Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Słuchajcie - a może jego metamorfoza mogłaby pomóc innym nieszczęśnikom niemogącym znaleźć domu ?
Zdjęcia Serwa "przed i po" - ludzie boją się brać takich nieszczęśników do domu(chory, brudny,skołtuniony...to tyle roboty),a jego przykład pokazałby, że chcieć to móc (że trzeba mieć właściwie tylko serce a reszcie się podoła).
No nie wiem - tak sobie to dzisiaj wymyśliłam.

mama dziecka

Posted

[quote name='Aaliyah1981']a ja tak niesmialo napomkne ,ze julka robi nasza nowa lodzka strone schroniska i w dziale psow ktore znlalazly domek Serwo zajal pierwsze miejsce "metamorfoza miesiaca":multi: :multi:

link poproszę
bardzo, bardzo proszę

Posted

[quote name='Aaliyah1981']a ja tak niesmialo napomkne ,ze julka robi nasza nowa lodzka strone schroniska i w dziale psow ktore znlalazly domek Serwo zajal pierwsze miejsce "metamorfoza miesiaca":multi: :multi:

Wielkie gratulacje!!! - dla Ciebie Irmo i Serwucha:multi::klacz:

Posted

aha ja zapraszam SErwa do zabrania udizalu w castingu do kalendarza na 2007 rok psiakow ze schornu na dogomani jest idealnym kandydatem ...

kalendarz ma zachecic ludzi do zabierania psiakow ze schorniska a dochod przeznaczony bedzie na psiaki potrzebujace wiec warto

Posted

jestem załamana
Serwo znowu ma rozwolnienie
wydaje mi się, nie, nie wydaje mi się, ja jestem pewna, że on ani 1 gram nie przytył odkąd jest u mnie
jest przerażliwie chudy
jedyna zmiana, to. to, że lepiej chodzi
ale i tak jestem zestresowana, że ma nienajlepsze warunki - zamienił schronisko na kojec w moim ogrodzie - zmiana z pewnością na lepsze ale jemu jest potrzebny pobyt w mieszkaniu z człowiekiem - ja mu tego na razie dać nie mogę i ciągle mam wyrzuty sumienia, że on siedzi w tym kojcu całymi dniami i to w dodatku wprzez większość czasu sam - wyć mi się chce, ale ja naprawdę więcej niż pół godziny dziennie w dni powszednie nie mogę mu poświęcić na wspólne spacery czy głaskanko a on tak bardzo tego chce i potrzebuje
żal mi go gdy myślę, że on tam siedzi i czeka na to żeby ktoś przyszedł i pogłaskał i nakarmił
sierść trochę odrosła ale skórę nadal ma w strasznym stanie
no i w ogóle czuję się bezsilna, nie wiem jak mu pomóc

Posted

Irma, Serwo to pies, ktory był szalenie zaniedbany
Nie da sie go doprowadzic do dobrego stanu tak szybko..
kasanowa agi nadal ma biegunki, pies, ktory cale zycie bylz naiedbywany niestety musi swoje odczekac...
nie smutaj sie, bo gdyby nie Ty Serwo zgniłby w schronisku, u Ciebie napenwo czuje sie nieporownywalnie lepiej.

Posted

irmo co ty jemu u was jest stokroc lepiej niz w naszym schronisku mysle ,ze on dobrze rozumie ,ze jestes zapracowana i powiem ci jedno napewno jest mu duzo lepiej niz mialby siedziec w domku..pomysl nie mozna nawet w jednym procencie towjego kojca porownac z tym schorniskowym ..gdzie lezal cale dnie na zasikanym betonie w paskudnym cuchnacym boksie nawet sie tym nie drecz prosze:shake:

Posted

irma napisał(a):
wydaje mi się, nie, nie wydaje mi się, ja jestem pewna, że on ani 1 gram nie przytył odkąd jest u mnie
jest przerażliwie chudy
jedyna zmiana, to. to, że lepiej chodzi
ale i tak jestem zestresowana, że ma nienajlepsze warunki - zamienił schronisko na kojec w moim ogrodzie - zmiana z pewnością na lepsze ale jemu jest potrzebny pobyt w mieszkaniu z człowiekiem - ja mu tego na razie dać nie mogę i ciągle mam wyrzuty sumienia, że on siedzi w tym kojcu całymi dniami i to w dodatku wprzez większość czasu sam


Irmo, chudością psa się nie przejmuj - ja mam taką psią biedę, która przewracała się z głodu, kiedy trafiła do mnie, je jak smok (dwa razy więcej niż dużo większa od niej suka) i nadal jest chuda jak szkielet. Wg wetów - organizm najpierw musi nadrobić ogromne braki, a potem zająć się produkcją tłuszczyku ;)

A o tym, że psu jest nieporównanie lepiej u Ciebie niż w schronisku, chyba nie muszę nikogo przekonywać.

