Gajax Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Tak - psiak dojechał. zaraz będzie wiecej info tylko jak narazie się nie mogę dodzwonić do Agnieszki (rozmawiałam z córką Irmy - dziewczyny rozmawiają przed domem). Psiak ma się świetnie - tyle mi wiadomo na teraz.;) zaraz bedę dzwonić jeszcze raz więc proszę o time..;) Quote
Gajax Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 No - dodzwoniłam się.:) ale widzę że na forum zagościła Irma więc bedą wiadomości od źródła...:) Quote
irma Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 dojechali pies rozpacza za Agnieszką jest ciekawski i ogłupiały od ilości zmian jeszcze nie spotkał się z moimi psami obwąchał co się dało w ogrodzie, obsiusiał też wieści wieczorem - idę z nim pogadać Quote
Dabrowka Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Jestem pod ogromnym wrażeniem tempa, w jakim przeprowadziłyście całą akcję... Kłaniam się nisko i biję brawo :) A psu życzę zdrowia przede wszystkim. Bo szczęśliwą przystań znalazł w cudowny sposób. Quote
Elso Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 śl edzę wątek od początku i bardzo się cieszę że staruszek jest już u Irmy Quote
Tiger Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Nie napiszę nic nowego..... I będę sie powtarzac ,ale jesteście dziewczyny CUDOWNE !!!!!!!!!!:sweetCyb: :sweetCyb: To aż nierealne...... naprawdę......taka akcja..... w takim tempie....... dzien przed świętami...... CHYLĘ CZOŁA !!!!!!!!:modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: Quote
Camara Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 irma napisał(a):przestańcie pisac takie rzeczy o mnie bo się poryczę i jeszcze uwierzę w to co czytam, nadmę się jak balon z dumy i odfrunę w przestworza ....... irmo możesz sobie ryczeć i puchnąć z dumy :evil_lol: ale w żadym wypadku nie zgadzam się na odfruwanie w przestworza :shake: wręcz przeciwnie... ciebie trzeba sklonować... na dodatek wielokrotnie :lol: Quote
Dorothy Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Irma ale Ci fajnie!!!! Ja tez go chce wymiziac!!!! Usciski dla Ciebie i bandy!!!! Pisz !! Quote
lizka Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 tak, tak - czekamy na dalsze wiesci!!! :cool3: Quote
shami Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 można kciuki puscic Anioly nie kobiety...:iloveyou: Quote
brazowa1 Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Dopiero dzis weszlam na ten watek i szczeka mi opadla:sweetCyb: Myslalam,ze Irma juz osiagnela swoje apogeum pomagania psom,a tu sie okazalo,ze ona poszla jeszcze dalej niz nawet JA podejrzewalam. Irma,jestes wielka i cokolwiek powiesz nic tego nie zmieni. Po prostu,pies nie mogl trafic lepiej. Quote
irma Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 dziewczyny i chłopaki czy on ma imię bo jeżeli nie, to ma na imię Serwo dostał jeśc i został ubrany w czarno-niebieskie szeleczki teraz grzecznie śpi zdjęcia będa rano Quote
Dorothy Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Jasne ze moze byc Serwo, ciotka milych snow mu zycze i Wam tez!!!:loveu: Quote
Goswiek Posted April 15, 2006 Posted April 15, 2006 Witajcie, dopiero co się zarejestrowałam, o Dogomanii usłyszałam dzięki sprawie Szejka i jego walki z chorobą, to przecudpwne psisko. Teraz z zapartym tchem śledziłam ten wątek. To takie optymistyczne, że są jeszcze tacy ludzie jak Irma! Starsznie się cieszę :))))) Cały czas myślę o adopcji pieska, ale zawsze ktoś mi go wybijał z głowy, rodzice, teraz narzeczony (już niedługo mąż), ale w głębi serca zawsze byłam taką Dogomaniaczką. Mieliśmy kiedyś pieska, jamnika, ale gdy odszedł, rodzice nie chcieli już mieć następnego :shake: Jestem z Warszawy, służę na tym forum razie jakimiś drobnymi wpłatami. Nadejdzie czas, że i ja zaopiekuję się jakimś Kochaniem...Teraz nie mam jeszcze warunków. WESOLYCH ZDROWYCH I POGODNYCH SWIAT ZYCZE WSZYSTKIM! :multi: Świeżo-upieczona Dogomaniaczka Ciotka GOSIA Ps. A Serwo jest boski :) Słodkich snów wszystkim, Quote
