Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

irma napisał(a):

a tak w ogóle to pomyślałam, że przez jakiś miesiąc nie będę pokazywac na dogo jego zdjęć - co Wy na to - potem będzie niespodzianka ?

Oj, ten pomysł to mi się wcale nie podoba :shake:
Tyle czasu bez Serwusia? :-(
Nie rób tego.... Każde zdjęcie jest tutaj niespodzianką, wyczekiwaną zresztą... która się nie nudzi :)

Posted

Kathleen napisał(a):
Oj, ten pomysł to mi się wcale nie podoba :shake:
Tyle czasu bez Serwusia? :-(
Nie rób tego.... Każde zdjęcie jest tutaj niespodzianką, wyczekiwaną zresztą... która się nie nudzi :)


oj tak ij tak oj tak,całkowicie popieram

Posted

irma napisał(a):

a tak w ogóle to pomyślałam, że przez jakiś miesiąc nie będę pokazywac na dogo jego zdjęć - co Wy na to - potem będzie niespodzianka ?

chcesz mieć mnie na sumieniu? - a, to proszę bardzo! :diabloti:

Posted

adria napisał(a):
takie historie to moge czytać i czytać i czytać :loveu:

A co do tych guzów chciałam tylko podzielić się swoim przypadkiem :)
Mam suczke ONke, której co jakiś czas pokazują się w różnych miejscach "guzki"...takie czeresieńki ;) Weci stawiali różne diagnozy...tłuszczaki, cysty itp... i wszyscy chcieli kroić, aż wreszcie zdesperowana trafiłam na biopsje do zupełnie innego weta. Wbił igłe... a z guza zaczęła się sączyć "woda" (czysta, bezbarwna ciecz) reszta została wyssana strzykawką i guz się rozpłynął :crazyeye: Za jakiś czas pojawiła się podobna sytuacja w innym miejscu. Procedura ta sama i po guzie znowu ani śladu. I tak jest co jakiś czas. Na chwile obecną znam trzy ONki, które cierpią na taką przypadłość.

Pozdrawiam :loveu:


znam tę przypadłość - cierpi na to Jaskier (on taki prawie ON - tzn prababcia Jaskra kiedyś obok rasowego ONka trochę postała)

i mam nadzieję, że to właśnie takie 'wodniaki'

Posted

nowe fotki będą - chyba, że nie ;)

no dobra ... będą - jutro

a Serwuś dzisiaj po tabletkach od Edyty co zrobił?
otóż zrobił NORMALNĄ KUPKĘ
i wszystko wskazuje na to, że rozwolnienie 'poszło precz' - i tak trzymać

kuracja wymyślona przez męża Edyty jest rwewlacyjna w skutkach

pogoda była dzisiaj super więc po spacerze w ogrodzie z pieleniem, grabieniem, sadzeniem drzewek i zbieraniem kamieni (to ostatnie to robi Srewo) wrócił do kojaca i miał gości
a właściwie to w kojcu z nim siedzeli jego prawowici domownicy,
co oznacza, ze dzisiaj miał przez cały dzięń towarzystwo Irmy, Bajki i Piegusa
Lotnik boi się kojca, więc go tam nie wsadzamy a Jaskier, który cały czas pobytu Serwa w ogrodzie siedział w domu w końcu wyszedł na wolność, tzn łaził sobie po ogrodzie
i jakby tu na problem Serwa i Jaskra nie spojrzeć znowu mnie dopadła 'logistyka ogrodowa' tym razem 'z kojcem w tle'

Posted

Hehe,cieszę się,że rozwolnienie mu minęło,pewnie od razu lepiej sie czuje.A czy mam rozumieć,że się pogodzili ??? Jaskier z Serwem ??? Mam nadzieję,że tak

Posted

Normalnie moje serce rosnie,jak czytam o Serwo.

Jak te kamyczki sobie znosi,no,prawdziwy owczar.Jasne,ze noszenie kamykow nie poprawi mu uzebienia,ale czy da sie owczarkowi obrzydzic kolekcjonerstwo?WATPIE.

A Piegus to bardzo ladnie wychowany szczeniak.Dystans,odwrocona glowa,cudo!

