irma Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 pozwolę im się dogadywać ale dopiero jak Serwusiowi sierść odrośnie tak żeby mieli jednakowe szanse w przypadku gdyby zęby jednak zostaly użyte - futro jednak chroni przed zranieniem gdyby dzisiaj doszło do scysji między psami łysolek byłby poraniony a tak to sobie futra przewietrzą Quote
jnk Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Nie mam siły i czasu na czytanie wątków 51-stronicowych, więc je tylko "przekartkowuję". Wątek Serwa mi umknął, bo nie było mnie długo na dogo. A jak już wpadł mi w ręce, tudzież oczy - te 51 stron łyknęłam jednym tchem! Irma, ja Ci już na innych wątkach wyznawałam publicznie miłość. Tutaj mogę tylko utwierdzić Cię w moim nieprzemijającym do Ciebie afekcie :) . Quote
lupe Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 [quote name='irma'] Ja chciałam tylko rzec, że to jest najładniejszy pies na świecie. Te skarpetki i postawa.....:loveu::loveu: Quote
Aga K Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 a ja sie nie moge naparzeć na jego szczęśliwe oczka :):):) Quote
Alenaa Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Jak brałam trzeciego psa ze schroniska, tez były problemy. Nowa sunia przez dłuższy czas testowała pozostałe dwa psy i koty na ile może sobie pozwolić. Starałam sie ingerować tylko w wyjątkowo grożnie wyglądajace akcje. Dopiero po kilku miesiacach okazało się, ze to właśnie nowy nabytek ma najbardziej uległy charakter i najczęściej fika na plecki pokazując brzuszek. Trzeba czasu. Ale komu ja to mówie. Przy takim stadzie jak Twoje to od razu widac, że nie brakuje Ci doświadczenia i cierpliwości.;) Quote
irma Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 sierść mu musi odrosnąć, żeby w trakcie 'wieczorku zapoznawczego' tylko za kłaki się brali moi dwaj panowie a to jeszcze trochę czasu na razie spotykają się przez siatkę ogrodzenia i nawet nie najgorzej to wygląda (jak już wcześniej pisałam: Zbój olewa a Jaskier się troch stroszy ale nie widać w tym zajadłości) dzisiaj mój TZ stwierdził, że Jaskier jest silniejszy więc pewnie wystarczy, żeby Serwo uległ i położył sie grzecznie - a to oznacza, że mój TZ pogodził się z myślą o piątym psie (szósty to nasz szczeniak, któremu domku szukamy) psy pobiegały po ogrodzie - podoga fajna , ciepło i bez deszczu Łysolek uwielbia nosić i gryźć kamienie - niestety - bo ząbki u niego w nie najlepszym stani i jeszcze je sobie w ten sposób niszczy spróbuję zmienić ten zwyczaj i nauczyć go biegać z patykiem no i pozdrowienia dla wszystkich cioć i wujków a futerko rośnie, rośnie Quote
Aaliyah1981 Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 irma napisał(a):sierść mu musi odrosnąć, żeby w trakcie 'wieczorku zapoznawczego' tylko za kłaki się brali moi dwaj panowie a to jeszcze trochę czasu na razie spotykają się przez siatkę ogrodzenia i nawet nie najgorzej to wygląda (jak już wcześniej pisałam: Zbój olewa a Jaskier się troch stroszy ale nie widać w tym zajadłości) dzisiaj mój TZ stwierdził, że Jaskier jest silniejszy więc pewnie wystarczy, żeby Serwo uległ i położył sie grzecznie - a to oznacza, że mój TZ pogodził się z myślą o piątym psie (szósty to nasz szczeniak, któremu domku szukamy) psy pobiegały po ogrodzie - podoga fajna , ciepło i bez deszczu Łysolek uwielbia nosić i gryźć kamienie - niestety - bo ząbki u niego w nie najlepszym stani i jeszcze je sobie w ten sposób niszczy spróbuję zmienić ten zwyczaj i nauczyć go biegać z patykiem no i pozdrowienia dla wszystkich cioć i wujków a futerko rośnie, rośnie irmo a jak tam z jego wyciem jeszcze to robi czy juz przestal???????????no teraz jak odrosnie futerko to przezyjemy nastepny szok znowu nie poznamy slodziaka:loveu: Quote
irma Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 prawie już nie wyje ale ciągle jest niespokojny jakby się bał, że jeszcze nie jest bezpieczny i może się zgubić na jedzenie rzuca się żarłocznie a naprawdę już nie powinien być głodny ciągle popiskuje i biega niespokojnie po ogrodzie ale ja wiem ze trzeba cierpliwie czekac aż zrozumie ze to juz jego dom Quote
Medorowa Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 irma napisał(a): zrozumie ze to juz jego dom jak to super brzmi:multi: :multi: :multi: :multi: Quote
Aaliyah1981 Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 irma napisał(a):prawie już nie wyje ale ciągle jest niespokojny jakby się bał, że jeszcze nie jest bezpieczny i może się zgubić na jedzenie rzuca się żarłocznie a naprawdę już nie powinien być głodny ciągle popiskuje i biega niespokojnie po ogrodzie ale ja wiem ze trzeba cierpliwie czekac aż zrozumie ze to juz jego dom Irmo ja wierze ,ze on pomalutku dojdzie do normlanosci spewnoscia sie boi ,ze zostanie oddany przeciez tyle przeszedl ale pomalutku zobaczy ,ze jest kochany i ,ze moze czuc sie bezpieczny Quote