mosii Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Irmo jestes niesamowita, jeszcze raz Gratuluje! Quote
AgaG Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Bardzo bardzo cudowne wieści. Irmo buziaki i słowa podziwu. :loveu: Quote
irma Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 raport w sprawie Serwa Zbójem także zwanego (on ma spojrzenie sympatycznego Zbója rozrabiaki) noc minęła jako-tako to znaczyże Zbój zwany też Serwem albo spał albo wył z tęsknoty za Agnieszką śniadanko to i owszem zjadł albo raczej wciągnął w ciągu sekundy rozwolnienie jeszcze niestety ma - dostał Enteramid, witaminy, zmielone siemię lniane w ciągu dnia albo śpi albo zaczepia wszystki ludzi, którzy tylko przechodzą obok niego z łąpami chyba nie najlepiej - zapewne ma dysplazję, ale to mu nie przeszkodziło przeskoczyć przez płot o wysokości ok 80 cm (to znaczy wlazł do kojca dla szczeniąt), potem wyłamał jedną sztachetke i teraz włazi przez dziurę, a właściwie do teraz bo właśnie mój TZ poszedł naprawić płotek - przez Zbója Serwuchem zwanego szczeniaki siedziały przez cały dzień w domu, ale chyba z tego są zadowolone po powrocie ze świątecznego śniadania poszłam do niego i spędziliśmy ok 1,5 godziny w ogrodzie - ja sobie strzygłam drzewko i gadałam do niego a on uprzejmie najpierw obszedł mnie wielokrotnie dookoła a potem grzecznie jak na dzentelmena przystało wysłuchiwał moich opowieści na razie siedzi w kojcu ponieważ wypuszczony do ogrodu szuka śladów swojej wczorajszej opiekunki i w ogóle mnie nie widzi więc najpierw posiedzimy sobie razem w kojcu, pies mnie zauważy a potem będziemy łazić luzem z Jaskrem juz się obszczekali - nawet tak niezbyt ochoczo a z pewnością bez zaciekłości Bajka i Irma przywitały go radośnie a Lotnik nie zauważył i olał (Lotnik ma wadę wzroku, chyba nieuleczalną - widzi tylko mnie i ewentualnie zauważy jeszcze mojego TZ i Oliwię - wczoraj zakochał się w Agnieszce i jej Tacie - nawet brzuszek dał do pomiziania co zdarzyło się po raz pierwszy odkoąd jest u nas - tzn nam daje brzuszek pomiziać ale do wczoraj nikomu poza nami) Quote
Aaliyah1981 Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 irma napisał(a):raport w sprawie Serwa Zbójem także zwanego (on ma spojrzenie sympatycznego Zbója rozrabiaki) noc minęła jako-tako to znaczyże Zbój zwany też Serwem albo spał albo wył z tęsknoty za Agnieszką śniadanko to i owszem zjadł albo raczej wciągnął w ciągu sekundy rozwolnienie jeszcze niestety ma - dostał Enteramid, witaminy, zmielone siemię lniane w ciągu dnia albo śpi albo zaczepia wszystki ludzi, którzy tylko przechodzą obok niego z łąpami chyba nie najlepiej - zapewne ma dysplazję, ale to mu nie przeszkodziło przeskoczyć przez płot o wysokości ok 80 cm (to znaczy wlazł do kojca dla szczeniąt), potem wyłamał jedną sztachetke i teraz włazi przez dziurę, a właściwie do teraz bo właśnie mój TZ poszedł naprawić płotek - przez Zbója Serwuchem zwanego szczeniaki siedziały przez cały dzień w domu, ale chyba z tego są zadowolone po powrocie ze świątecznego śniadania poszłam do niego i spędziliśmy ok 1,5 godziny w ogrodzie - ja sobie strzygłam drzewko i gadałam do niego a on uprzejmie najpierw obszedł mnie wielokrotnie dookoła a potem grzecznie jak na dzentelmena przystało wysłuchiwał moich opowieści na razie siedzi w kojcu ponieważ wypuszczony do ogrodu szuka śladów swojej wczorajszej opiekunki i w ogóle mnie nie widzi więc najpierw posiedzimy sobie razem w kojcu, pies mnie zauważy a potem będziemy łazić luzem z Jaskrem juz się obszczekali - nawet tak niezbyt ochoczo a z pewnością bez zaciekłości Bajka i Irma przywitały go radośnie a Lotnik nie zauważył i olał (Lotnik ma wadę wzroku, chyba nieuleczalną - widzi tylko mnie i ewentualnie zauważy jeszcze mojego TZ i Oliwię - wczoraj zakochał się w Agnieszce i jej Tacie - nawet brzuszek dał do pomiziania co zdarzyło się po raz pierwszy odkoąd jest u nas - tzn nam daje brzuszek pomiziać ale do wczoraj nikomu poza