Pierwsze zmiany w psim wyglądzie i zachowaniu były błyskawiczne i spektakularne, teraz pora na cierpliwość... duuuużo cierpliwości :)

Posted

[quote name='irma']jestem załamana
Serwo znowu ma rozwolnienie
wydaje mi się, nie, nie wydaje mi się, ja jestem pewna, że on ani 1 gram nie przytył odkąd jest u mnie
jest przerażliwie chudy
jedyna zmiana, to. to, że lepiej chodzi
ale i tak jestem zestresowana, że ma nienajlepsze warunki - zamienił schronisko na kojec w moim ogrodzie - zmiana z pewnością na lepsze ale jemu jest potrzebny pobyt w mieszkaniu z człowiekiem - ja mu tego na razie dać nie mogę i ciągle mam wyrzuty sumienia, że on siedzi w tym kojcu całymi dniami i to w dodatku wprzez większość czasu sam - wyć mi się chce, ale ja naprawdę więcej niż pół godziny dziennie w dni powszednie nie mogę mu poświęcić na wspólne spacery czy głaskanko a on tak bardzo tego chce i potrzebuje
żal mi go gdy myślę, że on tam siedzi i czeka na to żeby ktoś przyszedł i pogłaskał i nakarmił
sierść trochę odrosła ale skórę nadal ma w strasznym stanie
no i w ogóle czuję się bezsilna, nie wiem jak mu pomóc

Irmo ma u ciebie jak w niebie:calus: -a czy jego skórę oglądał dermatolog? czy zalecał jakieś kąpiele na te strupy? 1urczę, jak nie przytył i nie może przytyć to boję się by nie miał jakiś pasożytów-wówczas wszystko przez psa przelatuje jak przez worek bez dna-albo coś z jelitami-cholercia:shake:

Posted

Irma - kojarzysz Radzia, prawda?

Też - jak szkielet, je za 10-ciu i nie tyje. Po badaniach okazuje się, że ma niewydolność wątroby i bardzo poważne problemy z trzustką, częściową martwicę nasza wetku mu zdiagnozowała. I teraz, w nowym domku - te kupy nadal pozostawiają wiele do życzenia.
Może pod tym kątem Zbója podleczyć? :roll:

Posted

chudością nie ma co się chyba przejmować - u mnie psiak jest od 2 miesięcy i jest nadal chudzielec, kości mu wystają, choć jada 2 razy dziennie przynajmniej - cały czas ma jedzenie (już nie mowiac o tym ze dojada na spacerach :/)

[quote name='brazowa1']Metamorfoza miesiaca???? jestem oburzona.Przeciez to metamorfoza roku albo i dziesieciolecia!:lol:

oj nie żadna metamorfoza miesiąca :eviltong: (już się tłumaczę bo dopiero teraz weszłam tu) - w bazie jest kilka psów, które są zaznaczone jako wybrane metamorfozy i na stronie głównej wyświetlają się 2 losowe (tak samo jak wybrane adopcje i psy potrzebujące)

a co do strony to to jest testowa wersja nowej strony, jeszcze nie oficjalna, więc adresu nie ma co zapamiętywać, bo tam nie będzie ona wisieć

no a Serwo to faktycznie metamorfoza roku, choć fakt, że po schronisku psy zmieniają się nie do poznania chociażby z wyrazu pyska (wystarczy spojrzeć na Gardziołka, którego wrzuciłam na stronę obok Serwa)

oczywiście czekam na zdjęcia zarośniętego Serwa i updatuję stronę jak będą :)

O KURCZĘ - i jeszcze jedno. JAKBY KTOŚ BYŁ TAK MIŁY i opisał po krótce historię Serwa i wrzucił tu albo mi na mejla julia.zuzanna@gmail.com - bo ja nie jestem w stanie wymyślać wszystkich tekstów do strony (już nie mówiąc o samym pisaniu jej)... z góry dzięki

