przyjeżdżały w takich bucikach

więc są na pewno, tylko nie wiem gdzie szukać,

z moich obserwacji powiem, że pony chodziły w tych butach zupełnie normalnie, jakby nigdy nic, więc Serwo powinien się też przyzwyczaić

Posted

trzeba by się zapytać w sekcjach psów ratowniczych. Tam gdzie szkolą psy do poszukiwań ludzi w gruzowiskach. Widziałam, (po tragedii w Katowicach) że niektóre z nich miały takie buty... i chyba byli tam ratownicy z Gdańska.
To taki pomysł na gorąco - może ktoś wie, jak dotrzeć do ratowników???

Posted

Dorothy podsunęła pomysł o sklepach myśliwskich. Ponoć wyżłom się też zakłada buty, żeby tropu w lesie nie zostawiały:cool3:

Zobaczcie ile mamy grup psów w butach. A wydawało się, że kot w butach to taki ewenement:evil_lol:

Irma, chyba najlepiej spytaj w miejscowym sklepie myślwskim, w necie internetowego sklepu nie znalazłam z butami.

tutaj znalazłam chyba jakieś tańsze: http://psialapa.com.pl/modules.php?name=Asers_Shop&s_op=viewproduct&cid=9
a zresztą jest ich masa w wielu internetowych sklepach zoologicznych, wszystkie tej samej marki

Posted

W moim sklepie zoologicznym napewno sa. Moge jutro zobyczyc po ile.
I popytam wsrod znajomych "stowarzyszeniowcow" czy nie maja czegos na zbycie do podarowania.

Posted


takie buty bo pod nie wejdzie na pewno dla niego opatrunek z maścią-zapewne dostanie zastrzyk przeciwbólowy od wet + przeciwtężcowy-ale się porobiło

TRIXIE BUTY OCHRONNE DLA PSA, ceny od 24,00zł do 26,90zł

BUTY OCHRONNE DLA PSA. chronią chore łapy, opatrunek przed zabrudzeniem.

W opakowaniu są 2 BUTY.

dostępne w 4 rozmiarach.
CENA ZALEŻNA OD ROZMIARU.

S - (np dlaYorkshire Terrier)
M - (np dla West Highland White Terrier , Jamnik Standard)
L - (np dla Beagle, Bull Terier, Pudel)
XL - (np dla Labradora,dobermana, boksera, owczarka niemieckiego)
XXL - (np dla Nowofundlanda)
to dla Ciebie Irmo=prędko zamawiaj:roll:

Posted

dziewczyny
DZIĘKUJĘ
za pomysły i za linki
jesteście kochane a ja jestem niezguła

TORES ma psa ratownika (i jest z Gdańska) więc zapytam

tak mi żal tego mojego Serwa, że sobie wczoraj zamiast myśleć jak mu pomóc porozpaczałam nad jego losem
ale dzisiaj ruszam na poszukiwanie butów
i bedę pisać Wam opowieść o "Psie w butach"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...