irma Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 dzisaj był ciepły, słoneczny dzień byliśmy cały czas w ogrodzie a psy z nami - tzn Jaskier i Serwo na zmianę Serwo w sumie spędził z nami i psami ok 4 godzin najpierw był niespokojny, biegał w kółko, piszczał albo piskliwie poszczekiwał, wszędzie go było pełno i cały czas było go słychać po ok 30 min trochę się uspokoił i biegał z psami wszędzie tam gdzie ja chodziłam w ten sposób podsypaliśmy nawóz pod 300 m żywopłotu, zasadziliśmy jedną jabłonke (to tzw rajskie jabłuszko - drzewko wybrane przez Oliwię) niestety znalazł jakiś kamień i cały czas go ze soba nosił - nie wiem jak go tego oduczyć wykąpał się w oczku wodnym - wpadł do niego jak usiłował napić się wody wyszalał się z suczkami a na Lotnika trochę powarczał, na Piegusa też ale tak ostrzegawczo 'nich sobie szczeniak nie myśli' chyba bł szczęśliwy sierść mu pomalutku, bardzo pomalutku odrasta a na skórze pojawiły się jakieś zmiany - pokażemy to wetowi chyba w sobotę a jutro powinnam dostać leki na jego rozwolnienie jak tylko nie będzie miał rozwolnienia to w kojcu będzie miał towarzystwo - latem nasze psy zostają podczas naszej nieobecności w kojcu - więc nie będzie sam (no oczywiście Jaskier nie zostanie w kojcu lecz w domu albo w ogrodzie - on w przeciwieństwie do suczek, nie jest szkodnikiem kopiącym doły) martwi mnie jego skóra - ma trzy guzy - chyba tłuszczaki na tylle na ile ja mogę postawić jakąkolwiek diagnozę zdjęcia oczywiście robiłam ale nie mam już siły na ichwstawianie - jutro to zrobię Quote
Medorowa Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Wspaniale się czyta jak Serwo odżywa:D:D Super, już nie mogę doczekać się zdjątek:D:D mam nadzieję, ze te guzki , to nic groźnego,, trzymamy kciuki Quote
Aga K Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Oczywiście,mam nadzięję,że guzki są nie groźne,czekamy na zdjątka Serwa :D:D:D Quote
agat21 Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Irma mimo braku siły, proszę - wstaw zdjęcia :mdrmed: Quote
Aaliyah1981 Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 [quote name='agat21']Irma mimo braku siły, proszę - wstaw zdjęcia :mdrmed: Irma wyslij mi najwyzej na meila ja wstawie aaliyah22@buziaczek.pl mam nadzieje ,ze te guzki tonic powaznego!!ale z tego co piszesz to Serwo juz prawie zaprzyjazniony z reszta psiakow teraz tylko czekac jak sie polubi z Jaskrem:multi: Quote
małagosia Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Powiem tylko jedno- dzięki takim ludziom jak Irma, która wzięła tego psiaka, chce mi się jeszcze walczyć o lepszy byt zwierząt- oprócz wszechogarniającej mnie zewsząd głupoty i ludzkiego okrucieństwa, tacy ludzie jak Irma są światełkiem w tunelu. Dzięki że jesteś (jesteście)... Quote
irma Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 dzisiaj pocztą otrzymałam z dalekiego Sosnowca leki dla Serwa - może skończy się rozwolnienie - bardzo, bardzo dziękuję Edycie, która doradziła nam nową kurację sprawdzoną na jej psie Bonie poza tym pies w dobrym nastroju, w kojcu siedzieć nie chce, przynajmniej nie chce siedzieć tam sam - jeżeli leki pomoga i rozwolnienie minie będzie miał towarzystwo dzisiaj też byliśmy na spacerze, ale zdjęc nie roziłam a tak w ogóle to pomyślałam, że przez jakiś miesiąc nie będę pokazywac na dogo jego zdjęć - co Wy na to - potem będzie niespodzianka ? Quote
Toska Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 ;) [quote name='irma'] o matko kochana , a cóż to za uroczy uśmiech :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: i te ucholce rozjechane na boki :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Moriaaa Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Irmo kochana ,Serwulo piękny i jak widzę wiecznie uśmiechnięty chłopak:loveu: Quote
irma Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 to nie uśmiech - on broni SWOJEGO kamienia przed małym Pieguskiem Quote
Moriaaa Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Chłopak ,o ile dobrze pamiętam to już nie bardzo ma się czym tak szczerzyć...ale widzę,że jednak nie daje sobie "w kasze dmuchać":eviltong: Quote
adria Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 takie historie to moge czytać i czytać i czytać :loveu: A co do tych guzów chciałam tylko podzielić się swoim przypadkiem :) Mam suczke ONke, której co jakiś czas pokazują się w różnych miejscach "guzki"...takie czeresieńki ;) Weci stawiali różne diagnozy...tłuszczaki, cysty itp... i wszyscy chcieli kroić, aż wreszcie zdesperowana trafiłam na biopsje do zupełnie innego weta. Wbił igłe... a z guza zaczęła się sączyć "woda" (czysta, bezbarwna ciecz) reszta została wyssana strzykawką i guz się rozpłynął :crazyeye: Za jakiś czas pojawiła się podobna sytuacja w innym miejscu. Procedura ta sama i po guzie znowu ani śladu. I tak jest co jakiś czas. Na chwile obecną znam trzy ONki, które cierpią na taką przypadłość. Pozdrawiam :loveu: Quote
Aaliyah1981 Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 irma ty nas tu nie obsypuj takimi niespodziankami:) dzis przypadkiem spotkalam na spacerku jak szlam z moimi siersciuchami pania Hanie ,ktora wypatrzyla SErwa ale sobie pogadalysmy prosila ,zeby psiaka wysciskac:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.