Posted

Irmo :loveu: :loveu: :loveu: - Serwo w schronie nie odżywial się właściwie wcale - bo co zjadł to z niego wyciekło i poza tym osłabiony nie mógł dostać sie do miski!!! Zobacz wątek Lopeza - szkielecik, który zaczął trawić sam siebie i miał wyniki cukrzycowca!!! Musisz poczekać - to co udało ci się uzyskać do tej pory to i tak cuuud! Wyślij priva do rybon - może jako wet coś ci doradzi. Ja uważam, że przydałaby mu się karma dla psów o wrażliwych jelitach Royal Canin - niestety cholernie droga, ewentualnie dla wątrobowców - ale to powinien zalecić wet. Ryż, marchewka i drób gotowany (kurczaki nie są takie drogie!) na zmiane z karmą leczniczą powinny pomóc. Podawaj mu też troszkę tranu - ale obserwuj, czy biegunki po nim się nie nasilą. Serwo ma po prostu rozwalony przewód pokarmowy i nie wiem co z wątrobą, nerkami i śledzioną - tu potrzebny wet.

Jeszcze raz podkreślam - dokonałaś cudu! :loveu:
A teraz rekonwalescencja w twoim sanatorium - bo twój kojec to hotel pięciogwiazdkowy w porównaniu z łódzkim betonem!!! - odpowiednia dieta, powinny powoli dokończyć dzieła.

Posted

on jest cały czas pod opieką weta i to moim zdaniem dobrego weta
dostaje ryż z marchewka i kurczakiem a od dzisiaj jeszcze karme weterynaryjną
za tydzień mój wet będzie miał urządzenia do badań biochemicznych i pies będzie miał robione testy - prawdopodobnie ma lambiozę (chyba tak to sie nazywa) (ponoc w tym roku u mojego weta badania wykazały ja u kilku psów - więc on tez będzie badany w tym kierunku) a do tego zapalenie jelit no i nie wiadomo co z wątroba i trzuską
no i dostał coś na skórę - do smarowania
będzie dobrze - wczoraj miałam regularnego doła na jego temat ale dzisiaj jak się ten pychol roześmiał na mój widok to pomyslałam, że musi być dobrze
a dzisiaj siedział w kojcu z dwiema damai - Irma i Bajką

Posted

Aaliyah1981 napisał(a):
aha ja zapraszam SErwa do zabrania udizalu w castingu do kalendarza na 2007 rok psiakow ze schornu na dogomani jest idealnym kandydatem ...

kalendarz ma zachecic ludzi do zabierania psiakow ze schorniska a dochod przeznaczony bedzie na psiaki potrzebujace wiec warto


a gdzie ten casting ?

Posted

irma,
przypomniał mi się pies mojego brata - przygarnięty w słusznym już wieku taki prawie wilczur - a więc z tej samej paczki, co Serwo.

Ta sama bajka - karmiony troskliwiej, niż moje dzieci - czyli piersi z kurczaczka, ryżyk, marcheweczka - moja mama przechodziła sama siebie - a z niego non - stop się lało - a wiec ciagle kroplówki wzmacniające, kolejna dietka i kolejne :oops: sraczki.

W koncu kolejni weci wpadli na pomysł: najpierw go wyciszyli -drogą - oj drogą - karmą leczniczą, a potem zaczeli wprowadzać...ziemniaki i kaszę:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: .
Od trzech lat Porter jest na ziemniakach i kaszy ( plus mięso, rzecz jasna) - i kwitnie, a kupy wzorcowe - każda zmiana jednak, tj. ryż czy inne takie tam brewerie = biegunka.

Weci opowiadali, ze mieli już psa - też przybłędę, który funkcjonował tylko na chlebie i mleku:crazyeye:

...może tedy droga?

Posted

Kinga ma sporo racji, bo wiele zależy od tego do jakiej karmy przyzwyczaił psa jego pierwszy własciciel. Moja Figa przepada za mlekiem (silnie sraczkopędnym pokarmem!!!) i nic! Po prostu pierwszy właściciel najprawdopodobniej karmił ją bułką lub chlebem z mlekiem. Popróbuj innych pokarmów, ale jak wcześniej pisałam, ja podałabym mu Royal canin dla psów o wrażliwym przewodzie pokarmowym.

Posted

Irma,Ty masz wyrzuty,ze poswiecasz pol godziny na glaskanie Serwa.

A w schronisku wchodzi pracownik,wlewa zarcie do misek i idzie dalej do pracy...i to byl jego caly kontakt z czlowiekiem.

Moja pierwsza mysl o samotnosci Serwo byla taka: znajdziemy dla niego mila,spokojna,stara,madra suczke........................................

przesadzilam?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...