nami) jej moj tata caly czas mnie od dzis rana dopytuje jak tam pisak caly czas a kiedy beda fotki a jak sie czuje no pewnie jak juz zauwazylas to on taki psiarz jest ze szok!!kurcze cala droge staralismy sie aby do nas sie nie przyzywaczajal ale ciezko bylo bo juz na dzien dobry chcielismy zeby jechal w kuferku bo balismy sie ze przy jakims chamowaniu sobie zrobi krzywde(te jego lapki chore) ale wybral tylne siedoznko wiec cala droge grzecznie spal na nim lub siedizla po sordku nas czyli miedzy fotelami tak jak to robia czesto psy!!!ale naprawde byl super grzeczny nawet na postojach na przymusowe susiu!!co do biegunki to moze tood teog ,ze wkoncu dotaje porzadne jedzonko bo wiesz jak to bylo w schornie a to jednak zmiana pokarmu i wody to szok dla zoladka ale mam nadziej ,ze sie to z czasem uspokoi!!mnie tylko przerazila jego reakcja jak sie zatrzymywalismy pewnie zreszta Irma slyszlala jak rozmiawialismy przez telefon jak juz dojerzdzalismy bo on wpadl w jakas histerie:(zaczol tak skakac po samochodzie ze nie moglismy sobie z nim poradzic mam pewne podejzrzenia moze ktos go zamykal i zostawial bo on panicznie bal sie ze go zostawimy ito samo na postojach tak mi bylo go zal bo caly czas sie pilnowal a jak tylko za daleko odchodzilismy od samochodu bal sie ze go zostawimy:placz: dowiedialam sie tez troszke o jego histori w schornie byl od 1,5 roku jegowlasciciele go oddali wlasnie dlatego ze pies juz byl stary imial chore lapy tylko takich ludzi zatluc nie chce m isie tegokomentowac nawet!!:angryy: A CO do pieskow Irmy to naprawde cieplutko nas przyjely a Lotnik to dal sie wymiziac tak jak juz pisala Irma po brzyszku wiec chyba pierwsze lody zostaly roztopione:) Irma napisz mi ten list do przetlumaczenia!!! noi koniecznie pisz nam jak z pieskiem !!! Quote
Moriaaa Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Ja też z niecierpliwością czekam na nowe fotki:) I potwornie się ciesze że w końcu bedzie miał domek bo jest wyjątkowym psiskiem.No i mam prośbę do Irmy,proszę mocno wytulić Smierdziucha od cioci Kaji:) Aga proszę o info o pdobnych akcjach i jeśli bedzie potrzebna jeszcze jakaś pomoc(jakiś transporcik czy coś) do wal spokojnie do mnie:) Quote
irma Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Wy to chyba litości nie macie wymiziac, wytulic - a wiecie jak ja potem będę 'ślicznie pachniała jak tego Zbója Serwusiem zwanego wymiziam i wytulę - fuuuuuj od dzisiaj dostaje jeszcze ossopan - może na te nieszczęśne stawy pomoże we wtorek lub środę - wizyta wet'a - uszami wyobraźni słyszę jego słowa - "pani Haniu znowuuuuuu jakaś przybłęda ...." potem go zbada, wyda wyrok, że źle oj źle, potem przepisze leki i ... da nam rabat specjalny na schroniskową bidulę kolacja zjedzona, Royal Canin dla szczeniąt ras dużych - a co! niech chłopak poje sobie nafaszerowanej dobrze karmy + witaminy + ossopan + enteramid + omegan - zjadł nawet nie zauważyłam kiedy zdecydowałiśmy, że nie będziemy go kąpac przez jakiś tydzień - niech złapie równowagę, poje sobie trochę, nabierze sił a potem gdy będzie ciepło umyjemy go w ogrodzie bez żadnych prysznicy - w plastykowej niemowlęcej wanience, na początek choćby w samej wodzie teraz grzecznie śpi i nawet nie wyje - tfu tfu żeby nie zapeszyć Quote
agat21 Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Nie mam siły czytać całego wątku -tyle sie wydarzyło w ciągu niedługiego czasu, ale jestem znowu pod wrażeniem działań dogomaniackich :eek2: :sweetCyb: :Cool!: Irma - znowu Twoje ogromniaste serce :loveu: Aaliyah :Rose: Quote
Aga K Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Wiecie co ludziska,jak zobaczyłam tego biedaka to poryczałam sie jak bóbr,żałuję,że dopiero treraz zobaczyłam topik.Gratulasje !!! Dziewczyny,jesteście poprostu W I E L K I E !!!!!!!! :buzi::buzi::buzi::buzi::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::thumbs::iloveyou::klacz::klacz::klacz: Teraz rycze ze szczęście. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.