Posted

a i owszem Piegus jakby książki o sygnałach psich czytał, wie kiedy głowę odwrócić i brzuszek pokazać - jest superowy

Posted

no i znowu Serwo Zbój

dzisiaj na spacerze dostał nową zabawkę - mocno spleciony sznur - żeby kamienie zostawił w spokoju

bronił jej jak niepodległości









Posted

odrasta, odrasta
widzę, że nas przenieśli do Już w nowym domu ...
oj żeby nie zapeszyć, bo Serwo wcale taki zgodny nie jest - to taka zadziora, która swego dobrze pilnuje
myślę, że w schronie tak go psy traktowały, bo on jest słabszy - ma wyraźną dysplazje i nogi mu się często plącza i pod nim uginają, więc pewnie w psich walkach przegrywał
ale dzisiaj warczał i to całkiem serio na każdegopsa, który zbliżalsię do jego zabaweczki
więc nie wiem jak on się z jaskierkiem dogada - no ale zobaczymy - spotkanie psów dopiero za kilka tygodni - może do tego czasu przez siatkę się bliżej poznają i jakoś to będzie

Posted

patrzę sobie czasem na zdjęcia z początku wątku i wierzyć mi się nie chce, że on tak wyglądał ...
sama się dziwię jak bardzo się zmienił - i wcale nie chodzi mi o to, że został ostrzyżonya le on zupełnie inaczej chodzi i patrzy ...
to swego rodzaju cud, jak się zwierzaki zmieniają gdy mają dom ...

buziaki dla wszyskich cioć i wujaszków z dogomani i nie tylko i szczególne pozdrowienia dla Taty jednej dogomaniaczki Agnieszki z Łodzi - Serwuś dziękuje po raz kolejny za wielgachne serce Taty, który pieska przywiózł i Mamy, która się zgodziła na zwariowaną podróż Taty z Łodzi do Gdańska w wielką sobotę :buzi: :buzi: :buzi:

Posted

Irmo ja wierzę,że sie dogadają.Jasne,że to cód.On zupełnie inaczej teraz patrzy-mówię to,co widzę ze zdjęć.Wiesz,wcale mu się nie dziwie,że pilnuje swojego.Życie jest okrutne i to bardzo,ale jest szczęśliwe zakończenie,a będzie jeszcze szczęśliwsze-dogadają sie.

Posted

irma napisał(a):
dzisiaj warczał i to całkiem serio na każdegopsa, który zbliżalsię do jego zabaweczki
więc nie wiem jak on się z jaskierkiem dogada - no ale zobaczymy - spotkanie psów dopiero za kilka tygodni - może do tego czasu przez siatkę się bliżej poznają i jakoś to będzie

Myślę, że sobie po męsku parę spraw wyjaśnią.
A co do zabawki - różnie psy reagują. Rotka mojej mamy była gotowa skakać do gardła komuś, kto próbował jej odebrać preparowaną kość - coś, co moje psy omijają z obrzydzeniem. Dla odmiany moja jamniczka z podobną determinacją potrafi bronić różowej gumowej wiewiórki ;-)
A jeden z moich psów pokochał kiedyś taki właśnie gruby sznur. Nosił go wszędzie, rozpracowując niteczka po niteczce. Ależ go wtedy uwielbiałam, te nitki były wszędzie... :evil_lol:

Naprawdę, z zachwytem śledzę wątek Serwo :-) Trzymam kciuki za to, żeby wszystkie odcinki tej historii były radosne :-)

Posted

Cudowna historia, wspaniałe zdjęcia szczęśliwych psów. Najniższe ukłony i wyrazy uznania dla osoby która sprawia, że te pysie są takie uśmiechnięte.

Posted

Co do pilnowania zabawek;moja bardzo pokojowo nastawiona suka nie zartuje tylko w jednym momencie swojego zycia-kiedy ma pilke.Ale w sumie na warkotach sie konczy.Ona pokaze psu,zeby spadal i pies spada.

Bardzo lubila krasc patyki i zabawki innym psom,az do momentu,kiedy suka goldena zlapala ja na goracym uczynku i zle potraktowala.Z ta goldenka nadal bardzo sie lubia,ale zaczela rowniez respektowac jej prawo wlasnosci.

staram sie nie dawac mojej suce zabawek w towarzystwie innych psow,po co jej powod do konfliktow?

chyba psy Irmy akceptuja,ze Serwo sobie nie zyczy zblizania sie do jego zdobyczy?

Posted

niestety rozwolnienie uparte i nie chce opuścić Serwa - dlatego od wczoraj najlepszy psi dietetyk w tej częsci kosmosu udzielił nam porad i od dzisiaj pies jest na diecie CUD
tzn je sam ryż
jutro ryż z marchewką
a potem kto wie może mu kurczaka dołoże
no i leki oczywiście w ilościch przeogromnych,
że też ja się nie pomylę
w końcu i zamiast gotowanego ryżu mogłam mu dać ryż gotowany ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...